Reklama

Niedziela w Warszawie

Chcą ochrony dzieci i młodzieży

Jeszcze przez ponad miesiąc można podpisać się pod obywatelskim projektem inicjatywy ustawodawczej „Stop pedofilii”

Niedziela warszawska 22/2019, str. 3

[ TEMATY ]

projekt

Artur Stelmasiak

Zbieranie podpisów przed stacją metra Centrum

W stolicy zbiórka podpisów odbywa się m.in. przy wejściu do metra centrum, na tak zwanej warszawskiej „patelni”. Inicjatorem zmian w prawie są organizacje społeczne od lat sprzeciwiające się demoralizacji dzieci: Stop seksualizacji, Rodzice chronią dzieci, Odpowiedzialny Gdańsk i Fundacja Pro-Prawo do Życia. – Widzimy zaplanowane działania, zmierzające do tego, żeby rozbudzać w szkołach i przedszkolach seksualnie dzieci. Na plakatach towarzyszących zbiórce podpisów ujawniamy to, co jest zapisane w Standardach Edukacji Seksualnej w Europie, promowanych przez Światową Organizację Zdrowia i niemieckie Federalne Biuro ds. Edukacji Zdrowotnej – mówi Mariusz Dzierżawski, pełnomocnik komitetu inicjatywy ustawodawczej „Stop pedofilii”. W uzasadnieniu projektu czytamy, że „ odpowiedzialne za «edukację» seksualną środowiska wchodzą do kolejnych placówek oświatowych w Polsce, rozbudzając dzieci seksualnie oraz promując wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne czynności seksualne”. – W praktyce oznacza to oswajanie dzieci z patologiami seksualnymi, aby stały się łatwymi ofiarami pedofilów, a większość rodziców i nauczycieli jest nieświadoma tego zagrożenia – podkreśla Dzierżawski. Według wspomnianych „standardów”, dzieci w wieku do 4 lat powinny otrzymać informacje na temat masturbacji i czerpania przyjemności z dotykania własnego ciała, a pomocne w tym mają być rozmaite „zabawy seksualne” jak np. „zabawa w doktora” czy dotykanie genitaliów.

W obawie przed wprowadzoną w wielu już oświatowych placówkach edukacją seksualną, która oznacza oswajanie najmłodszych z różnymi seksualnymi patologiami. Komitet Inicjatywy Ustawodawczej chce znowelizowania art. 200 b kodeksu karnego. W brzmieniu dotychczasowym artykuł stanowi: „Kto publicznie propaguje lub pochwala zachowania o charakterze pedofilskim, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Komitet postuluje uzupełnienie artykułu karami dla osób, które publicznie propagują lub pochwalają podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego. Wyższe kary są przewidziane dla osób, które podejmują takie działania w szkołach lub innych placówkach wychowawczych.

Reklama

Zbiórce podpisów towarzyszy kampania edukacyjna. Dorośli otrzymują poradnik dla rodziców i nauczycieli „Jak powstrzymać pedofila?”. – Informujemy o tym, co dzieje się na Zachodzie, pokazujemy związek lobby LGBT z wdrażaniem w szkołach i przedszkolach „edukacji seksualnej”.

Karty, na których można złożyć podpisy pod obywatelskim projektem znajdują się na stronie www.stoppedofilii.pl . Do 10 lipca br. należy wysłać je pod wskazanym na nich adresie.

2019-05-28 13:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Częstochowie dostarczą za darmo leki seniorom

2020-03-16 10:15

[ TEMATY ]

projekt

Dominika Koszowska

Ziołowe lekarstwa pozwalają nam utrzymać dobre zdrowie

Z inicjatywy działającej w Częstochowie firmy dostarczającej jedzenie oraz lokalnych stowarzyszeń w mieście od wtorku będzie możliwy bezpłatny dowóz leków dla osób starszych, aby nie musiały opuszczać domów w związku z zagrożeniem koronawirusem.

"Organizacja jest prosta: codziennie od 10.00 do 15.00 od 17 do 31 marca czynna jest infolinia, na którą seniorzy mogą zgłaszać swoje potrzeby oraz adres, my je zapisujemy, a następnie w godzinach 15-17 jedziemy po recepty i dostarczamy potrzebne produkty z apteki pod dom. Oczywiście bezpłatnie" – wyjaśnił szef Deligoo Częstochowa Michał Borkowski, który w przeszłości działał w Młodzieżowej Radzie Miasta Częstochowa.

Projekt społeczny jest wspólną inicjatywą firmy Deligoo Częstochowa, która na co dzień zajmuje się dowozem jedzenia z częstochowskich restauracji, stowarzyszeń: Częstokocham, Aktywna Częstochowa oraz Młodzieżową Radą Miasta.

"Jesteśmy podbudowani tą chęcią ludzi, by pomagać osobom potrzebującym w swoim otoczeniu i też chcemy pomagać" – dodał.

Firma Deligoo wyznaczyła kurierów do tego zadania, które - jak zapewnia - będzie realizować z zachowaniem najwyższych standardów higieny oraz bezpieczeństwa. "Naszym celem jest również zminimalizowanie kolejek do apteki, ponieważ wszystkie recepty i zakupy będziemy realizować jeden raz dziennie" – wskazał Borkowski.

Dodał, że pracownicy firmy będą się zgłaszać do seniorów po telefonicznym umówieniu, będą ubrani w niebieskie kurtki z nazwą firmy oraz będą mieć identyfikatory. Numer telefonu, czynny od wtorku 17 marca, to: 732 768 184.

Już w ostatni piątek bezpłatne usługi asystenckie dla osób starszych uruchomił też w Częstochowie tamtejszy Polski Komitet Pomocy Społecznej. Asystenci mają robić zakupy, dowozić posiłki i leki oraz pomagać w przygotowaniu jedzenia. Z usług mogą skorzystać osoby powyżej 65. roku życia, samotne, niepełnosprawne. Bezpłatną usługę można zamówić w Częstochowie pod numerami telefonu: 519 729 134 oraz 34 3242064 lub drogą elektroniczną: pkps.czestochowa@wp.pl.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Lublin: terapia innowacyjna u pacjentów z COVID-19 przyniosła bardzo dobry efekt

2020-04-04 08:58

[ TEMATY ]

wywiad

lekarz

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Terapia innowacyjna, której w Lublinie poddano trzech pacjentów z COVID-19, doprowadziła w drugiej dobie po podaniu leku do poprawy ich stanu klinicznego. Udało się zahamować postęp choroby i uniknąć podłączenia ich do respiratora – powiedział kierownik kliniki chorób zakaźnych szpitala w Lublinie dr hab. Krzysztof Tomasiewicz.

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie przybliżył w rozmowie z PAP szczegóły przebiegu terapii lekiem, który zastosowano poza wskazaniami rejestracyjnymi mechanizmów jego działania, a także wymogi prawne związane z przeprowadzeniem takiego leczenia.

PAP: Dlaczego zdecydowaliście się na zastosowanie tej pionierskiej metody?

Krzysztof Tomasiewicz: Decyzja o podjęciu terapii została oparta po pierwsze na analizie mechanizmów patogenetycznych, jakie występują w COVID-19, a po drugie po zapoznaniu się z nielicznymi, pojedynczymi wynikami podawania tego leku w Chinach, we Włoszech czy też ostatnio w Hiszpanii.
Rozpatrywaliśmy zastosowanie różnych cząstek działających na układ immunologiczny. Ostatecznie, po ocenie możliwych korzyści i ryzyka związanego z podaniem leków, dokonaliśmy wyboru leku, który blokuje receptor dla interleukiny 6. Była to trudna decyzja, ponieważ dotyczyła zastosowania leku poza wskazaniami rejestracyjnymi, ale chodziło o ratowanie życia pacjentów.

- Jaki jest mechanizm działania leku?

- Zastosowaliśmy lek, który ma zablokować receptor dla jednej z interleukin, a przez to zatrzymać nadmierną reakcję zapalną. Wiadomo, że ciężkie następstwa zakażenia, a więc niewydolność oddechowa i niewydolność wielonarządowa, są związane z gwałtowną burzą cytokinową, która sprawia, że układ immunologiczny, broniąc się przed zakażeniem, niszczy organizm. Nie jest to leczenie przeciwwirusowe, lecz terapia konsekwencji zakażenia.

- Jak ona przebiegała i ilu pacjentów nią objęliście?

- Terapia polega na podaniu dożylnym leku w dwóch dawkach w odstępach kilkunastu godzin. Objęliśmy nią trzech pacjentów, u których istniało bardzo wysokie prawdopodobieństwo zastosowania w kilku najbliższych godzinach leczenia oddechem wspomaganym (podłączenia do respiratora). Naszym zdaniem był to optymalny moment na zastosowanie tego typu leczenia. Zarówno wcześniejsze podanie leku, jak i, niestety, podanie go w okresie już podłączenia do respiratora wydaje się zmniejszać szansę na uzyskanie pozytywnego efektu terapeutycznego.

- W jakim wieku są pacjenci, czy mają jakieś współtowarzyszące choroby?

- Są to pacjenci między 60. a 75. rokiem życia, z chorobami współistniejącymi, a więc bezpośrednio zagrożeni negatywnymi następstwami zakażenia SARS-CoV-2.

- Jak następowała poprawa ich stanu zdrowia?

- Już w drugiej dobie po zastosowaniu leku u wszystkich pacjentów doszło do poprawy stanu klinicznego, przy czym aktualnie u dwóch jest to poprawa bardzo spektakularna, ze znaczną poprawą parametrów oddechowych, a w badaniach laboratoryjnych ze spadkiem parametrów zapalnych, takich jak ferrytyna, CRP czy prokalcytonina.
Trzeci pacjent również się poprawia, przy czym ta poprawa następuje wolniej. Lek wciąż działa i konieczna jest dalsza obserwacja. Najważniejsze, że udało się zahamować postęp choroby i pacjenci uniknęli leczenia przy pomocy respiratora.

- Jak wygląda procedura zezwolenia na przeprowadzenie eksperymentalnych metod?

- Terapia eksperymentalna wymaga zgody komisji bioetycznej. Składany jest protokół badania, w którym określa się zasady przeprowadzenia eksperymentu medycznego, formularz informacji dla pacjenta i świadomej zgody pacjenta. Ponieważ sytuacja była nadzwyczajna, poprosiłem Komisję Bioetyczną Uniwersytetu Medycznego w Lublinie o pilne rozpatrzenie mojego wniosku i w ciągu kilku dni uzyskałem zgodę, za co bardzo Komisji dziękuję. Nikt nie miał wątpliwości, że na szali jest ratowanie życia ludzkiego.

- Kto na świecie stosuje tę terapię i jakie są doniesienia o jej skuteczności?

- Terapia była stosowana u pojedynczych pacjentów w Chinach, we Włoszech i w Hiszpanii. Pierwsze doniesienia są bardzo optymistyczne, przy czym wydaje się, że zastosowany przez nas wybór czasu podania – w okresie narastania objawów niewydolności oddechowej – wydaje się najbardziej optymalny. We wspomnianych przypadkach zagranicznych z tym wyborem było różnie, co może mieć wpływ na skuteczność.

- Jak pan ocenia obecną sytuację epidemii z punktu widzenia osoby, która na co dzień walczy z COVID-19?

- Najważniejsze jest, aby nie doszło do przepełnienia pojemności systemu opieki zdrowotnej, a więc, by starczyło łóżek i respiratorów dla pacjentów, a także, aby było wystarczająco dużo pracowników opieki medycznej. Niestety takie zdarzenia obserwujemy we Włoszech czy w Hiszpanii. Rozwiązania systemowe i organizacyjne są bardzo ważne dla utrzymania kontroli nad sytuacją związaną z epidemią COVID-19.
Jeżeli dzięki wprowadzonym restrykcjom w kontaktach w przestrzeni publicznej uda się dokonać spłaszczenia krzywej zachorowań, a wszystko na to wskazuje, to epidemia może trwać dłużej, ale nie będzie gwałtowna, a to również pozwala na uniknięcie olbrzymiej liczby zgonów. Mam nadzieję, że na przełomie maja i czerwca będziemy już po szczycie zachorowań i w fazie wygaszania epidemii.

CZYTAJ DALEJ

Dziś Niedziela Palmowa – początek Wielkiego Tygodnia

2020-04-05 07:38

[ TEMATY ]

Niedziela Palmowa

Bożena Sztajner/Niedziela

Dziś, w Niedzielę Palmową, w Kościele katolickim rozpoczyna się Wielki Tydzień. Od 1986 r. w Niedzielę Palmową obchodzony jest Światowy Dzień Młodzieży - w tym roku już po raz 35., tym razem pod hasłem „Młodzieńcze, tobie mówię wstań” (por. Łk 7, 14). Tegoroczne obchody, z powodu pandemii koronawirusa, zostały w wielu diecezjach świata przełożone lub odwołane. Wiele wspólnot zaprasza jednak do świętowania internetowego.

Liturgia tego dnia jest pamiątką uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy pięć dni przed Jego ukrzyżowaniem. Jak podają Ewangeliści, zgromadzone wówczas tłumy rzucały na drogę płaszcze, gałązki oliwne i palmowe wołając: "Hosanna Synowi Dawida: błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie".

Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem- jako Ewangelii - Męki Pańskiej, zwykle z podziałem na role, według jednego z 3 Ewangelistów: Mateusza, Marka lub Łukasza (Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku). W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.

W Niedzielę Palmową obowiązuje czerwony kolor szat liturgicznych. Mimo to uroczystość ma wymowę radosną, gdyż rozpoczyna ciąg wydarzeń, przez które dokonało się zbawienie świata. Chrześcijańskie tajemnice wiary przenikają się wzajemnie - chwała i radość tworzą nierozdzielną całość z cierpieniem; w męce zapowiedziane jest zmartwychwstanie i zbawienie.

Udział w liturgii Niedzieli Palmowej oznacza zgodę na krzyż, cierpienie z Chrystusem oraz na taką, a nie inną drogę życia. W niektórych parafiach asysta liturgiczna wychodzi na zewnątrz kościoła, a potem procesjonalnie podchodzi do zamkniętych drzwi świątyni, w które następnie kapłan trzykrotnie uderza krzyżem, ukazując w symboliczny sposób, że krzyż otwiera drogę do nieba.

Podczas tego obrzędu śpiewa się antyfonę: "Bramy, podnieście swe szczyty, unieście się odwieczne podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały". Zaraz przy wejściu do kościoła czytana jest Ewangelia o tryumfalnym wjeździe Jezusa do Jerozolimy, a następnie kapłan święci palmy. Później zostają one spalone a popiołem posypuje się głowy wiernych we Środę Popielcową następnego roku.

Początki świętowania liturgii Niedzieli Paschalnej odnajdujemy w Jerozolimie w IV wieku. W tamtych czasach starano się jak najdokładniej odtwarzać sceny z życia Jezusa. Z upływem lat procesje zostały udramatyzowane - w Egipcie na czele niesiono krzyż, w Jerozolimie biskup reprezentujący Chrystusa wjeżdżał do miasta na osiołku.

W Polsce Niedziela Palmowa nosiła także nazwę Niedzieli Kwietnej, bo zwykle przypada w czasie gdy pokazują się pierwsze kwiaty. W Niedzielę Palmową po sumie odbywały się w kościołach przedstawienia pasyjne. Za czasów króla Zygmunta III istniały zrzeszenia aktorów-amatorów, którzy w roli Chrystusa, Kajfasza, Piłata, Judasza itp. chodzili po miastach i wioskach i odtwarzali misterium męki Pańskiej.

Zwyczaj święcenia palm pojawił się w Kościele w XI wieku. Palmy w Polsce zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Wtykano także palmy na pola, aby Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję