Dziwne to przedstawienie. Już przed premierą głośno rozważano sensowność przeprowadzenia castingu, który wyłonił aktorów mających grać tytułowych bohaterów. Powód? Brak w gorzowskim zespole teatralnym
bardzo młodych aktorów. Efekt? Dwie Julie, dwóch Romeów, dwie pary grające na przemian oraz... dużo młodej publiczności na widowni.
Uczestniczyłem w spektaklu z udziałem dwójki szesnastolatków: Małgorzaty Kocik i Wojtka Kozbera. Niezręcznie jest oceniać debiutantów, a w dodatku zupełnych amatorów. Z uznaniem należy jednak odnieść
się do debiutu Gosi. Jej Julia - pełna wrażliwości i ciepła - wzrusza i przyciąga uwagę. Gorzej z młodym Romeo. Czy to dzieli się radością swego serca, czy też użala się nad swym losem - każda kwestia
wypowiadana jest w jednakowy sposób. Umiejętności deklamacji młodemu aktorowi nie można odmówić, gorzej ze sprawnością ukazywania rozmaitych uczuć.
Reżyser przedstawienia, Waldemar Matuszewski, zdecydował się oprzeć na tłumaczeniu Stanisława Barańczaka. Nie brak więc odważnych, "uwspółcześnionych" dialogów, często znacząco odbiegających od przekładów
Macieja Słomczyńskiego czy Józefa Paczkowskiego. Niewątpliwy atut gorzowskiego Romea i Julii stanowi scenografia autorstwa Małgorzaty Treutler. Zarówno dekoracje, jak i kostiumy zaprojektowane zostały
z dużym smakiem, zgodnie z szekspirowskimi kanonami.
Tragiczną historią o miłości Julii Montecchi i Romea Capuletti można zobaczyć w gorzowskim Teatrze im. Juliusza Osterwy do końca sezonu.
W raporcie policja Madagaskaru informuje o 172 zaginięciach w ciągu roku. 91 z nich to dzieci. Liczby rosną z miesiąca na miesiąc, a od czerwca porwania zdarzają się niemal codziennie. Niedawno w Nosy Be zaginęły dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat - podaje Vatican News.
Jak wynika z raportu, ludzie znikają bez śladu. Najmłodsi są narażeni na ogromne ryzyko. Mogą paść ofiarą handlu organami. Proceder się rozprzestrzenia. Dzieci znikają ze stolicy, Antananarywy, ale także z krystalicznie czystego raju na Nosy Be, wyspy w wyspie, gdzie w kurortach mieszkają turyści za 2 tys. dolarów tygodniowo na głowę.
Małżonka prezydenta Marta Nawrocka zaprosiła młode Polki na spotkanie w Juracie, które odbędzie się podczas ostatniego wakacyjnego weekendu; jak zaznaczyła, rozmowy będą dotyczyć oczekiwań młodych, ich pomysłów i wizji Polski. Przypomniała, że w wydarzeniu ma uczestniczyć także prezydent Karol Nawrocki.
- Cześć dziewczyny! Mam dla was wyjątkowe zaproszenie: co powiecie na to, aby ostatni wakacyjny weekend spędzić w Juracie? - powiedziała w opublikowanym w sobotę na X przez Kancelarię Prezydenta nagraniu Marta Nawrocka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.