Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków – Genewa

W drodze do św. Jakuba

Niedziela małopolska 29/2019, str. 1

[ TEMATY ]

Santiago de Compostela

Franciszek Mróz

W tym roku grupa pielgrzymujących etapami do św. Jakuba w Santiago de Compostela przeszła przez Szwajcarię

W tym roku grupa pielgrzymujących etapami do św. Jakuba w Santiago de Compostela przeszła przez Szwajcarię

Co roku pielgrzymują dwa tygodnie i w ten sposób zbliżają się do celu; do św. Jakuba w Santiago de Compostela. Za nimi droga w Polsce, Czechach, Austrii i w Niemczech. W tym roku przeszli przez Szwajcarię. Pielgrzymowanie rozpoczęli w Seelisberg. Na zakończenie dr Franciszek Mróz, miłośnik europejskich dróg św. Jakuba, przewodnik i organizator nietypowej formy pielgrzymowania etapami do Santiago, napisał na fb: „Z Bożą pomocą, dzięki wstawiennictwu świętych Patronów oraz wsparciu Przyjaciół zakończyliśmy kolejny (siódmy) etap pielgrzymki do Santiago de Compostela. Doszliśmy zgodnie z planem do granicy szwajcarsko-francuskiej i miasteczka Neydens. Do Composteli zostało już tylko 1800 km...”

Franciszek Mróz informuje, że za 26-osobową grupą ok. 350 km pięknego, chociaż trudnego szlaku. Relacjonuje: – Szczególnie trudny był drugi dzień, kiedy szliśmy przy temperaturze sięgającej 40 stopni! Z rozmowy wynika, że idą osoby w wieku średnim i starsze. Wymienia: – Basia urodziła się w 1949 roku, Stasia – w 1950, a Helenka – w 1951. Przyznaje, że grupa jest bardzo zżyta. I dodaje: – Szedł z nami franciszkanin o. Piotr Mróz. Dzięki temu codziennie mogliśmy uczestniczyć w Eucharystii. Ponadto w ciągu dnia wspólnie odmawialiśmy Anioł Pański oraz koronkę do Bożego Miłosierdzia. Pozostały czas każdy wypełniał osobistą modlitwą czy rozmową z innymi pielgrzymami. Przyznaje, że tak duża grupa z polską flagą na drodze św. Jakuba zwraca uwagę i wzbudza zainteresowanie, na co wpływ mają także jednakowe koszulki z napisem: „Buen Camino! Polonia Kraków – Espania Santiago de Compostela”.

Reklama

Pielgrzymi modlili się w intencjach swych najbliższych; za rodziny, przyjaciół, ale także za ojczyznę i Europę. Dr Mróz podkreśla: – Prosimy o to, aby Europa odkrywała swe chrześcijańskie korzenie, aby tchnęła w nie życie, aby odnalazła siebie, o czym w 1982 r. mówił Jan Paweł II. Stwierdza, że to odejście od korzeni można zauważyć w Szwajcarii. Kończąc relację, puentuje: – Jeszcze raz pragnę podkreślić, że ta dwutygodniowa pielgrzymka jest jedną ze składowych naszej ziemskiej wędrówki do świętości.

2019-07-16 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Drogi do Santiago

Niedziela wrocławska 30/2020, str. IV-V

[ TEMATY ]

Santiago de Compostela

pielgrzymowanie

Jakub Piróga

Symbolem Dróg św. Jakuba jest żółta muszelka i żółta strzałka

Symbolem Dróg św. Jakuba jest żółta muszelka i żółta strzałka

Od ponad tysiąca lat pielgrzymi z różnych stron Europy i świata pielgrzymują do Santiago de Compostela – miejsca, w którym znajduje się grób św. Jakuba. Dawniej pielgrzymowano, aby wykonać zadaną pokutę. Dziś wiele osób na tym szlaku odnajduje Boga. Do grobu św. Jakuba można iść na wiele sposobów. Ważne, aby nie był to czas zmarnowany.

Wyruszając na szlak, warto zwrócić uwagę na globalne znaczenie szlaku. – Camino de Santiago to jeden z trzech najważniejszych szlaków pielgrzymkowych. Od średniowiecza chrześcijanie pielgrzymowali do dwóch miejsc świętych: Jerozolimy i Rzymu. W momencie, kiedy Jerozolima dostała się pod panowanie muzułmańskie, nastąpiło przekierowanie ruchu pielgrzymkowego do Hiszpanii – mówi Jakub Pigóra, miłośnik Camino z Sobótki i twórca strony mypielgrzymi.com – Między XI a XIII wiekiem docierało tam ok. 5 mln ludzi rocznie, co potwierdza ogromne znaczenie tego miejsca dla chrześcijan.

Odrodzenie kultu

Pielgrzymowanie do grobu św. Jakuba powoli się odradza. Dziś pielgrzymów z Europy nie liczy się już w milionach, ale z każdym rokiem liczba osób podejmujących ten trud wzrasta. Duża w tym zasługa św. Jana Pawła II, który podczas swojej papieskiej podróży do Hiszpanii zachęcił do odnowy tradycyjnych form pielgrzymek. – W tzw. Akcie europejskim skierowanym do młodzieży Ojciec Święty zachęcał, aby nie zatracać wartości. Po tej pielgrzymce, obecni tam m.in. młodzi Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi i Polacy zaczęli odnawiać i oznaczać szlaki św. Jakuba – mówi Jakub. Obecnie na terenie Europy oznaczonych jest prawie 100 tys. km szlaku Camino, co stanowi ogromną siatkę dróg. Otwiera to szerokie horyzonty przed osobami uwielbiającymi tego typu praktyki.

Za pokutę pójdziesz na Camino

Ciężko dziś sobie wyobrazić, aby ktoś otrzymał tak wysoką pokutę i musiał iść z Polski do grobu św. Jakuba. Dawniej praktykowano surowe zadośćuczynienie za popełnione grzechy, jednak nie każdy mógł sobie pozwolić na taką pielgrzymkę pokutną. Wiązało się to z ogromnymi kosztami, niebezpieczeństwem na drodze lub problemami ze zdrowiem. W tak odległą drogę wybierali się tylko ludzie zamożni. Poświęcali oni na to nawet i kilka lat swojego życia. – Jakubowi Sobieskiemu pielgrzymka z Polski zajęła 2 lata. Musiał dojść do Santiago i wrócić – zaznacza nasz rozmówca. – Czytając jego wspomnienia, można się dowiedzieć, że trwało to tak długo, bo w miejscach, gdzie się zatrzymywał, bywał ok. tygodnia.

W dzisiejszych warunkach, o wiele korzystniejszych niż przed laty, przejście tam i z powrotem zajęłoby około 8 miesięcy. Nie zmienia to faktu, że sama pielgrzymka, niezależnie od miejsca jej rozpoczęcia, wymaga poświęcenia kawałka swojego życia i może wnieść do niego wiele dobrego.

Muszelka i żółta strzałka

Symbole szlaków św. Jakuba są bardzo charakterystyczne – żółta muszelka i strzałka. Bez nich trudno sobie wyobrazić Camino. Tymczasem wiele pokoleń pątników wędrowało bez tak znaczącej pomocy. – Podczas hiszpańskiej pielgrzymki papieża Jana Pawła II w 1982 r. obecny był jeden z proboszczów hiszpańskich z parafii Santa Maria la Real w O’Cebreiro. Kiedy ten ksiądz usłyszał papieskie wezwanie do odnawiania szlaków, uznał, że te słowa są skierowane do niego. Każdego dnia przychodziło do niego wielu pielgrzymów, pytając o drogę z O’Cebreiro do Santiago. Postanowił, że ten szlak pielgrzymom oznakuje. Było to pierwsze znakowanie szlaku w terenie – mówi Jakub Pigóra. – Wtedy, w latach 80., w okolicach miasta kładziono asfalt. Miejscowy proboszcz poszedł na budowę i poprosił o wiadro farby, którą oznakowywano drogę. Drogowcy dali mu wiadro żółtej farby i on, malując strzałki, oznakował całą trasę. I później, gdy pielgrzymi pytali o trasę, miejscowi wskazywali, aby „iść za żółtą strzałką”. Stąd też żółta strzałka pozostała jako symbol wskazywania drogi do grobu św. Jakuba.

Symbolika muszli przegrzebka jest związana z terenem, na którym występuje. Otrzymanie pokuty wiązało się z udowodnieniem jej wykonania. Pątnicy udając się na pielgrzymkę do Santiago de Compostela, zabierali ze sobą muszle z pobliskiego oceanu. Obecnie ta muszla jest niesiona przez pątników, a za odbytą pielgrzymkę można otrzymać „Compostelę”, czyli certyfikat odbytej pielgrzymki.

Różne formy, jeden cel

Podejmując decyzje o wyborze szlaku św. Jakuba, warto zastanowić się nad sposobem pokonania trasy. Można iść pieszo, jechać rowerem lub konno. – Należy przejść minimum 100 km, a rowerem i konno minimum 200 km – dopowiada Jakub Pigóra. Przed wyruszeniem na szlak mogą się rodzić wątpliwości o powodzenie w drodze. Tymczasem, z perspektywy organizatora wypraw na Camino, nie jest ważna kondycja fizyczna, a duchowa. – Nie wydaje mi się, aby fizyczne przygotowanie było bardzo istotne. Często jest tak, że osoba nieprzygotowana fizycznie, ale mająca wszystko uporządkowane w głowie, lepiej sobie poradzi niż jakiś sportowiec, który jest roszczeniowo nastawiony do otoczenia. Moim zdaniem, kluczowym jest przygotowanie duchowe i mentalne. Należy wiedzieć, po co idę? Jeżeli ktoś ma konkretną intencje pielgrzymki, to wtedy cel jest jasny i te wszystkie trudności daje radę przezwyciężyć. Samo przygotowanie fizyczne ułatwia drogę, ale nie jest to najważniejsza sprawa.

Rekolekcje w drodze, szansą na lepsze życie

Cisza, modlitwa, możliwość uczestniczenia we Mszy św. Są to warunki idealne, aby doświadczyć Boga w swoim życiu. Nie jest inaczej na Camino. Podczas drogi spotyka się różnych ludzi, odwiedza zachwycające miejsca, przeżywa się Eucharystię w zadziwiającej przestrzeni, a to wszystko prowadzi ku Stwórcy. Wszystko to daje piękne owoce. – Są osoby, które po trzydziestu latach się wyspowiadały, mimo że pierwotnie nie miały takiego założenia. Ich celem było spełnienie marzeń, wycieczka, trekking, a dzięki tej pielgrzymce odnaleźli na nowo Boga – wspomina Jakub Pigóra i dodaje: – Moje nawrócenie też nastąpiło na Camino. Byłem daleko od Kościoła. W przeciwieństwie do mojej żony. Modliła się za mnie i to ona zaproponowała, abyśmy poszli do Santiago. Camino to dobre miejsce dla osób, które są sceptycznie nastawione do wiary. Może to być dla nich dobry krok do Pana Boga.

Jak wyruszyć?

Sposobów na pielgrzymowanie szlakami św. Jakuba jest wiele. Wszystko zależy od wolnego czasu i chęci podjęcia się tego trudu. – Można zorganizować taki wyjazd indywidualnie lub pójść na Camino razem z nami. Na stronie mypielgrzymi.com znajdują się wszystkie potrzebne informacje. Na Facebooku prowadzimy stronę i grupę, na której jest ponad 20 tys. osób. Społeczność tak jest bardzo zżyta z sobą i bardzo szybko odpowiedzą na zadane pytania – podkreśla Jakub Pigóra. – Informacji można też szukać na stronie FB – Camino Polska. Warto dużo czytać o Camino i spróbować najpierw przejść po polskich szlakach.

Wakacje to czas licznych pielgrzymek. Niech wszystkim pątnikom towarzyszy opieka św. Jakuba Apostoła, nie tylko na trasie do Santiago de Compostela.

CZYTAJ DALEJ

"Tragiczna skala śmierci” w Wieliej Brytanii z powodu wzrostu aborcji

2020-09-20 08:35

[ TEMATY ]

aborcja

Wielka Brytania

Brytyjscy biskupi odnotowują „tragiczną skalę śmierci” z powodu wzrostu liczby aborcji. Dane zdrowotne pokazują, że w pierwszych sześciu miesiącach 2020 roku przeprowadzono 109.836 aborcji

Biskupi katoliccy powiedzieli, że są rozczarowani liczbami pokazującymi aborcje w Anglii i Walii na najwyższym odnotowanym poziomie.

Statystyki opublikowane 10 września przez Departament Zdrowia ujawniły, że w pierwszych sześciu miesiącach 2020 roku wykonano 109 836 aborcji.

Liczby te reprezentują wzrost o prawie 4300 w tym samym okresie z 2019 r., w którym odnotowano 200.608 aborcji, najwięcej odnotowano w Anglii i Walii.

W oświadczeniu z 11 września Konferencja Episkopatu Anglii i Walii powiedziała: „Odnotowujemy tragiczną skalę śmierci tak wielu nienarodzonych dzieci z głębokim smutkiem i żalem”.

„To bardzo rozczarowujące, że tak wiele matek odczuło, że nie mogą donosić ciąży, i nie możemy się doczekać czasu, kiedy kobiety otrzymają autentyczne wsparcie, którego potrzebują, aby mieć dzieci bez względu na ich sytuację” - dodaje oświadczenie.

Right to Life, grupa lobbystów pro-life, stwierdziła w oświadczeniu z 10 września, że wzrost ten zbiegł się z tymczasowym środkiem

umożliwiającym tak zwane aborcje medyczne Zrób-to-sam w prywatnych domach podczas lockdown-u.

Polityka ta wprowadzona w marcu była krytykowana przez biskupów. Od tego czasu rząd ogłosił, że rozważa utrzymanie planu aborcji w domu po zniesieniu innych tymczasowych środków przeciwko pandemii.

Wcześniej we wrześniu statystyki aborcyjne opublikowane przez Public Health Scotland pokazały, że liczba aborcji przeprowadzonych w Szkocji w 2019 roku była drugą najwyższą w historii.

Liczby pokazały ponad 13 500 aborcji, najwięcej od 2008 roku.

https://www.ucanews.com/news/british-bishops-note-tragic-loss-of-life as-abortions-increase/89522

CZYTAJ DALEJ

Kard. Nycz: za pracę rolników powinni dziękować przede wszystkim mieszkańcy miast

2020-09-20 12:45

[ TEMATY ]

dożynki

kard. Kaziemierz Nycz

PAP

W tym roku za pracę rolników jeszcze bardziej powinni podziękować mieszkańcy miast; oni przede wszystkim otrzymują dobrodziejstwa pracy rolnika - mówił w niedzielę metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, podczas mszy rozpoczynającej Dożynki Prezydenckie.

W eucharystii odbywającej się w kościele seminaryjnym w Warszawie uczestniczył prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. W uroczystości wziął także udział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Kard Nycz podczas homilii przypomniał, że tegoroczne dożynki z powodu pandemii nie odbywają się, tak jak w ubiegłych latach w Spale. Podkreślał, że uroczystości dożynkowe rozpoczynają się co roku od mszy, by podziękować Bogu za całoroczny trud pracy rolników. "Dziękujemy Bogu, że dał siłę wzrostu roślinom w tym ziemskim sanktuarium świata stworzonego. Nawet o tym na co dzień pewnie nie myślimy" - mówił hierarcha.

Jak dodał, dzięki temu błogosławieństwu przeżywamy dobry owoc tegorocznych żniw. "Dziękujemy także w tej mszy świętej rolnikom za ich ofiarną pracę, pełne miłości pochylanie się nad ziemią, żeby wydała owoce, żeby wydała plony. Dziękujemy także tym wszystkim, którzy rolnikom i polskiej wsi stwarzają warunki i możliwości godnego uprawiania ziemi i wyżywienia wszystkich" - wskazywał duchowny.

Podkreślił, że to podziękowania dla wszystkich osób, które wspierają polskie rolnictwo na różnych szczeblach życia społecznego. "Dziękujemy także przedstawicielom władz wszelakich, od pana prezydenta poczynając, przez władze rządowe i samorządowe za to, że także dzięki ich współpracy ten rok w rolnictwie przejdzie, jako ten przyzwoity i dobry" - powiedział kard. Nycz.

Jak dodał, tegoroczne dożynki są symboliczne. Zwrócił uwagę, że za pracę rolników w tym roku jeszcze bardziej powinni podziękować mieszkańcy miast. "Przecież oni są przede wszystkim tymi, którzy otrzymują dobrodziejstwo pracy rolnika. Myślę, że na co dzień idąc do sklepu, sięgając na półkę nie zawsze zdajemy sobie sprawy z tego, ile pracy, wysiłku, niepokoju ma w sobie rolnik, żeby wyprodukować żywność, z której my skorzystamy" - podkreślił.

Zaznaczył, że w tym roku dożynki są symboliczne także z tego powodu, że mają miejsce w środku wielkiego miasta - Warszawy.

Kard. Nycz wskazywał też, że polska wieś staje się coraz bardziej przyjazna. "Ludzie na polskiej wsi od dłuższego już czasu dużo mniej się napracują fizycznie przy pracy na roli" - powiedział. Zauważył jednocześnie, że są też zjawiska niepokojące - "ludzie z polskiej wsi muszą wychodzić i szukać pracy gdzie indziej".

"Cieszę się bardzo, że modli się z nami pan prezydent i modli się pan minister rolnictwa i wszyscy przedstawiciele odpowiedzialni za rolnictwo. Jest wtedy uzasadniona nadzieja, że wszyscy ci ludzi fachowi, odpowiedzialni, mądrzy potrafią upilnować te wszystkie procesy, które dokonują się w obrębie polskiej wsi, po to, żeby uchronić przed pokusami działań doraźnych, nieprzemyślanych pomysłów, u podstaw których nie stoi rzetelna troska o rolników" - podkreślił kard. Nycz.

W ubiegłym roku Dożynki Prezydenckie odbyły się w Spale (Łódzkie). Spalskie święto plonów, to tradycja sięgająca dwudziestolecia międzywojennego. Tradycję spalskich dożynek po 62 latach przerwy w ich organizowaniu wskrzesił w roku 2000 ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski.(PAP)

autorki: Karolina Kropiwiec, Magdalena Gronek

kkr/ mgw/ itm/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję