Jasnogórska Publiczna Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I Stopnia w Częstochowie ogłasza nabór do I klasy na rok szkolny 2018/2019.
Szkoła kształci w zakresie: ogólnokształcącej szkoły podstawowej (uczeń realizuje obowiązek szkolny); programu szkoły muzycznej I stopnia rozszerzonego o naukę śpiewu; nauki gry na instrumentach: fortepian, skrzypce, altówka, gitara, wiolonczela, flet poprzeczny, akordeon, obój, trąbka, klarnet, saksofon, kontrabas; tańca ludowego; śpiewu chóralnego.
Do szkoły obowiązują przesłuchania rekrutacyjne. Wszelkie informacje na temat rekrutacji oraz działalności szkoły znajdują się na stronie internetowej: www.jsm.edu.pl. Informacji udziela również sekretariat szkoły od poniedziałku do piątku w godz. 9.30-12.00 pod nr. tel. 34 344 05 90. Organem prowadzącym szkołę jest stowarzyszenie Jasnogórska Szkoła Chóralna. Szkoła finansowana jest ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Relacje z życia sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, informacje dla pielgrzymów, znane i mniej znane ciekawostki dotyczące historycznego klasztoru – można znaleźć na oficjalnym profilu Jasnej Góry na Twitterze – @JasnaGoraNews, który właśnie rozpoczął swoją działalność.
Reklama
Do obserwowania profilu zapraszają ojcowie paulini. Publikowane są na nim m.in. zdjęcia i krótkie nagrania wideo ukazujące codzienne wydarzenia odbywające się na Jasnej Górze oraz miliony pielgrzymów przybywających tam z całego świata. Na profilu będzie można zobaczyć zdjęcia eksponatów muzealnych i miejsc klasztornych, które nie zawsze są dostępne dla wszystkich. Stałą pozycją będą relacje z Apelu Jasnogórskiego.
– @JasnaGoraNews to kolejny profil instytucji kościelnej na Twitterze, co pokazuje popularność i skuteczność tego narzędzia w ewangelizacji, a także w komunikacji z milionami wiernych na całym świecie. Na Twitterze swoje profile prowadzi coraz więcej biskupów, diecezji, księży, sióstr zakonnych, parafii, organizacji, ruchów i wspólnot związanych z Kościołem katolickim. Media społecznościowe, dające dziś masowy przekaz w czasie rzeczywistym, są wyzwaniem, które trzeba podejmować każdego dnia, by głosić Ewangelię – powiedział rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.
BP KEP/Warszawa
***
Czytanki nie tylko majowe
W przeżywanym jubileuszowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości na różne sposoby podejmujemy zaproszenie do odkrywania znaczenia wolności w osobistym i wspólnotowym doświadczeniu, w jej wymiarze zarówno zewnętrznym, jak i duchowym. Bardzo dobrą pomocą w pogłębieniu duchowego aspektu wolności mogą być przygotowane specjalnie z tej okazji rozważania zatytułowane: „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Ich autorka Anna Rastawicka przez wiele lat była świadkiem życia i działalności wielkiego prymasa Stefana Wyszyńskiego, dlatego potrafiła zebrać i wydobyć z jego olbrzymiego nauczania konkretne wskazania dla współczesnego pokolenia, zwłaszcza ludzi młodych.
Reklama
Tekst publikacji obejmuje 31 rozważań w formie felietonów. Podjęto w nich ważne w perspektywie roku niepodległości problemy rozumienia wolności – w odniesieniu do przywoływanych przestrzeni osobistych i społecznych zniewoleń, wskazujących postawy wynikające z przyjęcia wartości ewangelicznych i nauki społecznej Kościoła. Możemy tu znaleźć medytacje nad Milenijnym Aktem Oddania Polski w niewolę miłości Matce Bożej, nad Jasnogórskimi Ślubami Narodu, Prymasowskimi kazaniami, ale nade wszystko nad ważnymi i aktualnymi problemami społecznymi, także tymi dotyczącymi życia Kościoła w naszej Ojczyźnie.
Książka Anny Rastawickiej jest znakomitym materiałem pomocnym w indywidualnych przemyśleniach i w przygotowaniu do zrozumienia intencji i wymowy Milenijnego Aktu Oddania w Macierzyńską niewolę Maryi Matki Kościoła za wolność Kościoła Chrystusowego, a także w głębszym rozumieniu złożoności „polskich dróg wolności”. Teksty te mogą też posłużyć jako materiał formacyjny w czasie spotkań z wiernymi w kościołach (tzw. czytania majowe) oraz jako pomoc podczas spotkań w grupach czy we wspólnotach parafialnych.
Książka ukazuje się w ważnym momencie oczekiwania na ogłoszenie przez Kościół katolicki czcigodnego sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego błogosławionym. Życie Prymasa Tysiąclecia przebiegało równolegle z historią trudnych zmagań o wolność w Polsce. W czasie ogromnego zagrożenia i niszczenia wolności na początku lat 50. XX wieku Prymas opracował tzw. Maryjny pogram dla Kościoła i narodu polskiego. Związał go z Jasnogórską Królową Polski. „Posiadamy dziesięciowiekowe doświadczenie – powiedział na Jasnej Górze – że na straży nadprzyrodzonego nurtu naszego narodu i Kościoła stała zawsze, obecna w naszych trudnych dziejach – Matka Chrystusowa i Matka Kościoła”. Gdy prymas Wyszyński i pasterze Kościoła w Polsce oddawali cały naród Matce Bożej w czasie Milenium Chrztu, ufali, że tym aktem głębokiej wiary i ufności wyjednają Kościołowi świętemu wolność, a Ojczyźnie macierzyńską opiekę na nowe tysiąclecie wiary. Niezwykłość tego zawierzenia wolności na przyszłość potwierdził w 1966 r. papież Paweł VI, a w 1979 r. – Ojciec Święty Jan Paweł II na Jasnej Górze, w czasie swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny.
O. Mariusz Tabulski OSPPE
Anna Rastawicka, „Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Wydawcą książki jest Fundacja „Czas to Miłość” Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, ul. kard. S. Wyszyńskiego 12, 42-226 Częstochowa, tel. 34 361 52 28, e-mail: kontakt@czastomilosc.pl .
27 kwietnia br. Świdnicka Kuria Biskupia poinformowała o śmierci ks. Pawła Traczykowskiego, wikariusza parafii katedralnej św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy. Zmarł nagle w wieku 42 lat, w 17. roku kapłaństwa.
Ks. Paweł Traczykowski urodził się 1 kwietnia 1984 roku w Wałbrzychu. Był związany z parafią Świętych Aniołów Stróżów, gdzie dojrzewało jego powołanie. Po ukończeniu II Liceum Ogólnokształcącego im. Hugona Kołłątaja w Wałbrzychu i zdaniu egzaminu maturalnego wstąpił do Wyższego Seminarium Diecezji Legnickiej, a po utworzeniu diecezji świdnickiej w 2004 roku został alumnem Wyższego Seminarium Duchownego tej diecezji. Święcenia kapłańskie przyjął 23 maja 2009 roku z rąk bp. Ignacego Deca.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu/facebook.com
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w pielęgnowaniu pamięci o męczeństwa duchowieństwa polskiego w okresie II wojny światowej.
za zasługi w działalności na rzecz kształtowania postaw patriotycznych
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.