Reklama

Sztuka

Polonia Sacra

– Ta wystawa ma obudzić sumienia. Będzie przeżyciem emocjonalnym, związanym z przeszłością i z postrzeganiem daru wolności. Będzie też motywować do refleksji – zapowiada ks. prof. Andrzej Witko, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego Kardynała Karola Wojtyły w Krakowie, i zachęca do zwiedzania wystawy „Polonia Sacra”

Niedziela Ogólnopolska 44/2018, str. 26-27

[ TEMATY ]

wystawa

Józef Unierzyski, „Matka Boska Karmiąca”. Olej na płótnie, Muzeum Archidiecezjalne w Krakowie

Maria Fortuna-Sudor: – Księże Profesorze, jeszcze nie wybrzmiały echa prezentowanej na Białych Morzach wystawy „Nasz Papież”, a Muzeum Archidiecezjalne już zapowiada otwarcie 7 listopada br. kolejnej wielkiej ekspozycji, która ma wprowadzić zwiedzających w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ks. prof. Andrzej Witko: – „Polonia Sacra” to wystawa wielowątkowa. Już tytuły prezentacji przygotowanych w kolejnych salach ekspozycyjnych: „Ślady niepodległości”, „Chwała bohaterom”, „Książę Niezłomny”, „Królowa Korony Polskiej”, „Orędownicy Polski”, mogą uświadomić tę różnorodność. Przede wszystkim chcemy spojrzeć na naszą ojczyznę jako uświęconą, związaną z piękną, wielowiekową tradycją, sięgającą świętości naszego narodu. Świętością okupioną hekatombą w odzyskaniu wolności...

– Wystawa będzie prezentowana w dwóch miejscach...

– Zaprosiliśmy Muzeum Katedralne i parafię wawelską do udziału w tej ekspozycji, aby pokazać podjętą kwestię w jak najszerszej perspektywie. Wystawa, prezentowana na Wawelu w czterech salach, ma ścisły związek z tym, co zwiedzający zobaczą w kolejnych szesnastu muzeum przy Kanoniczej.

– Co zobaczymy na Wawelu?

– Pokażemy Polskę królewską w jej majestacie i chwale, w jej splendorze, niezwykłym blasku i bogactwie, abyśmy mieli świadomość, jak wielka i potężna była nasza ojczyzna, choćby w czasach jagiellońskich. Wtedy była mocarstwem, państwem, z którym się liczono. I ślady tej świetności, do dzisiaj zachowane, zostaną zaprezentowane w muzeum katedralnym.

– Na przykład?

– Po raz pierwszy zostanie pokazana królewska korona, wydobyta z grobu Aleksandra Karola Wazy. Pragniemy też podkreślić rolę królowej Jadwigi – władczyni, ale i świętej. Pokażemy nadto niezwykle cenne eksponaty, zazwyczaj głęboko ukryte w sejfach, w skarbcu katedralnym, jak choćby złoty krzyż z diademów czy racjonał królowej Jadwigi. To nieczęsta okazja, żeby zobaczyć tego typu obiekty. Przywołamy także przeszłość Polski przez pryzmat biskupów krakowskich. Oni troszczyli się o wiarę, ale byli także wielkimi mecenasami sztuki – zostawili wspaniałe dzieła, czego świadectwem do dziś pozostają znakomite obiekty rzemiosła artystycznego, a przede wszystkim te z katedry na Wawelu. Chcemy przywołać także mocno związane z tym miejscem nabożeństwo do św. Stanisława oraz św. Wojciecha. Głównych patronów Polski ukazujemy jako ojców ojczyzny, przypominamy, że ich kult cementował polskość. Warto tu przypomnieć, iż przez wieki upowszechniło się przekonanie, że dokąd sięgało nabożeństwo do św. Stanisława, tam dominowała kultura polska. Ponadto wyeksponujemy znaczenie największego z Polaków, bo przecież rola polskiego papieża w historii Polski, w jej drodze świętości i wolności, jest nie do przecenienia.

– A co się znajdzie w salach muzealnych przy Kanoniczej?

– Tu zapowiada się bardziej dramatyczna scenografia. Po raz pierwszy zaprezentujemy ukryty dotychczas w Pałacu Arcybiskupów Krakowskich gabinet bp. Jana Pawła Woronicza. To właściwie była świątynia dumania nad wielkością Polski, miejsce tęsknoty za odzyskaniem wolności. Głównym meblem tego gabinetu jest biurko króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To na nim, niczym na ołtarzu zdrady, został podpisany akt Targowicy, czyli dokonał się dramat utraty niepodległości Polski. Wychodząc niejako od tego gabinetu, chcemy przywołać historię utraty niepodległości, a więc tego, co tak wielkie, wzniosłe i święte, co stanowiło o polskości, a zostało utracone na długie lata.

– W czasach wojen, a potem pod zaborami, Polacy często zwracali się do Boga za wstawiennictwem Maryi...

– Rolę Matki Bożej, Jej opiekę nad naszym narodem pragniemy podkreślić szczególnie wyraźnie. To przecież Maryja w ślubach lwowskich złożonych przez króla Jana Kazimierza została obrana Królową Polski. To Maryja obroniła naszą ojczyznę w czasie potopu szwedzkiego. To właśnie do Ostrej Bramy pospieszył naród polski po odzyskaniu niepodległości, żeby złożyć Matce Bożej wotum dziękczynne narodu polskiego za odzyskaną wolność – dwie szczerozłote korony. W ramach prezentacji tego tematu pokażemy po raz pierwszy odnalezioną kilka miesięcy temu „Madonnę z gruszką” – niezwykły obraz z 1526 r. Jest to wybitne dzieło sztuki ze szkoły samego Lucasa Cranacha. Wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej i Śnieżnej, nierzadko ze względu na popularność występowania nazywanej Matką Boską „Polską”, w sposób szczególny przypominają, że przez kolejne wieki pokolenia Polaków zawierzały Maryi Polskę, ale też życie własne i swoich bliskich. Chcemy także przypomnieć postaci świętych i orędowników naszej ojczyzny.

– W historii Polski trudno nie zauważyć roli Kościoła, także tego krakowskiego.

– Ciąg wystawienniczy wiedzie przez pokój, w którym mieszkał ks. Karol Wojtyła. Jego obecność to przypomnienie odpowiedzialności za dar wolności w polskim narodzie. Pojawia się nadto postać kard. Adama Stefana Sapiehy, jednego z największych biskupów krakowskich, wielkiego bojownika o polskość w czasach zarówno zaborów, I wojny światowej, jak i dwudziestolecia międzywojennego, II wojny światowej, okupacji niemieckiej i komunizmu. Zasługi Księcia Niezłomnego na tle niepodległościowym są nie do przecenienia. Swoje miejsce znajdzie także wiele przedstawień historycznych przypominających I wojnę światową; to bardzo cenne i niezwykle interesujące dzieła. Wystawa przywoła też nazwiska największych Polaków, którzy walczyli o niepodległą Polskę. Wśród tych bohaterów są duchowni, którzy angażowali się w różne zadania i nieraz nawet nie mamy świadomości, że to byli księża czy biskupi, którzy kształtowali w naszym narodzie umiłowanie polskości i wolności, spełniając swoją posługę kapłańską, ale także wykonując niekiedy inne, tzw. świeckie zawody; byli malarzami, architektami, lekarzami, prawnikami, pisarzami... Pokażemy ponadto pamiątki ściśle związane z patriotycznymi przedstawieniami czy przedmioty obrazujące polską pobożność w czasach naszej niewoli.

– Na zakończenie twórcy wystawy zapraszają zwiedzających do osobnego pomieszczenia.

– To miejsce do refleksji i modlitwy, gdzie znajdą się relikwiarze świętych. One są nie okazami muzealnymi, ale przedmiotami kultu. Stąd propozycja, aby po zwiedzeniu wystawy zatrzymać się i pomodlić przez wstawiennictwo naszych patronów i orędowników. A modlącym się będą towarzyszyć anioły z polichromii kościoła Mariackiego, bo w tymże pomieszczeniu zaprezentujemy odrestaurowane kartony samego mistrza Jana Matejki.

– Wygląda więc na to, że będzie to lekcja nie tylko historii...

– To będzie lekcja przybliżająca dzieje Polski – jej piękne i tragiczne chwile przez pryzmat uczestniczących w nich bohaterów. Ale wystawie, jak się wydaje, będzie towarzyszyć także głębokie przeżycie emocjonalne, związane z przywołaniem przeszłości i z przypomnieniem daru wolności, który został zroszony ogromną ilością polskiej krwi. Zależy nam, aby zwiedzający – krakowianie, ale też goście z różnych stron Polski i świata – przypomnieli sobie, a czasem na nowo poznali przeszłość naszej ojczyzny i zastanowili się nad jej teraźniejszością. Wystawą motywujemy do odpowiedzi na pytania: Czy potrafimy docenić dar wolności, cieszyć się nią? Jak ją przeżywamy? Do czego nas ona prowadzi?

Wystawę „Polonia Sacra” – Wawel 3 i ul. Kanonicza 19-21 w Krakowie – można zwiedzać od 7 listopada 2018 r. do 14 kwietnia 2019 r. Szczegóły na: archimuzeum.pl .

2018-10-31 08:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Otwarcie wystawy PKWP „Pomagamy w każdym czasie”

Pierwsza wystawa plenerowa w Polsce pokazująca działalność Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie i przybliżająca sytuację chrześcijan we współczesnym świecie została wczoraj otwarta w Krakowie. Odzwierciedla ona projekty pomocy humanitarnej, które od ponad 70 lat są realizowane na całym świecie.

– Głównym hasłem Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie jest pojednanie i solidarność. Po II wojnie światowej nasz założyciel, ojciec Werenfried van Straaten, wykazał się determinacją niesienia pomocy egzystencjalnej. W okresie PRL-u Stowarzyszenie pomagało Polakom. Dzisiaj to Polacy pomagają na wschodzie – mówi Sebastian Banasiewicz z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Wystawę „Pomagamy w każdym czasie” można zobaczyć na krakowskich Plantach wzdłuż Franciszkańskiej 3, idąc w stronę ul. Wiślnej. Będzie dostępna przez miesiąc od 3 sierpnia do 3 września. Wystawa przedstawia kampanie pomocowe prowadzone przez PKWP m.in.: „S.O.S. dla Ziemi Świętej”, „Dzień Solidarności z Kościołem Prześladowanym”, „Maseczkę dla misjonarza”, czy „Chleb dla Syrii”.

PKWP

– Jesteśmy wdzięczni za wsparcie i objęcie wystawy patronatem honorowym przez krakowskiego metropolitę abpa Marka Jędraszewskiego oraz prof. Jacka Majchrowskiego, Prezydenta Miasta Krakowa. Razem z Fundacja Grupy PKP chcemy zaprezentować naszą działalność, kampanie i infografiki o aktualnej sytuacji prześladowanych chrześcijan na świecie – mówi Sebastian Banasiewicz. Otwarcie wystawy odbyło się w poniedziałek 3 sierpnia o godz. 11:00. Później mieszkańcy Krakowa zostali zaproszeni do regionalnego biura PKWP – „Pól Dialogu” przy ul. Stradomskiej 6.

PKWP w obliczu coraz większych trudności, przed jakimi stanęły wszystkie wspólnoty na świecie, pomaga prześladowanym oraz misjonarzom, którzy stracili podstawowe środki do życia. PKWP pomaga księżom w podstawowej posłudze: sprawowaniu sakramentów, nauczaniu wiary, opiece nad chorymi i starszymi, pomocy ubogim i odwiedzaniu więźniów. Wsparcie finansowe PKWP obejmuje szeroki zakres działań w krajach Bliskiego Wschodu, Europy Środkowej i Wschodniej, Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki. W odpowiedzi na epidemię koronawirusa PKWP przeznaczyło 5 mln euro na wsparcie dla księży i sióstr zakonnych, służących najbardziej narażonym na niebezpieczeństwo społecznościom.

– PKWP jest również źródłem informacji o aktualnej sytuacji chrześcijan na świecie. W Libanie lokalna waluta straciła już 80 proc. wartości. W Bejrucie już ponad milion ludzi nie stać na artykuły pierwszej potrzeby. Apelujemy już dzisiaj do wspólnoty międzynarodowej o wsparcie, bo inaczej pod koniec roku libańskie dzieci będą umierać z głodu na ulicy – twierdzi Sebastian Banasiewicz z PKWP.

Wydarzenie na Facebooku o wystawie „Pomagamy w każdym czasie”:

Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Toruń: poświęcono Park Pamięci Narodowej

2020-08-08 21:27

[ TEMATY ]

Park Pamięci Narodowej

PAP/Tytus Żmijewski

Park Pamięci Narodowej został dziś poświęcony w Toruniu. Jest to inicjatywa środowiska, skupionego wokół rozgłośni Radia Maryja i jej dyrektowa o. Tadeusza Rydzyka. Nad wejściem do Parku widnieje napis "Zachowali się jak trzeba". Jest to także upamiętnienie Polaków, którzy w czasie niemieckiej okupacji ratowali Żydów mimo że groziła za to kara śmierci.

"Pamięć o niezwykłych-zwykłych Polakach ratujących Żydów w trakcie II wojny światowej jest nieusuwalną częścią polskiej tożsamości" — napisał w liście do uczestników otwarcia Parku Pamięci Narodowej w Toruniu prezydent RP Andrzej Duda. Odczytanym przez dyrektor generalną prezydenckiej kancelarii Grażyna Ignaczak-Bandych.

Prezydent RP przypomniał, że pod okupacją niemiecką, która nastąpiła w 1939 r. najeźdźcy zaczęłi realizować szeroko zakrojony plan zniewolenia całego narodu, ale dla żydowskich współobywateli miała to być całkowita zagłada.

"W Polsce, która od wieków słynęła, jako bezpieczny, wspólny dom ludzi różnych narodowości, kultur i religii, kraju, w którym wolność i wyrastająca z Dekalogu międzyludzka solidarność były wartościami najwyższymi - niemiecki okupant wprowadził swoje totalitarne, zbrodnicze rządy i stworzył przerażający +przemysł śmierci+" - napisał prezydent Duda. Przypomniał, że obozach, w aresztach, więzieniach, w gettach, podczas egzekucji, pacyfikacji i ulicznych łapanek,w wyniku chorób czy niedożywienia - śmierć poniosło 6 mln obywateli, w tym 3 miliony polskich Żydów.

"W tamtym czasie znaleźli się jednak ludzie, których postawa moralna kontrastowała z hitlerowskim barbarzyństwem w sposób szczególnie jasny. To Polacy, którzy nieśli pomoc i dawali schronienie Żydom - mimo kary śmierci, która groziła za to samym ukrywającym oraz ich bliskim. Dzięki tym cichym i często już zapomnianym bohaterom kilkadziesiąt tysięcy naszych żydowskich współobywateli, sąsiadów, bliskich przetrwało wojnę". Zaś pamięć o tych niezwykłych-zwykłych osobach jest szczególnie cenną, nieusuwalną częścią polskiej pamięci i tożsamości. Prezydent stwierdził, że poświęcony dziś Park Pamięci wraz z kaplicą pamięci w Sanktuarium pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II jest ważnym punktem na kulturalnej mapie kraju i podziękował Fundacji Lux Veritatis, ojcu dyrektorowi Tadeuszowi Rydzykowi – za tę inicjatywę.

Mszy św. przewodnictwem abp. Sławoj Leszek Głódź. W kazaniu metropolita gdański podkreślił, że misterium nieprawości, którego doświadczyli Polacy w czasie okupacji, nie odniosło jednak zwycięstwa, a imperatyw zachowania się jak trzeba przeciwstawili zbrodniczym planom zagłady Żydów. Za pomoc współobywatelom żydowskiego pochodzenia groziła kara śmierci czego symbolem jest rodzina Ulmów. Mimo tego pomoc nie ustawała – stwierdził abp Głódź. Kaznodzieja dziękował za inicjatywę zbudowania Parku Pamięci Narodowej, za trud zebrania informacji o rodakach, którzy zachowali się jak trzeba. Podziękował też prezydentowi Dudzie za złożenie wieńca pod figurą Chrystusa przed kościołem Świętego Krzyża, sprofanowanej przez aktywistów LGBT. – My wszyscy zachowajmy się jak trzeba – zaapelował na koniec abp Głódź do uczestników Eucharystii.

We Mszy św. uczestniczyli m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Piotr Gliński, prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef MON Mariusz Błaszczak, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, Antoni Macierewicz.

Na postumencie przed wejściem do Parku Pamięci Narodowej "Zachowali się, jak trzeba" umieszczony został cytat ze św. Jana Pawła II "Naród, który nie zna swej przeszłości, umiera i nie buduje przyszłości".

Park powstał w kompleksie, w którym znajdują się świątynia oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Naprzeciwko parku trwa budowa Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II, które ma być gotowe wiosną 2021 roku.

W parku, położonym z rozległej niecce, w alei tworzącej kontur Polski, umieszczono tablice z 18 457 nazwiskami Polaków, którzy w czasie drugiej wojny światowej ratowali Żydów przed śmiercią. Tablice wieczorem będą podświetlane na biało-czerwono.

Docelowo w parku będzie umieszczonych 40 tysięcy nazwisk. Mają też zostać upamiętnieni Ukraińcy, którzy zginęli za to, że ratowali Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz w Praszce: To miejsce jest rozwinięciem i kontynuacją sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej

2020-08-09 17:11

[ TEMATY ]

Praszka

kard. Kazimierz Nycz

Michał Janik/Niedziela TV

– To miejsce jest rozwinięciem i kontynuacją sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – powiedział kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski i Wielki Przeor Zwierzchnictwa Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, który w niedzielę 9 sierpnia przewodniczył uroczystościom odpustowym w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce.

Eucharystię koncelebrował m.in. abp senior Stanisław Nowak, założyciel kalwarii w Praszce. W uroczystości wzięli udział kapłani, siostry zakonne, damy i kawalerowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu w Jerozolimie, parafianie i pielgrzymi.

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym w Praszce

Przed Sumą odpustową kard. Nycz poświęcił tablicę upamiętniającą kard. Stefana Wyszyńskiego, a modlitwę zawierzenia w kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny – Patronki Zakonu Świętego Grobu, odmówił jego polski zwierzchnik Józef Dąbrowski OESSH. Po procesji do sanktuarium, przed wizerunkiem Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia kard. Nycz odmówił modlitwę zawierzenia św. Jana Pawła II. Po procesji zaśnięcia Matki Bożej z figurą Matki Bożej Zaśniętej z Domku Zaśnięcia na szczyt Kalwarii w Praszce rozpoczęła się Suma odpustowa.

W homilii kard. Nycz przypomniał, że odpust w Praszce miał być dziękczynieniem za beatyfikację sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, która nie odbyła się na skutek pandemii. Podkreślił, że ta uroczystość musi być godna. – Nie możemy pozwolić na to, żeby wielki prymas, który gromadził wokół siebie setki tysięcy ludzi, był beatyfikowany w zaciszu małego kościoła, w obecności 60 czy 100 ludzi. Potrzebujemy nie wirtualnej, a realnej uroczystości, która da nam nowego patrona i wzór do naśladowania, również w głoszeniu Ewangelii – powiedział metropolita warszawski.

Przypominając modlitwę zawierzenia odmówioną w kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny, zwrócił uwagę na obecność członków Zakonu Świętego Grobu, których zadaniem jest troska o Grób Pański, ale także o chrześcijan w Ziemi Świętej. Kard. Nycz wezwał do modlitwy za chrześcijan cierpiących w Palestynie oraz za ofiary niedawnego wybuchu w Libanie.

Metropolita warszawski odmówił również przed Sumą modlitwę zawierzenia, którą 19 sierpnia 2002 r., podczas ostatniej pielgrzymki do ojczyzny św. Jan Paweł II wypowiedział w Kalwarii Zebrzydowskiej. – Jesteście rozwinięciem i kontynuacją tego sanktuarium, a więc jesteście szczególnie odpowiedzialni za dziedzictwo tego miejsca i św. Jana Pawła II – powiedział do wiernych w Praszce. Kard. Nycz przypomniał, że Karol Wojtyła przywoził do Kalwarii Zebrzydowskiej nieraz trudne sprawy Kościoła krakowskiego, które „omodlone na dróżkach kalwaryjskich, rozwiązywały się w szczególnie dobry sposób”. – Życzę wam, żeby także wasze dróżki były miejscem rozwiązywania ludzkich problemów – zwrócił się do parafian z Praszki.

Metropolita warszawski przypomniał, że u podstaw sanktuarium w Praszce leżą troska jego kustosza ks. Stanisława Gasińskiego i abp seniora Stanisława Nowaka, założyciela tego miejsca, „który pochodząc z pobliża Kalwarii Zebrzydowskiej i będąc jej pielgrzymem, postawił sobie za ważny cel, aby Praszka stała się wzorcem dla sanktuarium na terenie archidiecezji częstochowskiej”. – Podziwiamy jego obecność na wszystkich uroczystościach maryjnych, choć po ludzku ma prawo do tego, żeby odpocząć. Dzisiaj także jest z nami i za to mu bardzo dziękuję – przyznał celebrans.

Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że w Kalwarii „poznaje się związek Jezusa z Maryją aż po krzyż i tam poznaje się związek Maryi z Jezusem”. – Golgota, na którą zaprowadzili Jezusa dla naszego zbawienia, jest na pierwszym miejscu Kalwarią Jezusa. Także wasza Kalwaria jest przede wszystkim Kalwarią Odkupiciela i Zbawiciela człowieka. Tam się dokonała ofiara, dla której Chrystus stał się człowiekiem. Mając ludzkie ciało, reprezentował nas, a będąc Bogiem, reprezentował Boga i złożył za nasze grzechy zastępczą ofiarę. Jak mówi św. s. Faustyna Kowalska, w tym momencie wchodzimy głęboko w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej, ponieważ stajemy przed Ojcem i mamy odwagę powołać się na Mękę Jego Syna, wypraszając miłosierdzie – wyjaśnił kard. Nycz.

Dodał, że każda Kalwaria ma też charakter maryjny, ponieważ Matka Jezusa „jako jedna z niewielu stanęła pod krzyżem i usłyszała słowa: «Niewiasto, oto syn Twój»”.

– Równocześnie w tym oddaniu na Kalwarii odnajdujemy naszą drogę do Jezusa przez Maryję, drogę, której uczyli nas i kard. Wyszyński, i św. Jan Paweł II – kontynuował metropolita warszawski.

Jak zauważył, dzisiejsze sprawy są podobne do tych, z którymi na Kalwarię pielgrzymowali ci dwaj pasterze. – Tą sprawą jest przede wszystkim rodzina. Ona woła o modlitwę, ale potrzebuje także wielkiej pracy nad sobą, żeby wypełnić zadania – te rodzicielskie, żeby były w Polsce dzieci, i wychowawcze, żeby nie oddawała wychowania tylko w ręce szkoły i różnych instytucji – pouczał kard. Nycz, przywołując sytuację wywołaną pandemią COVID-19. – W rodzinach pojawiła się szansa, na to, żeby nadrobić czas, kiedy mówiło się, że nie mamy czasu na wychowanie. Kiedy ten czas przyszedł, bardzo wielu nie wiedziało, co z nim zrobić, albo mówili, że jest go za dużo – stwierdził hierarcha. Dodał, że „Europa i Polska są na krawędzi beznadziejnej demografii”.

Zwrócił również uwagę na prowadzony dziś atak, którego celem jest małżeństwo.

– Nigdy dotąd tak wyraźnie i tak mocno nie próbowano podważać istoty małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, a dla chrześcijanina – związku sakramentalnego, pobłogosławionego i nierozerwalnego. Dzisiaj próbuje się zrównywać z małżeństwem sakramentalnym wszystkie inne próby usankcjonowania związków – kontynuował.

Zdaniem metropolity warszawskiego, drugą trudną sprawą jest troska o miłość społeczną, o którą prosili kard. Wyszyński i św. Jan Paweł II. – Prymas Tysiąclecia często mawiał: „Ten, kto miłuje, zwycięża, a kto nie miłuje, już przegrał”. To była wielka nauka tych pasterzy. Czy ona nie jest dzisiaj aktualna i nam potrzebna, kiedy jesteśmy podzieleni, kiedy mówimy o sobie: „my” i „wy”, „my” i „oni”? A przecież ci „my” i „wy” to ludzie ochrzczeni, którzy są w Kościele i dla których jest Kościół. Nie daj Boże, gdybyśmy jeszcze ten podział wprowadzili do Chrystusowego Kościoła – przestrzegał celebrans.

Kard. Nycz przypomniał również list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. ze słowami: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. – To był list prorocki, profetyczny, który stał się początkiem pojednania między naszymi narodami. Czy prawie 60 lat później napisanie listu o takim chrześcijańskim podejściu do miłości, także nieprzyjaciół, byłoby możliwe? Czy byłoby nas na niego stać? To są kalwaryjskie pytania, o których rozmawiał Jezus z Maryją i Janem z wysokości krzyża, kiedy składał ofiarę za wszystkich, a przede wszystkim za nas, za grzeszników, w tym za tego, który w odczuciu ludzi był łotrem i który na nic nie zasługiwał – zaznaczył metropolita warszawski.

Na zakończenie ponownie zachęcił do modlitwy o ustanie pandemii, o zgodę w Polsce, za ofiary wybuchu w Libanie oraz za polskie rodziny, „aby szły drogą wyznaczoną przez Stwórcę i wychowywały nowych ludzi plemię”. – Niech Matka Najświętsza, św. Jan Paweł II, kard. Stefan Wyszyński bł. Hanna Chrzanowska będą w tej modlitwie pośrednikami – zakończył kard. Nycz.

Po Eucharystii odbyła się procesja do kościółka Grobku oraz Wniebowzięcia Maryi. Na zakończenie uroczystości kard. Nycz wprowadził do kaplicy Miłosierdzia Bożego w kościele Świętej Rodziny relikwie bł. Hanny Chrzanowskiej, pielęgniarki, prekursorki domowej opieki nad chorymi i współpracowniczki abp. Karola Wojtyły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję