W Ambasadzie RP przy Stolicy Apostolskiej 13 grudnia 2017 r. odbyło się przedświąteczne spotkanie opłatkowe. Ambasador Janusz Kotański wraz z małżonką podejmowali gości w siedzibie ambasady, która od 1997 r. znajduje się w Palazzo Delfini, w samym centrum Rzymu, niedaleko placu Weneckiego i polskiego kościoła pw. św. Stanisława.
Na zaproszenie ambasadora Kotańskiego do pałacu przybyli przedstawiciele korpusu dyplomatycznego oraz polscy księża, siostry zakonne i świeccy. Gości powitał i okolicznościowe przemówienie wygłosił ambasador Kotański, który powiedział m.in.: – Nie traćmy nigdy sprzed oczu jasnej, betlejemskiej gwiazdy, która wiedzie nas ku wiecznemu dobru. W zmąconym, niespokojnym świecie ona prowadzi nas drogą pewną i czystą. Następnie przemówił i udzielił błogosławieństwa abp Jan Romeo Pawłowski, polski kapłan, który od 9 listopada 2017 r. kieruje nowo utworzoną sekcją trzecią Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej (Sekcja Personelu Dyplomatycznego zajmująca się personelem korpusu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej). Wszyscy obecni składali sobie życzenia i dzielili się opłatkiem. Cudzoziemcom obecnym na spotkaniu trzeba było tłumaczyć znaczenie tego gestu, bo polska tradycja wigilijnego opłatka jest prawie nieznana na świecie. Wieczór zakończyła kolacja, podczas której zaproponowano również tradycyjne polskie dania. Na deser były pierniki i polski sękacz. A na koniec wszyscy śpiewali polskie kolędy przy krakowskiej szopce.
Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek
W Playa Grande, znanej dzielnicy miasta La Guaira, Kamar Galíndez znajdował się na najwyższym piętrze hotelu Chipi's Beach i właśnie miał rozpocząć swój codzienny trening na siłowni, nieświadomy, że jego życie zmieni się na zawsze - informuje portal aciprensa.com.
Była środa, 24 czerwca, święto św. Jana Chrzciciela. O godzinie 18:05 spokój, jaki roztaczał się z najwyższego punktu hotelu, z imponującym widokiem na ocean, został zakłócony przez ogłuszającą siłę dwóch kolejnych trzęsień ziemi, które zaskoczyły wszystkich, siejąc niepokój i zamieszanie.
Gdyby Rosja napadła dziś na Polskę, przystąpilibyśmy do wojny nie tylko bez większości zamówionego uzbrojenia, ale też tylko z dwiema gotowymi dywizjami. Dwie kolejne na włączenie się do walki potrzebowałyby nawet miesiąca – czytamy w środę w „Rzeczpospolitej”.
Polska posiada teoretycznie sześć dywizji wojsk lądowych, jednak w razie wojny z Rosją od pierwszych godzin do walki stanęłyby tylko dwie z nich – pierwszorzutowe 16 i 18 Dywizje Zmechanizowane. Jak podaje „Rz”, nawet te jednostki nie zakończyły jeszcze formowania wszystkich nowych struktur.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że myśli, iż wstępne porozumienie pokojowe z Iranem przestało obowiązywać. Dodał, że nie chce mieć nic do czynienia z Irańczykami, bo są to „chorzy ludzie”.
Trump wypowiedział się na ten temat przy okazji trwającego w Ankarze szczytu NATO. Choć w wojnie między USA a Iranem formalnie trwało dotąd zawieszenie broni, minionej nocy doszło do ponownych ataków z obu stron.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.