Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Zwycięska Królowa Polski w Szczecinie

Historia kultu i przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej w bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie

Niedziela szczecińsko-kamieńska 14/2018, str. I-III

[ TEMATY ]

obraz

Matka Boża Częstochowska

obraz

Archiwum parafiii

Abp Andrzej Dzięga podjął decyzję o koronacji łaskami słynącego obrazu i ustanowił przy bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej Królowej Polski

Abp Andrzej Dzięga podjął decyzję o koronacji łaskami słynącego obrazu i ustanowił przy bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej Królowej Polski

Można postawić tezę, że tradycja kultu Matki Bożej w bazylice św. Jana Chrzciciela sięga już początków budowy tej świątyni w XIX wieku. Przypomnijmy zatem kilka wątków z historii katolicyzmu na Pomorzu Zachodnim i w Szczecinie. Oznaki wiary katolickiej na tej ziemi sięgają czasów księcia Polski Mieszka I. Oczywiście, umowną datą jest chrzest księcia. Za panowania Bolesława Chrobrego w 1000 r. powstaje biskupstwo rezydencjalne w Kołobrzegu. W latach 1124/25 i 1128 bp Otton z Bambergu, przy wsparciu ze strony księcia polskiego Bolesława Krzywoustego, dokonał chrystianizacji Pomorza. W 1140 r. w Wolinie utworzono biskupstwo, przeniesione później do Kamienia Pomorskiego. Powstają liczne kościoły, wierni w coraz większej liczbie przyjmują chrzest. Można stwierdzić, że misja św. Ottona miała charakter rekatolizacji. Trzeba przypomnieć, że owocem pierwszej misji św. Ottona, której 900. rocznicę będziemy obchodzić w 2024 r., były liczne wspólnoty parafialne i wzniesione kościoły. Możemy się szczycić tym, że kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Szczecinie ma fundamenty Ottonowe, chociaż jest on obecnie, od zakończenia II wojny światowej, własnością Kościoła Polskokatolickiego. Świadectwem kultu Matki Bożej na tej ziemi są liczne Jej dedykowane kościoły, np. w Trzebiatowie, Brzesku, Chojnie i innych miejscowościach. Chociaż protestanci, po zwycięstwie reformacji w XVI wieku, nie oddawali czci Maryi jako Matce Bożej, to nie zniszczyli Jej wszystkich wizerunków i nie zmieniali wezwań kościołów Jej poświęconych.

Kult Matki Bożej

Jak wcześniej wspomniałem, kult Matki Bożej odgrywał szczególną rolę w naszej świątyni. Budowa kościoła św. Jana Chrzciciela, dziś bazyliki, oparta jest na klasycznych wzorcach kościołów bazylikowych. Wzniesiony jest na planie krzyża, trzynawowy, w tym nawa środkowa – wyższa – o wys. 16 m i dwie nawy boczne – niższe – o wys. 14 m. Transept tworzy krzyż z głównym sklepieniem o wys. 18 m. Patrząc na bryłę bazyliki, dostrzegamy cztery wieże, trzy nad głównym portalem dedykowane Trójcy Przenajświętszej oraz nad transeptem poświęcona Matce Bożej. Nad głównym wejściem do bazyliki umieszczono napis „Accedamus cum fiducia ad tronum maiestatis” – wyznanie wiary w żywą obecność Chrystusa w postaci eucharystycznej. Zauważmy, że jest to pierwszy kościół katolicki w protestanckim mieście i regionie. Obok umieszczono kaplicę Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Reklama

Wchodząc do bazyliki, na głównym filarze, obok prezbiterium, umieszczono figurę Matki Bożej Zwycięskiej. Nasuwa się przekonanie, że budowniczowie tej świątyni pragnęli potwierdzić nie tylko wyznanie wiary w przedziwne wstawiennictwo Matki Bożej, pośredniczki łask wszelkich, lecz wskazali, że Ona zwyciężyła wbrew tendencji protestanckiej, która nie uznaje Maryi jako Matki Boga i nie oddaje Jej czci.

Po bolesnym okresie II wojny światowej i przejęciu przez Polskę ziem nad Odrą i Bałtykiem nastąpiła rekatolizacja regionu, przybyli tu bowiem w zdecydowanej większości Polacy katolicy.

Dar Prymasa

Doniosłym wydarzeniem w historii naszej świątyni było przekazanie przez Prymasa Polski, dziś czcigodnego sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, wiernej kopii Jasnogórskiej Ikony, aby pod Jej opieką trwał i rozwijał się tu Kościół Chrystusowy, winnica Pana. Badając historię tego obrazu, dochodzimy do stwierdzenia, że jest to dzieło prof. Leonarda Torwirta, artysty, konserwatora zabytków, dziekana Wydziału Malarstwa i Konserwacji na Uniwersytecie w Toruniu. Na zlecenie kard. Stefana Wyszyńskiego przy pierwszej konserwacji cudownego obrazu z Sanktuarium Jasnogórskiego prof. Leonard Torwirt wykonał dwie kopie: jedna została zawieziona do Watykanu i ofiarowana papieżowi Piusowi XII, druga jako Obraz Nawiedzenia, poświęcona praz Ojca Świętego, peregrynuje po naszej Ojczyźnie. Według informacji ks. inf. Romana Kostynowicza, kolejna, trzecia, kopia została wskazana do Szczecina, aby połączyć duchowym węzłem ziemię nad Odrą i Bałtykiem z duchową stolicą Polski.

Reklama

Uroczystego wprowadzenia i poświęcenia obrazu dokonał ówczesny biskup pomocniczy administracji apostolskiej w Gorzowie Wlkp., późniejszy pierwszy biskup szczecińsko-kamieński Jerzy Stroba 6 grudnia 1959 r.

W akcie zawierzenia czytamy: „Ludność miasta Szczecina ku czci Matki Boskiej i Polski Królowej, mając na uwadze Śluby Jasnogórskie, przyrzeka szerzyć w swoim otoczeniu i na całej polskiej ziemi cześć i nabożeństwo ku Niej”.

26 października 1960 r. ks. Julian Janas wystąpił do Kurii w Gorzowie Wlkp. z prośbą o nadanie ołtarzowi przywileju. W piśmie z 31 października 1960 r. otrzymał pozytywną odpowiedź i od tego dnia po wieczne czasy ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej jest ołtarzem uprzywilejowanym „Altare previligiatum quotidianum perpetuum”. Od chwili uroczystego wprowadzenia i poświęcenia obrazu dzień rozpoczynamy od odsłonięcia obrazu przy dźwięku fanfar i powitania Matki Bożej śpiewem „Maryjo, witamy Cię, Maryjo, kochamy Cię, Maryjo, błogosław nas, my dzieci Twe” – trzy razy. Dzień kończymy Apelem Jasnogórskim i śpiewem przy zasłanianiu obrazu: „Maryjo, żegnamy Cię, Maryjo, kochamy Cię, Maryjo, błogosław nas, my dzieci Twe” – również trzy razy.

Matka Boża doznaje w naszej bazylice szczególnej czci, o czym świadczą liczne wota i świadectwa otrzymanych łask. Tu wielu wiernych nie tylko z naszej parafii, ale z całego miasta i regionu przybywa, by prosić Maryję o pomoc i wstawiennictwo oraz zawierzać Jej swoje sprawy. Na tej ziemi trwała walka z Kościołem Twego Syna. Zwyciężyłaś w czasach protestanckich, zwyciężyłaś w czasie wielkiej walki z Kościołem w czasach komunistycznych. Gdy było bardzo trudno, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński wszystko, co Polskę stanowi, a więc Ojczyznę i Kościół, oddał Tobie: swoją posługę, kapłanów i umiłowany naród. Przyszło zwycięstwo, a Jej widzialnym znakiem był pontyfikat św. Jana Pawła II. Jesteśmy świadomi, że walka z Kościołem nie skończyła się, przybrała tylko inne formy. Dlatego my pragniemy zgromadzić się u Twoich stóp pod przewodnictwem naszych Pasterzy. Chcemy uczyć się od Maryi głębokiej wiary, ufnej nadziei i gorącej, autentycznej miłości płynącej z Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi, która wszystko zwycięża.

Trwając na modlitwie, która nas przygotowuje do wielkiego wydarzenia na tej ziemi – koronacji łaskami słynącego obrazu Matki Bożej Zwycięskiej Królowej Polski – chcemy trwać w wierze i żyć na wzór Twojego świętego życia, Matko Jezusa i nasza najlepsza Matko.

Trwając na modlitwie, chcemy wołać słowami pieśni: „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo,/ Ty za nami przemów słowo, Maryjo,/ Ociemniałym podaj rękę, niewytrwałym skracaj mękę,/ Swe Królestwo weź w porękę, Maryjo./ Zwyciężałaś w historii Tej ziemi, zwyciężaj w nas i poprzez nas”.

Sanktuarium maryjne

Abp Andrzej Dzięga podjął decyzję o koronacji łaskami słynącego obrazu i ustanowił przy bazylice św. Jana Chrzciciela w Szczecinie sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej Królowej Polski. Od Adwentu roku Pańskiego 2016 trwa w intencji koronacji codzienna modlitwa różańcowa pod przewodnictwem kapłanów o godz. 12. Od stycznia bieżącego roku trwa nowenna przed koronacją. W każdą ostatnią sobotę miesiąca gromadzą się wierni na modlitwie różańcowej o godz. 17.30, a o godz. 18 sprawowana jest uroczysta Msza św. pod przewodnictwem naszych Pasterzy. Na nowennę od miesiąca stycznia do września przybywają kapłani wraz z wiernymi dekanatów Szczecina, aby trwaniem u stóp Zwycięskiej Królowej Polski zawierzać swoje intencje, intencje Kościoła i umiłowanej Ojczyny Bogu przez Jej wstawiennictwo. Od dnia ogłoszenia dekretu o koronacji, tj. od 28 maja 2017 r., w każdą sobotę sprawowana jest Msza św. przy ołtarzu Matki Bożej Zwycięskiej Królowej Polski. Trwa duchowe przygotowanie do dziejowego wydarzenia, jakim będzie koronacja Jej wizerunku.

Przed koronacją

Zanosząc modlitwy, przygotowujemy korony dla Matki Bożej oraz suknię. Pragniemy, aby zarówno suknia, jak i korony były darem serc wiernych, kochających Matkę Bożą i ufających Jej przemożnemu wstawiennictwu. Każdy może mieć swój osobisty wkład w tym dziejowym wydarzeniu przez modlitwę, ale również poprzez złożony dar materialny (precjoza złote lub srebrne) lub złożenie ofiary na ten cel. Precjoza można składać w zakrystii lub biurze parafialnym. Ofiary na tacę lub na konto parafii: Parafia rzymskokatolicka przy Bazylice św. Jana Chrzciciela, ul. Bogurodzicy 3A; 70-400 Szczecin z dopiskiem: „Dar na suknię i korony dla Matki Bożej”. Konto PKO BP nr 91 1020 4795 000 9502 0004 5369.

Naszemu pokoleniu przypadł udział pierwszej koronacji obrazu Matki Bożej w naszym mieście. To wydarzenie będzie miało miejsce w roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez naszą umiłowaną ojczyznę Polskę w dniu 13 października 2018 r. o godz. 11. Już dziś zapraszamy na to szczególne wydarzenie religijne, ale również i narodowe.

2018-04-04 10:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tobie, Maryjo, zawierzam

2020-09-02 10:38

Niedziela lubelska 36/2020, str. III

[ TEMATY ]

obraz

Matka Boża

obraz

Chełm

Tadeusz Boniecki

Matka Boża Chełmska

Matka Boża Chełmska

Łaskami słynący obraz Matki Bożej związany jest z Chełmem od XIII wieku.

Obraz Matki Bożej Chełmskiej to jedno z ważniejszych dzieł sztuki bizantyjskiej. Nie znamy autora oryginału, który powstał prawdopodobnie w X wieku.

Chełmska Pani

Wizerunek Maryi z Dzieciątkiem Jezus został namalowany na płótnie rozciągniętym na cyprysowej desce. Wygląd opisał w XVII wieku Jakub Susza. Obraz ukazuje postać Bogarodzicy trzymającej swego Syna. Postacie odziane są w ciemnoczerwone szaty, z elementami błękitu, przetykane złotem. Na posrebrzanym tle widnieją kwiaty. W późniejszych wiekach Maryja doczekała się złotej sukienki, wysadzanej drogocennymi kamieniami. Od XVI wieku obrazem opiekowali się unici z zakonu bazylianów. Wstawiennictwu Chełmskiej Pani przypisywane jest zwycięstwo Jana Kazimierza nad wojskami Bohdana Chmielnickiego w 1651 r. pod Beresteczkiem. Pierwsza koronacja odbyła się w 1765 r.

W 1915 r. duchowni prawosławni ewakuujący się z Chełma przed frontem wywieźli obraz w głąb Rosji. Od tego czasu uważano go za zaginiony. Wrócił na krótko do miasta we wrześniu 1943 r. Umieszczono go w dawnej katedrze unickiej, zamienionej przez prawosławnych Ukraińców na sobór. Obraz został ponownie wywieziony za wschodnią granicę w 1945 r. W latach 90. XX wieku ujawniono jego istnienie. Obecnie dzieło uważane za oryginalny wizerunek Matki Bożej Chełmskiej znajduje się w Muzeum Ikony Wołyńskiej w Łucku na Ukrainie.

255 lat temu odbyła się koronacja obrazu Matki Bożej Chełmskiej.

Renowacja obrazu

W sanktuarium na Górze Chełmskiej wierni modlą się przed repliką cudownego obrazu, wykonaną przez Władysława Ukleję w 1938 r. Obraz koronował w 1946 r. ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński. W 1957 r. miała miejsce ponowna koronacja. Po tym, jak z obrazu skradziono korony, nowymi wizerunek Maryi ozdobił bp Piotr Kałwa. Z powodu upływu czasu, ale też z okazji 255. rocznicy pierwszej koronacji, wiosną i wczesnym latem tego roku została przeprowadzona konserwacja obrazu. Jego renowacji podjęli się Andrzej Lasek i Monika Stachurska. Konserwację sukienki, wyhaftowanej na koronację w 1957 r. przez siostry felicjanki z Warszawy, przeprowadziła Akademia Sztuk Pięknych ze stolicy. Odnowioną szatę dodatkowo ozdobiono kosztownymi wotami. Jeden z pierścionków został przekazany Matce Bożej przez nawróconego masona. Łaskami słynący obraz został ponownie umieszczony we wnęce ołtarzowej, przygotowanej przez chełmskiego złotnika Kazimierza Kaszubę.

Rocznica koronacji

Duchowe przygotowania do 255. rocznicy koronacji rozpoczęły się w lipcu. W parafiach ziemi chełmskiej trwa peregrynacja kopii obrazu Matki Bożej. W wakacyjne wtorki w sanktuarium na Chełmskiej Górze ks. inf. Kazimierz Bownik poprowadził nowennę, której przyświecała myśl kard. Stefana Wyszyńskiego: Wszystko postawiłem na Maryję. 7 lipca 1946 r. podczas koronacji biskup lubelski dokonał aktu poświęcenia Polski Niepokalanemu Sercu Maryi. Zostanie on ponowiony podczas wrześniowych uroczystości odpustowych.

Od 29 sierpnia do 6 września trwa kolejna nowenna do Matki Bożej Chełmskiej. 4 września rozpocznie się triduum przed odpustem. Poprowadzi je ks. Krzysztof Gałan, dyrektor Wydziału ds. Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Lublinie. W tych dniach po Eucharystii o godz. 18 zaplanowane są procesja różańcowa z ikoną Matki Bożej po rosarium oraz apel maryjny. Centralne uroczystości pod hasłem: Tobie, Maryjo, zawierzam odbędą się w dniach 7-8 września. Głównym celebransem Sumy odpustowej będzie bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej.

Więcej na: www.bazylika.net

CZYTAJ DALEJ

Różaniec – Mój „Number one”

Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 14-15

[ TEMATY ]

różaniec

Materiały prasowe

Różaniec nosi w formie bransoletki na ręce. Wydawać by się mogło, że to nic takiego, jednak ta ręka należy do Rafała Patyry, dziennikarza TVP, prowadzącego popularny „Teleexpress” – a to już znacząca deklaracja. Damian Krawczykowski zapytał go, ile jest prawdy w tym, że modlitwa, szczególnie Różaniec, może zmienić jakość codziennego życia

DAMIAN KRAWCZYKOWSKI: – Czy w dzisiejszych czasach warto się modlić?

RAFAŁ PATYRA: – Zawsze warto. Ale może w dzisiejszych czasach szczególnie mocno. Bardzo zboczyliśmy z wąskiej drogi wiodącej ku zbawieniu. Zrzucam to na karb obecnego dobrobytu. Konsumpcjonizm bardzo odciąga od Boga. Zżerają nas lenistwo i zgnuśnienie. Wydaje nam się, że wszystko możemy zrobić sami i wszystko zależy od nas. Rosną nam brzuchy i gniją umysły. Coraz trudniej zginać kolana i korzyć się przed Tym, którego nie widać. A Jego widać, tylko trzeba umieć patrzeć. Bardzo pomaga, gdy ktoś „da nam z liścia” na otrzeźwienie. Ja kiedyś tak od życia dostałem. Przejrzałem od razu. Błogosławię ten moment do dziś.

– A może problemem jest to, że wielu z tych, którzy „zginają kolana”, podchodzi do modlitwy niewłaściwie – jak do recytowania wyuczonych w dzieciństwie fraz? Jaki jest sposób, Pańskim zdaniem, na to, żeby nie znudzić się modlitwą?

– Stosować ją w zróżnicowanej formie. Nie jestem święty i sam miewam chwile zmęczenia czy umysłowego otępienia, kiedy ciężko złożyć słowa w logiczny ciąg zdań. Wtedy albo staram się odczytywać wybraną modlitwę, albo ćwiczyć coś na kształt medytacji. W piątki mam możliwość adorowania Najświętszego Sakramentu w swoim kościele parafialnym. Zazwyczaj robię to około północy, bo często wtedy akurat wracam z pracy. To pora dobra i zła zarazem. Jest wprawdzie cicho i można się skoncentrować, ale czasem daje o sobie znać zmęczenie całym dniem. Jeśli czuję, że mu ulegam, skupiam się na powtarzaniu prostych słów: „Jezu, ufam Tobie”. Nic skomplikowanego, kilkadziesiąt czy kilkaset powtórzeń. Ale wychodzę potem z lżejszym sercem. Staram się zresztą modlić w różnych intencjach i okolicznościach, choćby jadąc samochodem. Szczególny jest Różaniec odmawiany całą rodziną wieczorem.

– Czyli nawet w najbardziej zabieganym dniu da się znaleźć czas na modlitwę!

– O modlitwie w drodze do pracy już wspomniałem. Gdy wyjeżdżam z domu, to zanim włączę w samochodzie radio, najpierw odmawiam dziesiątkę Różańca. Zajmuje to chwilę, a ja się dzięki temu czuję pewniej. Prosty akt strzelisty przed ważnym momentem w pracy też nie zabierze dużo czasu. Zdarza mi się go wypowiadać podczas wiązania krawata przed lustrem. W naszej modlitwie nie chodzi chyba o czas, który trzeba jej poświęcić. Chodzi o stan umysłu czy serca, w którym na ten moment zastygniemy. Tak to widzę, choć pewnie to widzenie jest mocno niedoskonałe.

– Znany dziennikarz nosi różaniec na ręce i w katolickim tygodniku mówi o wspólnej modlitwie całą rodziną... Czy nie obawia się Pan reakcji koleżanek i kolegów po fachu?

– Nie mam z tym problemu. Kiedyś było mi trudniej, ale chyba jakoś dojrzewam w wierze i dziś noszenie różańca czy przeżegnanie się przed posiłkiem w restauracji są rzeczami tak naturalnymi, że przestaję mieć świadomość, iż ktokolwiek może na mnie patrzeć i się dziwić. To mój oręż i moja walka. Nikt jej za mnie nie stoczy. Redakcyjni koledzy na ogół wiedzą, jakim wartościom staram się hołdować, i zdziwienia nie okazują. A jeśli komuś coś w tym nie pasuje – jestem gotów do konfrontacji. Zawsze możemy porozmawiać. Mam sporo różnych doświadczeń życiowych, chętnie się nimi podzielę. Ale oczywiście – nic na siłę.

– Która modlitwa jest Pańskim „faworytem”?

– Zdecydowanie Różaniec, choć jak wspomniałem, staram się korzystać z wielu form modlitwy. Ale różaniec jest „number one”. Szatan wyje, gdy go słyszy. Trudno o lepszy miecz na tego wroga. Do boju!

CZYTAJ DALEJ

Portugalia/ Uroczystości rocznicy objawień w Fatimie z limitem 6000 gości

2020-10-01 20:51

[ TEMATY ]

Fatima

Portugalia

Sanktuarium Dzieci Fatimskich

objawienia fatimskie

StockPhotosArt/stock.adobe.com

Sanktuarium w portugalskiej Fatimie, jedno z najliczniej odwiedzanych na świecie sanktuariów katolickich, zapowiedziało limit wstępu na zaplanowane 13 października uroczystości upamiętnienia objawień z 1917 r. Udział w uroczystościach weźmie maksymalnie 6000 wiernych.

Jak poinformował w czwartek w komunikacie rektorat sanktuarium, limit wstępu został określony wspólnie z władzami sanitarnymi Portugalii i został wymuszony restrykcjami związanymi z epidemią koronawirusa.

“Przewidujemy, że na jednego pielgrzyma obecnego 13 października podczas uroczystości w Fatimie przypadnie 8 metrów kwadratowych” - napisano w komunikacie.

Rząd Portugalii nie wysuwał żądań dotyczących limitów w liczbie uczestników obchodów 103. rocznicy zakończenia maryjnych objawień w Fatimie, ale w połowie września rektorat sanktuarium wezwał resort zdrowia do wspólnego opracowania zasad organizacji tego wydarzenia.

Także prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa wezwał władze sanitarne kraju do “przeciwdziałania możliwemu pojawieniu się równocześnie w Fatimie ponad 50 tys. pielgrzymów”.

Przed epidemią Covid-19 portugalskie sanktuarium było co roku odwiedzane przez ponad 5 mln turystów z całego świata. Największe uroczystości, w których brało udział nawet 500 tys. wiernych, odbywały się 13 maja i 13 października, czyli w dniach, w których odpowiednio rozpoczęły się i zakończyły fatimskie objawienia maryjne w 1917 r.

Od ponad dekady Polacy są jedną z trzech najliczniejszych narodowości odwiedzających Fatimę. Średnio co roku docierało tam dotychczas ponad 20 tys. polskich pielgrzymów.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ akl/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję