Reklama

Polonia Sacra

2018-10-31 08:28

Z ks. prof. Andrzej Witko rozmawia Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 44/2018, str. 26-27


Józef Unierzyski, „Matka Boska Karmiąca”. Olej na płótnie, Muzeum Archidiecezjalne w Krakowie

– Ta wystawa ma obudzić sumienia. Będzie przeżyciem emocjonalnym, związanym z przeszłością i z postrzeganiem daru wolności. Będzie też motywować do refleksji – zapowiada ks. prof. Andrzej Witko, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie, i zachęca do zwiedzania wystawy „Polonia Sacra”

Maria Fortuna-Sudor: – Księże Profesorze, jeszcze nie wybrzmiały echa prezentowanej na Białych Morzach wystawy „Nasz Papież”, a Muzeum Archidiecezjalne już zapowiada otwarcie 7 listopada br. kolejnej wielkiej ekspozycji, która ma wprowadzić zwiedzających w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ks. prof. Andrzej Witko: – „Polonia Sacra” to wystawa wielowątkowa. Już tytuły prezentacji przygotowanych w kolejnych salach ekspozycyjnych: „Ślady niepodległości”, „Chwała bohaterom”, „Książę Niezłomny”, „Królowa Korony Polskiej”, „Orędownicy Polski”, mogą uświadomić tę różnorodność. Przede wszystkim chcemy spojrzeć na naszą ojczyznę jako uświęconą, związaną z piękną, wielowiekową tradycją, sięgającą świętości naszego narodu. Świętością okupioną hekatombą w odzyskaniu wolności...

– Wystawa będzie prezentowana w dwóch miejscach...

– Zaprosiliśmy Muzeum Katedralne i parafię wawelską do udziału w tej ekspozycji, aby pokazać podjętą kwestię w jak najszerszej perspektywie. Wystawa, prezentowana na Wawelu w czterech salach, ma ścisły związek z tym, co zwiedzający zobaczą w kolejnych szesnastu muzeum przy Kanoniczej.

– Co zobaczymy na Wawelu?

– Pokażemy Polskę królewską w jej majestacie i chwale, w jej splendorze, niezwykłym blasku i bogactwie, abyśmy mieli świadomość, jak wielka i potężna była nasza ojczyzna, choćby w czasach jagiellońskich. Wtedy była mocarstwem, państwem, z którym się liczono. I ślady tej świetności, do dzisiaj zachowane, zostaną zaprezentowane w muzeum katedralnym.

– Na przykład?

– Po raz pierwszy zostanie pokazana królewska korona, wydobyta z grobu Aleksandra Karola Wazy. Pragniemy też podkreślić rolę królowej Jadwigi – władczyni, ale i świętej. Pokażemy nadto niezwykle cenne eksponaty, zazwyczaj głęboko ukryte w sejfach, w skarbcu katedralnym, jak choćby złoty krzyż z diademów czy racjonał królowej Jadwigi. To nieczęsta okazja, żeby zobaczyć tego typu obiekty. Przywołamy także przeszłość Polski przez pryzmat biskupów krakowskich. Oni troszczyli się o wiarę, ale byli także wielkimi mecenasami sztuki – zostawili wspaniałe dzieła, czego świadectwem do dziś pozostają znakomite obiekty rzemiosła artystycznego, a przede wszystkim te z katedry na Wawelu. Chcemy przywołać także mocno związane z tym miejscem nabożeństwo do św. Stanisława oraz św. Wojciecha. Głównych patronów Polski ukazujemy jako ojców ojczyzny, przypominamy, że ich kult cementował polskość. Warto tu przypomnieć, iż przez wieki upowszechniło się przekonanie, że dokąd sięgało nabożeństwo do św. Stanisława, tam dominowała kultura polska. Ponadto wyeksponujemy znaczenie największego z Polaków, bo przecież rola polskiego papieża w historii Polski, w jej drodze świętości i wolności, jest nie do przecenienia.

– A co się znajdzie w salach muzealnych przy Kanoniczej?

– Tu zapowiada się bardziej dramatyczna scenografia. Po raz pierwszy zaprezentujemy ukryty dotychczas w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich gabinet bp. Jana Pawła Woronicza. To właściwie była świątynia dumania nad wielkością Polski, miejsce tęsknoty za odzyskaniem wolności. Głównym meblem tego gabinetu jest biurko króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To na nim, niczym na ołtarzu zdrady, został podpisany akt Targowicy, czyli dokonał się dramat utraty niepodległości Polski. Wychodząc niejako od tego gabinetu, chcemy przywołać historię utraty niepodległości, a więc tego, co tak wielkie, wzniosłe i święte, co stanowiło o polskości, a zostało utracone na długie lata.

– W czasach wojen, a potem pod zaborami, Polacy często zwracali się do Boga za wstawiennictwem Maryi...

– Rolę Matki Bożej, Jej opiekę nad naszym narodem pragniemy podkreślić szczególnie wyraźnie. To przecież Maryja w ślubach lwowskich złożonych przez króla Jana Kazimierza została obrana Królową Polski. To Maryja obroniła naszą ojczyznę w czasie potopu szwedzkiego. To właśnie do Ostrej Bramy pospieszył naród polski po odzyskaniu niepodległości, żeby złożyć Matce Bożej wotum dziękczynne narodu polskiego za odzyskaną wolność – dwie szczerozłote korony. W ramach prezentacji tego tematu pokażemy po raz pierwszy odnalezioną kilka miesięcy temu „Madonnę z gruszką” – niezwykły obraz z 1526 r. Jest to wybitne dzieło sztuki ze szkoły samego Lucasa Cranacha. Wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej i Śnieżnej, nierzadko ze względu na popularność występowania nazywanej Matką Boską „Polską”, w sposób szczególny przypominają, że przez kolejne wieki pokolenia Polaków zawierzały Maryi Polskę, ale też życie własne i swoich bliskich. Chcemy także przypomnieć postaci świętych i orędowników naszej ojczyzny.

– W historii Polski trudno nie zauważyć roli Kościoła, także tego krakowskiego.

– Ciąg wystawienniczy wiedzie przez pokój, w którym mieszkał ks. Karol Wojtyła. Jego obecność to przypomnienie odpowiedzialności za dar wolności w polskim narodzie. Pojawia się nadto postać kard. Adama Stefana Sapiehy, jednego z największych biskupów krakowskich, wielkiego bojownika o polskość w czasach zarówno zaborów, I wojny światowej, jak i dwudziestolecia międzywojennego, II wojny światowej, okupacji niemieckiej i komunizmu. Zasługi Księcia Niezłomnego na tle niepodległościowym są nie do przecenienia. Swoje miejsce znajdzie także wiele przedstawień historycznych przypominających I wojnę światową; to bardzo cenne i niezwykle interesujące dzieła. Wystawa przywoła też nazwiska największych Polaków, którzy walczyli o niepodległą Polskę. Wśród tych bohaterów są duchowni, którzy angażowali się w różne zadania i nieraz nawet nie mamy świadomości, że to byli księża czy biskupi, którzy kształtowali w naszym narodzie umiłowanie polskości i wolności, spełniając swoją posługę kapłańską, ale także wykonując niekiedy inne, tzw. świeckie zawody; byli malarzami, architektami, lekarzami, prawnikami, pisarzami... Pokażemy ponadto pamiątki ściśle związane z patriotycznymi przedstawieniami czy przedmioty obrazujące polską pobożność w czasach naszej niewoli.

– Na zakończenie twórcy wystawy zapraszają zwiedzających do osobnego pomieszczenia.

– To miejsce do refleksji i modlitwy, gdzie znajdą się relikwiarze świętych. One są nie okazami muzealnymi, ale przedmiotami kultu. Stąd propozycja, aby po zwiedzeniu wystawy zatrzymać się i pomodlić przez wstawiennictwo naszych patronów i orędowników. A modlącym się będą towarzyszyć anioły z polichromii kościoła Mariackiego, bo w tymże pomieszczeniu zaprezentujemy odrestaurowane kartony samego mistrza Jana Matejki.

– Wygląda więc na to, że będzie to lekcja nie tylko historii...

– To będzie lekcja przybliżająca dzieje Polski – jej piękne i tragiczne chwile przez pryzmat uczestniczących w nich bohaterów. Ale wystawie, jak się wydaje, będzie towarzyszyć także głębokie przeżycie emocjonalne, związane z przywołaniem przeszłości i z przypomnieniem daru wolności, który został zroszony ogromną ilością polskiej krwi. Zależy nam, aby zwiedzający – krakowianie, ale też goście z różnych stron Polski i świata – przypomnieli sobie, a czasem na nowo poznali przeszłość naszej ojczyzny i zastanowili się nad jej teraźniejszością. Wystawą motywujemy do odpowiedzi na pytania: Czy potrafimy docenić dar wolności, cieszyć się nią? Jak ją przeżywamy? Do czego nas ona prowadzi?

Wystawę „Polonia Sacra” – Wawel 3 i ul. Kanonicza 19-21 w Krakowie – można zwiedzać od 7 listopada 2018 r. do 14 kwietnia 2019 r. Szczegóły na: archimuzeum.pl .

Tagi:
wystawa

Reklama

Portugalia: prezydent zainaugurował w Rzymie wystawę o papieskich wizytach w Fatimie

2019-11-14 17:59

mz (KAI/CM/TVI) / Rzym

Prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa zainaugurował w Rzymie wystawę fotograficzną dotyczącą papieskich wizyt do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Ekspozycja, zaprezentowana w rzymskim kościele pod wezwaniem św. Antoniego Portugalczyków, powstała z inicjatywy mieszkającej we Włoszech wspólnoty obywateli Portugalii. Podczas wydarzenia Rebelo de Sousa przypomniał, że podczas wszystkich sześciu dotychczasowych wizyt papieskich Fatima za każdym razem była głównym punktem podróży głowy Kościoła.

Beto Barata / Wikipedia
Prezycent Portugali Marcelo Rebelo de Sousa

Zawierająca kilkaset fotografii wystawa zawiera wiele zdjęć z trzech podróży Jana Pawła II do Portugalii. Papież Polak po raz pierwszy przybył do tego kraju w 1982 r. Kolejne podróże odbyły się w 1991 r. oraz 2000 r. Podczas swojej ostatniej wizyty w Portugalii św. Jan Paweł II beatyfikował dwójkę małych uczestników objawień maryjnych z 1917 r.: Hiacyntę i Franciszka Marto. Ich kanonizacja odbyła się 13 maja 2017 r. również w Fatimie, a uroczystościom liturgicznym przewodził papież Franciszek.

Dwoma innymi papieżami, którzy odwiedzili Fatimę byli Paweł VI, który dotarł tam w 1967 r., na uroczystości związane z 50-leciem objawień, a także Benedykt XVI. Ten ostatni odwiedził portugalskie sanktuarium w 2010 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bangkok: Franciszek odwiedził szpital św. Ludwika

2019-11-21 07:51

st, tom, kg (KAI) / Bangkok

"Jest dla mnie darem ujrzenie osobiście tej cennej posługi, jaką Kościół oferuje mieszkańcom Tajlandii, zwłaszcza najbardziej potrzebującym" - powiedział Franciszek podczas wizyty w szpitalu St. Louis w Bangkoku, który w tym roku obchodzi 120-lecie swojego powstania.

Vatican News

O godz. 11.15 czasu lokalnego Ojciec Święty przybył elektrycznym samochodem panoramicznym, zbudowanym na podłożu wózka golfowego, do szpitala św. Ludwika. Czekała na niego młodzież nie tylko katolicka, ale także innych wyznań, w tym przedstawiciele mormonów. Franciszka powitały śpiewem dzieci i rozentuzjazmowani wierni.

Przy wejściu do budynku powitał papieża arcybiskup Bangkoku, kard. Francis Xavier Kriengsak Kovithavanij, a także dyrektor szpitala i dyrektor generalny struktury oraz przedstawiciele pracowników. Franciszek windą dotarł do audytorium szpitala, w którym oczekiwało go około 700 osób, w tym lekarze, pielęgniarki i personel szpitala. Był tam także emerytowany arcybiskup Bangkoku, 90-letni kard. Michael Michai Kitbunchu.

"Jesteś dla nas «Człowiekiem Słowa», żyjącym tym, co głosi i który zawsze ma ramiona otwarte dla każdego. Jako Wikariusz Chrystusa Twoja obecność jest zawsze dla nas błogosławieństwem od samego Chrystusa" – powiedział witając papieża dyrektor placówki. Zwrócił uwagę, że szpitale katolickie w Tajlandii pokazują jasno, że nie są nastawione na zysk i nigdy nie rywalizują z innymi, ale "chcemy jedynie głosić Dobrą Nowinę Jezusa Chrystusa naszą miłością i współczuciem" – zapewnił mówca.

Przywołał słowa, wypowiedziane niegdyś przez Ojca Świętego, iż "miłość jest najlepszym lekarstwem i środkiem na leczenie nie tylko ciała, ale także duszy". "To jest nasza misja. Staramy się, aby cały nasz personel podzielał naszą podstawową wartość: pacjenci są naszym priorytetem, szanujemy ich godność ludzką, wszyscy jesteśmy równi, biedni czy bogaci, biali czy czarni" – zaznaczył profesor. "Odnosimy się do wszystkich tak samo, zgodnie z duchem tego szpitala: «Ubi Caritas, Ibi Deus Est»" – dodał.

Na zakończenie zapewnił papieża o modlitwach za niego, w których "prosimy Pana, aby udzielił mu sił i dobrego zdrowia".

Zabierają głos Franciszek podziękował na wstępie wszystkim pracownikom szpitala St. Louis, innych katolickich szpitali i ośrodków charytatywnych w Tajlandii, Siostrom św. Pawła z Chartres i innym obecnym zakonnicom za ich pracę. "Jest dla mnie darem ujrzenie osobiście tej cennej posługi, jaką Kościół oferuje mieszkańcom Tajlandii, zwłaszcza najbardziej potrzebującym" - powiedział papież.

Nawiązał do słów dyrektora szpitala o regule ożywiającej ten szpital: "Ubi caritas, Deus ibi est"– "tam, gdzie jest miłość, tam jest Bóg". "Istotnie, to właśnie wypełniając uczynki miłosierdzia my chrześcijanie jesteśmy powołani nie tylko do ukazania, że jesteśmy uczniami-misjonarzami, ale także do zweryfikowania, na ile wierne jest nasze i naszych instytucji podążanie za Chrystusem" - powiedział Franciszek.

Zwrócił uwagę, że wszyscy pracownicy wypełniają jedno z najwspanialszych dzieł miłosierdzia, ponieważ ich wysiłek na rzecz zdrowia wykracza znaczenie poza godne pochwały samo tylko praktykowanie medycyny. "Trzeba przyjąć i podtrzymywać życie, jak to się dzieje na ostrym dyżurze szpitala, aby zostało potraktowane ze szczególnym współczuciem, rodzącym się z szacunku i umiłowania godności każdego człowieka" - zaznaczył Franciszek.

Zwrócił uwagę, że czasami posługa ucznia-misjonarza może być ciężka i męcząca. W tym kontekście wskazał na potrzebę rozwijania duszpasterstwa służby zdrowia, w którym nie tylko pacjenci, ale także wszyscy członkowie wspólnoty mogliby odczuć, że w swojej misji otoczeni są towarzyszeniem i wsparciem.

Franciszek przypomniał, że w tym roku szpital St. Louis obchodzi 120-lecie swojego powstania. "Ileż osób zyskało ulgę w swoim bólu, pocieszenie w swoich utrapieniach i towarzyszenie w samotności!" - powiedział i poprosił pracowników szpitala, aby ich "apostolstwo, a także inne podobne, były coraz bardziej znakiem i symbolem Kościoła wychodzącego, który, pragnąc przeżywać swoją misję, odnajduje odwagę niesienia uzdrawiającej miłości Chrystusa cierpiącym".

Na zakończenie swojego wystąpienia Franciszek wygłosił krótką modlitewną medytację i udzielił wszystkim zgromadzonym błogosławieństwa.

Ojciec Święty złożył też w darze personelowi szpitala obraz będący kopią fresku przedstawiającego Maryję z Dzieciątkiem na ramieniu. Jest to prawdopodobnie dzieło artysty - naśladowcy bardziej znanego twórcy – Lorenzo d’Alessandro z San Severino, być może z końca XV wieku. Staranność wykonania kopii pokazuje, jak wielkie znaczenie przywiązywano od wielu wieków do takich dzieł, umieszczanych w kapliczkach miejskich, które były symbolami wielkiej ludowej pobożności maryjnej. Przechodnie, spiesznie podążający ulicami miast, nierzadko gubiąc się wśród mijanych pałaców lub na rozstajach dróg, widzieli na murach wizerunki Matki Bożej, która jakby w milczeniu im błogosławiła. Cała kompozycja tego fragmentu fresku zdominowana jest przez przemożną postać Maryi Panny, która czułym i opuszczonym ramieniem przygarnia do siebie Dzieciątko błogosławiące, jak gdyby była Ona nie tylko "żywym tabernakulum", ale także "tronem".

Po spotkaniu papież odwiedził chorych i niepełnosprawnych przebywających w szpitalu św. Ludwika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Wyszyńskiemu zawdzięczamy wielki autorytet prymasostwa w Polsce

2019-11-22 07:45

archwwa.pl

Za nami pierwsza debata z cyklu "Myśląc z Wyszyńskim" inaugurująca przygotowanie do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego.

Łukasz Krzysztofka

O tym, co mu zawdzięczamy i dlaczego nazywany jest Prymasem Tysiąclecia dyskutowali 21 listopada prof. Antoni Dudek, prof. Jan Żaryn i dr Ewa Czaczkowska.

Debata spotkała się z dużym zainteresowaniem zarówno starszych jak i młodszych słuchaczy, którzy wywpełnili salę konferencyjną i mieli wiele pytań do prelegentów.

Pierwszą debatę przygotowało środowisko Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Moderował ją odpowiedzialny za cały cykl spotkań pt. “Myśląc z Wyszyńskim” bp Piotr Jarecki, który jak wyznał – należy do ostatnich roczników księży wyświęconych w 1980 r. przez Prymasa Wyszyńskiego.

Łukasz Krzysztofka

Kard. Kazimierz Nycz inaugurując w Domu Arcybiskupów Warszawskich cykl “Myśląc z Wyszyńskim” podkreślił, że osoba Prymasa Tysiąclecia wciąż budzi zainteresowanie, czego potwierdzeniem może jest liczna obecność na tym spotkaniu. – Pragniemy dotknąć siedmiu tematów z życia, dzieła i świętości. Wokół nich chcemy odbyć rozmowę, która będzie się przeradzała w dialog i dyskusję, ale będzie też jakś formą refleksji i medytacji nad drogą świętości kard. Stefana Wyszyńskiego – tak metropolita warszawski nakreślił w swoim wprowadzeniu perspektywę całego cyklu pt. “Myśląc z Wyszyńskim”.

Łukasz Krzysztofka

Z postawionym w tytule spotkania pytaniem “Co zawdzięczamy kard. Wyszyńskiemu?” zmierzyli się jest historycy. Według prof. Antoniego Dudka, kluczem do zrozumienia tego jest pojęcie charyzmatycznego przywództwa. Jego zdaniem, pierwszą zasługą Prymasa Wyszyńskiego było to, że był charyzmatycznym przywódcą. “Ludzie potrzebują lidera, człowieka – symbolu – mówił, podkreślając zarazem, że kard. Wyszyński był przywódcą świadomym swojej roli, doskonale rozumiejącym brzemię odpowiedzialności jakie na niego spadło. Był całkowicie oddany i skoncentrowany na misji duszpasterskiej, ale jednocześnie uważnie śledził sytuację polityczną”.

Inną jego zasługą – według prof. Dudka – była umiejętność wykorzystania przywódczego charyzmatu do zawierania mądrego kompromisu. – To umiejętność dostrzeżenia, co w konkretnej sytuacji jest możliwe, co będzie lepiej służyło wspólnocie polskich katolikow – wyjaśnił prelegent podając przykłady zawartego w 1950 r. Porozumienia czy słynnego kazania na Jasnej Górze w sierpniu 1980 r., które zostało odczytane jako niewystarczające poparcie strajkujących. – Zabiegał o kompromis, bo rozumiał, że sytuacja była dramatycznyczna, rodził się potężny ruch wolnościowy, ale nie było jasne jaka bedzie reakcja Kremla i czy Polska nie podzieli losu Węgier lub Czechosłowacji – zaznaczył prof. Dudek.

Jego zdaniem, zasługą Prymasa Wyszyńskiego było także pokazywanie, iż w dążeniu do mądrego kompromisu istnieje nieprzekraczalna granica. Non possumus. Nie godził się na ingerencję władz państwowych w politykę personalną Kościoła i obsadzanie stanowisk kościelnych.

Z kolei dr Ewa Czaczkowska zwróciła uwagę, że kard. Wyszyński miał wizję prowadzenia Kościoła w czasach totalitarnych, wizję budowania więzi między Kościołem a narodem, a zarazem siłę i zdolności intelektualne, by przetworzyć tę wizję na program działania oraz siłę, by konsekwentnie wymagać realizacji tego programu. Prelegentka wskazała na program milenijny złożony z trzech elementów, jakimi były Jasnogórskie Śluby Narodu, Wielka Nowenna 1957-1966 i Milennium Chrztu Polski. W jej ocenie był to największy program duszpasterski w historii Kościoła i osiągnął dwa cele: zarówno w sensie narodowym jak i ocalenia wiary Kościoła w Polsce, nie tylko umożliwił jego przetrwanie ale także wzmocnienie.

– Prymas postawił na katolicyzm ludowy i formy z tym związane: pielgrzymki, wielkie celebracje. Wiedział, że jeżeli wiara ma się ostać wobec ateizmu to musi być to wiara prostego ludu, który jest gotów stanąć pod krzyżem i cierpieć – mówiła dr Czaczkowska. Zwróciła też uwagę, że Prymas Wyszyński prowadził Kościół w Polsce w sposób centralistyczny, wymagał jedności biskupów, jedności między duchowieństwem a biskupami a powolne wprowadzanie reform Soboru Watykańskiego II okazało się jedynym właściwym sposobem na tamte czasy. Była to odnowa dostosowana do warunków życia Kościoła.

W ocenie dr Ewy Czaczkowskiej kard. Wyszyńskiemu zawdzięczamy wielki autorytet prymasostwa w Polsce, udział w – jak się wyraziła – “budowaniu lobby”, które doprowadziło do wyboru Jana Pawła II na papieża. Wskazała też na zaufanie, jakie okazał ósemkom (Marii Okońskiej i założonemu przez nią Instytutowi Prymasa Wyszyńskiego) i proponowanym przez nie inicjatywom.

Prof. Jan Żaryn odpowiadając na tytułowe pytanie: Co zawdzięczamy Prymasowi Wyszyńskiemu? dodał, że “związał on dziedzictwo narodu z dziedzictwem katolicyzmu polskiego”. – On nas uczy polskości – podkreślił prelegent, dodając, że Prymas Tysiąclecia “zebrał to dziedzictwo i przeniósł w nowe tysiąclecie” poprzez narzędzia duszpasterskie, ale też socjologiczne. W jego ocenie, peregrynacja obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej jest niesamowitym “związaniem w jedno” całęgo narodu.

Po wystąpieniach historyków i ich dyskusji pytania mogli zadać przysłuchujący się debacie uczestnicy z sali. Pytali m.in o rolę Prymasa jako interrexa, jak również o to jak czerpiąc z nauczania kard. Wyszyńskiego wychowywać młode pokolenia? Były pytania o maryjność, o relacje kard. Wyszyńskiego z Janem Pawłem II, ale także o to czy znane są przypadki nawrócenia wśród funkcjonariuszy UB/SB inwigilujących Prymasa Wyszyńskiego.

Następne spotkanie w ramach cyklu “Myśląc z Wyszyńskim” odbędzie się w czwartek 19 grudnia o godz. 18.00 w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Wstęp wolny

Beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńkiego odbędzie się 7 czerwca 2020 r. w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem