Reklama

Kraków

Postawiliśmy na bycie razem

2019-07-03 08:40

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 27/2019, str. VIII

Małgorzata Czekaj
Rodzina państwa Rybaków zasłuchana w Dialogi dzieci z Arcybiskupem, w których uczestniczy siódmy członek rodziny, syn Maciek

Mnóstwo uśmiechu, zdrowej rywalizacji i świetnej zabawy – pod Oknem Papieskim po raz drugi odbył się Piknik Rodzinny, zorganizowany przez wydział Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej.

W programie wydarzenia znalazło się mnóstwo atrakcji dla dzieci (dmuchane zjeżdżalnie, bańki mydlane, zawody zręcznościowe, malowanie twarzy) oraz dorosłych (warsztaty artystyczne). Nowością był multimedialny, rodzinny quiz patriotyczny przygotowany przez Wspólnotę „Sala na Górze”. Uczestniczyły w nim drużyny, w których musiał znaleźć się co najmniej jeden dorosły i jedno dziecko, pytania zostały bowiem ułożone tak, że wymagały zarówno wiedzy dorosłych, jak i dzieci. Warunkiem uczestnictwa było posiadanie smartphonu z dostępem do internetu (wystarczył jeden na drużynę). Grający logowali się na specjalnej, cyfrowej platformie do gry, gdzie odpowiadali na pytania, a system zliczał zdobyte punkty. Okazało się, że liczy się nie tylko wiedza i poprawna odpowiedź, ale i refleks – ilość przyznanych punktów zależała od szybkości odpowiedzi. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej turze wzięło udział kilkanaście drużyn. W pierwszej rozgrywce wygrała grupa „Girls Power”; II miejsce zajęli „Rybakowie”, a III – „Arka Pana”. W drugiej turze I miejsce zdobyła drużyna „Sikora1”, II – „Maximus”, a III – „Daj na precla”.

Reklama

Atmosferę na scenie Pikniku Rodzinnego przed Oknem Papieskim podkręcały pokazy akrobatyki Jagódek z PKS „Jadwiga”, występ zespołu Promyczki Dobra, a także wspólne tańce i śpiew, m.in. wykonanie pieśni w języku igbo. S. Bożena Najbar wraz z dwiema siostrami z Nigerii opowiedziały o życiu i rodzinnej codzienności w Afryce. O godz. 16:30 abp Marek Jędraszewski spotkał się z dziećmi na Dialogach. Do tej pory w cyklicznym wydarzeniu brali udział tylko dorośli. Dzieci zadawały Arcybiskupowi różnorodne pytania, dotyczące spraw życia codziennego (m.in.: Czy ksiądz lubił się modlić?; Czy ksiądz arcybiskup lubi jeździć na rowerze?; Czy ksiądz posiadał jakieś zwierzęta? ) i tematów poważnych (Jak Pan Bóg stworzył świat?; Dlaczego szatan od początku nie cierpiał Pana Boga?; Jakie są dowody na istnienie Pana Boga?; Dlaczego niektórzy ludzie nie chcą mieć dzieci? ). Metropolita cierpliwie odpowiadał na pytania, a dla dzieci była to okazja do podzielenia się swoim sposobem przeżywaniem wiary. Ks. dr Paweł Gałuszka z Wydziału Duszpasterstwa Rodzin podsumowuje: – Obawialiśmy, że z powodu upalnej pogody nie będzie dużo chętnych, ale rzeczywistość nas zaskoczyła. Panowała atmosfera prawdziwie piknikowa: były zabawy, był grill, była modlitwa. Cenny był dla nas wkład każdej wspólnoty, z którą współpracowaliśmy; każdy podzielił się tym, czym mógł.

W br. szczególną okazją do świętowania pod Oknem Papieskim była 25. rocznica ogłoszenia „Listu do rodzin” św. Jana Pawła II: „Gratissimam sane”. – Chcieliśmy pokazać, jak ważne jest dla nas przesłanie papieża Polaka: „Rodzina jest drogą Kościoła” – mówi ks. Gałuszka. I dodaje: – Postawiliśmy na bycie razem i udało nam się.

Tagi:
piknik rodzinny

Reklama

Niepodległościowy piknik rodzinny

2018-08-16 17:45

Jadwiga Kamińska

W Parku Źródliska w Łodzi zorganizowano piknik rodzinny z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Marek Kamiński

Na ponad dwudziestu stoiskach dzieci, młodzież i dorośli mogli zapoznać się z naszą historią. Muzeum Tradycji Niepodległościowych zapraszało do wzięcia udziału rodziny w grze plenerowej „Drogi do niepodległej”. Chętni mogli też wziąć udział w warsztatach tworzenia kokard narodowych (kotylionów).

Zobacz zdjęcia: Niepodległościowy piknik rodzinny

Umundurowanie i uzbrojenie okresu międzywojennego prezentowało Towarzystwo „Strzelec”. Dużym zainteresowaniem cieszyła się strzelnica, gdzie można było wykazać swoje umiejętności.

Na stoisku Wojska Polskiego zapoznawano się z uzbrojeniem indywidualnym żołnierzy kawalerii powietrznej. Najbardziej oblegany przez dzieci i młodzież był sprzęt militarny. Każdy chciał usiąść za kierownicą wozu bojowego, pożarniczego czy policyjnego. Nie brakowało też chętnych do zwiedzania wnętrza więźniarki.

Poczta Polska prezentowała znaczki okolicznościowe i wydawnictwa niepodległościowe. Dla tych, którzy wykazywali zdolności graficzne, przewidziano projektowanie znaczka pocztowego lub pocztówki. Państwowa Straż Pożarna przygotowała pokazy sprzętu gaśniczego oraz wiele konkursów sprawnościowych dla dzieci. Izba Administracji Skarbowej pokazywała okazy CITES, czyli to, czego nie wolno przywozić z wakacji za granicą (skóry węża, kły słoni).

Na scenie prezentowały się m.in.: Orkiestra Dęta MPK, Zespoły Tańca Ludowego „Harnam” oraz „Ustronie”, a także Jerzy Wolniak z zespołem (śpiewanie pieśni patriotycznych).

Miłą pamiątkę tego rodzinnego, patriotycznego spotkania oferował Narodowy Bank Polski. Każdy z uczestników pikniku mógł nabyć monetę o nominale 5 zł, na której umieszczono napis „100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości”. Ta wyjątkowa jubileuszowa moneta została wyemitowana w symbolicznym nakładzie 38 424 000 sztuk tak, aby każdy Polak mógł ją posiadać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: ubodzy są cenni w oczach Boga, ponieważ nie mówią językiem "ja"

2019-11-17 11:03

st, kg (KAI) / Watykan

Ubodzy są cenni w oczach Boga, ponieważ nie mówią językiem "ja": nie utrzymują się samodzielnie, potrzebują ludzi, którzy wezmą ich za rękę. Zwrócił na to uwagę Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczy 17 listopada w 33. niedzielę zwykłą – w III Światowym Dniu Ubogich – w bazylice św. Piotra w Watykanie. Przestrzegł przed skupianiem się na rzeczach "przedostatnich" kosztem tych najważniejszych, ostatecznych. W liturgii uczestniczą osoby biedne i potrzebujące wraz z towarzyszącymi im wolontariuszami oraz przedstawiciele licznych organizacji charytatywnych.

Vatican Media

Nawiązując do czytanego dzisiaj fragmentu Ewangelii św. Łukasza, mówiącego o zapowiedzi zburzenia wspaniałej Świątyni Jerozolimskiej Ojciec Święty zwrócił uwagę na przemijalność rzeczy doczesnych, "przedostatnich" i o wiecznym trwaniu rzeczy ostatecznych. Te pierwsze upadną, ale te drugie pozostaną: świątynia, ale nie Bóg; królestwa i sprawy rodzaju ludzkiego, ale nie człowiek - zaznaczył kaznodzieja. Nawet jeśli są to rzeczy wspaniałe, jak świątynie, i przerażające, jak trzęsienia ziemi, znaki na niebie i wojny i wydają się nam wydarzeniami z pierwszej strony, to jednak Pan umieszcza je na drugiej. Na pierwszym miejscu pozostaje to, co nigdy nie przeminie: żywy Bóg i człowiek, nasz bliźni, który jest wart więcej niż wszystkie informacje świata.

W tym kontekście papież wymienił dwie pokusy, przed którymi przestrzega nas Jezus. Pierwszą jest pośpiech i to, co natychmiastowe. W imię Jezusa nie wolno iść za tymi, którzy mówią, że kres nadejdzie natychmiast, że „nadszedł czas”, nie należy naśladować tych, którzy szerzą niepokój i podsycają lęk przed innymi i przed przyszłością, bo strach paraliżuje serce i umysł. Wielokrotnie ulegamy temu pośpiechowi, chcąc poznać wszystko i natychmiast, z ciekawości, pod wpływem najnowszej wiadomości szokującej lub skandalicznej, słuchają głośnych i gniewnych krzyków tych, którzy wołają „teraz albo nigdy”. Jeśli gonimy za "natychmiast", zapominamy o tym, co trwa na zawsze i tracimy z oczu niebo – przestrzegł Ojciec Święty. Dodał, że w ten sposób odrzucamy tych, którzy nie nadążają w tym szalonym wyścigu i zostają z tyłu: o ludziach starszych, nienarodzonych, niepełnosprawnych, ubogich, których uważamy za bezużytecznych.

Jezus w zamian proponuje dziś każdemu wytrwałość, która jest codziennym dążeniem naprzód, wpatrując się przy tym w to, co nie przemija: w Pana i bliźniego. Dlatego wytrwałość jest darem Boga, dzięki któremu zachowywane są wszystkie Jego inne dary – przypomniał Franciszek, apelując o trwanie w dobru i aby nie tracić z oczu tego, co naprawdę się liczy.

Drugie złudzenie to pokusa własnego "ja" – tłumaczył dalej ego. Zauważył, że chrześcijanin, dążąc do tego, co wieczne i trwałe, jest też uczniem nie "ja", lecz "ty", to znaczy, że podąża nie za swymi kaprysami, ale za wezwaniem miłości i głosem Jezusa. Aby go rozpoznać, trzeba mówić tym samym językiem, co Jezus: językiem miłości i "ty". Po Jezusowemu mówi nie ten, kto rozwodzi się nad "ja", ale kto je porzuca. Nierzadko nawet czynimy dobro po to, aby uważano mnie za dobrego; dajemy, aby samemu otrzymać, pomagamy, aby pozyskać przyjaźń kogoś ważnego – ostrzegł mówca.

Wskazał, że ubodzy są cenni w oczach Boga, ponieważ nie mówią językiem "ja": nie utrzymują się samodzielnie, o własnych siłach, ale potrzebują ludzi, którzy wezmą ich za rękę. Przypominają nam, że w ten sposób przeżywa się Ewangelię, jak żebracy zwracający się do Boga – podkreślił papież. Zachęcił, aby zamiast czuć poirytowanie, gdy ktoś ubogi puka do naszych drzwi, przyjąć ich wołanie o pomoc jako wezwanie do porzucenia naszego "ja" i przyjęć ich z takim samym spojrzeniem miłości, jakie ma dla nich Bóg. Przebywając z ubogimi i służąc im, uczymy się gustów Jezusa, rozumiemy, co zostaje, a co przemija – zaznaczył kaznodzieja.

"Ubodzy ułatwiają nam dostęp do Nieba, dlatego wiara ludu Bożego postrzegała ich jako odźwiernych Nieba. Już teraz są naszym skarbem, skarbem Kościoła. Istotnie odsłaniają nam bogactwo, które się nigdy nie starzeje, to, które łączy ziemię z Niebem i dla którego naprawdę warto żyć: miłość" – zakończył swe kazanie Ojciec Święty.

(Rozszerzymy)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem