Reklama

Silni historią i doświadczeniem

2019-08-27 12:56

Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Niedziela Ogólnopolska 35/2019, str. 6-7

NAC

O świcie 1 września 1939 r. rozpoczął się najtragiczniejszy rozdział historii ludzkości

Nalot na pozbawione obecności wojskowej polskie miasto Wieluń zainicjował napaść niemieckiej III Rzeszy na Rzeczpospolitą Polską. Od bomb, broni maszynowej i pożarów zginęło blisko 2 tys. bezbronnych osób cywilnych. Unicestwiono prawie całe miasto, w tym oznaczony znakiem Czerwonego Krzyża szpital, katolicki kościół i synagogę. Równocześnie pancernik „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał polskiego obiektu wojskowego w Gdańsku-Westerplatte, a w głąb terytorium Polski wdarły się niemieckie formacje lądowe.

Atak na Wieluń był zbrodnią wojenną i aktem terroru. Dał początek światowej wojnie totalnej, w której podeptano wszelkie normy moralne i prawne, w której całkowite zniszczenie zasobów przeciwnika oraz masową eksterminację ludności cywilnej zastosowano na niespotykaną wcześniej skalę. Wojna ta kosztowała życie 80 mln ludzi – w tym ponad 6 mln obywateli polskich, spośród których blisko 3 mln stanowili polscy Żydzi. Do dziś trudno w pełni opisać ów ogrom cierpień fizycznych i psychicznych, a także rabunek i zniszczenia w sferze kultury, sztuki, nauki i gospodarki.

Niemiecka taktyka „wojny błyskawicznej” oraz agresja na Polskę ze wschodu, ze strony formalnego sojusznika nazistowskich Niemiec, którym był wtedy Związek Sowiecki, przypieczętowały los mojej Ojczyzny. Po pięciu tygodniach zaciętych walk znalazła się ona pod okupacją dwóch zbrodniczych reżimów totalitarnych, których symbolami stały się niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau oraz gułagi, sowieckie obozy wyniszczającej pracy na Syberii.

Reklama

Jednak polscy patrioci pamiętali słowa jednego ze swoich bohaterów narodowych – Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo”. Już we wrześniu 1939 r. zaczęliśmy tworzyć struktury Polskiego Państwa Podziemnego: parlament, rząd na uchodźstwie, sądownictwo, szkolnictwo oraz instytucje humanitarne, takie jak Rada Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu RP na Kraj (ułatwiała Polakom pomaganie swoim skazanym na zagładę żydowskim współobywatelom – mimo grożącej za to kary śmierci). Zbrojne ramię tamtego „niewidzialnego państwa”, Armia Krajowa, było najliczebniejszym i najbitniejszym w okupowanej Europie ruchem oporu, w 1944 r. liczącym blisko 390 tys. żołnierzy.

Polacy uczestniczyli w walce z Niemcami od norweskiego Narwiku po libijski Tobruk, od skał Monte Cassino we Włoszech aż po zwycięską bitwę o Berlin. Nasi piloci walczyli w bitwie o Anglię, marynarze osłaniali aliancki desant w Normandii, a polskie formacje pancerne i spadochronowe wyzwalały m.in. Holandię i Belgię. Cenny wkład w te szlachetne zmagania włożyli także Amerykanie polskiego pochodzenia: część – jako ochotnicy w szeregach Armii Stanów Zjednoczonych i w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, część – wspierając materialnie nasze oddziały w Europie oraz polskich jeńców wojennych.

Zacytowana powyżej myśl Piłsudskiego ma swój ciąg dalszy: „Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”.

W osiemdziesiąt lat od wybuchu II wojny światowej społeczność państw wolnego świata musi trwać zjednoczona wokół celu, którym jest budowa trwałego ładu bezpieczeństwa, opartego na realnym poszanowaniu praw człowieka oraz prawa narodów. Pragnę zapewnić, że Polska, pamiętając o swoich doświadczeniach wojennych, jest i pozostanie zaangażowana w to dzieło z niewzruszoną konsekwencją i stanowczością.

Tagi:
II wojna światowa

Kraków: 80 lat temu Niemcy aresztowali 25 jezuitów

2019-11-10 11:50

md / Kraków (KAI)

W 80. rocznicę aresztowania 25 zakonników Towarzystwa Jezusowego kard. Stanisław Dziwisz odprawił Mszę św. w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie. Jezuici zostali aresztowani przez niemieckie władze okupacyjne 10 listopada 1939 r. w ramach działań skierowanych przeciwko polskiej inteligencji.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej w Wieluniu
Bombardowanie kościoła św. Michała w Wieluniu, 1 września 1939 r.

W gronie zatrzymanych, a następnie przewiezionych do obozów w Auschwitz i Dachau, było 9 ojców, 5 studentów filozofii, 5 teologów oraz 6 braci zakonnych. W obozach zmarło ośmiu z nich. Siedmiu jest kandydatami na ołtarze. Wśród 25 aresztowanych byli także przyszły postulator procesu beatyfikacyjnego św. Faustyny i spowiednik Jana Pawła II oraz późniejszy kardynał pracujący na misjach w Afryce.

Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się w bazylice NSPJ Eucharystią pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisz, który przypomniał, że 80 lat temu w Krakowie przebywał młody Karol Wojtyła. Jego ciężką pracę robotnika w Zakładach Solvay nazwał „uniwersytetem”, w którym przyszły papież „zahartował się i w którym dojrzewało jego powołanie do kapłaństwa”. - Taka była jego odpowiedź wobec zła, nienawiści, przemocy, której był świadkiem na co dzień w okupowanym Krakowie. Wiemy, ile dobra wyrosło z tego trudnego doświadczenia – mówił w homilii.

Kard. Dziwisz wspominał dwóch jezuitów z grona aresztowanych 80 lat temu, których osobiście poznał Jan Paweł II. O. Antoni Mruk SJ, po wyzwoleniu z obozu w Dachau, w lipcu 1945 roku został skierowany przez przełożonych na studia teologiczne na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Rok później na studia do Wiecznego Miasta trafił młody ks. Karol Wojtyła. Gdy jako arcybiskup metropolita krakowski rozpoczynał proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny s. Faustyny Kowalskiej i poszukiwał postulatora procesu, jego wybór padł na o. Mruka.

- Spotykał się wielokrotnie z kard. Wojtyłą, zarówno w Krakowie przy Franciszkańskiej 3, jak i w Rzymie, a potem w pałacu papieskim. Podczas beatyfikacji s. Faustyny, jako postulator, stał na placu św. Piotra przed ołtarzem przy kard. Franciszku Macharskim. Kanonizacja bł. Faustyny 30 kwietnia 2000 roku zastała go w szpitalu – wspominał wieloletni sekretarz Jana Pawła II. Dodał, że w ostatnich latach życia Jana Pawła II to właśnie o. Antoni Mruk był jego spowiednikiem.

Drugim z bliskich Janowi Pawłowi II jezuitów, którzy 80 lat temu zostali aresztowani, był kard. Adam Kozłowiecki. Spotkali się w Rzymie podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II, jesienią 1962 roku. - Wówczas abp Kozłowiecki znany już był jako pierwszy metropolita Lusaki w Północnej Rodezji, dzisiejszej Zambii, mianowany na to stanowisko przez św. Jana XXIII. Natomiast młody biskup Karol Wojtyła był wtedy wikariuszem kapitulnym Archidiecezji Krakowskiej. Spotykali się w Wiecznym Mieście podczas kolejnych sesji Soboru, a w Krakowie dopiero w 1970 roku, gdy arcybiskup Adam po raz pierwszy przyjechał do Polski, po ponad trzydziestu latach nieobecności – po spędzeniu sześciu lat w więzieniach i obozach koncentracyjnych Auschwitz i Dachau, a następnie dwudziestu pięciu latach pracy na misjach – opowiadał kard. Dziwisz.

Jan Paweł II wielokrotnie przyjmował abp. Kozłowieckiego w Watykanie. Wielokrotnie też wspominał, że przemawiając podczas plenarnych sesji soborowych, metropolita Lusaki potrafił celnymi uwagami rozweselić całe zgromadzenie, liczące kilka tysięcy biskupów z całego świata.

W lutym 1998 roku Jan Paweł II wyniósł pracującego w afrykańskim buszu emerytowanego metropolitę Lusaki do godności kardynała. - Chciał w ten sposób wyrazić podziw i szacunek dla całej drogi życia tego wielkiego człowieka Kościoła, duchowego syna

św. Ignacego Loyoli i syna narodu polskiego – podkreślał krakowski arcybiskup senior.

Po Mszy św. odsłonięto tablicę pamiątkową poświęconą aresztowanym zakonnikom. Odbył się apel poległych.

Do aresztowania grupy zakonników przez gestapo doszło 10 listopada 1939 r. Wydarzenie to łączy się z zatrzymaniem przez niemieckiego okupanta 183 profesorów krakowskich, czyli Sonderaktion Krakau. Celem tych akcji była eksterminacja polskiej inteligencji świeckiej i duchownej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Paetz nie został pochowany w katedrze

2019-11-18 09:52

epoznan.pl, maj / Poznań (KAI)

Na briefing prasowym abp Stanisław Gądecki potwierdził poniższe informacje.

wikipedia.org

Jak donosi serwis epoznan.pl po Mszy pogrzebowej, która odbyła się dziś w poznańskiej archikatedrze, trumna z ciałem śp. abp Juliusza Paetza przewieziona została na cmentarz św. Antoniego w Starołęce.

W związku z okolicznością śmierci abp. Juliusza Paetza i komunikatem Kurii Metropolitalnej sugerującym możliwość pochowania abp. abp. Juliusza Paetza w krypcie katedry poznańskiej pojawiły się liczne protesty zarówno ze strony wiernych świeckich jak i duchownych.


Przeczytaj także: Abp Gądecki: forma pogrzebu oczyszczeniem Kościoła poznańskiego
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bangkok żyje swym rytmem, nie widać oznak papieskiej wizyty

2019-11-20 16:58

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Bangkog (KAI)

Na trasie przejazdu z lotniska do nuncjatury Franciszka witały dzieci z katolickich szkół, w większości buddyjskie. Jednak w samym Bangkoku praktycznie nie widać oznak papieskiej wizyty.

wikipedia.org

W mieście wprowadzono surowe kontrole bezpieczeństwa oraz ograniczenia w ruchu. Dla ochrony Papieża oddelegowano ponad 6,5 tys. policjantów. „Miasto żyje swoim rytmem, katolików jest niewielu więc wtapiają się w tłum” – mówi Radiu Watykańskiemu Albert Nowak, mieszkający od 32 lat w Tajlandii.

"Miasto jest dużo mniej oflagowane niż przy okazji wizyt innych delegacji państwowych. Watykańskie flagi widać jedynie przy katolickim szpitalu, który Franciszek jutro odwiedzi, leżącym obok kościele i nuncjaturze, która jest papieską rezydencją na czas pielgrzymki. Wypatrzyłem transparent z napisem: «Niech Miłość będzie mostem». To praktycznie wszystko jeśli chodzi o oznaki wizyty w mieście. Bardzo duże zainteresowanie jest jutrzejszą Mszą z Ojcem Świętym. Odbędzie się ona na stadionie narodowym, który może pomieścić 20 tys. osób. Więcej miejsca jest wokół stadionu i tam będą ustawione telebimy, na których papieską liturgię będzie śledzić 40 tys. osób. To jest naprawdę bardzo dużo ludzi, jak na Bangkok, który jest wyjątkowo ciasnym miastem. Dlatego też władze tajskie apelowały do katolików z sąsiednich krajów, żeby za dużo ich nie przyjechało bo nie będą w stanie logistycznie opanować tego przedsięwzięcia ” - powiedział papieskiej rozgłośni Albert Nowak.

W wielu parafiach Bangkoku organizowane są w czasie pielgrzymki spotkania dla tych, którzy nie dostali wejściówek na spotkania z Franciszkiem. Zaplanowano m.in. wspólne oglądanie transmisji z podróży i modlitwę, a towarzyszyć temu będzie wspólnotowy posiłek, co ma zacieśniać więzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem