Parę podobnych książek już było. Autor, któremu ujawniono jego teczkę w IPN, konfrontuje ją ze swoją wiedzą i wspomnieniami. Wychodzi kawał niezłej autobiografii, mocno osadzonej w rzeczywistości PRL-u, którego hersztowie sporo sił i środków poświęcali na inwigilowanie obywateli, niekoniecznie tuzów opozycji. Jacek Wagner był (i jest do dziś, z przerwą w latach 80. ub. wieku) dziennikarzem dość niepokornym, z nieodpowiednimi kontaktami, i to wystarczyło do założenia teczki, obserwacji i prób zwerbowania go na agenta, który miałby donosić na innych niepokornych.
Autorowi, nazwanemu przez bezpiekę „figurantem ze sprawy o kryptonimie «Reporter»” (stąd tytuł książki: „Kryptonim «Reporter». Wspomnienia figuranta”), udało się – w gawędziarskiej formie – opowiedzieć o czasach PRL-u z ich duszną atmosferą, czasem grozą, ale także z parcianymi niedoróbkami tutejszej... wersji komunizmu. Wagner w ciekawy sposób opisuje dawne środowisko dziennikarskie, pokazując ludzi współpracujących ze służbami dobrowolnie, donoszących na kolegów i polecających swe usługi na przyszłość.
Nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego w Sandomierzu ukazał się Rocznik Jubileuszowy Diecezji Sandomierskiej. To kolejne dzieło, tym razem książkowe, wpisujące się w obchodzony jubileusz 200-lecia powstania diecezji. Jest to swojego rodzaju kompendium wiedzy o przeszłości i teraźniejszości diecezji.
Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.
Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
Ponad 1500 mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino św. Józefa - nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 km, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.
Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.