Reklama

Dokąd na wakacje

Ciągle w podróży

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szykuje mi się pracowite lato, bo przygotowuję 10 programów dla telewizji i co tydzień jestem w innym kraju – mówi znany aktor i podróżnik Tadeusz Chudecki. – Niedawno byłem w Grecji, teraz wróciłem z Neapolu. Nie za bardzo da się w czasie tych wyjazdów wypocząć – ocenia – bo trudno o to, gdy jedzie się do pracy i biega z kamerą po słońcu.

Także w „Lecie z Radiem”, mam swoją krótką audycję. Co tydzień opowiadam w niej o innym miejscu, w którym byłem – a to o Portugalii, a to o Włoszech, Hiszpanii czy Maroku – dodaje. – Mógłbym raczej powiedzieć, że po takich wakacjach przyda mi się wypoczynek. Lubię jednak taką pracę i to, że jestem permanentnie w podróży i w ruchu. Gdy mam kilka dni przerwy w próbach, spektaklach, kupuję sobie tani bilet lotniczy i staram się wypocząć, coś zobaczyć – a to Cypr, a to Kadyks czy Carcassonne.

Żeby odpocząć – uważa Tadeusz Chudecki – trzeba nieustannie zmieniać program i rytm. – Jak poleżę sobie na plaży – co lubię, gdy trwa to trzy-cztery godziny, a nie dwa tygodnie – to chce mi się coś zobaczyć, pójść do knajpy i zjeść coś dobrego, pójść do muzeum, do aquaparku, popodglądać przyrodę, zwierzęta – np. niedawno obserwowałem na Zakintos, jak żółwie składają jaja. Ludzie często, gdy już pojadą na wczasy tzw. all inclusive, siedzą, jedzą i piją. Zamiast oglądać świat, korzystać z plaż, ze sportu, z trekkingu, odwiedzać ciekawe miejsca – nie ruszają się z hotelu. Nie znoszę czegoś takiego, nie lubię też wyjazdów zorganizowanych. Gdy organizuję je sobie sam, robię to, co lubię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-06-29 08:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Historia dwóch kobiet, która zmienia myślenie

2026-07-31 07:44

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Jeśli czegoś ci brakuje to często jest to początek wielkiej historii, a nie koniec.

Kiedy na wiedeńskim dworze zabrakło głównego kucharza, młody Franciszek Sacher stanął przed zadaniem, do którego pozornie nie był przygotowany. To właśnie z tej trudnej sytuacji narodził się jeden z najsłynniejszych tortów świata. Czasem również w naszym życiu Bóg pozwala, by czegoś zabrakło — nie po to, by wszystko się skończyło, lecz by mogło rozpocząć się coś, czego sami nigdy byśmy nie zaplanowali.
CZYTAJ DALEJ

Idziemy zaprosić Maryję do naszej diecezji

2026-08-01 14:00

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Adam Bałabuch

piesza pielgrzymka diecezji świdnickiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Pątniczki wyruszyły ze Świdnicy z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, do której pielgrzymi dotrą 8 sierpnia.

Pątniczki wyruszyły ze Świdnicy z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, do której pielgrzymi dotrą 8 sierpnia.

Blisko tysiąc pątników wyruszyło 1 sierpnia ze świdnickiej katedry na Jasną Górę. Przed nimi osiem dni modlitwy, wysiłku i drogi, która ma prowadzić nie tylko do częstochowskiego sanktuarium, lecz przede wszystkim do Chrystusa.

23. Piesza Pielgrzymka Diecezji Świdnickiej rozpoczęła się od Eucharystii pod przewodnictwem bp. Adama Bałabucha. Jeszcze przed Mszą św. pątników powitał ks. kan. Krzysztof Iwaniszyn. – W tym roku idziemy pod hasłem „Wpatrzeni w Maryję”. Pięknie się składa, że ten dzień pielgrzymki przypada w pierwszą sobotę miesiąca, kiedy czcimy Niepokalane Serce Maryi. Idziemy na Jasną Górę, do duchowej stolicy naszej ojczyzny – powiedział główny przewodnik pielgrzymki. Podkreślił, że tegoroczna droga ma szczególny związek ze zbliżającą się peregrynacją kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w diecezji świdnickiej. Rozpocznie się ona 26 sierpnia. – Idziemy zaprosić Maryję do naszej diecezji. Chcemy przez Jej serce patrzeć na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. Od Maryi pragniemy uczyć się zawierzenia – zaznaczył ks. Iwaniszyn. Przekazał również pozdrowienia od bp. Marka Mendyka, który duchowo łączył się z pielgrzymami.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Nic się nie marnuje, gdy dzielimy się z innymi

2026-08-02 12:14

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

O zachłanności jako chorobie duszy, która „odbiera człowiekowi zmysły, ponieważ upaja go bogactwem do tego stopnia, że zapomina on o tych, którzy płaczą z głodu i wołają z pragnienia” mówił Papież w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. „Wobec przepychu rzeczy, które niszczeją, pozostają wyciągnięte ręce tych, którzy nie mają co jeść, oraz spalone domy tych, którzy nie zaznają pokoju” - dodał, cytowany przez Vatican News.

Papież podkreślił, że znaki dokonywane przez Jezusa to gesty objawiające „szczególne oddanie dla nas, wyrażające się w zbawieniu, które przynosi światu”. Pan jest Tym, który „nadaje życiu sens, wyzwalając je od zła i grzechu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję