Reklama

Niedziela Przemyska

125 lat sercańskiej posługi

W niezwykle upalną niedzielę 30 czerwca Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie rozbrzmiewało anielskimi głosami chóru sióstr Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Eucharystię koncelebrował metropolita krakowski Marek Jędraszewski m.in. z metropolitą przemyskim abp. Adamem Szalem, biskupem pomocniczym diecezji rzeszowskiej Edwardem Białogłowskim oraz blisko 50 kapłanami diecezjalnymi i zakonnymi. Obecny był także ks. dr Józef Bar – wikariusz biskupi ds. zakonnych z Przemyśla. Świątynię wypełniały siostry sercanki oraz zaproszeni goście przybyli na uroczystość. Wśród nich rodzice prezydenta RP Andrzeja Dudy. Wybór miejsca na świętowanie rocznicy powstania Zgromadzenia to nie przypadek. Sercanki przez wiele lat służyły Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II – najpierw w Krakowie na Franciszkańskiej, a potem w Watykanie, gdzie podjęły posługę zaraz po jego wyborze na Stolicę Piotrową. W Watykanie zresztą pracują do dziś. Zrozumiałe więc jest, że siostry chciały dziękować Bogu za istnienie Zgromadzenia i prosić o błogosławieństwo na kolejne lata właśnie przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II, jak i swoich założycieli: św. Sebastiana Pelczara i bł. Matki Klary Szczęsnej (jej beatyfikacja miała miejsce w 2015 r. także w Sanktuarium św. Jana Pawła II).

Eucharystię poprzedziło modlitewno-historyczne wprowadzenie animowane przez ks. dr. Stanisława Szczepańca, s. dr Jadwigę Kupczewską i s. Marię Kasprzak. Zebrani wysłuchali krótkiej prezentacji historii Zgromadzenia i włączyli się w modlitwę dziękczynną za dary Bożego Serca udzielone kolejnym pokoleniom sercanek w ciągu minionych 125 lat. Na początku uroczystości odczytany został list papieża Franciszka, w którym wyraził Siostrom wdzięczność za świadczenie o miłości Serca Pana Jezusa oraz posługę chorym i najuboższym. Ewangeliczne braterstwo, posłuszne prawdom ducha, a nie ciała, jest nośnikiem radości i nadziei, pociągające innych do źródła miłości, jakim jest Chrystus Pan (…) Niech Misterium Wcielenia, Krzyża i Eucharystii pomaga Siostrom na nowo odkrywać piękno ich charyzmatów – napisano w liście.

Reklama

W homilii abp Jędraszewski podkreślał, że dzieje Kościoła są równocześnie dziejami Serca Jezusa oraz wszystkich tych, którzy swoim sercem odpowiadają na wezwanie Jezusowego Serca. Pan Jezus objawiając się św. Małgorzacie Marii Alacoque, mówił: „Oto Serce, które tak umiłowało ludzi, a w zamian za to otrzymuje niewdzięczność, wzgardę i zapomnienie”. Podczas pielgrzymki w 1991 r. Jan Paweł II pytał we Włocławku: „Iluż takich ludzi, zapatrzonych w Serce Odkupiciela, przeszło przez tę nadwiślańską ziemię? (…) Wpatrywali się oni wszyscy w to przebite na krzyżu Serce – i znajdowali nadludzką moc, ażeby dawać Mu świadectwo życia i śmierci. Serce, które jest źródłem życia i świętości”. Odpowiedzią na papieskie słowa jest historia życia św. biskupa Sebastiana Pelczara i bł. Klary Ludwiki Szczęsnej – założycieli Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego – mówił metropolita. – Kiedy dzisiaj przeżywamy tę wspaniałą uroczystość i łączymy ją z tym największym dziękczynieniem, jakim jest Eucharystia, wielbimy Boga za wszystkich, którzy trwają w tajemnicy Bożego Serca i prosimy, by nigdy nie zabrakło tych uczniów i uczennic – podkreślił. Dziś siostry sercanki są cichym, ale przekonującym świadectwem miłości Boga do świata – mówił – stawiają na najpewniejsze źródło życiodajnej siły, jakim jest Jezusowe Serce, które uwielbiają w codzienności, w prozie życia, w pełnieniu zwyczajnych posług, bez rozgłosu i autopromocji, w pokorze i ukryciu.

Wzruszająca radość brzmiała w głosie matki generalnej Zgromadzenia Sióstr Sercanek Olgi Podsadniej, która na zakończenie uroczystości podziękowała Metropolicie za dar Eucharystii i homilię. „Umiłowania Chrystusa, Kościoła i Jego Pasterzy uczyli nas nasi założyciele. Jesteśmy szczęśliwe, że dziś możemy wyrazić całą głębią naszego serca uwielbienie i dziękczynienie Bogu i ludziom za ogrom łask, otrzymanych w ciągu 125 lat istnienia Zgromadzenia. Nosimy w sercu doświadczenia Bożej miłości i dobroci otrzymane dzięki bezpośredniej pomocy naszych Sióstr – Patronowi tego Sanktuarium – Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II” – mówiła.

Całą uroczystość muzycznie wspaniale oprawiał powiększony chór sióstr sercanek, można było także dostrzec siostry z różnych prowincji, także tych z dalekich stron świata. Po Mszy św. niezwykle radosnym i pełnym powitań momentem było ustawianie się do wielkiego, wspólnego pamiątkowego zdjęcia sióstr i gości.

* * *

Reklama

Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego powstało w1894 r. w Krakowie z inicjatywy św. Józefa Sebastiana Pelczara, a jego współzałożycielką i pierwszą przełożoną generalną była bł. Klara Ludwika Szczęsna. Siostry zajmują się głównie działalnością dydaktyczno-wychowawczą i charytatywną.

Pracują w Polsce, gdzie są dwie prowincje z siedzibami w Częstochowie i Rzeszowie, we Francji, USA, Boliwii, Argentynie, we Włoszech, na Ukrainie. W Rzeszowie prowadzą Dom Samotnej Matki z Oknem Życia, przedszkole, pracują w Domu Biskupów i kurii, w Domu Biskupów w Przemyślu oraz Domu abp. Józefa Michalika, we Frysztaku, Jaśliskach, Korczynie. Przez wiele lat pracowały w Katolickim Radio VIA Rzeszów.

2019-07-16 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Dziwisz: miłość nikogo nie może wykluczać

Żyjemy w świecie pogruchotanym i podzielonym, ale ta rzeczywistość powinna nas mobilizować, by zaczynać od siebie – mówił kard. Stanisław Dziwisz w kościele sióstr sercanek w Krakowie. Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest patronalnym świętem zgromadzenia, które było bliskie św. Janowi Pawłowi II.

W homilii kard. Dziwisz przywołał słowa św. Jana: „Jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować”. - Oto fundament naszej wzajemnej miłości, która nikogo nie może wykluczać, bo wszyscy na świecie jesteśmy dziećmi jednego Boga - podkreślał, dodając, że dążenie do tego ideału jest powołaniem i zadaniem każdego człowieka.

- Żyjemy w świecie pogruchotanym, podzielonym, w którym tyle jeszcze nienawiści, konfliktów, wojen. Grzech człowieka rodzi podziały i podważa pierwotny i nieodwołalny plan Boga wobec ludzkości – opisywał krakowski

metropolita senior i zaznaczył, że ta rzeczywistość nie powinna zniechęcać, ale mobilizować, by zaczynać od siebie: „od naszych rodzin i wspólnot, od naszych środowisk, od własnego kraju i narodu, by później spojrzeć dalej i szerzej”.

- Niech więc dzisiejsze święto Bożej miłości poruszy nasze serca, aby biły w rytmie Bożego Serca i Jego i Jego miłości, która nikogo nie wyklucza i nie przekreśla. Taka jest Boża, wymagająca miłość – wzywał.

Wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II przypomniał, że uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa jest patronalnym świętem Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. - Tylko Bóg wie, ile dobra było i jest w Kościele dzięki modlitwie oraz ofiarnej, najczęściej dyskretnej służbie sióstr, świadczących dzień po dniu, rok po roku, o Bogu, który jest miłością i o powołaniu każdego człowieka do miłości – mówił kard. Dziwisz, który, jak przyznał, sam doświadcza dobroci sióstr od ponad pół wieku.

Siostry sercanki pracowały również dla św. Jana Pawła II, zarówno w Krakowie, jak i w Rzymie. - Ich służba kard. Karolowi Wojtyle i świętemu papieżowi zapisana jest głęboko w Sercu Jezusa – zapewniał hierarcha. Zachęcał także, by siostry przekazywały kolejnym pokoleniu zakonnic, że ich zgromadzenie ma „znaczący udział w misji”, jaką pełnił św. Jan Paweł II.

- Ojca Świętego i siostry sercanki łączyło głębokie nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa. To było pierwotne źródło ich wzajemnego zaufania i szacunku, ofiarnej współpracy, służby Kościołowi krakowskiemu i

powszechnemu – dodał kard. Dziwisz.

W Krakowie znajduje się Dom Generalny Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, które od 1921 roku pełnią posługę w kurii.

Pięć sióstr służyło Janowi Pawłowi II przez cały czas pontyfikatu. Unikały jednak publicznych wypowiedzi o swojej pracy w Pałacu Apostolskim. Kard. Stanisław Dziwisz i abp Mieczysław Mokrzycki wiele razy wspominali, że sercanki „tworzyły w apartamentach papieskich atmosferę prawdziwego domu, ciepła, przyjaźni i radości”.

CZYTAJ DALEJ

W tej archidiecezji nie będzie tradycyjnych wizyt kolędowych

2020-09-25 21:02

[ TEMATY ]

kolęda

Katowice

Ks. Krzysztof Hawro

Co roku na drzwiach naszych mieszkań pojawia się znak błogosławieństwa

Co roku na drzwiach naszych mieszkań pojawia się znak błogosławieństwa

O tym, że w tym roku nie będzie tradycyjnych wizyt kolędowych w domach wiernych archidiecezji katowickiej poinformował Wydział Duszpasterski katowickiej Kurii Metropolitalnej.

Powodem jest aktualna sytuacja epidemiczna. Natomiast w okresie Bożego Narodzenia odprawiane będą msze święte w intencji parafian z poszczególnych ulic.

Wydział Duszpasterski katowickiej Kurii Metropolitalnej informacje w tej sprawie przesłał do wszystkich parafii archidiecezji katowickiej.

"Aktualna sytuacja epidemiczna uniemożliwia przeprowadzenie tzw. kolędy w tradycyjnej formie. Odwiedziny duszpasterskie ograniczamy wyłącznie do błogosławieństwa nowych domów i mieszkań na zaproszenie gospodarzy" - czytamy w komunikacie.W tym roku w okresie Bożego Narodzenia ma jednak pojawić się nietypowa forma modlitwy za wiernych z poszczególnych osiedli i ulic.

"Jednocześnie zachęcamy duszpasterzy do celebracji w okresie Bożego Narodzenia (jeśli to konieczne – także w czasie Adwentu) Eucharystii w intencji parafian z poszczególnych ulic oraz kolędowych Nieszporów (wieczorów), z uwzględnieniem stosownych przepisów sanitarnych" - brzmią zalecenia katowickiej kurii.Aktualnie w województwie śląskim na kwarantannie z powodu koronawirusa przebywa 2 261 osób, w szpitalach jest 192 pacjentów. Służby sanitarne informują o 22 050 osobach z wynikiem dodatnim po przeprowadzonych testach, z czego wyzdrowiało 20 688 osób, a zmarło 537.

CZYTAJ DALEJ

O. Praśkiewicz: nadanie św. Teresie Wielkiej tytułu doktora Kościoła dało początek nowej epoce

2020-09-26 11:38

François Gérard, "Św. Teresa”

Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

„Decyzja św. Pawła VI była bardzo odważna i dała ona początek nowej epoce” – tak mówi o. dr hab. Szczepan Praśkiewicz OCD o ogłoszeniu pół wieku temu, 27 września 1970 r, doktorem Kościoła wielkiej mistyczki hiszpańskiej Teresy od Jezusa, reformatorki zakonu karmelitańskiego. Zdaniem relatora Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie, było to wydarzenie bezprecedensowe, bo wcześniej żadna kobieta nie otrzymała w Kościele tego tytułu.

Jak przypomina w rozmowie z KAI karmelita bosy, dziś kobiety stanowią 9 proc. doktorów Kościoła. „Jest ich 4 w grupie 36 świętych przyozdobionych tym zaszczytnym tytułem. Sam Paweł VI w tydzień po doktoracie św. Teresy od Jezusa ogłosił doktorem Kościoła św. Katarzynę ze Sieny, a św. Jan Paweł II przyznał ten tytuł św. Teresie od Dzieciątka Jezus. Z kolei Benedykt XVI przyozdobił tytułem doktorskim św. Hildegardę z Bingen” – wspomina o. Praśkiewicz, wspominając, że 25 lat temu św. Jan Paweł II napisał swój pamiętny „List do kobiet”, akcentujący znaczenie „geniuszu kobiety” w historii Kościoła.

Karmelita podkreśla, że Teresa Wielka uprzedziła czasy, i wbrew powszechnie panującym w XVI wieku opiniom „nie tylko odkryła i doskonale wypełniła – jako kobieta – szczególną misję, jaką Bóg ją obdarzył, ale więcej, w Pismach swoich pozostawiła nam wspaniałe i ciągle aktualne słowa dotyczące miejsca kobiety w Kościele i w świecie”.

„My, karmelici bosi, jako jedyny zakon w Kościele, odwołujemy się do niej jako do Matki, bo reformując Karmel, stała się Matką nowej jego gałęzi. Mamy owszem Ojca – św. Jana od Krzyża, którego sama pozyskała do dzieła reformy, ale – jak żaden inny zakon – mamy też Matkę” – zauważa i zaznacza, że Teresa pozostawała zawsze kobietą i nie wstydziła się opowiadać, jak w młodości dbała o swoje piękno, lubiła się „stroić i używać pachnideł, dbać o utrzymanie rąk i trefienie włosów”.

Karmelita przywołał też słowa świętej wypowiedziane w podeszłym wieku i skierowane do autora jej portretu: „Niech ci to Bóg wybaczy, bracie Janie, że namalowałeś mnie tak brzydką i zgrzybiałą”. Zdaniem o. Praśkiewicza, „kobieca normalność” Teresy nie przeszkadzała jej być osobą szczególnie zaangażowaną duchowo, przyjaciółką świętych, jak chociażby Jana od Krzyża, Piotra z Alkantary czy Jana z Ávili, ale przede wszystkim przyjaciółką Chrystusa, którego nazywała swym Panem, Królem, Oblubieńcem, Miłosierdziem, Najwyższym Dobrem i Najwyższą Prawdą.

„Teresa była pokorna, chodziła w prawdzie przed Bogiem i przed ludźmi, bo przekonała się – jak sama wyznała – że ‘Bóg jest prawdą najwyższą, a pokora niczym innym nie jest, jeno chodzeniem w prawdzie’. I chodząc w prawdzie, potrafiła sporządzić fachowy kontrakt kupna-sprzedaży, zainwestować pieniądze, pertraktować z biskupami, podejmować i prowadzić praktyki dyplomatyczne na dworze królewskim czy w urzędach Stolicy Apostolskiej. Ale umiała też ugotować zupę czy przekazać przepis kuchenny” – dodał i powtórzył, że Teresa umiała „znaleźć Chrystusa także wśród garnków”.

Zakonnik zachęca na koniec do zapoznania się z zaradnością życiową świętej i sięgnięcia do „Księgę Fundacji” lub zbioru listów, wydanych w ostatnich latach także po polsku w Wydawnictwie Karmelitów Bosych w Krakowie, w tłumaczeniu zmarłego niedawno o. Jana Efrema Bieleckiego.

Duchowny z drugiej strony zauważa, że Teresa, nie mając żadnego teologicznego wykształcenia, napisała dzieła, które stanowią perły chrześcijańskiej literatury mistycznej. W jego opinii, Teresa od Jezusa stanowi szczególny wyraz „kobiecego geniuszu”. „Geniuszu potwierdzonego nieomylną pieczęcią Kościoła, wyrażoną w nadaniu jej jako pierwszej w historii kobiecie, najwyższego tytułu doktora przed półwieczem” – dodał.

Św. Teresa z Avila, nazywana również Teresą od Jezusa, Teresą Wielką, urodziła się 28 marca 1515 r. w Gotarrendura (Ávila) w Hiszpanii, a zmarła 4 października 1582 r. w Alba de Tormes w Hiszpanii). To mistyczka, karmelitanka, pisarka i teolog życia kontemplacyjnego. Była również reformatorką zakonu karmelitów i wraz ze świętym Janem od Krzyża jest uważana za jego reformatorkę. Gałąź zreformowaną nazywa się Karmelitami Bosymi.

W 1622 r. została kanonizowana przez papieża Grzegorza XV. 27 września 1970 r. papież Paweł VI ogłosił ją doktorem Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję