Reklama

Niedziela Małopolska

Anioły do nas wysyłaj

Pod tym tytułem młodzieżowa grupa teatralna „Talitha Cum”, działająca przy parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Zielonkach, przygotowała spektakl, poprzez który młodzież chciała przekazać noworoczne przesłanie dla każdego z nas: nie szukaj anioła w niebie – on jest obok ciebie

Niedziela małopolska 2/2019, str. VI

Barbara Gajda-Kocjan

Przy tworzeniu spektaklu było dużo pracy, ale też zabawy

Przy tworzeniu spektaklu było dużo pracy, ale też zabawy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Scenariusz przedstawienia powstał 10 lat temu dla innej grupy teatralnej działającej przy parafii w Skawinie. – W tym okresie odbył się także występ Tomka Kamińskiego, który zaśpiewał „Anioły do nas wysyłaj”. Ta piosenka, kontakt z autorem słów, były dla nas inspiracją do stworzenia czegoś o aniołach. Tytuł sztuki jest zatem zapożyczony. Dzisiaj, 10 lat później, realia są te same, słownictwo trochę inne, ale myślę, że sam problem jest aktualny – wyjaśnia Joanna Grzywa, autorka scenariusza.

Spektakl przedstawia historie uczniów, którzy doświadczają spotkania z aniołami: Joelem i Ozeaszem. Aniołowie wysłani zostają z misją niesienia pomocy młodym ludziom przez swojego wodza – anioła Zachariasza. Jak się jednak okazuje, nie tylko aniołowie z nieba troszczą się o nas, ale wokół znajdują się bliscy, których często nie zauważamy. Tymczasem oni swoją troską i dobrocią stają się dla nas aniołami. Fabuła głównie toczy się podczas lekcji w szkole, na której zaprezentowano różne typy osobowości. Zainscenizowana zostaje również katecheza, a jej tematem przewodnim są anioły i ich znaczenie w życiu. – Pan Bóg stwarzając człowieka, nie pozostawił go samego na ziemi. Ciągle wysyła do nas swoich posłańców, którzy nam pomagają, troszczą się i chronią przed niebezpieczeństwami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ks. Tomasz Pilarczyk, opiekun „Talitha Cum”: – „Anioły do nas wysyłaj” jest opowieścią o tym, w jaki sposób obecne są obok nas anioły, przypomnieniem, że są one zawsze gwarancją Miłości Bożej i że nawet w najtrudniejszych chwilach nie pozostawiają nas samych. Działają same bezpośrednio, ale bardzo często przez drugiego człowieka – dlatego są obok nas.

Talitha Cum

– Mamy nadzieję, że to piękne przesłanie o obecności aniołów w naszym codziennym życiu dotarło. Było świątecznie, trochę z uśmiechem – podkreśla Agnieszka Lusina-Nogieć (z teatralnej grupy „Talitha Cum” dla dorosłych), która przygotowała scenografię i pomagała dobrać stroje dla aktorów, a jej mąż realizował układ dźwiękowy widowiska.

– W roku 2016 po Światowych Dniach Młodzieży podejmowane były próby utrzymania młodzieży przy parafii w Zielonkach – wspomina ks. Tomasz. Przyznaje, że różne sposoby zawiodły, ale pomysł na grupę teatralną zachęcił część młodych parafian. Dodaje: – Pierwsze teatralne koncepcje trzeba było jednak połączyć z grupą dorosłych. Przygotowaliśmy Drogę Krzyżową Inscenizowaną, którą graliśmy w różnych parafiach diecezji, potem spektakl pt. „Karol – człowiek, który poruszył piekło” dedykowany dla młodzieży (z grupą młodzieżową), a w Wielkim Poście 2018 r. – Misterium Męki Pańskiej, w którym zaangażowałem sporą grupę dorosłych parafian wraz z młodzieżą. Od tego Misterium, do którego scenariusz napisał Marcin Kobierski (aktor teatru Bagatela), a którego wątkiem była scena uzdrowienia córki Jaira przez Jezusa, grupa wzięła nazwę: „Talitha Cum”.

Reklama

Grupa młodzieżowa „Talitha Cum” liczy 15 osób. Grupa dorosłych 20 osób. Jak wyjaśnia ks. Tomasz, pomysł na wystawienie sztuki „Anioły do nas wysyłaj” zrodził się podczas rekolekcji wakacyjnych, w których brała udział część aktorów. Ostatecznie w rolę Starego Anioła Zachariasza wcielił się Daniel Górski (katecheta), ks. Jerzego zagrał Adam Kosek, Anioły: Sylwia Seweryn i Oskar Szablowski, uczniów: Anna Nogieć, Aleksandra Maciaś, Oliwia Szablowska, Justyna Krawczyk, Martyna Misiuda, Łukasz Czapla, Marcin Nogieć oraz Bartosz Opala i Jakub Opala. – Dla niektórych z nas występ w tym spektaklu był debiutem – mówi Sylwia Seweryn i dodaje: – Przygotowania rozpoczęliśmy w listopadzie. Było dużo pracy i dobrej zabawy. Ks. Tomasz udzielał nam wielu cennych rad, które wyniósł z własnego doświadczenia. Już teraz z niecierpliwością oczekujemy na kolejne propozycje organizacji spektaklu.

Druga lekcja

Spektakl „Anioły do nas wysyłaj” będzie można obejrzeć za pośrednictwem strony internetowej: www.parafia-nnmp-zielonki.pl. – W parafii nie planujemy wystawiać już spektaklu, ale chętnie skorzystamy z zaproszenia w innych parafiach, szkołach lub ośrodkach kultury – informuje ks. Tomasz.

Sztuka „Anioły do nas wysyłaj” ma także drugą część. Czy „Taliha Cum” przedstawi dalsze losy bohaterów? Na to pytanie na razie nie znamy odpowiedzi, ale pozostaje mieć nadzieję, że kolejna lekcja o obecności aniołów w naszym życiu zostanie nam udzielona. Tymczasem w imieniu teatralnej grupy „Talitha Cum” życzymy wszystkim doświadczenia obecności aniołów w codziennym życiu!

2019-01-08 12:01

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

S. Gaudia Skass: Gdy wpadam w małości, Jezus mi pokazuje: „Dziewczyno, Ja to naprawdę wszystko ogarniam"

2026-07-12 11:07

Archiwum prywatne

S. Gaudia Skass

S. Gaudia Skass

Siostra Gaudia Skass ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia łączy życie zakonne z nieustannym byciem w drodze i głoszeniem charyzmatu Bożego Miłosierdzia. W rozmowie z okazji Festiwalu Życia w Kokotku otwarcie opowiada o swoich lękach, wewnętrznych zmaganiach i głębokim zaufaniu Jezusowi, który – jak podkreśla – „wszystko ogarnia”. Siostra dzieli się też cennymi wskazówkami, jak autentycznie mówić o Bogu młodym ludziom oraz dlaczego temat nieufności jest jednym z najważniejszych w życiu duchowym.

Karol Porwich: Jak można pogodzić życie zakonne z aktywnym głoszeniem charyzmatu Bożego Miłosierdzia z życiem w drodze?
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

O. Marcin Ciechanowski: Sama wizyta w sanktuarium nie wystarczy; ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu serca

2026-07-13 13:43

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Sama wizyta w kościele czy sanktuarium nie wystarczy, bo ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu mojego serca – podkreśla o. dr Marcin Ciechanowski, nowy dyrektor Biura Prasowego Jasnej Góry i rzecznik jasnogórskiego sanktuarium.

Ojciec Ciechanowski od 30 lat jest paulinem i pełnił w zakonie różne funkcje. Zajmował się duszpasterstwem: akademickim, dzieci i młodzieży. W ostatnich latach posługiwał w klasztorze jako podprzeor i nadal pełni posługę egzorcysty archidiecezjalnego. Jest wielkim pasjonatem Biblii i Kościoła, a Częstochowianom i pielgrzymom dał się poznać ze specyficznego poczucia humoru, które nie raz powodowało salwy śmiechu wśród przybywających do Sanktuarium na Jasnej Górze ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję