Reklama

W mocy Ducha Świętego

2019-01-02 12:59

Halina Bartosiak
Edycja lubelska 1/2019, str. IV

Paweł Wysoki
Modlitwa uwielbienia

Lublin w dniach 8-10 grudnia ub.r. stał się miejscem niezwykłego wydarzenia – Forum Charyzmatycznego i spotkania ewangelizacyjnego #LublinUwielbia. Były modlitwy, konferencje, świadectwa, dzielenie się wiarą i służbą ewangelizacji

Pierwsze w historii forum charyzmatyczne rozpoczęło się Mszą św. w sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji. Liturgii przewodniczył abp Stanisław Budzik. W homilii Metropolita Lubelski nawiązał do pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, kiedy to papież z młodzieżą modlił się o dary Ducha Świętego. Zwracając się do zgromadzonych, abp Budzik mówił: – Przybywacie, aby otworzyć się na działanie Ducha Świętego, aby w mocy Ducha Bożego przeżywać Jego owoce. W chrzcie Duch Święty nas namaścił, a w bierzmowaniu powołał, abyśmy głosili świadectwo o naszej wierze. Pasterz zacytował znamienne słowa Jana Pawła II, wypowiedziane na krakowskich Błoniach: – Zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą nadzieją i miłością.

Dalsze wydarzenia odbyły się w Centrum Spotkania Kultur, gdzie członków różnych wspólnot powitali koordynatorzy – ks. Artur Potrapeluk i Katarzyna Smolnicka. Ks. Artur wyraził nadzieję na „duchowe przebudzenie archidiecezji lubelskiej”. – Chcemy, aby obudziły się nasze serca, aby ogień wylewał się na każdego z nas – mówił. Forum było adresowane do wszystkich osób, które pragnęły pogłębić więź z Duchem Świętym. – Podczas modlitwy liderów Odnowy otrzymaliśmy poznanie, żeby wyjść z naszych sal i uwielbiać Pana w jakimś dużym, pięknym miejscu – wyjaśniał ks. Potrapeluk. – Abp Budzik od razu zaakceptował ten pomysł i wtedy zaczęły dziać się wspaniałe rzeczy. Bez większych starań otrzymaliśmy miejsce w CSK. Gdy zamierzaliśmy podjąć całodobowe czuwanie i adorację Najświętszego Sakramentu, zaproponowano nam halę Targów Lublin. Wiedziałem, że to jest dzieło Boże i nie wątpiłem w jego pomyślny przebieg – podkreślał koordynator Odnowy.

Charyzmaty bogactwem Kościoła

Do głoszenia Słowa Bożego organizatorzy zaprosili kapłanów, którzy reprezentują różne formy duchowości. Byli to: ks. Sławomir Płusa, przewodniczący Rady Krajowej Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym, egzorcysta; ks. Rafał Jarosiewicz, dyrektor Szkoły Nowej Ewangelizacji, pomysłodawca i organizator wydarzeń „Jezus na Stadionie” i „Stadion Młodych”; o. Józef Witko, znany w kraju i za granicą rekolekcjonista posługujący modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie; ks. Krzysztof Kralka SAC, dyrektor Pallotyńskiej Szkoły Ewangelizacji i moderator wspólnoty „Przyjaciele Oblubieńca”, oraz ks. Mateusz Kicka, charyzmatyczny kapłan z diecezji zamojsko-lubaczowskiej, autor książki „Proroctwo dzisiaj”.

Reklama

Ks. Sławomir Płusa, mówiąc na temat charyzmatów w służbie ewangelizacji, przypomniał, że Duch Święty działa w Kościele przez sakramenty i poza sakramentami. – Misją Odnowy jest dzielić się chrztem w Duchu Świętym. Należy sięgać po słowa pełne mocy – podkreślał. Kapłan wyjaśnił, że charyzmat jest to Boża interwencja, Boże działanie, zaś ogniem Ducha Świętego jest kerygmat, czyli przyjęcie prawdy o tym, że jesteśmy zbawieni przez Chrystusa. – Jeżeli chcemy ewangelizować, musimy przyjąć moc przez wiarę. Każdy charyzmat powinien wynikać z miłości i stawiać Pana Boga w centrum – mówił kapłan. Kolejna konferencja była poświęcona modlitwie językami. – Dar języków to najprostszy z charyzmatów. Towarzyszy mu kładzenie rąk na głowie lub ramionach. Ale charyzmatów nie można się nauczyć; aby je przyjąć, trzeba otworzyć się na działanie Ducha Świętego – wyjaśniał ks. Jarosiewicz, powołując się na 1. List św. Pawła do Koryntian. Dopełnieniem zagadnienia o charyzmatach była konferencja ks. Mateusza Kicka na temat daru proroctwa. – Prorok był głosicielem Słowa Bożego, natomiast proroctwo jest objawieniem woli samego Boga. Był nim Jezus Chrystus, oczekiwany Mesjasz. Proroctwa mogą się objawiać w orędziach, natchnionej modlitwie, śpiewaniu nieznanych pieśni, darze języków, proroczym działaniu. Właściwym miejscem prorokowania jest wspólnota, natomiast warunkami sprzyjającymi ich powstawaniu są: cisza, kontemplacja, adoracja Najświętszego Sakramentu, obecność biskupa lub kapłanów – wyliczał.

Wielbić Pana chcę

Po forum uczestnicy przeszli do hali Targów Lublin, gdzie przez całą dobę trwała adoracja Najświętszego Sakramentu i czuwanie. Spotkanie podzielono na bloki tematyczne, na które złożyły się: modlitwa o uzdrowienie, modlitwa wstawiennicza, konferencje i adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy. Spotkanie #LublinUwielbia rozpoczęło się w sobotę Mszą św. sprawowaną pod przewodnictwem ks. Józefa Witko, a zakończyło w niedzielę Mszą św. i konferencją ks. Krzysztofa Krzaczka, dyrektora Lubelskiej Szkoły Ewangelizacji Miriam. W homilii o. Witko przekonywał, że posługa charyzmatyczna jest posługą służebną, pełną mocy. – Maryja zawsze służyła, bo miała w sobie Jezusa. Tam, gdzie jest Maryja, tam działa Duch Święty. Moc Boga działa w człowieku pokornym. Maryja jest dla nas wzorem i wyrzutem sumienia – mówił kapłan. Następnie poprowadził modlitwę o uzdrowienie, której towarzyszyły śpiewy Emmanuel Gospel.

Przez całą noc trwało uwielbienie; towarzyszyła mu diakonia muzyczna takich zespołów jak: Good God, wspólnota Jordan, Miriam, Studnia Jakubowa, Razem za Jezusem oraz schola Domowego Kościoła przy parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Świdniku. W posługę było zaangażowanych ok. 100 wolontariuszy pracujących jako służba porządkowa, informacyjna i medyczna. – Było spokojnie i bezpiecznie – podsumował Mirosław Sobiesiak. Niedzielne przedpołudnie wypełniły modlitwy oraz konferencje ks. Artura Potrapeluka i Arkadiusza Łodziewskiego. Ks. Potrapeluk mówił o działaniu Ducha Świętego w życiu. – Jesteśmy domem Pana, domem chwały. Dajmy się przekonać Słowu Bożemu, temu miłosnemu listowi, który napisał do nas Bóg – mówił. Kapłan podał przykłady mocy modlitwy, kiedy to dzięki działaniu Ducha Świętego dwie osoby cierpiące na nieuleczalną chorobę zostały uzdrowione.

– Duch Święty przychodzi, aby nas namaszczać, przeobrażać, przemieniać. „Boże, rób ze mną, co chcesz”; te słowa powinny stać się naszą dewizą – przekonywał ks. Potrapeluk.

Dla Boga wszystko jest możliwe

Świadectwa uczestników potwierdzają dobre przeżycie spotkań ewangelizacyjnych. Sławek przeszedł na czuwanie, by uwielbiać Boga. Postanowił to czynić w każdej sytuacji. Wcześniej przeżył chwile zwątpienia. – Miałem kryzys wiary, gdyż moja firma upadła, a ja zostałem bankrutem. Moja rodzina (z wyjątkiem żony) odwróciła się ode mnie. Przez rok nie modliłem się i nie chodziłem do kościoła. W tych chwilach ciemności zacząłem poszukiwać żywego Boga, który jest miłością. Zacząłem uwielbiać Go i 6 lat temu wstąpiłem do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Nie jest łatwo; mam nową firmę, ale i długi. Czuję jednak, że mam jakąś misję do spełnienia i dlatego tu jestem – mówił mężczyzna. Z kolei Bogumiła dzieliła się swoimi przeżyciami po konferencji A. Łodziewskiego. – Pierwszy raz słyszałam, jak osoba świecka z taką charyzmą i przekonaniem mówiła o Bogu, wierze i modlitwie. Najbardziej zapamiętałam słowa: Kiedy o coś prosisz w imię Jezusa, a uwierzysz w to w swoim sercu, na pewno otrzymasz, dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Kupiłam kilka książek, aby mieć więcej lektury duchowej i poprawić moją relację z Bogiem i ludźmi – dzieliła się kobieta.

– Jechałam na forum niezbyt chętnie, ale modlitwa, konferencje i adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy przemieniły mnie. Wróciłam szczęśliwa, z pokojem w sercu – mówiła Marianna. Forum Charyzmatyczne i spotkanie ewangelizacyjne #Lublin Uwielbia, które zgromadziły ponad 1,5 tys. osób, stały się jednym z najważniejszych wydarzeń minionego roku. – Były czasem modlitwy o wylanie Ducha Świętego i porządkowaniem wiedzy o charyzmatach. Zainicjowały ruch odnowy w archidiecezji lubelskiej, który będzie w przyszłości kontynuowany. Mamy nadzieję, że za rok spotkamy się na II Forum Charyzmatycznym – mówił ks. Artur Potrapeluk.

Tagi:
ewangelizacja charyzmatycy

Reklama

Jezus oczami Alana Amesa

2019-05-27 21:01

Marian Florek

W ostatni poniedziałek maja br. tj w 27 dniu częstochowskie Sanktuarium Miłosierdzia Bożego gościło znanego na całym świecie charyzmatyka Alana Amesa. Pochodzący z Anglii, a mieszkający w Australii autor wielu poczytnych powieści religijnych, zanim spotkał się ze swymi czytelnikami, uczestniczył we Mszy św., którą sprawował gospodarz miejsca ks. Andrzej Partika SAC.

Marian Florek
Zobacz zdjęcia: Alan Ames w Dolinie Miłosierdzia

Po nabożeństwie nastapił drugi punkt programu, czyli świadectwo nawróconego Alana Amesa. Mówił o uzdrawiającej sile Eucharystii, o sakramencie pokuty, o kapłaństwie; właśnie w takich momentach, kiedy wspólnota ludzka gromadzi się wokół ołtarza, dokonują się wielkie rzeczy. Podkreślił też, że tutaj w kościele, kiedy mówi, jest przekonany, iż działa w nim uzdrowieńcza moc Ducha Świętego. Obserwując zasłuchane twarze wiernych trudno było wątpić w prawdę jego słów. W jednym z wywiadów stwierdził, że lubi przyjeżdżać do Polski, bo te wizyty go budują. Wypełniony kościół w Dolinie Miłosierdzia zapewne go nie rozczarował. Alan Ames zwracał się do publiczności po angielsku, ale sprawne tłumaczenie lektora nie tworzyło żadnej bariery w uważnym wsłuchiwaniu się w słowa nawróconego grzesznika. Nie wierzył w Boga, był gangsterem, kiedy usłyszał bardzo wyraźnie Jezusa, mówiącego do niego trzy słowa: "Ja ciebie kocham!", już nie mógł żyć tak jak dotychczas.

Kulminacyjnym momentem konferencji była adoracja Najświętszego Sakramentu. Oficjalnie Kościół nie uznał prywatnych widzeń Amesa, ale za zgodą władz kościelnych może głosić Ewangelię.

Przy wejściu do kościoła można było zaopatrzyć sie w kilka interesujących książek Alana Amesa. Była oczywiscie m. in. najpoczytniejsza pozycja zatytułowana "Oczami Jezusa" z opowieściami z życia Jezusa na podstawie mistycznych wizji autora.

Organizatorami spotkania byli: Wydawnictwo Esprit oraz Maranatha - Grupa Uwielbienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie Matki Bożej Loretańskiej

2019-12-10 07:24

brewiarz.pl

Kult Matki Bożej Loretańskiej wywodzi się z sanktuarium domu Najświętszej Maryi Panny w Loreto. Jak podaje tradycja, jest to dom z Nazaretu, w którym Archanioł Gabriel pozdrowił przyszłą Matkę Boga i gdzie Słowo stało się Ciałem.

Monika Książek

Sanktuarium w Loreto koło Ankony (we Włoszech) jest pierwszym maryjnym sanktuarium o charakterze międzynarodowym i stało się miejscem modlitw wiernych. Wewnątrz Domku nad ołtarzem umieszczono figurę Matki Bożej Loretańskiej, przedstawiająca Maryję z Dzieciątkiem na lewej ręce. Rzeźba posiada dwie charakterystyczne cechy: jedna dalmatyka okrywa dwie postacie, a twarze Matki Bożej i Dzieciątka mają ciemne oblicza. Pośród kaplic znajdujących się w bazylice warto wspomnieć Kaplicę Polską, ozdobioną freskami w latach 1920-1946, przedstawiającymi dwa wydarzenia z historii Polski: zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem oraz cud nad Wisłą.

Zobacz także: Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny

2000 lat temu w ciepłym klimacie Palestyny ludzie znajdowali schronienie w grotach wykuwanych w skałach. Czasem dobudowywano dodatkowe pomieszczenia. I tak pewnie postąpili Joachim i Anna, bo ich dom znajdował się obok groty, zbyt małej dla powiększającej się rodziny. Już pierwsi chrześcijanie otaczali to skromne domostwo opieką i szacunkiem. Między innymi cesarzowa Helena w IV w. zwiedziła je, pielgrzymując po Ziemi Świętej, i poleciła wznieść nad nim świątynię. Obudowany w ten sposób Święty Domek przetrwał do XIII w., chociaż chroniący go kościół był parokrotnie burzony i odbudowywany.

Gdy muzułmanie zburzyli bazylikę chroniącą Święty Domek, sam Domek przetrwał, o czym świadczą wspomnienia pielgrzymów odwiedzających w tym czasie Nazaret. Jednak po 1291 r. brakuje już świadectw mówiących o murach tego Domku. Kilka lat później domek Maryi "pojawił się" we włoskim Loreto. Dało to pole do powstania legendy o cudownym przeniesieniu Świętego Domku przez anioły.

Okazało się, że legenda ta wcale nie jest taka daleka od prawdy. W archiwach watykańskich znaleziono dokumenty świadczące o tym, że budynek z Nazaretu został przetransportowany drogą morską przez włoską rodzinę noszącą nazwisko Angeli, co po włosku znaczy aniołowie. Cała operacja przeprowadzona była w sekrecie ze względu na niespokojne czasy i strach o to, by cenny ładunek nie wpadł w niepowołane ręce. Była to na tyle skomplikowana akcja, że bez udziału Opatrzności i wojska anielskiego wydaje się, że była nie do przeprowadzenia. Nie od razu przewieziony budynek znalazł się w Loreto. Trafił najpierw do dzisiejszej Chorwacji, a dopiero po trzech latach pieczołowicie złożono go w całość w lesie laurowym, stąd późniejsza nazwa Loreto. Nie ulega też wątpliwości, że to ten sam Domek. W XIX w. prowadzono szczegółowe badania naukowe, które w pełni potwierdziły autentyczność tego bezcennego zabytku.

Do Loreto przybywali sławni święci, m.in. Katarzyna ze Sieny, Franciszek z Pauli, Ignacy Loyola, Franciszek Ksawery, Franciszek Borgiasz, Ludwik Gonzaga, Karol Boromeusz, Benedykt Labre i Teresa Martin.

Jest to miejsce szczególnych uzdrowień i nawróceń. Papież Leon X w swojej bulli wysławiał chwałę tego sanktuarium i proklamował wielkie, niezliczone i nieustające cuda, które za wstawiennictwem Maryi Bóg czyni w tym kościele.

Ciekawa jest także historia papieża Piusa IX i jego uzdrowienia, które zawdzięcza właśnie Matce Bożej z Loreto. Według historyków, młody hrabia Giovanni Maria Mastai-Ferretti już od wczesnego dzieciństwa poświęcony był Dziewicy Maryi. Jego rodzice wraz z dziećmi każdego roku jeździli do Świętego Domu. Początkowo ich syn miał być żołnierzem broniącym Stolicy Apostolskiej. Zachorował jednak na epilepsję. Lekarze przepowiadali bliski koniec. Jednak za namową papieża Piusa VIII postanowił poświęcić się całkowicie służbie Bożej. Odbył pielgrzymkę do Loreto, aby błagać o uzdrowienie. Ślubował tam, że jeśli otrzyma tę łaskę, wstąpi w stan kapłański. Gdy Święta Dziewica wysłuchała go, po powrocie do Rzymu został księdzem, mając 21 lat.

To właśnie papież Pius IX ogłosił światu dogmat o Niepokalanym Poczęciu. "Oprócz tego, że został mi przywrócony wzrok, to jeszcze ogarnęło mnie ogromne pragnienie modlitwy. To było największe wydarzenie w moim życiu, bo właśnie w tym miejscu narodziłem się z łaski i Maryja odrodziła mnie w Bogu, gdzie Ona poczęła Jezusa Chrystusa".

Warto pamietać, że rejon Marchii Ankońskiej, gdzie leży Loreto, był w lipcu 1944 r. wyzwolony spod władzy hitlerowców przez 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa. Bitwa o Loreto i później bitwa o Ankonę to wielki sukces militarny Polaków w ramach tzw. Kampanii Adriatyckiej. Włosi byli wdzięczni Polakom za uchronienie najcenniejszych zabytków, w tym Domku Loretańskiego. W Loreto, u stóp bazyliki, znajduje się polski cmentarz wojenny, gdzie pochowanych jest ponad 1080 podkomendnych gen. Władysława Andersa. Natomiast wewnątrz bazyliki jest polska kaplica. W jej ołtarzu widać portrety polskich świętych: św. Jacka Odrowąża, św. Andrzeja Boboli i św. Kingi.

Z Loreto związana jest też Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, która rozbrzmiewa również w polskich kościołach i kapliczkach każdego roku, zwłaszcza podczas nabożeństw majowych. Mimo że w historii powstało wiele litanii maryjnych, to powszechnie i na stałe przyjęła się właśnie ta, którą odmawiano w Loreto. Została ona oficjalnie zatwierdzona przez papieża Sykstusa V w 1587 r.

Wnętrze kościoła w polskim Loretto. Święty Domek w Loreto stał się wzorem do urządzania podobnych miejsc kultu w całym chrześcijańskim świecie. Również w Polsce wybudowano kilka Domków Loretańskich (znane miejsca to Gołąb, Głogówek, Warszawa-Praga, Kraków, Piotrkowice, Bydgoszcz).

Bardzo znane jest sanktuarium maryjne w Loretto niedaleko Wyszkowa. Jego początki sięgają 1928 roku. Wówczas bł. Ignacy Kłopotowski, założyciel Zgromadzenia Sióstr Loretanek i ówczesny proboszcz parafii Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie, zakupił od dziedzica Ziatkowskiego duży majątek - Zenówkę nad Liwcem w pobliżu Warszawy. 27 marca 1929 roku zmieniono urzędową nazwę miejscowości na Loretto, nawiązując w ten sposób bezpośrednio do Sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto.

Na początku była tu tylko skromna kapliczka w lesie. Z uwagi na wzrastającą liczbę wiernych przychodzących na nabożeństwa, konieczne było wybudowanie dużej kaplicy poświęconej Matce Bożej Loretańskiej. Mimo utrudnień ze strony PRL-owskich władz, prace rozpoczęto w 1952 roku. Pierwsza Msza św. została odprawiona 19 marca 1960 roku. Prace nad wykończeniem kaplicy trwały przez wiele lat.

Ostateczny wystrój nadał kaplicy artysta Jerzy Machaj, a jej poświęcenia dokonał 19 lutego 1984 r. ks. bp Jerzy Modzelewski. Początkowo kaplica była pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej. W 1981 roku sprowadzono z Włoch wierną kopię figury Matki Bożej Loretańskiej. Od tej pory kaplica znana jest pod wezwaniem Matki Bożej Loretańskiej. Obecnie w polskim Loretto mieści się klasztor sióstr loretanek i dom nowicjatu, dom dla osób starszych pod nazwą "Dzieło Miłości im. ks. Ignacego Kłopotowskiego", domy rekolekcyjne, wypoczynkowe i kolonijne. Sanktuarium to jest celem pielgrzymek nie tylko z okolicznych dekanatów i parafii. Odpust w Loretto odbywa się w niedzielę po święcie Narodzenia Matki Bożej, czyli po 8 września. Wierni modlą się przed figurą Matki Bożej Loretańskiej i przy grobie bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wybory prezydenckie 2020 w USA: katolicy gotowi poprzeć Trumpa?

2019-12-10 18:42

pb (KAI/EWTN) / Waszyngton

Katolicy w USA są otwarci na ponowny wybór Donalda Trumpa na szefa państwa w wyborach prezydenckich, jakie odbędą się w 2020 r. Wynika to z sondażu przeprowadzonego na zlecenie katolickiej telewizji EWTN. Ukazuje on również poczucie zmniejszającej się tolerancji religijnej wśród mieszkańców tego kraju, a także rozczarowanie sposobem, w jaki tamtejsi biskupi radzą sobie z kryzysem związanym z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele.

Wikipedia

John Della Volpe z instytutu badania opinii publicznej RealClear Opinion Research tłumaczy, że głosy katolików mają istotne znaczenie w budowaniu wyborczych koalicji. Według niego, „w większości wyborów prezydenckich począwszy od lat 50.” XX w. można było przewiedzieć ich wynik na podstawie tego, jak głosowali katolicy.

W nadchodzących wyborach prezydenckich w 2020 r. 53 proc. katolików nie wyklucza głosowania na Trumpa (34 proc. jest tego pewnych, 10 proc. zapewne tak zrobi, a 9 proc. - być może). Jednocześnie „nigdy” na niego nie zagłosuje 38 proc. katolików, a w przypadku 9 proc. jest to mało prawdopodobne.

Poparcie dla Trumpa wygląda nieco inaczej, gdy zestawi się go z pretendentami do Białego Domu z ramienia Partii Demokratycznej. W zależności od tego, który z nich stanąłby ostatecznie w wyborcze szranki z obecnym szefem państwa, reprezentującym Partię Republikańską, rozkład głosów (według obecnych deklaracji) przedstawiałby się następująco: Joe Biden 52 proc. - Trump 39 proc., Elizabeth Warren 49 proc. - Trump 41 proc., Bernie Sanders 54 proc. - Trump 39 proc., Pete Buttigieg 46 proc. - Trump 41 proc. Oznacza to, że Trump przegrałby wybory z każdym z czterech demokratycznych kandydatów.

Z kolei 70 proc. katolików (28 proc. zdecydowanie, a 42 proc. częściowo) zgodziło się z opinią, że mieszkańcy USA okazują dziś znacznie mniejszą tolerancję religijną. Zdecydowanie odrzuciło taki pogląd 7 proc. katolików, a 18 proc. częściowo; 5 proc. nie miało zdania na ten temat.

Natomiast na pytanie, czy biskupi USA radzą sobie ze skandalem wykorzystywania seksualnego w Kościele, większość katolików (55 proc.) opowiedziała negatywnie (działania hierarchów bardzo się nie podobają 28 proc. respondentów, a 27 proc. - częściowo). Zdecydowanie popiera działania episkopatu w tej dziedzinie 7 proc. katolików, 23 proc. popiera częściowo, a 15 proc. nie ma wyrobionego zdania na ten temat.

Ankietowanych zapytano również o ich praktyki religijne. 93 proc. zadeklarowało, że modli się przynajmniej raz w tygodniu, 66 proc. - że wierzy w realną obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii, 56 proc. - że przynajmniej raz w tygodniu uczestniczy w Mszy św., 52 proc. - że spowiada się przynajmniej raz w roku, a 51 proc. - że choć raz w miesiącu odmawia różaniec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem