Reklama

Niedziela Rzeszowska

Pielgrzymka czytelników „Niedzieli Rzeszowskiej” śladami św. Pawła

Ze św. Pawłem w Grecji

Niedziela rzeszowska 44/2018, str. I

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Ks. Janusz Sądel

Pielgrzymk Czytelników „Niedzieli Rzeszowskiej” śladami św. Pawła

Pielgrzymk Czytelników „Niedzieli Rzeszowskiej” śladami św. Pawła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W piękny słoneczny i jesienny dzień, 12 października br., jeszcze przed wschodem słońca, pięć autokarów z pielgrzymami wyruszyło na trasę w kierunku południowym przez Barwinek. Inspiracji do wyjazdu dostarczył św. Paweł...

Druga podróż misyjna Apostoła Narodów na terenie dzisiejszego państwa greckiego trwała dwa lata, od 50 do 52 r. po narodzeniu Chrystusa. Na poznawanie współczesnych jej śladów organizatorzy Pielgrzymki „Niedzieli Rzeszowskiej” wyznaczyli dziesięć dni. Po powrocie można powiedzieć, że był to czas intensywnych doznań, wykraczających daleko poza działania nawróconego faryzeusza, wcześniej prześladującego chrześcijan, choć te były w centrum uwagi w katechezach, czytaniach liturgicznych, opowieściach przewodników o miejscach wśród ruin, starożytnych świątyń i miast niszczonych w przeszłości przez ludzi i siły natury, zwłaszcza trzęsienia ziemi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Można czasami usłyszeć opinię, że duchowy kręgosłup Europy wspiera się na trzech filarach – filozofii greckiej, prawie rzymskim i religii chrześcijańskiej. Podwaliny tego tworzył też św. Paweł, zakładając pierwsze wspólnoty wiernych w miastach greckich, głosząc jako „narzędzie Pana”, od momentu zdarzenia pod Damaszkiem, Chrystusową Dobrą Nowinę. I przykłady z terenu Grecji to potwierdzają.

Reklama

Pierwsze spotkanie ze Świętym nastąpiło w gotyckiej katedrze św. Elżbiety. Ks. Janusz Sądel w katechezie przypomniał pochodzenie z Tarsu, fakty biograficzne i miecz, na którym wspiera się św. Paweł w licznych rzeźbach, obrazach, nawet w koszyckim witrażu w prezbiterium. Ów symbol męczeńskiej śmierci obywatela Rzymu to także wyraz jego ewangelizacyjnej skuteczności, wbrew dotychczasowemu porządkowi, co oczywiście nie wszystkim się podobało. Tak jak dla przykładu w Filippi, gdzie trafił do więzienia i został uwolniony w efekcie trzęsienia ziemi, podobnie było też w innych miejscach.

Macedonia to przede wszystkim Saloniki, mówiąc po naszemu, lub Tessalonika według tradycji lokalnej. To kraina Aleksandra Macedońskiego i jego ojca Filipa II.

Potężne monumenty obydwu władców poznamy później w drodze powrotnej w Skopje, stolicy państwa powstałego po rozpadzie Jugosławii. W sąsiedztwie jednego z pomników na skwerku wśród srebrnych świerków niewielka marmurowa tablica upamiętnia miejsce, gdzie urodziła się współczesna święta, Matka Teresa z Kalkuty. Tam stał jej rodzinny dom, a ona sama zasadziła jedno z drzew. W Tessalonikach św. Paweł ma swój kościół, ale my poznajemy innego patrona – św. Demetriusza, zwanego też Dymitrem, męczennika z początków chrześcijaństwa. Katolickiej katedrze w tym mieście patronuje Maryja Niepokalanie Poczęta. Tam przed Mszą św. o niewielkiej wspólnocie katolickiej opowiedział nam proboszcz ks. Janusz Zwoliński, jeden z dwóch spotkanych kapłanów wywodzących się z Polski tak jak chrystusowiec ks. Jerzy Chorzępa, posługujący obecnie w przedateńskiej stolicy Grecji Napflionie na Peloponezie, gdzie dotarliśmy po kilku dniach. Ksiądz Jerzy pochodzący z Wysokiej Głogowskiej zaprosił na przyszłoroczny majowy jubileusz 50-lecia święceń kapłańskich do rodzinnej miejscowości. Uradowany liczną grupą przybyłych rodaków częstował po staropolsku na dziedzińcu małego kościółka, niegdyś meczetu, smaczną herbatą.

Reklama

By zamknąć część macedońską, należy wspomnieć jeszcze Kavalę, port, do którego zawiódł Apostoła Pawła pewien Mecedończyk ze snu i gdzie postawił swoją stopę na lądzie, co uwiecznia współczesna mozaika. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, nad rzeką handlująca purpurą Lidia przyjęła chrzest, chrześcijaństwo zyskało nowe możliwości pracy misyjnej na pogańskim dotąd terytorium, i stało się propozycją również dla kobiet. W takim miejscu Msza św. i odnowienie przyrzeczeń pierwszego sakramentu miało wymiar symboliczny. Kolejna Eucharystia w dniu następnym związana była z innym zdarzeniem i schronieniem się przed prześladowcami w dzisiejszej Verii. Do małego skrawka placu w tym tętniącym gwarem miasta, obok szkoły, budynków mieszkalnych i sklepów, prowadzą znaki drogowe. To miejsce na lekkim wzniesieniu św. Paweł wybrał na swoją trybunę, bimę, tak jak w Koryncie. Na drodze naszej wędrówki były jeszcze Meteory, klasztory budowane na niegdyś niedostępnych, stromych wzniesieniach, dzisiaj połączone ze współczesnym światem asfaltowym traktem, uczęszczanym licznie przez turystów i pielgrzymów. Nadal jednak większość monastyrów zachowało pierwotny religijny cel. Zwykli śmiertelnicy mogą jednak przenocować u stóp skalistych wzniesień w nowoczesnych hotelach, poznać tajniki powstawania ikon, dokonać zakupów. Degustacja miejscowych napojów też jest niewykluczona. W dniu następnym przewidziano dłuższy przejazd autostradą, obok wąwozu Termopile i później obok miejsca niedawnego tragicznego pożaru. Przyroda jeszcze nie zatarła śladów, ale nie wszystko spłonęło. To nadal bajkowe miejsce nadmorskiego wypoczynku.

Kanał Koryncki, sześciokilometrowy odcinek drogi wodnej, ukryty głęboko w ziemi pozwala śledzić przepływające statki z wysokości. To atrakcja na chwilę, bo opowieści o życiu mieszkańców starożytnego, portowego miasta są pikantniejsze, okryte wprawdzie dwuznaczną sławą, ale dla św. Pawła to pretekst do jednoznacznych wystąpień słownych i zapisanych w Listach. Nie ma w nich nic o córach Koryntu ani o heterach, a jednak jest sporo o miłości i o dogmatycznych podstawach wiary, o małżeństwie, o Eucharystii, o zmartwychwstaniu... Górujące nad okolicą wzniesienie z fortyfikacją, Akrokorynt, w mitologii greckiej zostało uwiecznione jako miejsce zmagań Syzyfa. Pętla Argolidzka wiodąca przez Peloponez wśród plantacji oliwek, cytrusów i innych specjałów, pozwala dokonać zakupów prosto w sadzie, ale wiedzie też do starożytnego teatru w Epidavros i tamtejszego uzdrowiska. Tam przewodniczka w prosty sposób demonstruje zasady akustyki odkryte wiele wieków temu i zastosowane w praktyce.

Na koniec pozostała wisienka na greckim torcie, Ateny. Akropol przyciąga tłumy z całego świata przez, w zasadzie, cały rok, no może z wyjątkiem grudnia. Przydaje się cierpliwość do stania w kolejkach przed wejściem, ostrożność w chodzeniu po gładkich kamiennych schodach, maksymalna koncentracja uwagi w wielojęzycznym tłumie. Malownicza ruina wiekowych świątyń jest miejscem nieustającej pracy i odbudowy. Na pocztówkach i w albumach nie ma maszyn budowlanych, dźwigów, rusztowań, ale w rzeczywistości one tam są i pewnie zawsze będą. Bezpowrotnie zniszczona została figura bogini Ateny, gospodyni największego Partenonu. Św. Paweł też tu był. Poniżej Akropolu na Aeropagu przemawiał: „Ja wam głoszę to, co czcicie nie znając”. Entuzjazmu nie wzbudził. Na 40. rocznicę wyboru Jana Pawła II krakowskie wydawnictwo opublikowało nieznane teksty katechez Karola Wojtyły przygotowane w latach sześćdziesiątych minionego wieku. Później, w trzecim tysiącleciu zwierzchnik Kościoła katolickiego spotkał się w tym miejscu ze zwierzchnikiem Prawosławnego Kościoła greckiego. 4 maja 2001 r. Jan Paweł II i Christodulos podpisali wspólną deklarację o chrześcijańskich korzeniach Europy.

Do dobrych obyczajów należą końcowe podziękowania. Mimo że to był wyjazd pierwszy, w pewnym sensie eksperymentalny, słowa uznania należą się wszystkim, a zwłaszcza Ewelinie Lubczyńskiej, właścicielce Biura El Holyday, i redakcji „Niedzieli Rzeszowskiej” z ks. Józefem Kulą, duszpasterzom opiekunom każdego autokaru wyposażonym w pakiety modlitewne, śpiewniki, filmy, a zwłaszcza głoszącemu homilie ks. Januszowi Sądelowi, pilotom każdej z grup i greckim przewodniczkom, których rodziny, babcie i dziadkowie po drugiej wojnie światowej znaleźli azyl w Polsce. Powiadają, sukces ma wielu ojców. Zachęca też do powrotu w poznane miejsca, czego nie można wykluczyć.

2018-10-31 08:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileuszowe przejście

Niedziela bielsko-żywiecka 7/2020, str. VI

[ TEMATY ]

pielgrzymka

droga św. Jakuba

Bractwo Jakubowe

Szczyrk

Adam Ochman

Bractwo Jakubowe w Szczyrku po raz 10. zorganizowało Narciarską Pielgrzymkę Beskidzką Drogą św. Jakuba.

Bractwo Jakubowe w Szczyrku po raz 10. zorganizowało Narciarską Pielgrzymkę Beskidzką Drogą św. Jakuba.

Bractwo Jakubowe w Szczyrku po raz 10. zorganizowało Narciarską Pielgrzymkę Beskidzką Drogą św. Jakuba.

Wzięły w niej udział 32 osoby, w większości z Podbeskidzia, ale i ze Śląska: Pszczyny, Tychów, Piekar Śląskich i z małopolskiego Brzeska. Wśród pątników znalazła się trzypokoleniowa rodzina Dietrichów z Bielska-Białej, której nestor liczył 85 lat. Pielgrzymka rozpoczęła się w sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Szczyrku od Mszy św., którą celebrował proboszcz ks. Andrzej Loranc. Druga, niedzielna Eucharystia, była przez niego sprawowana w „Ranczu” na Błatniej. Nie zapomniano o modlitwie w intencji Jakubowych pątników, którzy kroczą teraz po niebiańskich szlakach.
CZYTAJ DALEJ

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni!

2025-03-10 13:41

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe.Stock

Rozważania do Ewangelii J 8, 1-11.

Niedziela, 6 kwietnia. Piąta niedziela Wielkiego Postu
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję