Reklama

Niedziela Częstochowska

Pielgrzymujmy!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wędrowanie jest ważnym przejawem ludzkich dążeń i bardzo często ma wymiar religijny. Właśnie podjęcie drogi w imię Boże nazywamy pielgrzymowaniem. To bardzo ważny sposób, pokazujący, że człowiek chce być blisko Boga. Istotą aktu wędrowania jest świadomość, że to sam Bóg wyznacza nam tę drogę. Można tu mówić o ciekawym sprzęgnięciu tego, co Boże, z tym, co ludzkie. Homo viator – człowiek w drodze uświadamia sobie, że jego sercu jest obecny Bóg. Przeżywa on łaskę obecności Boga, a jednocześnie w tymże człowieku – pielgrzymie budzi się gotowość spotkania z Nim. To spotkanie ma charakter wewnętrzny, a nawet intymny, i dzieje się w sumieniu i sercu człowieka. Skądinąd mówimy, że w sumieniu i sercu człowieka mieszka Bóg.

Zauważamy w dojrzałych pielgrzymach moment rodzenia się intencji serca. To jest coś bardzo wewnętrznego i można to nazwać przeżyciem mistycznym. Czy wszystkich na to stać? Być może nie. Ale pielgrzymowanie to zawsze czas działania łaski, którą Bóg daje ludziom w obfitości. Wolny człowiek nie zawsze przyjmuje propozycję Boga i nie wykorzystuje Bożej łaski. Jednak Pan Bóg w swoim miłosierdziu pokazuje, że potrafi długo czekać. Być może więc przyjdzie czas, że łaska zaowocuje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Niektórzy ludzie podejmują pielgrzymowanie bardziej turystycznie. Z tego też trzeba się cieszyć. Turystyka bowiem zawsze ubogaca człowieka, pokazuje piękno świata. Człowiek pielgrzymujący nawet w wymiarze turystycznym znacznie ubogaca swoją osobowość, rozwija swoją kulturę wewnętrzną, otwiera oczy na wielki świat wartości religijnych i kulturalnych. A instytucje turystyczno-pielgrzymkowe są szeroko otwarte na przekaz historyczno-kulturowy połączony z przekazem religijnym.

Każda pielgrzymka jest zatem wielką lekcją wiary i kultury. Jakże wielu pielgrzymów pieczołowicie przechowuje w pamięci wrażenia z nawiedzenia Ziemi Świętej. Rzymu czy jakże licznych sanktuariów maryjnych w Polsce i na świecie.

Pragniemy towarzyszyć naszym Pielgrzymom w ich poszukiwaniu drogi do Boga. Mapa drogowa do Boga – Ojca Miłosierdzia znajduje się w sercu każdego z nas.

W orędziu na XXII Światowy Dzień Turystki 2001 r. Jan Paweł II napisał: „ (...) wzywam wszystkich wierzących do refleksji nad pozytywnymi i negatywnymi aspektami turystyki, aby mogli skutecznie świadczyć o swojej wierze w tej jakże ważnej dziedzinie ludzkiej rzeczywistości. Niech nikt nie ulega pokusie traktowania czasu wolnego jako «odpoczynku od wartości» (por. «Anioł Pański», 4 lipca 1993 r.). Przeciwnie, należy krzewić etykę turystyki. W tym kontekście na uwagę zasługuje «Światowy kodeks etyki w turystyce», będący owocem rozległej refleksji podjętej przez kraje, różne stowarzyszenia turystyczne i Światową Organizację Turystyki (WTO). Dokument ten jest ważnym krokiem naprzód, który pomaga nam patrzeć na turystykę nie tylko jako na jedną z wielu form działalności gospodarczej, ale jako na ważne narzędzie rozwoju indywidualnego i zbiorowego. Dzięki niej można bowiem lepiej wykorzystywać kulturowe dziedzictwo ludzkości, co sprzyja przede wszystkim dialogowi między cywilizacjami oraz umocnieniu trwałego pokoju” (Jan Paweł II, Orędzie na XXII Światowy Dzień Turystyki 2001 r.).

2018-07-25 11:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Podhale: wyruszyła XIII Góralska Pielgrzymka Rowerowa z Giewontu na Hel

67 rowerzystów, w tym jedna siostra zakonna w habicie, wyruszyło 1 sierpnia na XIII Góralską Pielgrzymkę Rowerową z Giewontu na Hel. Uczestnicy do celu dotrą po 7 dniach, do pokonania mają 1000 km przez całą Polskę.

Dla wielu uczestników pielgrzymki stanowi ona rekolekcje w drodze. - Codzienne uczestnictwo w Mszy świętej, indywidualna modlitwa i praca nad samym sobą. Coś, czego nie można zmierzyć żadną miarą. Dlatego rowerzyści z takiej pielgrzymki wracają zwykle wyciszeni, ale i żartując nieco po prostu "lżesji" - mówi ks. Tadeusz Skupień, kapłan z archidiecezji krakowskiej od lat biorący udział w pielgrzymce rowerowej na Hel. Wśród kapłanów jest też ks. Józef Milian.
CZYTAJ DALEJ

Bóg „nie trwa w gniewie”, bo ma upodobanie w łaskawości

2026-02-13 09:50

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Końcowe wersety Księgi Micheasza brzmią jak modlitwa wspólnoty i jak hymn o przebaczeniu. Prorok działał w VIII w. przed Chr. i patrzył na krzywdę oraz rozpad ładu w Judzie. Pada prośba: „Paś lud swój laską”. Obraz pasterza jest w Biblii językiem troski i odpowiedzialności. Laska pasterska służyła do prowadzenia trzody i do obrony przed drapieżnikiem. Słowa o samotnym mieszkaniu „w lesie, pośrodku Karmelu” przywołują Karmel, pasmo górskie nad Morzem Śródziemnym, kojarzone z zielenią i z tradycją Eliasza. Baszan i Gilead przywołują krainy dobrych pastwisk po wschodniej stronie Jordanu. Modlitwa prosi o bezpieczne zamieszkanie i o Boże działanie „jak za dni wyjścia z Egiptu”. Potem brzmi pytanie: „Któż jest Bogiem jak Ty”. To gra słów, bo imię Micheasz znaczy „Kto jest jak JHWH?” (Mîkāyāhû). Tekst używa kilku nazw zła, aby nazwać winę bez jej pomniejszania. Bóg „nie trwa w gniewie”, bo ma upodobanie w łaskawości (ḥesed). Obraz „zdeptania win” pokazuje Boga jako Zwycięzcę, który odbiera złu władzę. Obraz „wrzucenia w głębokości morskie” mówi o usunięciu bez możliwości odzyskania; morze oznacza tu otchłań. W wypowiedzi przeplata się forma „On” i „Ty”, jak w modlitwie, która przechodzi od opowiadania do bezpośredniego zwrotu. Pojawia się też słowo „reszta” (še’ērît), czyli ocaleni, którzy wracają do Boga. Werset końcowy mówi o wierności (ʾĕmet) wobec Jakuba i o łaskawości wobec Abrahama, „jak przysiągłeś naszym ojcom od dawnych dni”.
CZYTAJ DALEJ

Bumerang

2026-03-07 07:01

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

„Co wam po moich konkretach, jeśli będziecie widzieli gołym okiem, że niczego nie przeprowadzę” – mówił podczas kampanii parlamentarnej w 2023 roku, na spotkaniu we Włocławku, Donald Tusk. Chyba mało kto z zachwyconych słuchaczy zdawał sobie wtedy sprawę, jak wielka była to w istocie samokrytyka.

Słuchanie wypowiedzi obecnego premiera z czasu, gdy jako lider opozycji namawiał Polaków, by uczynili go szefem rządu, przypomina dziś podróż w czasie. Trochę jakby szukać trybuna, który potrafiłby celnie podsumować rządową propagandę, chaos informacyjny wokół ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu, przejmowanie mediów publicznych, siłowe przejmowanie instytucji czy spór z częścią środowiska sędziowskiego. A potem nagle odkryć, że najlepiej zrobi to… sam Donald Tusk. Ten sprzed dwóch i pół lat.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję