Dzisiaj szczególne powody do radości mają dzieci. Odwiedził ich przecież św. Mikołaj, biskup z Miry. Patrząc na ich zadowolone buzie i poekscytowanie, mimowolnie się uśmiechaliśmy i od razu świat wydawał się nam lepszy, a ludzie życzliwsi. Aż tak, że chcieliśmy robić wielkie, dobre rzeczy, przenosić przysłowiowe góry.
A mamy ku temu okazję, przeżywamy bowiem kolejną niedzielę Adwentu, czasu oczekiwania na przyjście Maleńkiej Miłości – Bożego Dziecka. Ono przecież, a może przede wszystkim motywuje nas niejako do wielkich zmian i postanowień w naszym życiu. Poprawienia relacji, oczyszczania duszy, czynienia dobra na rzecz bliźniego. To prawda, wymaga to wysiłku i trudu, ale w ostatecznym rozrachunku się opłaca. Wówczas bowiem 24 grudnia wieczorem świat rozbłyśnie dla nas feerią barw, a my będziemy jak te małe dzieci 6 grudnia – szczęśliwi, wolni od trosk i zmartwień. W naszych sercach zagości spokój i prawdziwie narodzi się Zbawiciel. Nasz Pan.
Uzależnienia będą zawsze w Polsce aktualnym tematem, zwłaszcza że do tych niegdysiejszych trzeba, niestety, ciągle dopisywać nowe.
Pełnia lata – co prawda nieco kapryśnego, ale jednak. Wokół komentuje się wyniki wyborów, wielu obawia się jesiennego nawrotu pandemii – a my o nałogach, uzależnieniach, sprawach trudnych, które ludzie uważają za wstydliwe i mówią o nich niechętnie. Skoro wakacyjny luz sprzyja popadaniu w rozmaite uzależnienia, warto zadać pytanie: ludzie piją, ćpają, zdradzają się, samookaleczają, krzywdzą – bo...? Bo co? Chcą o czymś zapomnieć? Zagłuszyć jakiś ból, coś sobie zrekompensować, np. brak miłości? Uleczyć jakiś kompleks? A może kogoś ukarać?
Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
13. Gminny Konkurs Tradycji Wielkanocnych - Trzebicz
Prezentacja ręcznie wykonanych ozdób wielkanocnych już na stałe wpisała się w kalendarz lokalnych wydarzeń kulturalnych. Mieszkańcy podtrzymują tradycje świąteczne, włączając najmłodszych w poznawanie i podtrzymywanie dziedzictwa związanego ze zwyczajami wielkanocnymi.
– Do udziału w konkursie zaproszono mieszkańców w różnych kategoriach wiekowych. Swoje prace mogli zaprezentować zarówno najmłodsi uczestnicy: dzieci do 5. roku życia oraz przedszkolaki, jak i uczniowie szkół podstawowych, młodzież szkół ponadpodstawowych, osoby dorosłe, a także delegacje reprezentujące stowarzyszenia, koła gospodyń wiejskich (...).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.