Wielki rzymski marsz w obronie tradycyjnego modelu rodziny, sprzeciwiający się zrównaniu związków jednopłciowych z małżeństwem oraz prawu do adopcji dzieci przez związki jednopłciowe przeszedł przez Rzym. Według organizatorów, w „Family Day” wzięło udział 2 mln osób. Mniej przychylni obserwatorzy ograniczali liczbę uczestników do 200 tys. W każdym razie głos milczącej większości przeciwko oderwanym od życia głosom polityków był wyraźny.
Oprócz tego, na co zwrócił w swym komentarzu uwagę znany amerykański watykanista John L. Allen Jr., wydarzenie to było dowodem na jeszcze jeden ważny fenomen. Organizował je wyłącznie laikat. Włoskie gazety nie ustawały w dociekaniach o poparciu Papieża. Liczyły też biskupów, którzy mieli wziąć udział w marszu. Organizatorzy pokazali jednak, zgodnie ze wskazaniami papieża Franciszka, że chcą sami wziąć odpowiedzialność za swoje przekonania wypływające z wyznawanej wiary. Wręcz zniechęcano zorganizowane ruchy, w tym także ruchy religijne, do zbiorowego uczestnictwa w marszu. Był on dla wszystkich. Dla amerykańskiego dziennikarza to dowód na pewną zmianę w myśleniu włoskiego laikatu, który nie potrzebuje już pilotowania swoich działań przez biskupów, ale sam w zgodzie z nauką Kościoła jest zdolny wziąć odpowiedzialność za swoją wiarę i religię.
Lekarka Livia Tossici-Bolt została skazana za naruszenie „strefy buforowej” w pobliżu ośrodka aborcyjnego w Bournemouth. Jej przestępstwo? Zaoferowanie rozmowy. Na tabliczce, którą trzymała, widniało: „Jestem tu, żeby porozmawiać, jeśli chcesz”.
Dr Livia Tossici-Bolt, pochodząca z Włoch, została postawiona przed sądem 5 i 6 marca pod zarzutem naruszenia „strefy bezpieczeństwa” ustanowionej wokół kliniki aborcyjnej w Bournemouth.
Historia z długą deską, zarówno na podłodze, jak i zawieszoną między dachami, doskonale ilustruje, jak różne sytuacje mogą wywoływać w nas strach. Choć deska jest ta sama, perspektywa zmienia wszystko. Lęk staje się narzędziem, które może nas paraliżować i ograniczać nasze działania. Tak jak w życiu, gdzie nowe wyzwania mogą wydawać się przerażające, ale ich pokonanie otwiera przed nami nowe możliwości.
Przeszłość często niesie ze sobą bagaż, który może nas przytłaczać, ale warto pamiętać, że trudne doświadczenia mogą prowadzić do przemiany. Historia Jacques’a Fescha, który w celi więziennej przeżył nawrócenie i odnalazł wiarę, jest tego dowodem. Nawet w najtrudniejszych chwilach Bóg może działać, przynosząc dobro z pozornie negatywnych sytuacji.
Ponad 50 mężczyzn wzięło udział w 73. edycji Męskiego Różańca ulicami Piotrkowa Trybunalskiego. Jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca, mężczyźni modlili się i śpiewali pieśni religijne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.