Skończył się styczeń, mamy luty. Za nami dziwny czas. Niecałe dwa tygodnie dzielą święto Ofiarowania Pańskiego od Środy Popielcowej. Kolędy przechodzą w pieśni postne – żałobne, zawodzące, rzewne. Radość Symeona – nasza radość – z rozpoznania Mesjasza, Zbawiciela, skutkuje popiołem sypanym na głowy. Notabene to jedyny obrzęd, w którym wszyscy obecni w kościele stają się niejako „comunicantes”, nawet ci, co następnym razem przyjdą dopiero na Rezurekcję. „Pamiętaj, popularność to pył, sława to pył, jedyne, co się liczy, to Twoje serce”– napisał o Popielcu jeden ze współczesnych poetów. Za nami zatem dziwny czas, w którym Jezus, dorosły, świadomy swojej misji, po wzięciu na siebie grzechów ludzkości w falach Jordanu nauczał, uzdrawiał, wskrzeszał, jak słuchaliśmy w Ewangelii według św. Marka, a w kościołach często nadal stały żłóbki z Jego figurką i brzmiały (na skutek ukłonu w stronę polskiej tradycji) kolędy. „Jezus malusieńki leży wśród stajenki” i jednocześnie wypędza złego ducha w synagodze w Kafarnaum, wpędza Legion w stado świń w kraju Gerazeńczyków, wskrzesza córkę Jaira. Niezwykłe. Warto odgarnąć pył przyzwyczajenia i głęboko się nad tym zamyślić. „Radujcie się” i zaraz „pamiętajcie, że proch”. Taki jest przełom stycznia i lutego. Dlatego sięgnąłem po Księgę Jeremiasza. „«Co widzisz, Jeremiaszu?» Odrzekłem: «Widzę gałązkę migdałowca». Pan zaś rzekł do mnie: «Dobrze widzisz, bo czuwam nad moim słowem»” (Jr 1, 11-12). Z pozoru nielogiczne zdanie stanie się zrozumiałe, jeżeli będziemy wiedzieć, że słowo „czuwam”, hebrajskie „szoqed”, tylko jedną literą różni się od słowa „migdałowiec”, po hebrajsku „szaqed”. I tak z tej gry słów wyłania się zdanie Jeremiasza: „Widzę gałązkę czuwania”. Migdałowiec zakwita na przełomie stycznia i lutego. Dowiedziałem się o tym niedawno. Jestem poruszony. Cóż bowiem w tym czasie mówi mi Pan? Otóż pyta mnie: Co widzisz teraz, gdy okres Bożego Narodzenia tak szybko przeszedł w okres przygotowania do Misterium Odkupienia? Czy widzisz gałązkę czuwania? Za kilka tygodni kwiat na niej zwiędnie. Bądź uważny. Żyj w przygotowaniu. Wyostrzaj w sobie apetyt. Kwiat obumrze, ale tak ma być. Z niego pojawi się i dojrzeje owoc. O smaku zmartwychwstania.
Żyjemy bowiem otoczeni wieloma słowami, ale jakże wiele z nich jest pustych! Czasami słyszymy również mądre słowa, które jednak nie dotyczą naszego ostatecznego przeznaczenia. Słowo Boże natomiast wychodzi na spotkanie naszego pragnienia sensu, prawdy o naszym życiu. Jest to jedyne Słowo, które jest zawsze nowe: objawiając nam tajemnicę Boga, jest niewyczerpalne, nie przestaje ofiarowywać swojego bogactwa – wskazał Papież podczas katechezy w ramach środowej audiencji generalnej.
Podczas środowej katechezy, Leon XIV kontynuował cykl związany z Konstytucją dogmatyczną Soboru Watykańskiego II Dei Verbum. „Kościół żarliwie pragnie, aby Słowo Boże mogło dotrzeć do każdego jego członka i mogło posilać jego wędrówkę wiary. Ale Słowo Boże prowadzi Kościół również poza niego samego, nieustannie otwiera go na misję wobec wszystkich” - podkreślił Papież.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Z wizytą w Domu Opieki u sióstr franciszkanek przy ul Grunwaldzkiej
2026-02-11 18:06
ks. Łukasz
pixabay.com
11 lutego Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego. To dzień szczególnej modlitwy i uwagi wobec osób cierpiących i starszych, We Wrocławiu, przy ulicy Grunwaldzkiej, w Domu Pomocy Społecznej prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Maryi Nieustającej Pomocy, tu mieszka obecnie 73 kobiety w wieku od około 60 do 100 lat. Nad ich bezpieczeństwem i komfortem czuwa blisko 50 osób – siostry zakonne i pracownicy świeccy: opiekunki, rehabilitanci, terapeuci zajęciowi, psycholog, pracownicy socjalni, personel medyczny oraz kuchnia.
- Przede wszystkim jestem tu po to, żeby sprawić radość, zabezpieczyć miejsce, wyżywienie i opiekę mieszkankom, które są w naszym domu. Mamy pełne obłożenie – 73 mieszkanki. Gdyby nie zespół, który jest wielkim wsparciem, nie zrobilibyśmy nic. Pracuje tutaj prawie 50 osób – zakonnych i świeckich. Są opiekunki, terapia zajęciowa, psycholog, osoby z wykształceniem medycznym, pracownicy socjalni i baza rehabilitacyjna. Bez tego nie dalibyśmy rady - podkreśla s. Wirginia, która jest w zgromadzeniu prawie 40 lat. Wcześniej pracowała jako pielęgniarka w Domu Pomocy Społecznej dla dzieci nieuleczalnie chorych, była katechetką, organistką, posługiwała w kościołach. - Zawsze chciałam pracować wśród młodych ludzi. Pan Bóg sprawił inaczej – jestem wśród osób starszych, ale je tak bardzo kocham. Czasami zapominam mówić do nich per pani, tylko mówię: ‘babciu, moja kochana’. A one czasami są zdziwione, bo nie mają wnuków. To mówię: to ja będę wnuczką.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.