Reklama

Wiadomości

Rodzina z mocą Twórczego Słowa

Niedziela Ogólnopolska 38/2015, str. 18-19

[ TEMATY ]

media

Edyta Pawlowska / Fotolia.com

Świat mediów, w którym żyjemy, zbudowany jest ze słów, obrazów i dźwięków. Sporadycznie tylko pojawia się jeszcze jeden składnik naszej mediosfery – cisza. Jest on jednak zdominowany przez pozostałe składniki, a nawet całkowicie eliminowany.

Tegoroczne orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu papież Franciszek zatytułował: „Przekaz o rodzinie jako uprzywilejowanym miejscu spotkania w bezinteresownej miłości”. Temat orędzia nawiązuje do dwóch synodów poświęconych rodzinie – nadzwyczajnego, który miał miejsce w roku ubiegłym, i zwyczajnego, który odbędzie się w roku bieżącym. Swoją decyzję Papież uzasadnił w jednym zdaniu: „Rodzina jest pierwszym miejscem, w którym uczymy się porozumiewać”. Podstawowym narzędziem tego porozumiewania się jest słowo.

Przeczytaj także: Wyzwania medialne i zobowiązania wiary

Niezwykłość słowa

Wyjątkowa ranga słowa wyraża się przede wszystkim w tym, że jego fundamentem jest więź, która z kolei umacniana jest przez to słowo – podkreśla papież Franciszek. Oznacza to, że słowo i więź są korelatami, to znaczy – nawzajem się uzupełniają i jedno bez drugiego nie może funkcjonować. Widać to najwyraźniej na przykładzie rodziny. Słowa otrzymaliśmy od naszych przodków, żeby się później nimi dzielić. Wszystko odbywa się w tym celu, aby się porozumieć z innymi. Przy czym porozumiewanie się powinno prowadzić do odkrywania bliskości i jej dalszego budowania. To z kolei sprawia, że zmniejsza się dystans przez wychodzenie sobie naprzeciw i akceptowanie siebie nawzajem. Tylko w takim środowisku może się zrodzić przebaczenie, które jest siłą komunikacji międzyludzkiej. Jest ono wyrażane za pośrednictwem słów i prowadzi do wdzięczności. Przebaczenie rodzi też skruchę i wolę poprawy.

Reklama

Wyjątkową siłę oddziaływania oraz integracji międzyludzkiej wykazuje dialog. Obejmuje on również słuchanie, nie tylko mówienie. Dialog u badaczy budzi podziw, a nawet zachwyt. Są publikacje na Zachodzie, w których dialog nazywany jest cudem. Wbrew pozorom, sztuki dialogu mogą uczyć również media, które z natury są dialogiczne. Roli słowa w dialogu międzyludzkim nie można przecenić.

W sytuacji, gdy słowo staje się w rodzinie nośnikiem złorzeczeń, obmowy, niezgody i plotek, inne słowo ma szansę, żeby budować w takiej rodzinie środowisko, w którym również werbalnie przekazywany będzie dar błogosławieństwa. Wyraża on zawsze dobre życzenie i gotowość udzielania pomocy. Tylko w ten sposób można będzie „przerwać spiralę zła”, kształtując w rodzinie ducha braterstwa.

Porozumiewanie się w rodzinie może być utrudnione przez nowe media, gdy stają się czynnikiem powodującym unikanie słuchania, izolowanie się mimo obecności fizycznej czy lekceważenie faktu, że cisza jest integralną warstwą komunikacji, a pozbawione jej słowa tracą swoje bogactwo.

Reklama

Papież Franciszek w obliczu zagrożeń ze strony mediów i nieprawidłowego ich użytkowania proponuje podjęcie konkretnego zadania. Ma nim być nauczenie się sztuki opowiadania. Stwierdza nawet, że należy je traktować jako wyzwanie. Samo obcowanie z mediami, a tym bardziej „konsumowanie informacji”, nie wystarcza. Wszak proces informowania przez media upraszcza oraz przeciwstawia sobie istniejące różnice i stanowiska, wymuszając wybór jednej ze stron i nie prezentując pełnego obrazu rzeczywistości.

Cywilizacja słowa zagrożona?

Papież Paweł VI jako pierwszy zwrócił uwagę na fakt zagrożenia cywilizacji słowa. Podjął tę problematykę w swojej adhortacji apostolskiej „O ewangelizacji w świecie współczesnym”, ogłoszonej 8 grudnia 1975 r. W bieżącym roku mija 40 lat od tego wydarzenia.

Paweł VI przytacza w adhortacji opinię specjalistów, że cywilizacja słowa „jako nieskuteczna i nieużyteczna już się przeżyła, a obecnie następuje nowy styl życia – cywilizacja obrazu”. Papież staje w obronie cywilizacji słowa, podkreślając jego wyższość nad obrazem i większą skuteczność, szczególnie wtedy, gdy niesie z sobą „moc Bożą”. Jednocześnie informuje, że podjęto odpowiednie badania nad wprowadzeniem nowych środków do głoszenia Ewangelii. Przypomina też, że wciąż aktualne jest Pawłowe stwierdzenie: „Wiara rodzi się ze słuchania”. W związku z tym Paweł VI podkreśla, że „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”.

Pierwszy etap narodzin cywilizacji obrazu nastąpił w XIX wieku, gdy wynaleziono fotografię, a później film. Wiek XX dał telewizję, Internet i tzw. nowe media. Szybki rozwój technologii sprawił, że media ikoniczne („obrazkowe”) wciąż się doskonalą i liczebnie rosną.

W następstwie funkcjonowania cywilizacji obrazu pojawiły się niepokojące zjawiska w obrębie mediosfery. Spada systematycznie czytelnictwo książek, zamykane są biblioteki i punkty biblioteczne. Coraz szersze kręgi społeczeństwa stają się uzależnione od mediów (głównie od telewizji i Internetu). Poważne problemy mają Polacy z językiem polskim mówionym i czytanym. Ponad 70 proc. społeczeństwa nie rozumie w pełni tekstów, które czyta.

Wnioski i wskazania

Tegoroczne orędzie papieża Franciszka na Niedzielę Środków Społecznego Przekazu przynosi bogaty materiał do refleksji oraz do podejmowania stosownych działań.

• Z treści orędzia wynika, że w rodzinie szczególną rolę spełnia słowo. Jest ono obecne we wszystkich elementach środowiska rodziny. Dziecko przed swoim narodzeniem słyszy nie tylko „uspokajające bicie serca mamy”, ale również jej słowo, któremu towarzyszy otoczka najbardziej przyjaznych emocji. Jest ono tym bardziej ważne, że rodzina jest pierwszym i dlatego najważniejszym miejscem, w którym człowiek uczy się porozumiewać, a podstawowym środkiem porozumiewania się jest właśnie słowo.

• Rangę słowa podnosi fakt, że istnieje ścisły związek między nim a myśleniem człowieka. Są to korelaty, tzn. jedno bez drugiego nie istnieje. I tak człowiek wtedy rozwija i doskonali myślenie, gdy wyraża je w słowach. Jednocześnie zaś wtedy rozwija i doskonali swój język, gdy dynamizuje go swoją myślą. Walter J. Ong, jezuita, wybitny amerykański filozof i językoznawca, w refleksji nad słowem poszedł jeszcze dalej i głosił, że nie tylko sposób mówienia, ale też sposób komunikowania się wpływa na sposób myślenia człowieka. Nie jest więc obojętne, jaka jest jego kultura bycia czy kultura ducha, która jest duchem kultury. Dlatego np. prymitywne zachowania człowieka są nie tylko negatywnie oceniane przez najbliższe otoczenie, ale przede wszystkim obniżają poziom jego myślenia.

• Nad słowem należy permanentnie pracować. Tym bardziej że może ono dysponować wielką siłą. Stwierdzenie, że „mówić znaczy stwarzać”, dziś powszechnie przyjmowane, oznacza, że słowo jest formą twórczego działania, a więc wykazuje moc sprawczą. Aby można było wykorzystać tego rodzaju możliwości słowa, należy spełniać określone warunki. Ponieważ „słowo karmi się ciszą”, nie należy żałować czasu na ciszę i milczenie. Ponadto powinno się realizować radę światłych pedagogów: „Więcej czytać, mniej oglądać”. Radzi się też, żeby w miarę możliwości czytać „na głos”, co pomaga w poprawnym posługiwaniu się językiem.

• Nieprawidłowe korzystanie z mediów prowadzi do zubożenia języka. Można go odbudować i udoskonalić, praktykując narrację. Wskazuje się na jej dwa znaczenia: oznacza ona opowiadanie o czymś skierowane do drugiego człowieka oraz stanowi postać odtwarzania rzeczywistości i sposób jej rozumienia. Dlatego przyjmuje się powszechnie, że narracja rozwija człowieka umysłowo. Narracje zaś nazywane są „umysłowymi formami rozumienia świata”. Szczególne znaczenie wykazuje narracja w środowisku rodziny, w którym w dużej mierze kształtuje się tożsamość jednostki, dlatego liczy się tam jakość narracji, jej treść i częstotliwość. Nic dziwnego, że dziś opracowuje się specjalne programy z punktu widzenia „pedagogii narracyjnej”. W tym kontekście zrozumiały jest fakt, że w swoim orędziu papież Franciszek kilka razy mówi zachęcająco o narracji w rodzinie.

Na koniec przypomnijmy fragment przemówienia, które św. Jan Paweł II wygłosił w 1991 r. w Olsztynie. Zatytułowano je: „Wielka praca nad mową”: „Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeżeli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko”.

* * *

Bp Adam Lepa
Biskup pomocniczy senior archidiecezji łódzkiej, członek Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski

2015-09-15 13:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami (wywiad)

2020-09-19 09:57

[ TEMATY ]

media

abo Wacław Depo

Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności – powiedział w rozmowie z KAI abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.

Publikujemy treść wywiadu:

Ks. Mariusz Frukacz (KAI): Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia postawę mediów katolickich podczas epidemii, zwłaszcza w pierwszych miesiącach - czy właściwie towarzyszyły odbiorcom pomagając im dobrze przeżyć ten niezwykły czas?

Abp Wacław Depo: Myślę, że trzeba zacząć w szerszym kontekście od tego, iż pewnym ważnym progiem do przebicia się mediów katolickich, ale również w ogóle mediów, do świadomości ludzi wierzących był wybór Jana Pawła II i jego pielgrzymka do Ojczyzny. Kiedy nie mogliśmy bezpośrednio uczestniczyć w tych właśnie wydarzeniach, to wówczas poprzez przekaz radiowy i telewizyjny łączyliśmy się z tym misterium, które dokonywało się na naszych oczach, mimo że wówczas nie byliśmy wychowani do takiego głębokiego przeżycia wewnętrznego, na które dzisiaj możemy spojrzeć w sensie zadania czy to zrealizowanego do końca, czy też nie.

Aktualnie w czasie Mszy św., które były transmitowane wypowiadaliśmy modlitwę o komunii duchowej przyjęcia Pana Jezusa do swojego serca. To była modlitwa bezpośrednio odczytywana przez celebransa, ale każdy w niej mógł się odnaleźć myśląc o swoim pragnieniu sakramentalnego przyjęcia Pana Jezusa, jak również o samej więzi z Jezusem i o miłości do Jezusa. Słowa „kocham Cię Panie Jezu, bo Ty mnie kochasz, obdarowujesz sobą” wypowiadane w trakcie Eucharystii musiały, moim zdaniem, głęboko zapadać w świadomość ludzi, a zwłaszcza cierpiących, chorych i znajdujących się jakiejkolwiek potrzebie, jednocześnie będąc izolowani od innych osób w najbliższej rodzinie.

KAI: Czy z tego czasu płynie jakaś lekcja dla mediów? Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że należałoby utrzymać więzi pomiędzy proboszczem a parafianami stworzone dzięki transmisjom Mszy św., z tym, że teraz budowane wokół innych treści, np. krótkie katechezy, odpowiedzi na trudne pytania dotyczące wiary, kursy, dyskusje?

– Z pomocą przychodzi nam list kard. Roberta Sarah, który napisał: „Wróćmy z radością do Eucharystii”. Oczywiście ważny jest ten kontakt osobowy księdza proboszcza, jako głównego nie tylko celebransa Eucharystii, ale również moderatora życia religijnego i takich, czy innych spotkań, które się dokonywały, czy też dokonują z wiernymi, czy z danymi grupami. Myślę tutaj o grupach dzieci pierwszokomunijnych, czy też młodzieży bierzmowanej. Trzeba zaznaczyć, że tu pojawia się zadanie dla obydwu stron. W czasie pandemii księża proboszczowie wychodzili do wiernych z różnymi, nawet dosyć ekstremalnymi inicjatywami, tak jak przejazd przez wioski i święcenie pokarmów wielkanocnych. Uważam, że dzisiaj trzeba bardziej zwrócić uwagę na samą odwagę wyjścia do kościoła. Są oczywiście dalej obostrzenia sanitarne, których trzeba przestrzegać, ale musimy przełamać lęk, zwłaszcza poprzez decyzje rodziców, żeby z dziećmi i młodzieżą wychodzić do kościoła. Jesteśmy świadomi tego, że ogólna frekwencja na niedzielnych Mszach Świętych kształtowała się w okolicach 30 procent. Ten czas jest dla nas jakimś rachunkiem sumienia, że odizolowanie się przestrzenne jednak spowodowało jakieś lęki przed wejściem do kościoła, a potem korzystaniem z sakramentu Eucharystii i pokuty.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup panoramę polskich mediów katolickich i panujący w tej sferze pluralizm? Czy ten stan jest optymalny czy czegoś tu, według Księdza Arcybiskupa, brakuje?

– Odpowiem nieco zdumiewająco, a nawet nieco prowokacyjnie. Jest to nasza praca aż do końca świata. Dlatego, że widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami, które są, w takiej czy innej panoramie, propozycją dla ludzi, też przecież podmiotem takiego, czy innego filmu, adresu, czy celebracji eucharystycznych, innych nawet form, takich jak publiczne dyskusje, to jest niezmiernie przytłaczająca część mediów takich, które są komercyjne i inspirowane przez takie, czy inne sieci, już nie mówiąc o ośrodkach bardzo mocno finansowanych z różnych źródeł. Ta panoramiczność wyjść naszych katolickich mediów jest naprawdę zaledwie w jakimś początkowym stopniu wystarczająca, ale podkreślam, pomimo iż telewizja Trwam będzie na multipleksie, czy też radio Maryja, to jednak dysproporcja jest mocno widoczna.

KAI: Jaka powinna być główna intencja polskich katolików w Dniu modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu?

– Tutaj posłużę się, jak wiele razy czynię to w moim nauczaniu, taką triadą papieską: prawda, zaufanie, wspólnota. Jeśli będziemy sięgać do źródeł prawdy, nie będziemy przyjmować tego, co idzie od świata, że żyjemy już w cywilizacji światowej, czy europejskiej postprawdy, że prawda jest relatywna i nie ma prawdy absolutnej, a co dopiero powiedzieć nadprzyrodzonej, czyli więzi z Bogiem osobowym, to wtedy nie będzie stopnia zaufania do siebie pomiędzy ludźmi, bo na jakim fundamencie będzie można budować zaufanie do siebie, jeśli będziemy rozmijać się z prawdą o naszej ludzkiej naturze, chociażby mężczyzny i kobiety, o wspólnocie rodzinnej. A co dopiero mówić o wspólnocie międzynarodowej, a poczynając od wspólnoty narodowej. Jak odróżnić to, co jest dzisiaj niesłusznie i fałszywie interpretowane, że wspólnota narodowa jest określana nacjonalizmem, atakującym i wykluczającym inne wspólnoty. I to jest zadanie, które nas dzisiaj niestety przytłacza, ale musimy ten ciężar przyjąć i wyprostowywać również swój sposób myślenia, mówienia, a tym samy budowania odpowiedzialności za wspólnotę ludzką i kościelną.

KAI: W dzisiejszych czasach coraz większa jest liczba księży obecnych w social mediach, na portalach społecznościowych, jak: YouTube, Facebook, Twitter. Jak jest rola kapłana i jego obecności w tej przestrzeni medialnej?

– Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności. Jeśli nasze zaangażowanie w mediach ogranicza się do wypowiadania własnego nieraz takiego, czy innego sposobu pojmowania danej prawdy, wtedy to nie służy niestety dobru ogólnemu. Odwołam się tutaj, do takiego wprost żądania młodzieży francuskiej w spotkaniu z Janem Pawłem II. Wprost wówczas powiedziano: „Ojcze nie mów nam o przykazaniach, o przepisach i Kościele jako instytucji, ale podaj nam motywy i racje życia”. Wtedy Ojciec Święty wypowiedział: „Jedyną Prawdą, motywem i racją życia jest dla nas Jezus Chrystus”. I to nie jest żadna idea, czy ideologia. To nie jest nawet przykazanie. Tylko to jest żywy Bóg, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. I wszedł w nasze realia życiowe, które musimy dzisiaj mierzyć Jego miarą, jako Boga i Człowieka, a nie swoim takim, czy innym odczuciem.

KAI: Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

USA: Ministerstwo Sprawiedliwości poparło diecezję w procesie o zwolnienie homoseksualisty

2020-09-12 13:06

[ TEMATY ]

USA

sądownictwo

Archiwum

Amerykańskie Ministerstwo Sprawiedliwości poparło decyzję katolickiej archidiecezji Indianapolis, która zwolniła z pracy nauczyciela-geja. Sprawa dotyczy 35 letniego Joshuy Payne-Elliotta, uczącego lingwistyki oraz nauk społecznych w Liceum Katedralnym w Indianapolis, w stanie Indiana. Payne-Elliott, będący w stałym związku z innym mężczyzną, po opuszczeniu szkoły wytoczył archidiecezji proces o „szkody emocjonalne” i „utratę dobrego imienia”.

W wydanym 8 września 35 stronicowym uzasadnieniu, ministerstwo powołało się na Pierwszą Poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych z 1791 r., która zapewnia wolność wyznawania religii. Stwierdzono, że „archidiecezja, podobnie jak inne podobne instytucje ma prawo zatrudniać na ważnych stanowiskach tylko te osoby, których przekonania i sposób życia są zgodne z zasadami religijnymi.”

Podkreślona została też klauzula „wyjątków” oraz „ochrony instytucji religijnych przed ingerencją władz w dziedzinie zatrudniania i zwalniania pracowników: „Szkoła katedralna w Indianapolis podlega tej kategorii, gdyż chodzi tu o formację religijną uczniów. Kontynuacja zatrudnienia tego nauczyciela byłaby ingerencją w prawo archidiecezji do publicznego wyrażania nauczania Kościoła na temat małżeństwa”.

Joshua Payne -Elliott od kilku lat jest w związku z innym gejem, Laytonem Payne-Elliottem, który do tej pory jest zatrudniony w innej szkole katolickiej: Brebeauf Jesuit Preparatory School.

Archidiecezja w dyrektywie przesłanej do obu szkół zażądała zwolnienia nauczycieli otwarcie deklarujących swój homoseksualizm. W przeciwnym wypadku, jak napisano, „szkoły te utracą status instytucji religijnej.” Joshua Payn-Ellliot nie jest jedynym zwolnionym przez archidiecezję gejem.

Podobny proces wytoczyły Kościołowi dwie nauczycielki z Liceum Roncalli, żyjące w związku lesbijskim oraz inny nauczyciel, który choć nie jest gejem, został zwolniony za „publiczne popieranie nauczycielek-lesbijek”.

Według komentarza telewizji NBC, od 2017 r. gdy władzę przejął prezydent Trump jego administracja zaczęła traktować priorytetowo kwestię wolności religijnej. Niedawno Ministerstwo Sprawiedliwości poparło też pewnego piekarza ze stanu Kolorado, który odmówił przygotowania tortu weselnego na wesele pary homoseksualnej i został z tego powodu pozwany do sądu.

CZYTAJ DALEJ

Spotkanie młodzieży

2020-09-19 21:00

ks. Wojciech Kania

Tegoroczne obchody ku czci św. Stanisława Kostki, patrona polskiej młodzieży odbyły się przy kościele Ducha Świętego w Staszowie.

Ze względu na obostrzenia epidemiczne miały one charakter jednodniowy i przybyli na nie tylko reprezentanci młodych z Diecezji Sandomierskiej. Tegorocznym hasłem spotkania były słowa św. Jana Pawła II „Jesteście przyszłością Kościoła”.

Spotkanie rozpoczęło się od rejestracji przybyłych grup oraz zawiązania wspólnoty.

Mszy św., koncelebrowanej przez licznych kapłanów, przewodniczył bp. Krzysztof Nitkiewicz. Uczestniczyli w niej przedstawiciele władz miasta i lokalnej społeczności. W wygłoszonej homilii, biskup mówił o determinacji św. Stanisława Kostki w realizacji otrzymanego od Boga powołania. Przytoczył słowa św. Jana Pawła II, który porównał jego życie do biegu na przełaj, aby osiągnąć świętość.

– Jeśli Bóg pozwoli, macie przed sobą jeszcze długie lata. Nie straćcie jednak ani chwili. Spełniajcie marzenia, planujcie, stawiajcie sobie cele. Pomimo naszych słabości, musimy starać się zawsze trwać w tym co należy do Boga, w Jego świecie, którym jest miłość, dobro pokój – powiedział kaznodzieja. Zauważył, iż takim miejscem jest Kościół Chrystusowy.

Po homilii Biskup Nitkiewicz pobłogosławił nowych ministrantów, którzy po skończonym kursie zostali powołani do posługi lektorów.

Aby nabrać sił na dalsze świętowanie został dla młodych przygotowany posiłek, a następnie wystąpił zespół Mate.o/Tu.

Cieszę się, że przynajmniej w takiej formie, jednodniowej mogliśmy się spotkać tu w Staszowie, bo to zawsze jest dla mnie wielka radość, kiedy mogę się modlić wspólnie z ludźmi z całej diecezji – powiedziała Karolina.

Mateusz zaznaczał, że dzięki takim spotkaniom ładuje swoje akumulatory do nauki w szkole, ale również do tego aby zawsze mówić Panu Bogu tak.

Zakończeniem spotkania młodych był Wieczór Uwielbienia z adoracją Najświętszego Sakramentu. Śpiewy prowadziła młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz Ruchu Światło Życie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję