Reklama

Jedyne takie muzeum

2016-01-28 10:12

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 5/2016, str. 6-7

Archiwum MJPII i PW

Na tej wystawie zobaczymy wiele zaskakujących eksponatów. Także takich, których istnienia nikt się nie domyślał. Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego już wkrótce zostanie otwarte

W powstającym w Wilanowie muzeum praca wre. Muzealnicy cały czas gromadzą kolejne pamiątki po dwóch największych Polakach XX wieku. Ale ich zadaniem jest również opracowanie spuścizny po św. Janie Pawle II i Prymasie Wyszyńskim. W praktyce oznacza to benedyktyńską pracę porządkowania zgromadzonych i wciąż napływających dokumentów, pism, zdjęć, gazet i wielu innych przedmiotów. Każdy z eksponatów musi zostać zabezpieczony oraz opisany według szczegółowych archiwalnych zasad.

Gryps z Łubianki?

Podczas opracowywania prywatnego archiwum Prymasa Tysiąclecia jedna z pracownic muzeum znalazła niewielką, poszarzałą od starości kopertę. Wyglądała ona, jakby ktoś zrobił ją odręcznie. W środku znajdował się strzępek bawełnianego płótna. Na materiale drobnym maczkiem został napisany list, a właściwie krótka wiadomość skierowana do Marii i Jadwigi Nowowiejskich.

Autorem grypsu był zmarły 90 lat temu abp Jan Cieplak. Zakonspirowany list kapłan napisał prawdopodobnie wówczas, gdy był więziony na Łubiance.

Reklama

– Nie wiedzieliśmy o istnieniu tego dokumentu– przyznaje w rozmowie z „Niedzielą” Piotr Strasz, zajmujący się w muzeum digitalizacją zbiorów. – Nadal staramy się ustalić, w jaki sposób i kiedy gryps trafił w ręce kard. Wyszyńskiego? Ale z całą pewnością możemy stwierdzić, że jest on kolejnym potwierdzeniem tego, iż Prymas żywo interesował się osobą Sufragana Mohylewskiego. A przypomnę, że to z inicjatywy kard. Wyszyńskiego doszło do otwarcia procesu beatyfikacyjnego kapłana, który przeszedł piekło komunizmu – dodaje Strasz.

Zdjęcie z saszetki i brewiarz z Komańczy

Wystawa główna muzeum znajdzie się niemal 30 metrów nad ziemią, w pierścieniu okalającym Świątynię Opatrzności Bożej.

W zamyśle twórców ekspozycja ma podtrzymywać żywą pamięć o Papieżu Polaku i Prymasie Tysiąclecia oraz ich roli w dziejach Polski i świata. Autorzy pokażą św. Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego nie tylko jako bohaterów walczących o godność człowieka i niezależność Kościoła, ale przede wszystkim jako żywych ludzi, borykających się z niełatwymi okolicznościami historycznymi. Aby ten cel osiągnąć pracownicy muzeum poszukiwali eksponatów, które szczególnie młodym ludziom, przybliżyłyby mroczne klimaty PRL.

Z pomocą muzealnikom przyszła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która przekazała dwa aparaty szpiegowskie. Jeden z nich ma dodatkowe stelaże, dzięki którym można go zamontować pod płaszczem i robić zdjęcia przez specjalny guzik. Natomiast aparat „Robot IIa” chowa się do specjalnej saszetki. I z takiego ukrycia można robić zdjęcia ludziom, bądź fotografować dokumenty.

W ręce muzealników trafił też zbiór dokumentów i pamiątek po Prymasie. Wśród nich były m.in. książki, łyżka i brewiarz z okresu, kiedy kard. Wyszyński był więziony.

– Kiedy biorę do ręki brewiarz, który Prymas miał w Komańczy, to oczyma wyobraźni widzę Go zmierzającego do figury Matki Bożej Leśnej, znajdującej się nieopodal klasztoru i żarliwie modlącego się za Ojczyznę – mówi „Niedzieli” Monika Słęcka, kustosz muzeum.

Delikatnie, jak z jajkiem

Ze wszystkimi eksponatami muzealnicy muszą obchodzi się delikatnie, aby ich nie zniszczyć. W zbiorze są jednak artefakty, które wymagają szczególnej delikatności, jak np. wydane w 1933 r. „Dzieła Juliusza Słowackiego”.

Eksponat ten przebył bardzo długą drogę. Księga została zniszczona – nadpalona i podziurawiona przez kule – w czasie Powstania Warszawskiego. W 1999 r. Maria i Janusz Nowiccy podarowali księgę Papieżowi. Do wilanowskiego muzeum eksponat dotarł zaś z Rzymu.

Innym zaskakującym eksponatem jest niemal 70-letnie kacze jajo z namalowaną na skorupie włocławską katedrą. Po bokach namalowana została czerwona tasiemka z baziami i złotym dzwonkiem. Są też życzenia dla Biskupa.

Pisankę zrobiły siostry Maryi Niepokalanej w 1947 r. Zakonnice prezent podarowały bp. Wyszyńskiemu. A on abp. Bolesławowi Pylakowi, który po latach oddał pamiątkę do wilanowskiego muzeum.

– Cały czas dostajemy pamiątki po Papieżu i Prymasie od osób prywatnych. I przyznam, że bardzo liczymy na kolejne – mówi kustosz Monika Słęcka.

Jeśli ktoś z Czytelników „Niedzieli” ma jakieś pamiątki do przekazania, to proszę zadzwonić do biura muzeum i umówić się na spotkanie. Tel. (22) 201-97-14.

Tagi:
muzea muzeum

Reklama

Znaleziska z Ochędzyna Starego

2019-10-29 12:48

Zofia Białas
Edycja częstochowska 44/2019, str. 8

Zofia Białas
Na razie nie wiemy, do kogo należały odnalezione przedmioty

W Muzeum Ziemi Wieluńskiej 15 października nastąpiło przekazanie przedmiotów z ekshumacji w Ochędzynie Starym w gminie Sokolniki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem