Reklama

Niedziela w Warszawie

Co jest pewne?

Niedziela warszawska 7/2016, str. 1

[ TEMATY ]

edytorial

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zawsze, ilekroć chcę pisać o bł. ks. Popiełuszce, moi redakcyjni koledzy na kolegium protestują! I kolejny raz tłumaczą mi, że nasi Czytelnicy nie zdzierżą więcej tekstów na ten temat, i że to tylko mnie interesuje, bo od 20 lat badam życie i działalność ks. Jerzego. Natomiast ja za każdym razem, gdy uczestniczę w różnych spotkaniach na ten temat, przekonuję się, jak bardzo żywy jest ten temat wśród ludzi i jak wielkie jest pragnienie ostatecznego wyjaśnienia tej zbrodni. Jakby to była powinność pokolenia, które pamięta jeszcze ks. Popiełuszkę.

Tak było ostatnio na promocji „Zapisków” ks. Jerzego, gdzie toczyła się długa dyskusja nad koniecznością wyjaśnienia tej zbrodni. Bo przecież tak naprawdę wiedzę na ten temat mamy wyłącznie od zabójców. Wiemy tyle, ile przekazali oni na procesie toruńskim w 1985 r. A że były to kłamstwa, do tego mocno zmanipulowane, to przecież oczywiste (czytaj na str. III – wypowiedź ks. Jana Sikorskiego). Stąd powinnością historyków jest prowadzenie badań na ten temat i docieranie do prawdy. Pewne bowiem jest jedno: że ks. Jerzy jest męczennikiem za wiarę. Resztę okoliczności trzeba wyjaśnić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-02-11 10:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powód

Ciągle się czymś zamartwiamy – często ma to odzwierciedlenie w naszej trudnej codzienności, a często po prostu dlatego, że tak jest skonstruowana ludzka natura. Goniąc za ułudami szczęścia, tracimy z pola widzenia to, co naprawdę jest ważne i cenne w naszym życiu. Co więcej, smutasami jesteśmy nawet w kościołach. Teraz przeżywamy okres Wielkiego Postu – ten stan jest więc niejako uzasadniony; czas 40-dniowego wyciszenia, refleksji, kiedy towarzyszymy Jezusowi na Golgocie, ma nas wszak zaprowadzić do pełnego nadziei i radości Poranka Zmartwychwstania. Gorzej, jeśli i po tym czasie dalej pozostaniemy pesymistami w wierze. Dziś Niedziela Radości – „Laetare”. Tak dla przypomnienia, że jako dzieci Boże mamy nie zniechęcać się naszymi upadkami i grzechami, bo jesteśmy kochani – mimo wszystko i z całą mocą. I to przez Boga samego. Czy potrzeba lepszego powodu do radości?
CZYTAJ DALEJ

Cześć oddawana aniołom spływa na Boga, bo ich blask świadczy o wielkości Tego, który ich stworzył

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Stanisława Zbojnowicza: "Ludzie mówili, że to był męczennik konfesjonału"

2026-09-29 09:42

[ TEMATY ]

ks. Stanisław Zbojnowicz

PAP/Darek Delmanowicz

W poniedziałek, 28 września 2026 r., w kościele pw. św. Mikołaja przy Jarosławskim Opactwie rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. Stanisława Zbojnowicza, zmarłego tragicznie w wyniku ataku nożownika - informuje Radio Fara.

Eksporcie w intencji zmarłego kapłana przewodniczył Metropolita Przemyski abp Adam Szal. We wstępie do Mszy Świętej hierarcha zapraszał do starań o wzajemną miłość i pokój.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję