Reklama

Tu cuda i łaski były i są wypraszane

2019-09-03 13:09

Rozmawia Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 36/2019, str. 6-7

archiwum
– Chciałbym bardzo, aby w naszej świątyni została wprowadzona wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu – mówi ks. dr Dariusz Guziak

– Każde miejsce w tym kościele; ta architektura, te zabytki, pochodzące w różnych historycznych epok noszą ślady pobożności kolejnych pokoleń parafian – mówi „Niedzieli” ks. dr Dariusz Guziak, proboszcz wspólnoty Świętego Krzyża w Krakowie, gdzie już 14 września nastąpi inauguracja osiemsetlecia parafii

MARIA FORTUNA-SUDOR: – Księże Proboszczu, jak postrzega Ksiądz to miejsce?

KS. DR DARIUSZ GUZIAK: – Najpierw trzeba sięgnąć do korzeni. To osiem wieków ewangelizacji; dorobek wielu pokoleń. To potężne drzewo, które rośnie i się rozwija. To drzewo ma też zapewne suche gałęzie, które trzeba poobcinać, ale ono ciągle wypuszcza nowe pędy, gałęzie i owocuje. Święty krzyż jest w centrum duchowości chrześcijańskiej, a w naszej świątyni znajduje się na tle okna z witrażem. Gdy wczesnym rankiem wchodzę do kościoła, krzyż jest opromieniony, cały w blasku. Postrzegam go jako krzyż chwalebny, który mówi nie tylko o męce Chrystusa, o Jego śmierci, ale też o zmartwychwstaniu, o zwycięstwie. Dla mnie osobiście to jest bardzo ważne, żeby widzieć krzyż w perspektywie paschy, przejścia Chrystusa.

– Współczesny człowiek boi się krzyża...

– Teologia krzyża jest niezwykle głęboka, bogata. Spotykamy się z nim, kiedy mówimy o osobistym cierpieniu, gdy dotykają nas lub naszych bliskich trudne, bolesne doświadczenia. Krzyżem może być choroba, samotność, wszystko to, co boli, co jest dla nas trudne. A Pan Jezus mówi, abyśmy wzięli krzyż i poszli za Nim. To jest to; wziąć krzyż, czyli przyjąć chorobę, odpowiedzieć na głos powołania, zrealizować wyznaczone zadania. I wtedy ten krzyż staje się krzyżem chwalebnym, który nas poprowadzi do zmartwychwstania, do życia wiecznego, do życia z Bogiem. Jeśli natomiast go nie przyjmiemy, jeśli się buntujemy, to szybko się zorientujemy, że krzyż nas niszczy, przygniata. Jesteśmy rozdarci, odczuwamy wewnętrzny bunt.

– I co wtedy?

– Nie unikniemy cierpienia. Ono nas dopada. I jeśli nie mamy pogłębionej teologii krzyża, to nie rozumiemy chrześcijaństwa, nie widzimy sensu życia. Nie rozumiemy tego, co nas spotyka i stąd wynika ucieczka, wycofanie się, zamknięcie. Myślę, że w rozpoczynającym się roku jubileuszowym trzeba w parafii postawić na duchowość i teologię krzyża. Zwłaszcza że jest w nas oczekiwanie, żeby Pan Bóg nam dawał takie rozwiązania, jakie my zaplanujemy dla siebie, a w teologii krzyża chodzi o to, abyśmy zrobili krok do przodu i zaakceptowali krzyż.

– Jak to uczynić?

– W ciągu minionego roku rozpoznałem, że aby krzyż zajaśniał w blasku, aby sam Pan Jezus zajaśniał, to potrzebne są m.in. nabożeństwa. Udział w nich ma wpływ na duchowość i na rozwój parafian oraz pielgrzymów nawiedzających naszą świątynię.

– Jakie to nabożeństwa?

– Pierwsze – ku czci św. Charbela. Jego relikwie ks. Paweł Kubani (były proboszcz parafii Świętego Krzyża – przyp. red.) sprowadził z Libanu, jest też ikona św. Charbela. Każdego 30. dnia miesiąca kościół jest wypełniony modlącymi się za wstawiennictwem tego świętego. Z kolei nabożeństwo ku czci Ducha Świętego jest sprawowane w każdy 2. poniedziałek miesiąca. Rozpoczynamy o godz. 18 Mszą św. wotywną w Duchu Świętym, a następnie trwa czuwanie połączone z uwielbieniem Ducha Świętego. Mała Arabka, mistyczka i stygmatyczka, święta Kościoła katolickiego, przekonywała księży, aby przynajmniej raz w miesiącu odprawiali Mszę wotywną o Duchu Świętym i zapewniała, że to nabożeństwo przyniesie światło Boże i pokój w życiu wspólnoty.
Natomiast w 1. soboty miesiąca jest u nas sprawowane nabożeństwo wynagradzające. Uczestniczą w nim przede wszystkim dzieci z rodzicami, na czym bardzo mi zależało, bo pomyślałem, że przecież w Fatimie Matka Boża ukazała się właśnie dzieciom. W parafii jest grupa ok. 30 osób (rodziny z dziećmi), która to nabożeństwo pierwszych sobót animuje. Rozpoczynamy o 10.30 od spotkania w kościele, gdzie jest wystawienie Najświętszego Sakramentu, a dzieci z rodzicami modlą się na różańcu. Potem maluchy udają się do salki. Tam są pod opieką dyżurujących rodziców, a dorośli adorują Najświętszy Sakrament. O godz.12 wszyscy uczestniczą w Mszy św., a następnie – w agapie. Zaś czwarte nabożeństwo jest u nas zakorzenione od wieków.

– Czyli?

– Ono ma związek z zabytkową figurą Pana Jezusa Frasobliwego. To przy nim codziennie od godz. 8 do 18 trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, a w niedzielę od godz. 14 do 18. W tym czasie Pan Jezus nigdy nie jest sam. A z lektury księgi, do której są wpisywane intencje; prośby, podziękowania, można wywnioskować, jak wiele się tutaj dzieje. W tym kościele łaski i cuda były wypraszane przez wieki i tak jest nadal.

– 14 września nastąpi inauguracja jubileuszu parafii, w który wpisują się jeszcze dwa srebrne jubileusze.

– W wielki jubileusz osiemsetlecia parafii wpisuje się 25-lecie sakry biskupiej bp Antoniego Długosza oraz 25-lecie mojego kapłaństwa. Będziemy dziękować za te rocznice. Rozpoczynamy Mszą św. o godz. 17. Po Eucharystii w parafialnych ogrodach będzie agapa. O godz. 21 zgromadzimy się w kościele na apelu jasnogórskim, a po nim rozpocznie się koncert „Nie ma kapłaństwa bez krzyża”, w którym wystąpią znani artyści.

– A co będzie dalej?

– Każde miejsce w tym kościele; ta architektura, te zabytki pochodzące w różnych historycznych epok noszą ślady pobożności kolejnych pokoleń parafian. Kaplice ufundowane przez krakowskie cechy, nagrobki rodu Pollerów, obrazy rodziny Lubiczów, to tylko niektóre przykłady ofiarności krakowian od wieków związanych z tym kościołem, ale też, a może przede wszystkim, ich wyznanie wiary i dowód trwania przy Kościele (zarys historii parafii można przeczytać na stronie: www.krzyzkrakow.pl). W związku z tym w roku jubileuszowym przewidujemy m.in. sympozjum naukowe, które będzie łączyło wymiar historyczny i teologiczny ze św. Krzyżem. W to wydarzenie zdecydował się zaangażować Uniwersytet Papieski Jana Pawła II. Ustaliliśmy też z komitetem organizacyjnym, że trzeba przygotować jubileuszowy album. W maju odbędą się trzydniowe rekolekcje połączone z peregrynacją cudownej figury św. Michała Archanioła z Gargano. Także zaplanowane już rekolekcje wielkopostne wpisują się w rocznicowe wydarzenia. Ale modlę się również o inne owoce tego jubileuszu…

– Zdradzi Ksiądz jakie?

– Chciałbym bardzo, aby w naszej świątyni, tu na Starym Mieście, została wprowadzona wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu. Byłem ostatnio w parafii, gdzie taka wieczysta adoracja trwa. I sam widziałem, a osoby, z którymi rozmawiałem, to potwierdzają, że adoracja zmienia wspólnotę parafialną. Odnowa zaczyna się od modlitwy, od adoracji Najświętszego Sakramentu.

– A kolejny owoc?

– Myślimy o tym, aby w naszej świątyni został wprowadzony w konfesjonale dyżur, w godzinach późnowieczornych.

– Istnieje taka potrzeba?

– Już kilka razy się zdarzyło, że ktoś w piątek między godz. 21 a 22 zastukał na plebanię i prosił o spowiedź. Najpierw z pewnym sceptycyzmem do tych próśb podchodziłem, jednak okazywało się, że to były spowiedzi, powiedziałbym, generalne. Stąd wniosek, że jeśli byśmy mieli wieczystą adorację w kościele, to można by uruchomić w nocnych godzinach taki konfesjonał, gdzie czeka kapłan na pragnących pojednać się z Panem.

– Z rozmowy wynika, że jubileusz to nie tylko czas dziękczynienia, ale i dobry sposób na ożywienie wspólnoty…

– W takim kierunku zmierzamy. Chciałbym, żeby nasza wspólnota, gromadząca się wokół pięknej, zabytkowej świątyni, stawała się żywym Kościołem. Żebyśmy nie mieli w Krakowie kolejnego muzeum. Oczywiście, cieszymy się, gdy do naszego kościoła przychodzą także turyści, żeby zobaczyć np. wspaniałą architekturę, piękne freski. To także może być formą katechizacji, ale zależy nam przede wszystkim na tym, żeby tu, na Starym Mieście, istniał i rozwijał się, z Bożym błogosławieństwem, żywy Kościół. Mamy nadzieję, że świętowanie jubileuszu pomoże w realizacji tych planów.

Tagi:
jubileusz

Jubileusz Stowarzyszenia Odra – Niemen

2019-11-17 10:43

Anna Majowicz

- 10 lat temu zmieniło się moje życie. Przez tyle lat kieruję Stowarzyszeniem Odra-Niemen, które założyłam z moim mężem Eugeniuszem i przyjacielem Norbertem. Z zupełnego przypadku, bez finansów z zewnątrz, bez zaplanowanej strategii, bez planu, bez wsparcia mediów, powstała organizacja, a z nią nowe życie wielu kombatantów – mówi Ilona Gosiewska, prezes Stowarzyszenia Odra – Niemen.

Anna Majowicz
Uczestnicy spotkania

Historia Stowarzyszenia rozpoczęła się w domu Teresy Sobol z Iwieńca, u której Ilona Gosiewska poznała płk Weronikę Sebastianowicz. - Wydano nam rozkaz zorganizowania paczek dla całego środowiska kombatantów ze Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi. Nie znaleźliśmy wtedy wsparcia u istniejących organizacji, założyliśmy więc własną i już od samego początku otrzymaliśmy ogromną pomoc od wielu środowisk, szkół i ludzi z terenu całej Polski – wspomina prezes Odry – Niemen.

Razem ze Stowarzyszeniem narodziła się akcja Rodacy – Bohaterom. Zasady tego projektu opartego na środowisku kombatantów, na ich doświadczeniach, wartościach i postawach, zbudowały nie tylko organizację, nie tylko aktywny i trwały wolontariat, ale przede wszystkim międzypokoleniową wspólnotę działającą ponad podziałami.

Dziś Stowarzyszenie Odra – Niemen posiada 7 oddziałów w Polsce i jeden we Lwowie, oraz sieć przyjaciół z wielu środowisk w całym kraju. Wszyscy spotkali się 16 listopada we Wrocławiu, by uczcić 10-lecie działalności.

Zobacz zdjęcia: 10-lecie Stowarzyszenia Odra-Niemen

W programie obchodów było spotkanie z kombatantami z kraju i zagranicy oraz rodakami z Litwy, Białorusi i Ukrainy, targowisko różności, warsztaty tematyczne, pokaz filmów oraz koncert Pawła Przewoźnego. Głównym punktem wydarzenia była uroczysta gala, na której zostały wręczone nagrody dla osób zaangażowanych w pomoc Stowarzyszeniu.

- Mam serdeczną nadzieję, że za 10 lat wciąż będziemy trwali, z doświadczeniem pokolenia, które nauczyło nas szlachetnej miłości do Ojczyzny, obowiązku, wytrwałości i niezależności. Przez te wszystkie lata, podczas spotkań z bohaterami naszej wolności, rodakami zza wschodniej granicy, ze świadkami historii słyszymy zdanie: ,,Nie zapominajcie o nas”. Obiecuję w imieniu nas wszystkich z Odry – Niemen i jej przyjaciół z różnych środowisk, że pamiętamy i pamiętać będziemy – podsumowuje jubileusz prezes Ilona Gosiewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szaleństwo ekologów: chcą więcej aborcji, by chronić planetę

2019-11-07 17:30

Beata Zajączkowska/vaticannews / Oxford (KAI)

Szaleństwo ideologów ekologii zaczyna przybierać coraz większe rozmiary. Wysługując się renomowanymi pismami naukowymi, forsują tezę, że przyszłość ziemi zależy od rezygnacji z posiadania dzieci. Innymi słowy proponują więcej aborcji i antykoncepcji.

Vatican News

Pismo naukowe wydawane przez uniwersytet w Oksfordzie zaproponowało właśnie „sprawdzoną politykę skuteczności”, by osiągnąć cel, jakim jest ochrona planety i zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. W 320-stronnicowym artykule „World scientist warning of a climate emergency” opublikowanym na łamach „BioScience” przez 11.258 naukowców ze 153 krajów świata, proponując remedia na „uratowanie ziemi” i „przyszłości ludzkości”, wskazano, że „światowa populacja musi zostać ustabilizowana i idealnie, stopniowo ograniczana”. Autorzy artykułu podkreślają, że można to osiągnąć dzięki „sprawdzonej polityce skuteczności, która wzmacniając prawa człowieka, redukuje jednocześnie wskaźnik płodności”. Za tą ideologiczną retoryką kryje się jeszcze większa promocja aborcji i antykoncepcji.

Publikacji artykułu towarzyszyło rozpoczęcie w Anglii kampanii reklamującej sterylizację. Na banerach reklamowych można zobaczyć pięcioro białych dzieci, a obok nich hasło: „Wyobraź sobie miasto mniej zatłoczone i zrób swoje… wysterylizuj się!”. Jest to ciekawy szczegół w multietnicznym społeczeństwie anglosaskim, gdzie białoskórych Anglików z każdym rokiem jest coraz mniej (obecnie ok. 40 proc.). W tym kontekście warto zauważyć, że podczas gdy ideolodzy ekologizmu posiadanie dzieci uznają za nieekologiczne i zgubne dla planety, nasze społeczeństwa same skazują się na zagładę, dokonując samobójstwa demograficznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkrótce poświęcenie pierwszej w Polsce kaplicy - Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu

2019-11-18 20:07

rm / Radom (KAI)

30 listopada rozpocznie się wieczysta adoracja w intencji rodzin. Miejscem modlitwy będzie kaplica w miejscowości Kolonia Jedlnia, która znajduje się na skraju Puszczy Kozienickiej. Jej poświęcenia dokona bp Henryk Tomasik. Inicjatywa jest dziełem Fundacji "Płomień Eucharystyczny", która została powołana w celu gromadzenia środków na budowę pierwszej w Polsce kaplicy - Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Bogu niech będą dzięki. Artyści plastycy zakończyli tworzenie przepięknych fresków w kopule budynku. Otwarcie kaplicy odbędzie się 30 listopada. Jest to ostatni dzień roku liturgicznego, który w Kościele upłynął pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”. Nowy rok liturgiczny ma być poświęcony Eucharystii, zaś w diecezji radomskiej – Rodzinie. Symbolika tej daty jest dla nas bardzo znacząca, ponieważ Adoracja Eucharystyczna w naszej Kaplicy ma być prowadzona przede wszystkim w intencji rodzin - powiedział ks. Sławomir Płusa, prezes fundacji "Płomień Eucharystyczny".

Budowa kaplicy trwała prawie dwa lata. Impuls do jej powstania dał o. Joseph Vadakkel. Patronem kaplicy jest św. Jan Paweł II. Będą się tym miejscem opiekowały siostry sercanki, które przekazały w darze piuskę papieża-Polaka. Ojciec Święty miał ją podczas konsekracji sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem