Reklama

Niedziela Małopolska

Koc na zimną noc

Wspólnota „Razem możemy więcej”, do której należą młodzi ludzie z podkrakowskich parafii dekanatu Bolechowice, z początkiem Adwentu wystartowała z autorską inicjatywą. Akcja charytatywna „Koc na zimną noc” pomoże bezdomnym z noclegowni i jadłodajni przy ul. Krakowskiej w Krakowie, gdzie opieką otaczają ich bracia albertyni

Niedziela małopolska 49/2018, str. VI

[ TEMATY ]

pomoc

Archiwum wspólnoty

Wspólnota „Razem możemy więcej” przekonuje, że warto pomagać i zaprasza do współpracy

Pomysłodawcami i koordynatorami przedsięwzięcia są liderzy grupy „Razem możemy więcej”, Patryk Karczmarz i Mateusz Kozyra. – Mamy nadzieję, że w akcję włączą się kolejne parafie, wspólnoty. Pomysły na to, jak ją przeprowadzić w lokalnej społeczności, mogą być różne, zostawiamy dowolność i młodzieży, i księżom – mówi Patryk. Zaznacza: – Ważne, aby informacja o akcji dotarła do jak największej liczby ludzi i aby ochoczym sercem na nią odpowiedzieli. Patryk należy też do Rady Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej, która cyklicznie spotyka się z abp. Markiem Jędraszewskim, metropolitą krakowskim.

Organizatorom zależy, aby w terminie do 20 grudnia br. poprzez ogłoszenie zbiórki (na przykład w kościele po Mszach św.) zainteresowani składali dary. Mateusz wylicza: – Potrzebne są przede wszystkim koce polarowe, ale też skarpety, podstawowe środki higieniczne i opatrunkowe, żywność długoterminowa.

Inicjatywa „Koc na zimną noc” jest prowadzona w parafiach: Bolechowice, Biały Kościół, Bębło-Czajowice, Kobylany, Giebułtów, Brzezie. W adwentową akcję, dzięki życzliwości dyrekcji, włączyły się okoliczne szkoły, w tym: SP im. św. Jana Pawła II w Bęble; SP im. św. Jadwigi Królowej w Białym Kościele; SP im. Ta- deusza Kościuszki w Brzeziu; SP im. Księcia Józefa Poniatowskiego w Bolechowicach; SP im. por. Piotra Olka ps. „Gołąb” w Kobylanach.

Reklama

Wstają z kanapy

21 grudnia zgromadzone dary zostaną posegregowane w salce parafialnej w Bolechowicach. Młodzież koordynująca przedsięwzięcie gromadzi się przy kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Bolechowicach. Z ogromną otwartością do ich pomysłów podchodzi proboszcz parafii, a zarazem dziekan dekanatu Bolechowice, ks. prałat Stanisław Kozieł, który zauważa: – Młodzież pięknie angażuje się w działalność Kościoła. To miłosierdzie w praktyce, a także kształtowanie prawdziwie chrześcijańskiego ducha. Gorąco zachęcam wszystkich, aby włączyli się w to dzieło.

Rok temu młodzi z całego dekanatu Bolechowice, zrzeszeni we wspólnocie „Razem możemy więcej”, przygotowali torby na prezenty, które rozdali w pierwszą niedzielę Adwentu. Mateusz wspomina: – Chcieliśmy wesprzeć dom dziecka prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. Rozdaliśmy wówczas 600 toreb, wróciło 460 wypełnionych darami! Nie spodziewaliśmy się tak ogromnego odzewu. Trzeba było nawet wynająć samochód dostawczy, aby wszystkie upominki przekazać beneficjentom.

Ten sukces oraz udana kolejna akcja, przeprowadzona w Wielkim Poście, zmobilizowały młodych. Z odwagą i rozmachem odpowiadają na wezwanie Papieża kierowane podczas ŚDM w Krakowie, aby wstać z kanapy. – Zachęcamy wszystkich, aby przestali uprawiać kanaping – uśmiecha się Patryk.

Reklama

Modlitwa i działanie

Motywacją jest dla nich także przeżywany Światowy Dzień Ubogich – przejęli się nauczaniem papieża Franciszka, że chrześcijanin nie może pozostać obojętny i stać z założonymi rękami w obliczu pogwałcenia ludzkiej godności. – Dlatego teraz chcemy pomóc bezdomnym – mówi Mateusz.

Akcję pilotuje dekanalny duszpasterz młodzieży – ks. Mateusz Podczerwiński. Swoim entuzjazmem i zapałem do działania motywuje młodzież także s. Ewelina Pietrzyk, misjonarka klaretynka, która m.in. raz w tygodniu na Plantach w Krakowie ubogim rozdaje kanapki.

Młodzież zdaje sobie sprawę, że aby móc przeprowadzać tego typu przedsięwzięcia, trzeba też sięgać do pokładów duchowych. Stąd ich zaangażowanie w Krakowską Pieszą Pielgrzymkę na Jasną Górę, udział w lednickich spotkaniach. Ostatnio postanowili stworzyć młodzieżową różę różańcową. Bardzo szybko na zaproszenie do codziennej modlitwy dziesiątką Różańca odpowiedziało dwadzieścia osób. Ich zelatorem został Patryk.

Sieją dobro

Poprzez akcję „Koc na zimną noc” pragną uwrażliwiać zwłaszcza rówieśników na potrzebujących, aby nigdy obok nich nie przechodzić obojętnie. Chcą też zmieniać stereotypowe myślenie. Podkreślają, że nie każdy bezdomny jest alkoholikiem, narkomanem, a nawet jeśli tak, to przede wszystkim jest człowiekiem.

Efekty ich działań można śledzić na profilu portalu społecznościowego fb „Razem możemy więcej”. Uaktualniane na bieżąco informacje mają też stanowić zachętę dla innych. Patryk zapowiada: – Jeżeli uda nam się zgromadzić „nadmiar” rzeczy, to planujemy w sobotę 22 grudnia w Krakowie, w okolicach dworca, rozdawać potrzebującym prezenty. W paczkach będą koce, ciepłe skarpety, środki higieniczne.

Zapytania dotyczące danych logistycznych akcji można kierować na adres: rmwgrupa@gmail.com.

2018-12-05 11:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Filipek i jego serduszko do naprawy

2020-08-04 10:50

[ TEMATY ]

życie

pomoc

dziecko

Archiwum rodzinne

Filip Sobczuk jest półtorarocznym chłopcem z Zamościa, który urodził się ze złożoną wadą serca.

W rozpoznaniu ustalono: wrodzona wada serca pod postacią hipoplazji zastawki mitralnej, hipoplazji lewej komory, malpozycji dużych naczyń, ubytku w przegrodzie międzykomorowej oraz hipoplazji łuku aorty. Stan po operacji plastyki łuku aorty i przewężeniu do 4,5 mm pnia tętnicy płucnej

Jedni powiedzą, że całkiem sporo jak na jedno dziecko. Drudzy, że wcale nie widać po nim, że ma aż tak chore serce. A jednak wymaga kilku etapowego leczenia operacyjnego, by móc dalej żyć i sprawnie funkcjonować.

Na co dzień Filipek jest radosnym, uśmiechniętym i ciekawym wszystkiego dzieckiem. Jego uwagę przyciągają różne dźwięki, które go otaczają, a szczególnie odgłosy maszyn. Tych nie brakuje wokół, gdyż rośnie w otoczeniu pól i ciągników. Tak jak każde dziecko w jego wieku, z małym poślizgiem raczkuje, drepcze i próbuje chodzić chwytając się tego, co tylko ma pod ręką. Jego chore serce nie nadąża za energicznym ciałem i szybko się męczy. Wartości saturacji spadają, pot i duszność często pojawiają się przy codziennych harcach.

Kocha inne dzieci. Uwielbia się do nich przytulać, całować i przewracać. Tym kradnie serca wielu…

Skradł też serca te najważniejsze – swoich rodziców, którzy chcą dla niego tego, co najlepsze. Chcą, by był zdrowy. Przed nim druga, opóźniona operacja Glenna. Nie wiemy, czy do niej dojdzie, ponieważ podczas ostatniego cewnikowania serca okazało się, że jego tętnice płucne są zbyt wąskie, a to komplikuje sprawę. Z racji panującej pandemii termin jego leczenia został przesunięty.

Na początku sierpnia udajemy się na Oddział Kardiologii Dziecięcej do Instytutu Matki Polki w Łodzi na szczegółowe badania i ustalenie dalszego postępowania w celu przeprowadzenia wspomnianej operacji.

Każdy pobyt w szpitalu wiąże się z kosztami, które trzeba ponieść by móc być blisko dziecka i otoczyć go jak najlepszą opieką: posiłki, środki higieniczne i inne niezbędne akcesoria.

kawalek-nieba.pl

Po operacji Filip będzie wymagał intensywnej rehabilitacji, by móc dalej się rozwijać jak do tej pory.

To specjalistyczne leczenie nie jest za darmo. Przed nim długa droga pełna niewiadomych. My chcemy mu pomóc szukając różnych rozwiązań, w tym poprzez Państwa dobre serca.

Pomóc Filipkowi można dokonując wpłaty na konto:

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym “Kawałek Nieba” Santander Bank 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: “2697 pomoc dla Filipka Sobczuka”

wpłaty zagraniczne – foreign payments to help Filip: Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym Kawalek Nieba PL31109028350000000121731374 swift code: WBKPPLPP Santander Bank Title: “2697 Help for Filip Sobczuk”

Aby przekazać 1% podatku dla Filipka: należy w formularzu PIT wpisać KRS 0000382243 oraz w rubryce ’Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%’ wpisać “2697 pomoc dla Filipka Sobczuka”
CZYTAJ DALEJ

O. Bartoszewski: św. Dominik kierował się sercem

2020-08-08 16:18

[ TEMATY ]

kapucyni

franciszkanie

św. Dominik Guzman

dominikanie

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Zakon dominikanów obchodzi dzisiaj uroczystość swojego założyciela św. Dominika. W warszawskim klasztorze przy ul. Freta zgodnie z tradycją tego dnia Mszy św. przewodniczyli i głosili słowo Boże duchowi synowie św. Franciszka z Asyżu.

Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył o. Waldemar Grubka OFMCap, a kazanie wygłosił o. Gabriel Bartoszewski, również z zakonu braci kapucynów. Przypomniał, że dla św. Dominika zbawienie wieczne nie było pustym słowem, ale stało się jego główną troską duchową. Przepełniony duchem Bożym postanowił założyć zakon. Troskliwie opracował nową konstytucję i regułę zakonną. Poświęcił zakonowi całe swoje życie. Nigdy nie zaniechał działalności kaznodziejskiej.

- Jego duch był przepełniony modlitwą. Ukochał Boga już w młodości i bardzo wcześnie ofiarował Mu swoje życie poprzez swoją pobożność i wrażliwość - mówił o. Bartoszewski. Podkreślił, że Dominik był człowiekiem kierującym się sercem. Gdy zetknął się z nędzą ludzką, ten moment zmienił całe jego życie. Umiłowanie ubogich szczególnie przyciągało innych ludzi do niego.

O. Bartoszewski dodał, że św. Dominik pozostawił po sobie wrażenie osoby przepełnionej radością. - Miał także charyzmat duchowego wspierania ludzi. Dla swoich współbraci potrafił być towarzyszem duchowym. Ze czcią wspominając św. Dominika, przyjmijmy zobowiązanie składania świadectwa Jezusowi w każdym czasie – zaznaczył kapucyn i wskazał na fakt, że od samego początku zakon dominikański związany jest z Matką Bożą, a jego członkowie największą radość i pociechę duchową znajdują w oddaniu się Maryi.

Św. Dominik urodził się około 1170 roku w Caleruega w Hiszpanii. Pochodził ze znakomitego rodu kastylijskiego Guzmanów. Znany jest przede wszystkim jako założyciel Zakonu Kaznodziejskiego zatwierdzonego w 1216 r. przez papieża Honoriusz III specjalną bullą. Zmarł 6 sierpnia 1221 w Bolonii, gdzie został pochowany w kaplicy Braci Kaznodziejów.

Oficjalna nazwa założonego przez św. Dominika zakonu to po łacinie Ordo Praedicatorum (po polsku Zakon Kaznodziejów), stąd skrót przy nazwisku jego członków „OP”. Od imienia założyciela przylgnęła do zakonu potoczna nazwa dominikanie, po łacinie Dominicus. Przywołuje ona dwa słowa łacińskie Domini canes (dosłownie „psy Pana”). Stąd czasem czarno-biały pies jest używany jako symbol graficzny zakonu. Biel i czerń – od habitów takich kolorów.

Zakon dominikanów dał Kościołowi 4 papieży, 68 kardynałów, 13 patriarchów, 240 arcybiskupów i 1170 biskupów. Najbardziej znanym polskim dominikaninem, który sprowadził białych mnichów do Polski, był pochodzący z Kamienia Śląskiego na Opolszczyźnie św. Jacek Odrowąż. Habit zakonny nałożył mu osobiście św. Dominik.

Dziś uroczystość patronalną parafii świętują również dominikanie w drugim warszawskim klasztorze na Służewie. O godz. 17.15 ojcowie i bracia zapraszają na dziękczynny różaniec za parafian i wszystkich przyjaciół kościoła, a po nim o godz. 18.00 na uroczystą Mszę św. odpustową, w czasie której kazanie wygłosi br. Szymon Janowski OFMCap.

CZYTAJ DALEJ

Media: papież pomógł Argentynie w umorzeniu części długu

2020-08-09 14:47

[ TEMATY ]

Argentyna

papież Franciszek

Government of Argentina/pl.wikipedia.org

Flaga Argentyny

Niedawne umorzenie części długu Argentyny stało się możliwe m.in. dzięki pomocy papieża Franciszka. Według argentyńskiego „infobae” z 8 sierpnia, wkrótce po informacji o umorzeniu części długu, prezydent Argentyny Alberto Fernandez telefonicznie podziękował papieżowi.

Gdyby nie pochodzący z Argentyny Ojciec Święty, uzgodniona z międzynarodowymi wierzycielami zmiana harmonogramu nie mogłaby być możliwa, czytamy w „infobae”. Według doniesień medialnych spowodowało to, że Argentyna otrzymała de facto umorzenie niemal 66 miliardów dolarów (ok. 56 miliardów euro), co zapobiegło dziewiątej już upadłości tej drugiej co do wielkości gospodarki Ameryki Łacińskiej.

Argentyńska agencja przypomniała, że Fernandez wkrótce po objęciu urzędu prezydenta kraju w grudniu 2019 rozmawiał z papieżem Franciszkiem o poważnym kryzysie gospodarczym i finansowym Argentyny. „Ta wymiana myśli stała się kluczem do wypracowania strategii pertraktacji „Argentyny z wierzycielami z Wall Street, uważa portal „infobae” .

Według tej informacji już wcześniej Franciszek pośredniczył w kontakcie między dyrektorką wykonawczą Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), Kristaliną Georgiewą oraz mianowanym przez Fernandeza ministrem gospodarki Martinem Guzmanem. Poza podjęciem się roli gwaranta dla Fernandeza i Guzmana w MFW papież „w każdej rozmowie z głowami państw” opowiadał się za Argentyną i prosił ich o współpracę w negocjacjach z wierzycielami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję