Reklama

Niedziela Sandomierska

Serce dla serca

Obchody roku św. Brata Alberta Chmielowskiego rozpoczęły się 25 grudnia 2016 r., czyli w dniu 100. rocznicy śmierci Świętego. Z tej okazji w całej ojczyźnie zostało zaplanowanych wiele wydarzeń przypominających jego życie i działalność. Chciałbym podczas tego roku wskazać miejsca w naszej diecezji naznaczone jego duchową obecnością. Patronuje on wielu dziełom, które oscylują wokół ubogich.

Nie rzucają się w oczy

Dziś odwiedzimy Gorzyce, a w nich Schronisko dla Bezdomnych i Biednych Kobiet im. św. Brata Alberta prowadzone przez Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta – Koło Gorzyckie. Budynek, w którym mieści się schronisko, należy do parafii w Gorzycach, a Towarzystwo jest jego najemcą. Obecnie pensjonariuszki zajmują 9 z 15 stałych miejsc. Podopieczne są w przedziale wiekowym od 55 do 93 lat. Personel stanowi 7 osób pracujących na stałe i są to opiekunki, kierownik placówki oraz księgowa pracująca na część etatu, natomiast prezes swoją posługę podejmuje społecznie od samego początku.

Reklama

W budynku na parterze wygospodarowano pomieszczenie dla kuchni wraz z jej zapleczem, jadalnio-świetlicę, podręczny magazyn, pokój socjalny, łazienki, 6 pokoi oraz biuro. Kuchnia i pokoje wyposażone są w niezbędny sprzęt.

Już ponad 25 lat

Ośrodek ma swoją bogatą historię. Stanisław Gołębiowski, prezes Koła, wspomina: – Pierwsze zebranie związane z powstaniem Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta odbyło się w Gorzycach na plebani 12 marca 1991 r. przy współudziale pani dr Wandy Kozaczyńskiej, przewodniczącej Zarządu Głównego Towarzystwa, które ma siedzibę we Wrocławiu. Inicjatorem tego spotkania był ks. Władysław Drewniak, proboszcz tutejszej parafii. Podczas spotkania wszyscy obecni wyrazili wolę zawiązania Koła. Nasze schronisko funkcjonuje na mocy uchwały Zarządu Głównego z dnia 19 marca 1991 r., nieprzerwalnie po dzień dzisiejszy – informuje prezes. Przynależność do nowo utworzonego Koła zadeklarowało 18 osób. Spośród tego grona dokonano wyboru władz Zarządu Koła, w skład którego m.in. wybrano księdza dziekana jako kapelana Towarzystwa. Na pierwszym zebraniu oprócz prezesa wybrano również Barbarę Zajdel wiceprezesem, a na stanowisko sekretarza została powołana Halina Gołębiowska, zaś na skarbnika – Maria Ignaczak.

Wtedy zaczął się intensywny czas adaptacji budynku katechetycznego, który miał zostać przeznaczony na Dom Pomocy Społecznej. Wykonywano, w większości siłą wolontariuszy, konieczne prace wewnątrz budynku. Przygotowany do użytku obiekt został poświęcony 21 kwietnia 1991 r. Z dniem 1 stycznia 2003 r. zmieniono jego nazwę na Schronisko dla Bezdomnych Kobiet.

Reklama

Zwieńczeniem 25-lecia Towarzystwa był obchodzony w czerwcu 2016 r. jubileusz. Gościem szczególnym tej uroczystości był bp Edward Frankowski. Na tę okoliczność wiele osób zasłużonych dla Towarzystwa było wyróżnionych statuetkami św. Brata Alberta, statuetką „Bliźniemu Swemu”, medalami i dyplomami.

Znaki Orędownika

Już na wstępie inicjatorzy przedsięwzięcia zostali wystawieni na ciężką próbę ze strony Świętego Patrona i jak można usłyszeć od nich samych: „Podjęliśmy się jej i sądzimy, iż przez te wszystkie lata dowiedliśmy, że chcemy wiernie służyć wielkiemu dziełu św. Brata Alberta”. – Nasze schronisko, choć obcuje z biedą i samo nie jest bogate, funkcjonuje w miarę sprawnie, rozwija się i niesie pomoc paniom podopiecznym. By pomagać w duchu św. Brata Alberta traktujemy człowieka bez jakichkolwiek uprzedzeń i wykazujemy ewangeliczną zasadę przebaczania. Postrzegamy swoje miejsce w Towarzystwie jako miejsce służby drugiemu człowiekowi, a nie wyłącznie jako miejsce realizacji swoich pomysłów i ambicji – podkreśla prezes Gołębiewski.

Ponad 80-letnia Władysława Szulc mówi, że w schronisku jest jej bardzo dobrze. – Oby wszędzie tak było. Z tego jestem bardzo zadowolona. Niezadowolona mogę być tylko dlatego, że powinnam być teraz w domu, w rodzinie, a co zrobić, jak taki los? Już 50 lat choruję, a 25 lat przebywam tutaj. Są tu bardzo mili ludzie, którzy pomagają. Ja natomiast, aby nie zapomnieć o Bogu, modlę się i czytam gazety, choć coraz słabiej widzę i słyszę – podkreśla z bólem w głosie pensjonariuszka.

Jak się dostać?

Widać, że personel dla swoich podopiecznych chce stworzyć domowe warunki. Kierownictwo placówki chciałoby przyjąć każdego, ale przeszkodą są przepisy instytucji państwowych niepozwalające na przyjmowanie osób niemogących zadbać o siebie i schorowanych.

Przeszkodą nie jest także cena. – Odpłatność za pobyt na dzień dzisiejszy ustalana jest na kwotę 1720 zł i jest ona niezmienna od 6 lat pomimo, że rokrocznie koszty utrzymania schroniska wzrastają. Od pensjonariuszy pobiera się 70 proc. renty lub emerytury. Pozostałą część pokrywa gmina bądź miasto, z którego terenu pochodzi podopieczny. Od 5 września 2016 r. weszła w życie nowa ustawa i nowe standardy dla placówek zajmujących się osobami bezdomnymi. Oznacza to, że schronisko dla osób bezdomnych, jakie my prowadzimy, nie jest właściwą placówką do przyjmowania osób wymagających całodobowej opieki. W przypadku, w którym podmiot prowadzący taką placówkę przyjmie do niej osobę wymagającą całodobowej opieki, naraża się na bardzo wysoką karę administracyjną. W myśl nowych przepisów osoby kierowane do schroniska winny być zdolne do samoobsługi oraz ich stan zdrowia nie może zagrażać zdrowiu i życiu innych osób przebywających w danej placówce – mówi z żalem prezes. Kierownik schroniska Anna Krzemińska dodaje: – Do schroniska przyjmowane są kobiety z obszaru bezdomności z terenu gminy Gorzyce i gmin ościennych np. z Wilczyc, Zaleszan, miasta Sandomierz czy Stalowej Woli. Osoby te są przyjmowane, o ile są wolne miejsca. Kobiety te, najczęściej w starczym wieku, niekiedy leżące, są z wypisu ze szpitala i wymagają pomocy osób drugich przy czynnościach opiekuńczo-pielęgnacyjnych, poruszają się za pomocą sprzętu ortopedycznego i wymagają niekiedy pomocy przy czynnościach higienicznych. Na tę okoliczność w schronisku zapewniona jest opieka całodobowa osób kompetentnych, tj. opiekunek osób starszych i niepełnosprawnych, które mają ukończone kursy PCK. W schronisku jest zapewniona pomoc poprzez udzielenie schronienia bezdomnym kobietom kierowanym do nas przez Ośrodek Pomocy Społecznej. Podopiecznym zapewniamy: miejsce noclegowe, gorące posiłki, podstawowe środki higieny osobistej, możliwość uprania bielizny i odzieży oraz opiekę i pomoc personelu w zakresie spraw związanych z pobytem u nas – wylicza pani kierownik.

Coś dla ciała i ducha

Mieszkające w schronisku podopieczne mają zapewnioną regularną opiekę lekarską oraz pielęgniarską. Lekarz składa swą wizytę na każde zgłoszenie kierownika schroniska. Oprócz badań bieżących, wydaje skierowania do poradni specjalistycznych i do szpitala.

Podopieczne objęte są również troską duszpasterską. Organizowane są spotkania okolicznościowe jak śniadania wielkanocne z dzieleniem się poświęconym jajkiem czy spotkania opłatkowe. Podopieczne biorą udział w rekolekcjach wielkopostnych i adwentowych, ale również – w miarę możliwości – w organizaowanych pielgrzymkach do Częstochowy, Łagiewnik, Krasiczyna czy Radomyśla nad Sanem. Wiele wzruszeń przynoszą spotkania wspólnotowe z okazji kolejnych rocznic powołania Koła Gorzyckiego. Dla mieszkańców domu co niedzielę jest oprawiana Msza św. Kapłani z sakramentalną posługą są zawsze do dyspozycji. To stałe punkty funkcjonowania schroniska, które raz na jakiś czas ma swoje wyjątkowe momenty. Niewątpliwie jednym z nich i wielkim przeżyciem były obchody 100. rocznicy urodzin podopiecznej Zofii Mędrykowskiej. Przygotowano wspólną uroczystość, którą rozpoczęto sprawowaniem Mszy św. w schronisku celebrowanej przez kapelana Towarzystwa ks. Władysława Drewniaka. W tym niezwykłym jubileuszu wzięły udział liczne delegacje.

Podopieczne pamiętają również spotkanie z Jasnogórską Matką Bożą podczas Jej nawiedzenia w diecezji oraz peregrynację Krzyża św. Jana Pawła II. Pensjonariuszki były świadkami nawiedzin w schronisku Matki Najświętszej w symbolu Wędrującego Różańca Świętego i relikwii św. Brata Alberta oraz bł. Bernardyny Jabłońskiej. Codziennie przez kolejne 7 dni gromadziła się wspólnota albertyńska na modlitwie. Różaniec wraz z rozważaniem prowadził kapłan. Praktyka modlitwy różańcowej pozostała do dziś. Każdego dnia o godz. 14 do domu przychodzi siostra ze Zgromadzenia Świętej Rodziny z Bordeaux, aby wspólnie z podopiecznymi i personelem modlić się na różańcu.

Niewątpliwie były też chwile trudne. Bardzo bolesnym i koszmarnym przeżyciem była trauma powodzi majowej i czerwcowej w 2010 r. Schronisko wtedy poniosło znaczne starty, a mieszkanki domu na ten czas trzeba było ewakuować. Wszystko zakończyło się szczęśliwie, choć trzeba było przeprowadzić kompleksowe prace remontowe.

Prośba do ludzi dobrej woli

Zarówno kierownictwo schroniska, jak i prezes Koła rokrocznie czynią starania o pozyskiwanie środków finansowych na sprawne jego funkcjonowanie z różnych źródeł, m.in. z Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie, Urzędu Gminy w Gorzycach czy od darczyńców indywidualnych. Ważna jest zbiórka pieniędzy z tytułu odpisu 1 proc. od podatku, dlatego w tym miejscu proszę, również w ich imieniu, o takie wsparcie. Numer KRS 0000069581.

2017-01-25 15:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Piotrowski prosi o pomoc dla rodzin strażaków poszkodowanych w akcji ratowniczej

[ TEMATY ]

pożar

pomoc

straż

©Mike Mareen – stock.adobe.com

Poważny uraz i śmierć - to smutny skutek udziału strażaków w akcji gaszenia pożaru w Radlinie, w związku z czym biskup kielecki Jan Piotrowski wystosował komunikat do wiernych, w którym prosi o wsparcie rodzin strażaków.

Gromadzeniem środków finansowych zajmuje się Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP Województwa Świętokrzyskiego, na konto którego można kierować wpłaty z dopiskiem „Pomoc”. Numer konta znajduje się na stronie internetowej diecezji kieleckiej.

CZYTAJ DALEJ

Prenumerata Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

CZYTAJ DALEJ

Kościół w Indiach pomaga ofiarom powodzi

2021-07-30 20:03

[ TEMATY ]

Kościół

powódź

Indie

Vatian News/AFP

Katolickie diecezje w zachodnich Indiach podjęły natychmiastowe działania, aby pomóc osobom dotkniętym powodziami i osunięciami ziemi, które w ostatnich dniach pochłonęły ponad 160 ofiar śmiertelnych i zmusiły tysiące ludzi do opuszczenia swoich domów.

„Priorytetem jest zapewnienie wody, żywności i leków” – wyjaśnia ks. Joe Gonsalves, który nadzoruje akcję pomocową w archidiecezji Bombaju, jednym z obszarów najbardziej dotkniętych kataklizmem. To właśnie w tym rejonie odnotowano prawie wszystkie ofiary śmiertelne. Księża i wolontariusze codziennie dostarczają także ciepłe posiłki dla ponad 2 tys. poszkodowanych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję