Miłość, przyjaźń - dwa ogniwa słów, które łączą a czasem rozdzielają ludzi. Bo trzeba tak płonąć miłością, żeby nie wywołać ludzkiej oziębłości. A przyjaźń jest wspaniałą nicią, która łączy ludzi, jak
most dwa brzegi. Iksa też łączyły z innymi nici przyjaźni, przez które płynęła wzajemność. Ale gdy zorientował się, że ci inni wykorzystują tę przyjaźń do manipulowania jego osobą na scenie życia, podjął
słuszną decyzję. Ostrym słowem dezaprobaty przeciął te nici, żeby nie być w ich rękach marionetką. Teraz ogarnięty jest wątpliwościami: Czy wierzyć innym ludziom?
Może to ułomność, a może i siła natury człowieczej, że wątpimy niemal we wszystko. Nie wierzycie? Ustawcie więc szereg z - powiedzmy - kilkudziesięciu osób i zawołajcie: Ci, co wierzą we wszystko
bez zastrzeżeń, bez żadnych wątpliwości, wstąp! No i niech wstąpią. Już widzę te tłumy! - ale śmiejących się z rozkazodawcy. Bo człowiek codziennie, targany wątpliwościami, nie dowierzający na każdym
kroku raz temu raz owemu, kwestionujący prawdy i zachwiania, waha się, podejrzewa, kiedy ktoś każe mu wierzyć bez żadnych wątpliwości w jakieś słowa, gesty, hasła, wezwania.
Człowiek ów, zwijmy go niedowiarkiem, zmarszczy brwi, rozejrzy się bacznie i dopadną go jeszcze większe wątpliwości, niż na początku. Bo i dlaczego - pomyśli sobie - każą mi czynić coś bez zastrzeżeń,
bez popadania w wątpliwość. Nie wątpię, że coś się za tym kryje. Spójrzmy jednak uważniej na twarz rozkazodawcy: i jego nachodzi wątpliwość, coś tę wątpliwość budzi. Czyżby czuł, że powątpiewania nie
da się z człowieka wyrwać?
Nie wątpmy więc, że i on wątpi. Bez najmniejszej wątpliwości jest właśnie tak. W co nie wątpię.
Tylko Bóg nie ma wątpliwości, że my czasem wątpimy w Jego istnienie.
W rozmowie z mediami watykańskimi metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi mówi o oczekiwaniach związanych z wizytą Leona XIV, na którą Argentyńczycy czekali od wielu lat i o radości spotkania z ukochanym przez nich Papieżem.
„Przeczuwaliśmy to, pragnęliśmy tego i oczekiwaliśmy, ale kiedy przyszło potwierdzenie, serca zaczęły skakać nam z radości, bo to wielka łaska” – mówi kard. Ángel Rossi, arcybiskup argentyńskiej Kordoby, komentując ogłoszenie listopadowej wizyty Leona XIV w jego kraju – „To wielka łaska, i wiem, że nasz naród też to odczuwa. Ale wzbudza to też pewną uzasadnioną obawę związaną z odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą to wydarzenie, abyśmy mogli przyjąć Papieża tak, jak na to zasługuje, a jednocześnie godnie przyjąć”.
Do momentu przejęcia mediów publicznych przez rząd Donalda Tuska przez pół roku odpowiadałem za TVP Info, w tym za programy publicystyczne, czyli też te, do których zapraszani byli politycy. Wspominam ten czas, bo miałem okazję naocznie zobaczyć jak wyglądała polityka medialna ówcześnie rządzącej partii, Prawo i Sprawiedliwość. To, co najmocniej rzuciło mi się w oczy, to strach przed konfrontacją. Nie będę wymieniał nazwisk, bo nie o to chodzi, tylko powiem o zjawisku. Za każdym razem gdy była okazja, by w tzw. prime-timie zetrzeć się z poglądami albo kłamstwami obozu Donalda Tuska, politycy tej partii unikali tego jak ognia. Im „ważniejszy” polityk, tym większa obawa i przekonanie, że on to się do takiego starcia „schylał” nie będzie.
Dlaczego dziś sobie o tym przypomniałem? Ano dlatego, że od zmiany władzy w Polsce minęło ponad 2,5 roku, a wciąż nie widzę w obozie Prawa i Sprawiedliwości chęci, by iść w teren i ścierać się z oponentem. Merytorycznie, z uczciwymi argumentami i prawdą, iść i się „bić”. Co mamy zamiast tego? Kolejne tygodnie dyskusji o stołkach, w tym o najważniejszym, czyli premierowskim. Jesteśmy po kolejnych przeciekach medialnych o wymianie prof. Przemysława Czarnka na kogoś innego. Może Tobiasz Bocheński, a może Zbigniew Bogucki? Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaprzecza, jednak faktem jest, że politycy PiS o tym cały czas mówią. Wiem, bo sam od nich to słyszę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.