Reklama

Uwielbiają Boga z Aniołami

2019-09-25 10:32

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 39/2019, str. 7

Małgorzata Czekaj
Ewa Świerczyńska, Anna Pecha-Kołodziejczyk, Adam Kołodziejczyk wraz z opiekunem Zastępu, o. Maciejem Majdakiem OCist

– W obliczu współczesnego świata, w którym zło pragnie opanować każdą sferę życia człowieka, potrzebna jest nieustanna walka o dobro ze słabościami, z pokusami i codziennością, w której łatwo jest zapomnieć o tym, co Boże. Walczymy modlitwą i postem – mówią rycerze Świętego Michała Archanioła z Zastępu w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Krakowie-Mogile

Anna Pecha-Kołodziejczyk wraz z Ewą Świerczyńską stały się członkiniami Rycerstwa 25 października 2009 roku. – Czyli w tym samym dniu, w którym, z inicjatywy naszego animatora Wincentego Podobińskiego, powstał nasz Zastęp – tłumaczy Anna. Ewa interesowała się tematyką anielską od dawna; Anna uważała, że w swoim życiu religijnym nie musi niczego zmieniać. – Od dziecka byłam pilna w sprawach wiary; uczestniczyłam co niedzielę w Eucharystii, odmawiałam pacierz dwa razy dziennie. Uważałam, że to wystarczy – wspomina dzisiaj. Sytuacja zmieniła się, gdy przeczytała książkę „Walczmy z szatanem” ks. Mariana Polaka CSMA (współzałożyciela Rycerstwa Świętego Michała Archanioła w Polsce), a potem obejrzała film o egzorcyzmach Anneliese Michel. – Uświadomiłam sobie, że mimo iż wypełniam pilnie obowiązki, pojawia się w moim życiu wiele rzeczy niepochodzących od Boga: zdenerwowanie i złość, złe nastawienie, złe myśli. Postanowiłam z tym walczyć, a najlepiej jest zacząć od siebie. Wstąpiłam do Rycerstwa – mówi.

Nie ulec

Nieco ponad rok później do Zastępu dołączył mąż Anny, Adam Kołodziejczyk. Wyszło to całkowicie naturalnie, ponieważ chcieli spędzać czas razem, ponadto Adam zobaczył, jak pod wpływem modlitwy i formacji Pan Bóg przemienia jego żonę. – Nauczyłam się ufności. Z perspektywy czasu widzę, że wszystkie sytuacje, nawet te po ludzku trudne czy bolesne, mogą obrócić się na coś dobrego – mówi Anna. Jej mąż wyznaje: – Św. Michał Archanioł stał się moim przyjacielem. W pracy jest dużo problemów, które trzeba rozwiązać. Wymaga to umiejętności rozmawiania z ludźmi, rozumienia ich. Czasem chciałoby się zrobić coś po swojemu, pójść na skróty. Św. Michał pomaga nie ulec pokusie, uczy spokoju i zaufania – mówi rycerz. Opiekę niebiańskich przyjaciół czuje również pani Ewa. – Odkąd jestem rycerzem, opuściło mnie poczucie bezradności. Sytuacje, w których po ludzku nie ma wyjścia, zaczynają się układać – wyznaje.

Zadaniem każdego rycerza jest modlitwa wynagradzająca Panu Bogu za grzechy ludzkości, wypraszanie nawrócenia grzesznikom oraz oddalenie zła i zagrożeń dla Polski, Kościoła i świata. – Rycerz odmawia codziennie modlitwę „Dostojna Królowo Niebios” oraz jeden egzorcyzm prosty. To nie jest egzorcyzm uroczysty, który może odmawiać tylko kapłan. Egzorcyzmy proste mają imprimatur i może odmawiać je każdy wierzący – tłumaczy Adam. W piątki rycerz pości o chlebie i wodzie, odmawia trzy egzorcyzmy i uczestniczy w pełnej Eucharystii. – Nie ma spóźniania się – śmieją się rycerze, przyznając, że to jedna z najczęstszych słabości, od której trzeba zacząć walkę.

Reklama

Zaprosić Anioła

Przynajmniej raz w miesiącu rycerz uczestniczy w Chórze Uwielbienia. – To nasze modlitwy, podczas których wraz z 9 chórami aniołów uwielbiamy Pana Boga – wyjaśnia Ewa. I wymienia: – Odmawiamy Koronkę uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem i Chórami Aniołów, Litanię i Godzinki do św. Michała Archanioła, a także modlitwy uwielbienia, dziękczynienia i prośby. Anna zaznacza:

– W centrum naszej modlitwy jest zawsze Pan Bóg. Nie należy aniołów ubóstwiać. To cudowni, Boży pomocnicy. Z kolei Adam zauważa: – Często nie wykorzystujemy potencjału ich pomocy. Warto uświadomić sobie, że aniołowie nie tylko żyją obok nas, ale są posłani przez Boga do nas. – Jeśli nie poprosimy naszych Aniołów Stróżów i Archaniołów o pomoc, upadłe anioły nie będą czekać na nasze zaproszenie – dodaje Anna.

Wszyscy troje zapraszają na Chóry Uwielbienia (odbywające się w I piątki miesiąca w cysterskiej bazylice w Mogile, w II poniedziałki w kościele Pallotynów przy ul. Bulwarowej w Nowej Hucie, w II czwartki miesiąca w kościele Paulinów na Skałce i w III wtorki – w Mogile), a także 26 października na obchody 10-lecia istnienia Zastępu będącego zarazem pierwszym Zastępem w archidiecezji krakowskiej. Kraków odwiedzi ks. Marcello Stanzione, szerzyciel kultu aniołów we Włoszech i autor ponad 200 książek na temat angelologii. Warto zaznaczyć, że w tym roku przypada również 25-lecie działalności Rycerstwa Świętego Michała Archanioła w Polsce. Szczegóły na stronie: www.anielskimiecz.pl.

Tagi:
św. Michał Archanioł

Reklama

Aniołowie w starożytności chrześcijańskiej (3)

2019-10-08 14:19

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 41/2019, str. 8

Wraz z teologiczną refleksją na temat aniołów w antycznym Kościele rozwijały się rozmaite formy ich czci

Grażyna Kołek

Chrześcijanie starożytni, rozważając teksty biblijne, a szczególnie księgę Apokalipsy św. Jana, dostrzegli prawdę o służbie aniołów przed Bogiem w momencie sprawowania liturgii niebiańskiej, z którą łączyli się podczas swoich celebracji eucharystycznych. Wzbudzało to głęboki szacunek wobec duchów niebieskich wielbiących nieustannie Boży majestat. Również powszechne przekonanie o trosce, jaką aniołowie z woli Bożej otaczają ludzi w ich doczesnej pielgrzymce do ojczyzny niebieskiej stało się jednym z zasadniczych powodów zrodzenia praktyki kultu aniołów. Ten kult czci – zgodnie ze wskazówkami biblijnymi (Kol 2,18; Ap 19,10 i Ap 22,9) – nigdy przez Kościół nie był stawiany na równi z kultem uwielbienia należnym wyłącznie Trójjedynemu Bogu. Dlatego tam, gdzie dochodziło do nadużyć w tej materii, były one wyraźnie potępiane, jak na przykład na synodzie w Laodycei pod koniec IV wieku.

Jednym z pierwszych świadków czci aniołów w II wieku jest św. Justyn Męczennik. Według niego, oddawanie przez ludzi należytej czci aniołom wynika z faktu, że oni sami oddają najwyższy hołd uwielbienia Bogu, a jednocześnie są posłani przez Niego ku zbawiennej pomocy ludziom. Natomiast w III wieku Orygenes stwierdził: „Chociaż aniołowie, których tak nazywamy z uwagi na ich służbę, niekiedy w świętych pismach bywają zwani bogami (...), to jednak nigdy nie znajdziesz tam nakazu, abyśmy zamiast Bogu oddawali cześć i kłaniali się istotom, które nam służą i przynoszą nam dary Boże (…). Wiemy natomiast, że nie demonom, ale aniołom została powierzona opieka nad płodami ziemi i rozrodem zwierząt, ich więc wysławiamy i błogosławimy, ponieważ Bóg powierzył im opiekę nad tym, co nam przynosi pożytek, wszelako nie oddajemy im czci należnej Bogu, bo ani Bóg sobie tego nie życzy, ani oni sami takiej czci nie pragną”.

Z grona aniołów największą czcią cieszy się św. Michał Archanioł uważany za najpotężniejszego spośród duchów niebieskich. Teodoret, biskup Cyru (zm. 466), pisał o kaplicach poświęconych św. Michałowi w Konstantynopolu i Frygii istniejących już w II wieku. Historyk Kościoła Sozomen (zm. ok. 450) poświadcza istnienie we wschodniej stolicy Cesarstwa Rzymskiego sanktuarium zwanego Michaelion, zbudowanego prawdopodobnie przez Konstantyna Wielkiego. Nazwa wywodzi się stąd, „iż – jak lud święcie wierzy – miał się tam ukazać Michał, arcyposłaniec Boży, a sam także doznawszy wielkiego dobrodziejstwa, zgadzał się całkowicie, że to prawda”. Wódz zastępów niebieskich był czczony również w tym czasie w Egipcie i Etiopii.

Kościół rzymski czci św. Michała Archanioła pod datą 29 września. Wynika to z faktu, iż tego dnia papież Bonifacy I (418-422) dokonał pod Rzymem poświęcenia bazyliki dedykowanej św. Michałowi.

Natomiast najsłynniejsze do dziś sanktuarium św. Michała Archanioła znajduje się w Apulii – południowo-wschodnim regionie Włoch, na górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo. Jego początki sięgają końca V wieku, kiedy miały miejsce objawienia św. Michała Archanioła. Po raz pierwszy Archanioł objawił się w 490 r. biskupowi Sipontu, św. Wawrzyńcowi i powiedział: „Ja jestem Archanioł Michał, stojący przed obliczem Boga. Grota jest mnie poświęcona; ja jestem jej strażnikiem. Tam, gdzie się otwiera skała, będą przebaczone grzechy ludzkie. Modlitwy, które będziecie tu zanosić do Boga, zostaną wysłuchane. Idź w góry i poświęć tę grotę dla kultu chrześcijańskiego”. Drugie objawienie miało miejsce dwa lata później podczas oblężenia Sipontu przez Germanów. Św. Michał Archanioł obiecał wtedy zwycięstwo, jeśli ludność natychmiast przystąpi do ataku. I rzeczywiście, 29 września wojska Sipontu pokonały wroga. W 493 r. biskup z wiernymi udał się w dziękczynnej pielgrzymce na górę Gargano. Kiedy doszli w pobliże groty, usłyszeli śpiewy anielskie. Biskup po zasięgnięciu rady papieża, postanowił w końcu poświęcić to miejsce wskazane przez Archanioła podczas pierwszego objawienia. Wówczas objawił mu się św. Michał i powiedział: „Zaniechaj myśli o poświęceniu groty, ja wybrałem ją na swoją siedzibę i już poświęciłem razem z moimi aniołami. Znajdziesz w niej znaki na skale i mój wizerunek, ołtarz, paliusz i krzyż. Wy tylko wejdziecie do groty i odmówicie przy mnie modlitwy. Jutro odprawicie dla ludu Najświętszą Ofiarę i zobaczycie, jak sam poświęcam tę świątynię”. Od tego czasu grota nazywana jest „niebiańską bazyliką”, ponieważ jest jedyną świątynią na ziemi, która nie została poświęcona ręką ludzką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

I ja prawie zabiłem swoje dziecko - raper Tau o aborcji

2019-11-04 08:30

DK / niedziela.pl

- Czemu wydałaś bezwzględny werdykt, tak bez procesu i świadków? Siedzę niewinnie w tej celi śmierci, ciemnej i zimnej czekając na katów - rapuje Tau wcielając się w swoim najnowszym utworze w rolę dziecka będącego w łonie matki. Piosenka "Dziecko Króla", w którym udziela się także Ola Maciejewska, wokalistka zespołu "niemaGOtu", jest utworem promującym film "Nieplanowane".

fb.com/tau.bozon

Jednak jak wyznaje sam raper na swoim profilu FB - nie zawsze był tak uświadomiony w kwestii świętości życia. - I ja prawie zabiłem swoje dziecko - wyznaje kielecki raper. Sprawdź dlaczego kilka lat temu Tau myślał w ten sposób oraz co zmieniło jego spojrzenie:

Utwór "Dziecko Króla" jest zarazem pierwszym singlem i zapowiedzią kolejnej płyty kieleckiego rapera, która również pod tym samym tytułem ukaże się już w 2020 r.

Jak czytamy na kanale Bozon Records:

Najnowszy album Tau, to męskie spojrzenie na rzeczywistość, w której przenikają się sfery sacrum i profanum. Autor dotyka tych tajemnych sfer wnikając w głąb swojego ducha, a następnie podejmuje próbę wydobycia z nich treści, które nadadzą życiu sens. Korzysta przy tym ze swojej bogatej życiowej mądrości. Jest przecież mężem i ojcem, a przede wszystkim człowiekiem nawróconym z ciemności do światła i doskonale rozumie drogę jaką należy przejść by odzyskać godność Dziecka Króla. Celem tych wszystkich działań jest również przywrócenie ludziom wierzącym świadomości iż nie są zwykłymi ludźmi lecz posiadają Królewską Godność. Czwarta płyta Tau pt. ,,Dziecko Króla’’ ukaże się nakładem Bozon Records już w 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Personalizm i medycyna

2019-11-19 07:00

Marta Matysek

Grzegorz Jacek Pelica
Na pierwszym planie ks. Piotr Goliszek

40. Ogólnopolskie Sympozjum Katechetyczne na KUL zdominowała po raz pierwszy tematyka zdrowia dzieci i młodzieży. Zaproszeni przedstawiciele świata medycznego dzielili się wnikliwą refleksją na tematy, z którymi na co dzień spotykają się w praktyce lekarskiej.

Tematy do rozważań wybierano w odpowiedzi na pewne znaki czasu. - Wielu katechetów i pedagogów zgłaszało problemy szkolne dotyczące sytuacji dzieci z różnymi zachowaniami i reakcjami - mówił ks. prof. Piotr Goliszek, organizator sympozjum. Były to m.in.: zaburzenia neurologiczne u dzieci w wieku szkolnym, choroby pasożytnicze, choroby genetyczne i wrodzone wady rozwojowe, alergie, cukrzyca, a także niesamobójcze uszkodzenia ciała dokonywane bez intencji samobójczej, który to problem jest szczególnym wyzwaniem dla opiekunów. Zainteresowani odbiorcy tych treści to w dużej mierze nauczyciele i katecheci. To oni, ucząc i wychowując, wiele godzin spędzają z młodymi podopiecznymi. To oni mają więc szansę i obowiązek odpowiednio szybko zareagować w sytuacji gdy zdrowie dziecka jest zagrożone wskutek wstrząsu, spadku cukru czy depresji. Czasem nauczycielom trudno jest zinterpretować zachowania uczniów związane z chorobą lub niepełnosprawnością.

Tytuł sympozjum „Medycyna personalizowana dla katechetów i nauczycieli” wskazuje na to, że tematy medyczne będące w kręgu zainteresowań prelegentów i audytorium zostały przekazane w świetle ideologii personalizmu. Personalizm nie jest jedynie teorią nie znajdującą zastosowania w praktyce. Oryginalność personalizmu polega na tym, że cała rzeczywistość widziana jest przez pryzmat osoby. - Personalizm myśli o człowieku integralnie, obejmuje jego duszę, ciało, wiarę, religijność, duchowość, osobowość, cały jego świat osoby i świat jego egzystencji.(...). Okazuje się, że medycyna i teologia mają wspólny przedmiot poszukiwań, a jest nim człowiek. Ingerencja medyczna nigdy nie jest wyłącznie działaniem o określonej technice, ale przyjmuje kształt relacji interpersonalnej. Innymi słowy, lekarz nigdy nie leczy choroby, a przed wszystkim chorego, pacjenta. Takie podejście nazywane jest medycyną personalistyczną. Prymat osoby ludzkiej i całościowa wizja człowieka koniecznie muszą być podstawą projektu medycyny personalizowanej. Każde badanie i ingerencja musi mieć na celu integralnie rozumiane dobro człowieka chorego - mówi ks. P. Goliszek.

W ramach konferencji uczestnicy sesji udali się na Mszę św., której przewodniczył bp prof. Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu Ekspertów ds. Bioetycznych KEP. Ksiądz Biskup zauważył, że nieprzypadkowo na misjach, gdzie są ubogie tereny, wielu chorych i potrzebujących opieki, szybko powstają kościoły. Kościół często staje się ośrodkiem zapewniającym pomoc medyczną i duchową. Obrazuje to pewien symboliczny związek między tym co człowiekowi, istocie cielesno-duchowej, jest niezbędne: troska o ciało i ducha. Ewangelia niesie uzdrowienie i wyzwolenie człowieka w wymiarze duchowo-moralnym i integralnym, cielesnym. Pochyla się nad człowiekiem potrzebującym uzdrowienia w różnych sferach. Odwrót od Ewangelii sprowadza na człowieka ciemność, pogrąża go w upadku cielesnym, np. przez narkotyki, używki, mody szkodliwe dla zdrowia, o które człowiek winien dbać.

Zachwyt postawą podkreślającą godność człowieka i jego skomplikowaną naturę powinien prowadzić zawsze do podjęcia trudu patrzenia na świat okiem personalisty. Wypowiedzi sobotniego sympozjum to po mistrzowsku poprowadzona mega-katecheza, której zwieńczeniem jest wezwanie do troski o cielesność i duchowość człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem