Reklama

Dobre płyty

Józef Skrzek i koledzy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z pewnością część z tych, którzy słuchali na początku roku w radiu retransmisji koncertu w Łaźni Łańcuszkowej kopalni „Królowa Luiza” w Zabrzu, po raz pierwszy usłyszała o istnieniu grupy SBB. Koncert był rewelacyjny, ale nie jest to żadna niespodzianka, wszak SBB dość powszechnie uważa się za najlepszą grupę w historii polskiego rocka. Inna rzecz, że zespół, który w latach 70. XX wieku odnosił sukcesy nie tylko w Polsce – również za granicą – jest trochę zapomniany. Bez dwóch zdań Józef Skrzek – frontman SBB i jego koledzy zrewolucjonizowali polską muzykę rockową. Jednak grali taką jej odmianę – progresywnego rocka – która wpadała w ucho tylko części, tej bardziej wyrobionej, melomanów.

Nie pomagało też częste rozwiązywanie grupy. Każdy jej powrót, a było ich 5, robił coraz mniejsze wrażenie na słuchaczach. Tak czy inaczej założony w... 1971 r. zespół SBB wiąż istnieje, i to w klasycznym składzie: Skrzek, Apostolis Anthimos i Jerzy Piotrowski, i czasem koncertuje. Półtora roku temu wydał pierwszy od lat i przygotowywany przez lata studyjny album „Za linią horyzontu”; nie najgorszy, ale bez rewelacji. Co w przeszłości grało i jak brzmiało SBB, przypominają stare płyty, regularnie wznawiane przez wytwórnię Universal Music Polska. Właśnie ukazały się dwie, koncertowe, a właśnie na żywo SBB zawsze brzmiało rewelacyjnie. Pierwsza, „Karlstad 1975 plus”, to owoc tournée po Szwecji, druga, „Warszawa 1980” – po Polsce. Obie są pełne progresywnej muzyki z brawurowymi popisami solowymi oraz ciągłymi zmianami tempa i nastroju.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-04-11 10:10

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża

[ TEMATY ]

nowenna

Edyta Stein

św. Teresa Benedykta od Krzyża

Archiwum Towarzystwa Edyty Stein we Wrocławiu

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowenną za wstawiennictwem św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein) przed liturgicznym wspomnieniem. Nowenna do odmawiania między 31 lipca a 8 sierpnia.

31 lipca
CZYTAJ DALEJ

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu ziemi. Modlitwy na świeżym powietrzu

2026-08-03 14:03

[ TEMATY ]

Włochy

trzęsienie ziemi

modlitwy

świeże powietrze

kilka kościołów

uszkodzonych

Adobe Stock

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Kilka kościołów w diecezji Pozzuoli zostało uszkodzonych w wyniku piątkowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 4,7 na Polach Flegrejskich koło Neapolu. Niedzielne Msze św. odprawiano tam na świeżym powietrzu.

Wszystkie świątynie są monitorowane pod kątem ewentualnych zniszczeń przez Diecezjalne Biuro ds. Dziedzictwa Kulturowego, kierowane przez ks. Roberto Della Roccę. Wczoraj rano biskup diecezji Pozzuoli, Carlo Villano wziął udział w spotkaniu z Centrum Koordynacji Pomocy, któremu przewodniczył prefekt Neapolu, Michele di Bari. Wśród obecnych był też prezydent regionu Kampania, Roberto Fico.
CZYTAJ DALEJ

„Mam powołanie do pielgrzymowania” – od 65 lat na szlaku Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej

2026-08-04 18:12

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Julia Czernik

Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…

Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję