Reklama

Niedziela Przemyska

Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym

Czas rodziny

Niedziela przemyska 22/2018, str. VI

[ TEMATY ]

abp Adam Szal

Joanna Trudzik

Abp Adam Szal

Abp Adam Szal

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Zbigniew Suchy: – Jak Ksiądz Arcybiskup przeżywał dramat małego Alfiego Evansa? Jest to już drugi taki przypadek w Anglii, który skończył się tragicznie.

Abp Adam Szal: – To bardzo przykre, że niektóre części Europy zmierzają ku tzw. kulturze śmierci, nie szanując życia i występując przeciwko tym, którzy chcą je chronić, szczególnie przeciw rodzicom potrzebującym solidarności i wsparcia w tak trudnych chwilach. Zdumiewa wielki upór, z jakim dążono do śmierci tego dziecka. Pocieszające jest to, że historia Alfiego obudziła ludzkie sumienia i postawiła pod znakiem zapytania postawy bezdusznych urzędników. Na pewno jest to przypadek, który zainspirował wielu do tego, aby pokazać, że życie ludzkie jest święte i że trzeba je chronić na miarę naszych ludzkich możliwości. Jestem przekonany, że ofiara życia Alfiego obudziła sumienia ludzi, którzy czasami bezdusznie wypowiadają swoje sądy i podejmują decyzje.

– Wiem, że Ksiądz Arcybiskup chce, aby przyszły rok duszpasterski był poświęcony rodzinie, bo to właśnie w rodzinie rodzi się pragnienie ochrony życia i przyjęcia dzieci oraz szacunek dla starszych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Tak, rodzina jest także miejscem, gdzie pojawiają się powołania, o które Kościół tak zabiega. Dobrze się stało, że w parze z ochroną życia, np. w czasie marszów dla życia, idzie także dowartościowanie rodzin. To piękny obraz, że podczas takich spotkań czy uroczystości patriotycznych, a także np. orszaków Trzech Króli jest bardzo dużo miejsca dla rodzin i one chętnie w tych wydarzeniach uczestniczą. Jak Pan Bóg pozwoli, to ten rok duszpasterski związany z rodziną będzie czasem, który pozwoli umacniać nasze rodziny, tym bardziej że dane statystyczne mówiące o kruchości polskich rodzin, są alarmujące. Usłyszałem ostatnio w radiu, że każdego roku rozchodzi się 65 tys. małżeństw, co oznacza, że 130 tys. osób staje w konflikcie ze swoim sumieniem. To kolejny powód, dla którego chcemy otoczyć rodziny szczególną troską.

– Jakie będą priorytety tego roku?

– To priorytety, które są ciągle aktualne – umacnianie kręgów Domowego Kościoła i innych grup duszpasterskich, których zadaniem jest m.in. wzmacnianie więzi rodzinnych i zbliżanie rodziny do Boga. Oczywiście trzeba tę troskę o rodzinę związać mocno z Pismem Świętym, w którym mamy wiele pięknych obrazów rodziny.

– Kiedy którejś niedzieli, korzystając z pogody, wyszedłem na spacer, zobaczyłem na ulicach mnóstwo rodziców z dziećmi. Potem ktoś mi uświadomił, że to niehandlowa niedziela. Rodzice zaczynają się uczyć być w niedzielę ze sobą i ze swoimi dziećmi, zamiast uciekać od tego spotkania. Nie ma większej wartości niż czas spędzony z najbliższymi.

– Ważne jest to, żeby nauczyć się szeroko rozumianego świętowania. Ten dzień to nie tylko zakaz handlu. To wielka rola Kościoła, aby pokazać ideał niedzieli nie tylko jako dnia, w którym nieczynne są sklepy, ale jako dnia Pańskiego. To jest oczywiście czas, żeby być z drugim człowiekiem, z najbliższymi, ale także czas dla Pana Boga.

– Niedługo rusza przemyska pielgrzymka na Jasną Górę. Nasza pielgrzymkowa wspólnota wypracowała już prawdziwego ducha pielgrzymowania, w którym ta droga to żywe spotkanie z Bogiem i z drugim człowiekiem.

– Odwiedzałem niedawno jedną z parafii naszej archidiecezji i podczas spotkania w szkole rozmawiałem z jedną z nauczycielek, która opowiedziała mi, że jako młoda osoba uczestniczyła w młodzieżowych rekolekcjach Ruchu Światło-Życie, ale także była na pielgrzymce pieszej na Jasną Górę. Powiedziała: „To były najpiękniejsze lata mojego życia”. Myślę, że to budujące świadectwo jest bardzo przekonujące i mówi o tym, że formy życia, które Kościół proponuje dzieciom, młodzieży i dorosłym, są po to, żeby wydobyć w nas to piękno i żeby ono potem owocowało przez całe życie. Chciałbym także wspomnieć, w kontekście wydarzeń duszpasterskich, które miały miejsce w ostatnim czasie, o finale niezwykłego zamysłu, jakim było stworzenie Domu Pomocy Społecznej w Sanoku-Olchowcach, który został otwarty i poświęcony pod koniec kwietnia. Jest to dom, w którym znajdą miejsce potrzebujący pomocy seniorzy i niepełnosprawni w ramach domu dziennego pobytu, a także kilkadziesiąt osób, które wskutek choroby i niepełnosprawności potrzebują całodobowej opieki. Cieszę się, że w tym domu zamieszkały już siostry serafitki, przenosząc tam swoją wspólnotę z Wysocka, i będą, razem z pracownikami i panią Dyrektor, tworzyć ten dom, noszący nazwę „Światło Nadzi”. Jest to znak wrażliwości Caritas Archidiecezji Przemyskiej i ludzi dobrej woli wspierających te wysiłki, które zaowocowały pojawieniem się miejsca, w którym ludzie będą mieli należytą opiekę i pomoc.

2018-05-30 11:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Minął rok

Niedziela przemyska 1/2022, str. I

[ TEMATY ]

wywiad

abp Adam Szal

Archiwum parafii archikatedralnej

Pasterskie błogosławieństwo metropolity

Pasterskie błogosławieństwo metropolity

O najważniejszych wydarzeniach minionego roku – z abp. Adamem Szalem, metropolitą przemyskim, rozmawia ks. Zbigniew Suchy.

Ks. Zbigniew Suchy: Księże Arcybiskupie – jest 1. niedziela stycznia, od 4 tygodni jesteśmy już w nowym roku liturgicznym. Chciałbym wrócić do roku zakończonego, zrobić jego podsumowanie. Na co Ksiądz Arcybiskup zwróciłby uwagę? Abp Adam Szal: Każdy rok liturgiczny ma swoje przesłanie. Ten rok, który się zakończył, był wpisany w panoramę 3 lat związanych z Eucharystią. Tajemnica Eucharystii jest niezgłębiona, ale posiłkując się patronami i błogosławionymi próbujemy naśladować ich w kulcie Najświętszego Sakramentu. W pierwszym roku zastanawialiśmy się nad wielkością tej Tajemnicy, powtarzając słowa dobrze nam znane z Mszy św.: „Oto wielka tajemnica wiary”, i patronem naszym był bł. Jan Wojciech Balicki. W ubiegłym roku patronował nam niezwykły kapłan, św. Józef Sebastian Pelczar, który miał wielki szacunek do Eucharystii; można przytaczać wiele epizodów, wydarzeń związanych z jego życiem, a dotyczących Eucharystii. Święty Józef Sebastian Pelczar jest takim bardzo dobrym nauczycielem w przeżywaniu Najświętszego Sakramentu, zwłaszcza Mszy św. Bardzo często w homiliach, które wygłaszałem w ubiegłym roku, a były one związane z tajemnicą Eucharystii, przytaczałem taką piękną, prostą wskazówkę, którą św. Józef Sebastian Pelczar napisał w swoich refleksjach, ucząc o tym, jak mamy dbać o nasze wewnętrzne usposobienie, gdy przeżywamy Eucharystię. Dla przypomnienia jeszcze raz powtórzę te jego rady: żeby starać się być na Mszy św. jakbyśmy byli na Kalwarii – ze skruchą Marii Magdaleny, z wiarą św. Jana Apostoła i z miłością Bogurodzicy. Również chciałbym wspomnieć z mojego posługiwania biskupiego o pięknym momencie, który Pan Bóg pozwolił mi przeżywać w czasie minionego roku, jakim była konsekracja świątyń, czy jeszcze częstsza konsekracja ołtarzy. To pocieszające, że księża i wierni razem z duszpasterzami chcą, aby to miejsce, gdzie jest sprawowana Eucharystia, było jak najgodniejsze tej tajemnicy, którą przeżywamy. Nawet małe miejscowości – np. Darowice należące do parafii Kormanice, czy Liskowate, które należy do parafii Krościenko k. Ustrzyk – postarały się o to, aby był ołtarz i kościół uroczyście poświęcony. Tych konsekracji ołtarzy w minionym roku było sporo, ostatnia miała miejsce w Jarosławiu 7 grudnia. To było dopełnienie tego mijającego roku duszpasterskiego. Ważne jest też to, żeby dobrze przygotować dzieci do przyjęcia I Komunii św. To szczególny moment, na który chciałbym zwrócić uwagę duszpasterzy i rodziców, bo jestem przekonany, że najlepszymi katechetami dla dzieci i młodzieży są rodzice.
CZYTAJ DALEJ

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
CZYTAJ DALEJ

Dwa tysiące lat historii kontra kilka sekund z TikToka

2026-08-26 07:22

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Wybaczcie to określenie, ale święta Agata była kozakiem. Naprawdę. Młoda kobieta z III wieku, która wolała cierpienie i śmierć niż wyrzeczenie się wiary. Odrzuciła zaloty rzymskiego namiestnika Kwincjana, została poddana torturom i zginęła jako męczennica. Dziś jest patronką Katanii, a także m.in. pielęgniarek, piekarzy i osób proszących o ochronę przed pożarem.

I oto po 1775 latach jej czaszka zostaje publicznie pokazana w Katanii. W uroczystościach uczestniczy kardynał Pietro Parolin, wysłannik papieża Leona XIV. Relikwia zostaje uroczyście ukazana, a następnie biorący udział w ceremonii całują ją. Wśród nich jest także burmistrz Katanii Enrico Trantino. I wtedy niektórzy „w internetach” odkrywają katolicyzm. Rychło w czas.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję