Reklama

Niedziela w Warszawie

Rola mężczyzny w aborcji

Tegoroczny Marsz Świętości Życia nie bez powodu akcentuje rolę ojca. – Gdyby mężczyźni zachowywali się odpowiedzialnie, to nie doszłoby do wielu tragedii aborcji – mówi Jan Grądzki, przedstawiciel Rycerzy Kolumba w Polsce

Niedziela warszawska 14/2019, str. III

[ TEMATY ]

mężczyzna

aborcja

ojcostwo

Rycerze Kolumba

mężczyźni

Artur Stelmasiak

Liderzy męskich wspólnot mówili na konferencji o odpowiedzialnym ojcostwie

Liderzy męskich wspólnot mówili na konferencji o odpowiedzialnym ojcostwie

Duszpasterstwa rodzin obydwu stołecznych diecezji chcą zwrócić uwagę na kluczową rolę ojca w ochronie życia poczętego. Dlatego też tegoroczne hasło Marszu Świętości Życia brzmi: „Tato, to ja”. – Gdy kobieta przychodzi i mówi mężczyźnie, że jest w ciąży, to od niego zależy często los życia poczętego – mówi Beata Chojnacka z duszpasterstwa rodzin archidiecezji warszawskiej. – Chcemy także zwrócić uwagę na rolę ojca w wychowaniu i tworzeniu rodziny, bo to mężczyzna zabezpiecza zewnętrzną granicę rodziny. Jeżeli ona jest szczelna, to wszystkie złe i szkodliwe wpływy zewnętrznego środowiska nie dochodzą do rodziny.

Droga odważnych

Kobieta w sposób naturalny jest związana z dzieckiem. Niektórzy powiedzą, że jest „obciążona” macierzyństwem. Tak nie jest jeśli ten „ciężar” rozłożony jest na oboje rodziców. – Jeśli w momencie, gdy pojawia się nowe życie zabraknie ojca, to kobieta staje się bezbronna – wskazuje Chojnacka.

Reklama

Psychologowie i duszpasterze są zgodni, że za kryzys rodziny we współczesnym świecie odpowiada z jednej strony agresywny i antykobiecy feminizm, a z drugiej kryzys męskości i ojcostwa. – Tak być nie musi. W Kościele jest wiele wspólnot, które formują prawdziwych i odpowiedzialnych mężczyzn – mówi Chojnacka.

Dlatego też w tym roku do czynnego udziału w Marszu Świętości Życia zaproszone zostały różne wspólnoty mężczyzn i ojców. – „Droga Odważnych” prowadzi do odpowiedzialności za rodzinę i odważnego przyjmowania życia. Nasza obecność na marszu prolife jest naturalną konsekwencją męskiej formacji – mówi Jarosław Kumor, lider wspólnoty „Droga Odważnych”.

– W naszej wspólnocie staramy się otwierać mężczyzn na relację z Panem Bogiem, ale także uczymy się budować relacje małżeńskie i relację z dziećmi. Pan Bóg bardzo mocno wpisał ojcostwo w tożsamość i powołanie każdego mężczyzny. Dobrze uformowany mężczyzna zawsze powinien z odwagą bronić swojej rodziny, a zwłaszcza życia poczętego.

Nie tylko sprawa kobiet

Reklama

Współczesny świat, a zwłaszcza agresywne środowiska feministyczne, próbuje przekonywać, że aborcja jest wyłącznie sprawą kobiety, a dostęp do niej jest tzw. prawem kobiet. Jakby na to nie patrzeć, to nie jest prawda, bo za życie poczęte przynajmniej w 50 proc. odpowiedzialny jest także mężczyzna i biologiczny ojciec dziecka. – Aborcja jest często prawie w 100 proc. sprawą mężczyzn, bo gdyby ojciec zachował się po męsku, to wziąłby odpowiedzialność za życie, którym został obdarzony – wskazuje Kumor.

Na formację mężczyzn stawiają także Rycerze Kolumba. Do tej katolickiej organizacji może należeć każdy mężczyzna po 18. roku życia. Stawiają na działalność charytatywną ze szczególnym akcentem na obronę życia. – Wszelkie marsze i inne akcje prolife są wołaniem do sumienia ojców, którzy są odpowiedzialni za każde dziecko, a zwłaszcza te najmniejsze i najdelikatniejsze, które się rozwija pod sercem kobiety – mówi Jan Grądzki, przedstawiciel Rycerzy Kolumba w Polsce. – Gdyby każdy z nas stanął odważnie przy swojej żonie, dziewczynie, czy partnerce, to wielu tragedii aborcji udałoby się uniknąć.

Prawdziwy facet broni dzieci

Temat ochrony życia wpisany jest szczególnie w charyzmat Rycerzy św. Jana Pawła II.

– Nauczanie naszego patrona jest bardzo mocno związane z ratowaniem życia dzieci nienarodzonych. W naszym zakonie nawet mamy specjalną funkcję generalnego protektora, który zajmuje się działaniem prolife – mówi Tadeusz Chruszczyk, komandor warszawski Zakonu Rycerzy Jana Pawła II. Jego zdaniem dziecko ma największy i nieznany potencjał. Ono może być noblistą, może wynaleźć lekarstwo na raka. – Choć nic o nim nie wiemy, to już na starcie go zabijamy. Aborcja jest więc jednym z najbardziej złych i bezsensownych działań człowieka. Ludzkość nic głupszego nie może robić niż niszczyć swój największy potencjał, którym jest maleńkie dziecko – podkreśla Chruszczyk.

Katolickie zakony świeckich mężczyzn, takie jak Rycerze Jana Pawła II i Rycerze Kolumba, kształtują w mężczyznach hart ducha, czyli prawdziwe męstwo i świętość. Dokładnie te cechy, które są deficytowe we współczesnym świecie. – Każdy mężczyzna, który chce być święty i jednocześnie męski powinien włączyć się w działalność prolife. Uczestnictwo np. w Marszu Świętości Życia jest po prostu obowiązkiem prawdziwego mężczyzny. Przecież każdy facet powinien dbać o żonę i chronić dzieci. Zwłaszcza bronić te dzieci, które są zagrożone śmiercią – mówi Jan Grądzki.

2019-04-03 10:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ruszyły zapisy na XII Międzynarodowe Forum Tato.Net

[ TEMATY ]

ojcostwo

ojciec

Adobe Stock

W sobotę 14 listopada ojcowie z różnych krajów Europy i Ameryki zjadą się do Folwarku Łochów pod Warszawą na XII Międzynarodowe Forum Tato.Net. Temat przewodni tegorocznego spotkania to „Zaangażowany & Solidarny. Jak ustawić ojcowskie priorytety?”.

Jak zauważyli organizatorzy, pandemia koronawirusa skutecznie przypomniała wszystkim, że człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Stała się też czasem stawiania sobie pytań o priorytety i nową organizację życia w rodzinach. - Postawa człowieka niosącego pomoc innym to dobre narzędzie wychowawcze, zwłaszcza w epoce konsumpcji i skoncentrowania na sobie. Zaangażowanie w coś więcej niż własne sprawy może wzmocnić kompetencje i rodzinne relacje. Podejmowane kreatywnie, odpowiedzialnie, razem z rodziną, w duchu solidarności z potrzebującymi wsparcia przyniesie coś bezcennego: poczucie wspólnoty – powiedział dr Dariusz Cupiał, twórca Inicjatywy Tato.Net.

Międzynarodowe Forum Tato.Net to całodzienne „święto ojcostwa” wypełnione wykładami, panelami, warsztatami oraz nieformalnym ojcowskim networkingiem, rozmowami o roli taty w rodzinie i życiu społecznym. Idea jest prosta: zamiast nieustannie narzekać na kryzys ojcostwa, lepiej spotkać się w społeczności ojców, aby wzajemnie się wspierać.

Dzieci potrzebują ojców zaangażowanych, którzy potrafią mądrze poświęcić im czas. Taki ojciec, jako przewodnik dla swojej rodziny, wskazuje życiowe cele i środki do ich osiągnięcia. Ale ojciec zaangażowany jest przede wszystkim obecny w życiu dziecka, które widzi wówczas, że tato nie myśli tylko o sobie, swojej pracy, ale jest “dla” - dla dziecka, dla żony, zauważa potrzeby drugiego człowieka i wychodzi im naprzeciw, jest po prostu solidarny. Gdy dziecko widzi ojca zaangażowanego, wolnego od narcyzmu, uczy się od niego nieobciążonego egoizmem bycia dla innych i sposobów mądrego budowania solidarnego społeczeństwa – podkreślił dr Dariusz Cupiał. Dodał, że forum będzie okazją do poznania konkretnych osób i działań, które realizują taką strategię i inspiracją do stworzenia własnego planu bycia ojcem zaangażowanym i solidarnym.

Inicjatywa Tato.Net to realizowany przez Fundację Cyryla i Metodego program wzmacniania rodzin poprzez wspomaganie ojców. Tato.Net była w Polsce pierwszą, a obecnie jest największą inicjatywą, która dostarcza mężczyznom narzędzi, by mogli się nawzajem wspierać w byciu lepszymi ojcami. Po 16 latach działalności Tato.Net tysiące mężczyzn pogłębiło swoje kompetencje odpowiedzialnych i zaangażowanych ojców.

Szczegóły i zapisy na wydarzenie są dostępne na stronie: forum.tato.net.

CZYTAJ DALEJ

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław

Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.

Św. Wacław wypełnił przesłanie św. Piotra z jego Pierwszego Listu: „A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem, jeżeli taka jest wola Boża, cierpieć dobrze czynią, aniżeli czyniąc źle” (1 P 3,16-17). Dbał o czystość swego sumienia. Przyjmował oszczerstwa na temat swojego dobrego postępowania, cierpiał dobrze czyniąc. Wacław przez swoje szlachetne postępowanie doprowadził do poróżnienia się ze swoim bratem Bolesławem. Bratu nie podobała się jego wierność prawu Bożemu. W tym sensie Wacław, dobrze czyniąc, nie przyniósł bratu pokoju, ale miecz, nie przyniósł zgody, ale poróżnienie. Przez to Wacław okazał, że kocha Chrystusa bardziej niż swoje rodzeństwo. Można powiedzieć, że wycierpiał prześladowania dla sprawiedliwości i odziedziczył w ten sposób królestwo niebieskie.

Patrząc dziś na św. Wacława, trzeba przypomnieć przynajmniej dwie prawdy. Po pierwsze, świętość jest dla każdego. Każde powołanie, każda droga życia może być drogą do świętości. Należy przezwyciężać ciągle powracający stereotyp, że świętość jest zarezerwowana dla zakonników i zakonnic, i to klauzurowych. Po drugie, w życiu należy kierować się prawym, czystym sumieniem. Zatem nie wolno iść na „układy” i liczyć się z tym, co ludzie niekiedy mówią i do czego zachęcają, ale należy wyczulić ucho na Słowo Boże i pytać nieustannie, czego Bóg od nas oczekuje. Przyjęcie takiej postawy może nas wiele kosztować, nawet poróżnienie w najbliższej rodzinie czy w środowisku pracy, ale tylko taka jest droga, na której stajemy się prawdziwymi uczniami Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Białoruś/ MSW: w niedzielę w kraju zatrzymano ponad 350 uczestników protestów

O zatrzymaniu w niedzielę ponad 350 uczestników protestów poinformowało w poniedziałek białoruskie ministerstwo spraw wewnętrznych. Według resortu liczba uczestników akcji poza Mińskiem nie przekroczyła 220 osób.

MSW podało, że w całym kraju odbyły się 22 akcje protestu, w których liczba uczestników „była znacznie mniejsza w porównaniu z minionym weekendem”. „W centrach obwodowych z wyjątkiem Mińska w protestach uczestniczyło od 5 do 220 osób” – przekazała rzeczniczka MSW Wolha Czamadanawa.

Według niej w Mohylewie i Homlu konieczne było użycie środków specjalnych, a „najbardziej aktywnych uczestników zatrzymano”.

Na jednym z nagrań z Homla, opublikowanym przez niezależne media, widać, jak funkcjonariusze rozpylają gaz w kierunku protestujących z bardzo bliskiej odległości, chociaż protest jest pokojowy. Jeden z funkcjonariuszy oddaje ostrzegawcze strzały w powietrze. Zatrzymania w Homlu w niedzielę były wyjątkowo brutalne – wynika z relacji świadków i zdjęć opublikowanych w internecie.

W komunikacie MSW poinformowano również, że na dyżurne telefony milicji „kilkaset osób zgłosiło skargi na uczestników nielegalnych akcji masowych i prosiło o przerwanie ich działań”.

W niedzielę w różnych miejscowościach odbyła się symboliczna narodowa inauguracja Swiatłany Cichanouskiej jako prezydent. Protest był reakcją na potajemne i niezapowiedziane zaprzysiężenie Alaksandra Łukaszenki, które odbyło się w środę.

W Mińsku na początku niedzielnego marszu (a także po jego zakończeniu) doszło do zatrzymań, jednak na proteście zgromadziło się ponad 100 tys. ludzi.

Pomimo trwających od tygodni wszelkiego rodzaju represji wobec uczestników pokojowych demonstracji, protest na Białorusi nie wygasa. Wielu Białorusinów uważa, że wybory prezydenckie, w których zwycięstwo przyznano oficjalnie Alaksandrowi Łukaszence, były sfałszowane. Władze przedstawiają protesty jako zachodni spisek, a ich uczestników pociągają do odpowiedzialności administracyjnej i karnej.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję