Film „Pokój” w reżyserii Lenny’ego Abrahamsona rozpoczyna się w odciętym od świata zewnętrznego pomieszczeniu, gdzie matka i jej syn są więzieni przez samotnego maniaka. Pięcioletni Jack wychował się w tym miejscu i myśli, że po drugiej stronie ścian jest pustka, że pokój, w którym mieszka od urodzenia, jest całym światem, a obrazy pokazywane w telewizji są sztuczne. Wreszcie matka, obawiająca się o życie syna, decyduje się powiedzieć mu prawdę i z jego pomocą podjąć walkę o wyjście na wolność.
Ale gdy już się to udaje, okazuje się, że powrót do normalnego życia bywa trudniejszy niż życie w więzieniu. Matka Jacka, rozbita psychicznie i emocjonalnie, nie umie się odnaleźć na wolności. Brie Larson, znana amerykańska aktorka i piosenkarka, otrzymała za główną rolę w tym kanadyjsko-irlandzkim filmie Złoty Glob, a sam obraz znalazł się w gronie faworytów do czterech Oscarów. Polska premiera „Pokoju” zbiegła się z ogłoszeniem decyzji Amerykańskiej Akademii Filmowej.
ALICJA DOŁOWSKA: - Bardzo szybko po katastrofie smoleńskiej poinformował Pan opinię publiczną o zamiarze nakręcenia filmu o tej tragedii. Co powodowało Panem, by nie czekać na ostateczne ustalenia?
Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech
Kilka kościołów w diecezji Pozzuoli zostało uszkodzonych w wyniku piątkowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 4,7 na Polach Flegrejskich koło Neapolu. Niedzielne Msze św. odprawiano tam na świeżym powietrzu.
Wszystkie świątynie są monitorowane pod kątem ewentualnych zniszczeń przez Diecezjalne Biuro ds. Dziedzictwa Kulturowego, kierowane przez ks. Roberto Della Roccę. Wczoraj rano biskup diecezji Pozzuoli, Carlo Villano wziął udział w spotkaniu z Centrum Koordynacji Pomocy, któremu przewodniczył prefekt Neapolu, Michele di Bari. Wśród obecnych był też prezydent regionu Kampania, Roberto Fico.
Nasz kraj ma piękną historię, pełną pięknych ludzi. Tylko czy w zalewie wojennych sylwetek nie zapominamy o tych, których historia życia mogłaby posłużyć za temat do niejednego dobrego filmu. Co zresztą się już działo. Takim człowiekiem z pewnością był o. Maksymilian Kolbe, wyjątkowo odpowiedni wzór odwagi, mądrości, pracy i poświęcenia dla dzisiejszych młodych chłopaków.
Dziś łatwo pomylić siłę z hałasem. W mediach społecznościowych twardzielem zostaje ten, kto najgłośniej krzyczy, najostrzej odpowiada albo imponuje pieniędzmi. Tymczasem prawdziwa siła bardzo często jest cicha. Nie potrzebuje poklasku ani kamer. Taką siłę miał właśnie ojciec Maksymilian Kolbe. Rozpoczęła się właśnie nowenna przed jego wspomnieniem. Kim był?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.