Reklama

Wielką siłę przemiany ma każdy Różaniec

2019-10-08 14:19

Ks. Mariusz Frukacz
Edycja częstochowska 41/2019, str. 4-5

Anna Kulej
Tam, gdzie jest różaniec, nie może zabraknąć modlitwy za misje Kościoła – mówił ks. dr Jacek Gancarek, moderator krajowy Żywego Różańca

– To modlitwa, która może zmienić najbardziej beznadziejne sytuacje na ziemi. Różańcowa modlitwa daje Boże życie – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski do członków Kół Żywego Różańca z archidiecezji częstochowskiej, którzy w sobotę 5 października pielgrzymowali do sanktuarium Matki Bożej Mrzygłodzkiej

Mottem pielgrzymki były słowa Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Kół Żywego Różańca: „Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich”.

Pielgrzymowanie rozpoczęło się czuwaniem modlitewnym, które wraz z modlitwą różańcową poprowadzili ojcowie i bracia paulini z Leśniowa.

Konferencję nt. „Uczynić Różaniec modlitwą wszystkich” wygłosił ks. dr Jacek Gancarek, moderator krajowy Żywego Różańca i kustosz sanktuarium w Myszkowie-Mrzygłodzie.

Reklama

Ks. Gancarek przypomniał m.in. sylwetkę Pauliny Jaricot. – Ona chciała, aby poprzez Różaniec każdy człowiek poznał Chrystusa i w tym celu stworzyła Dzieło Rozkrzewiania Wiary i założyła Koła Żywego Różańca – przypomniał ks. Gancarek. – Tam, gdzie jest Różaniec, nie może zabraknąć modlitwy za misje Kościoła. Różaniec po sakramentach świętych jest najbardziej sprawdzoną modlitwą. Módlmy się na różańcu i sami zachęcajmy do tej modlitwy. Bądźmy sami misjonarzami w naszych środowiskach, głosząc dzieło różańcowe – mówił ks. Gancarek.

Mszy św. w intencji Kół Żywego Różańca Archidiecezji Częstochowskiej przewodniczył bp Andrzej Przybylski. Mszę św. koncelebrowali duszpasterze Kół Żywego Różańca.

W homilii bp Przybylski podkreślił, że „każdy, kto się modli bardzo często, stawia sobie pytanie, czy moja modlitwa jest dobra”. – Dobra modlitwa coś zmienia. Dobra modlitwa to nie jest tylko taka, w której jest pełno pięknych słów i wzruszeń, ale to jest takie spotkanie z Bogiem, które naprawdę coś zmienia we mnie, w mojej rodzinie, parafii, w ojczyźnie i Kościele – mówił bp Przybylski. – Modlimy się po to, abyśmy się przemienili i żeby świat się zmienił. Św. Paweł Apostoł uczy nas takiej modlitwy, która jest śmiercią starego człowieka i narodzinami Bożego człowieka – kontynuował biskup.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przypomniał, że „dobra modlitwa to jest taka, na którą wchodzę jako grzesznik, człowiek słaby, a wychodzę z modlitwy z pewnością, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. – Jeśli wierzymy, że modlitwa coś zmienia, to będziemy potrafili wyłączyć telewizor, zostawić ważne zajęcia. Jeśli stracimy pewność w przemieniającą moc modlitwy, to ona nie będzie nas ciągnęła. Będzie nas męczyć i nie będziemy czuli potrzeby modlitwy – wskazał biskup.

– Bóg dał nam taką przestrzeń, która wszystko zmienia i szkoda, że o tym często zapominamy, kiedy martwimy się o świat, Kościół i ojczyznę. Wielką siłę przemiany ma każdy Różaniec – dodał bp Przybylski.

Nawiązując do myśli Ojców Kościoła, biskup podkreślił, że „takie modlitwy, jak litanie i Różaniec, mają brzmienie jak pompa dająca wodę”. – To tak, jakbyśmy podlewali świat Bożą łaską, jakbyśmy wlewali na pustynię źródła wody życia. Człowiek, który się modli, sprowadza życie tam, gdzie to życie uschło, wiara się wypaliła. Coraz więcej jest na ziemi duchowej pustyni – mówił biskup i dodał: – Dwa obszary najbardziej wysuszone, bez Boga, to świat młodego pokolenia. Módlcie się za wszystkie inicjatywy dla młodych i o wiarę młodego pokolenia. Módlcie się za nas, księży, o naszą gorliwość i świętość, abyśmy byli prawdziwie duchownymi, a nie światowymi ludźmi.

– Różaniec to modlitwa Matki Bożej, dlatego ma taką siłę. To modlitwa, którą Maryja zadaje nam podczas objawień. Odmawiać Różaniec to przypominać sobie i kontemplować każdy moment życia Jezusa. Tak, żeby nasze życie było podobne do Jego życia – zakończył bp Przybylski.

Pielgrzymka zakończyła się nabożeństwem Drogi Krzyżowej na Kalwarii przy sanktuarium.

Arcybractwo Różańca Świętego w Mrzygłodzie zostało powołane już w 1644 r. w wyniku starań fundatora świątyni Stanisława Warszyckiego i ówczesnego proboszcza ks. Stanisława Gorzelskiego, za zgodą prowincjała dominikanów i biskupa krakowskiego. Aktualnie przy sanktuarium w Myszkowie-Mrzygłodzie działa „Centrum Misyjne”, które służy formacji animatorów misyjnych.

W archidiecezji częstochowskiej, obok Kół Żywego Różańca działających przy parafiach, również Papieskie Dzieła Misyjne Archidiecezji Częstochowskiej zapoczątkowały wiele lat temu inicjatywę zakładania młodzieżowych i dziecięcych kół żywego różańca i grup różańca misyjnego przy parafiach i szkołach w archidiecezji częstochowskiej.

Tagi:
pielgrzymka różaniec

PRZED ŚWIĘTEM NIEPODLEGŁOŚCI o bohaterach i wielkim zwycięstwie częstochowian

2019-11-07 20:54

Izabela Tyras

Rekonstrukcja „IKAR stan wyjątkowy. Wydarzenia z 1980r., które zmieniły częstochowian” zostanie zaprezentowana już w piątek, 8 listopada o godz. 13.30 w świetlicy IKAR, w budynku MPK w Częstochowie.

Ryszard Rzepecki
Pielgrzymka Jana Pawła II w 1979 r. trwale zmieniła Polaków

Przypomnienie wydarzeń z listopada 1980r., które były niejako owocem I pielgrzymki Jana Pawła II do Polski uwieńczy projekt edukacyjny „Nadzieja. Zwycięstwo” podejmowany m.in. przez delegaturę Kuratorium Oświaty w Częstochowie i Jasną Górę a wsparty przez program Niepodległa.

Wydarzenia w klubie „Ikar” to jedyny taki przypadek w najnowszej historii Polski, kiedy to społeczeństwo nie tylko zaprotestowało przeciwko komunistycznej władzy, ale i wypowiedziało władzy posłuszeństwo i zgłosiło swoje postulaty, argumentując swoje racje poprzez „siłę spokoju i pokoju”. Władza nie mając „wyjścia” nie tylko ustąpiła protestującym, ale i spełniła ich żądania.

Ten skuteczny i zwycięski protest zapomniany i niedoceniany jest ważną częścią historii nie tylko regionu częstochowskiego, ale i całej naszej Ojczyzny. W „Roku Niepodległej” stanowić może kolejną odsłonę ukazania niezwykłych postaw ludzi, którzy umocnieni m.in. nauczaniem naszego rodaka Jana Pawła II, gotowi byli różnymi sposobami „walczyć” o wolną i niepodległą Ojczyznę. Wielu z nich jeszcze żyje i dlatego najważniejszym elementem działań jest spotkanie młodych z nimi i ich „opowieścią”. Zachowały się także liczne pamiątki z tamtych dni zgromadzone przez częstochowską „Solidarność”.

Wydarzenia, do których doszło w klubie „Ikar” w Częstochowie, w dniach 11-19 listopada 1980 roku, do dziś pozostają nie tylko na marginesie "wielkiej historii", ale także nie znajdują swojego miejsca w opracowaniach promujących historię naszej małej Ojczyzny.

Celem projektu „Nadzieja. Zwycięstwo” jest przypomnienie a dla młodszego pokolenia zapoznanie z niezwykłą postacią Jana Pawła II i jego wielkim wkładem w budowanie wolnej i niepodległej Polski, jedności narodowej a nade wszystko w odzyskanie przez Polaków godności, szacunku, dumy, przekonania o własnej wartości i odkrycia narodowej tożsamości. Zamysłem inicjatorów działań było przypomnienie I pielgrzymki papieża Polaka do naszej Ojczyzny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na wizytę Jana Pawła II w Częstochowie w dniach od 04 do 06 czerwca 1979r.

Przesłanie wolnościowe wypowiedziane przez świętego papieża na Jasnej Górze miało ogromne znaczenie dla zniewolonej komunizmem Polski.

Umocnieni przesłaniem Wielkiego Rodaka Polacy odzyskali wiarę w swoją godność i nabrali sił do walki o wyrwanie z kajdan niewoli. Przypominamy o tym poprzez „opowiedzenie” o nieznanym w regionie częstochowskim, tym bardziej nieznanym w kraju proteście w klubie „Ikar” w Częstochowie, do którego doszło w dn. od 11-19 listopada 1980r.

Przyczyną protestu było wprowadzenie przez wojewodę częstochowskiego Mirosława Wierzbickiego stanu wyjątkowego w województwie w związku z zapowiedzianym strajkiem ostrzegawczym „S” w razie odmowy rejestracji „Solidarności”. 10 XI 1980 wojewoda polecił dyrektorom częstochowskich zakładów powstrzymać „S”, zapowiedział, że strajki jako akty antypaństwowe będą tłumione przy użyciu siły; dyrektorzy, wykonując polecenia wojewody, podali się w swoich zakładach za pełnomocników rządu, zakazali przygotowań do strajku i zgłaszania postulatów, zabronili dostępu do radiowęzłów, zarekwirowali maszyny do pisania, zrywali plakaty z hasłami „S”, zagrozili, że osoby, które nie podporządkują się zarządzeniom, zostaną zwolnione z pracy. 11 XI 1980 o godz. 9.00 na cotygodniowym zebraniu w klubie Ikar przy Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Częstochowie spotkała się tzw. Regionalna Komisja Koordynacyjna (przedstawiciele zakładowych komitetów założycielskich) oraz działacze Regionalnego Komitetu Założycielskiego „S”. Zażądano natychmiastowych wyjaśnień od wojewody i postanowiono nie opuszczać posiedzenia aż do skutku. Wojewoda zlekceważył związkowców. 12 XI 1980 Regionalna Komisja Koordynacyjna wystąpiła do premiera o odwołanie władz wojewódzkich i miejskich, zarzucając im nieudolność, nadużywanie władzy i prowokowanie napięć i zażądała przybycia do Częstochowy komisji rządowej. Organizacje zakładowe „S”, nie przerywając pracy, zgłaszały poparcie dla protestujących związkowców, przekazywały pieniądze i żywność, mieszkańcy miasta gromadzący się pod klubem dostarczali związkowcom nowych argumentów: wypomniano budowę nowego gmachu KW PZPR w Częstochowie (zamiast szpitala), willi, tzw. gryglówki, dla I sekretarza KW PZPR Józefa Grygla, przejścia podziemnego blokującego dojście do Jasnej Góry, marnotrawstwo żywności po pielgrzymce Jana Pawła II. W klubie zaczęto drukować na ręcznym powielaczu „Biuletyn Solidarność Regionu Częstochowa”. W niedzielę 16 XI 1980 duszpasterz akademicki ks. Ireneusz Skubiś odprawił mszę św. dla protestujących; Determinacja związkowców oraz poparcie społeczeństwa skłoniły władze do rozmów. Negocjacje trwały całą noc, ich przebieg transmitowano przez głośniki na zewnątrz klubu dla kilkuset oczekujących mieszkańców miasta. 19.11 osiągnięto „porozumienie”. W wyniku protestu odwołano m.in. wojewodę oraz prezydenta Częstochowy a także innych działaczy PZPR.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: dominikanin biskupem pomocniczym w Mukaczewie

2019-11-11 13:34

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował dominikanina, o. Mikołaja Piotra Łuczoka biskupem pomocniczym w Mukaczewie na Ukrainie i przydzielił jemu stolicę tytularną Giru di Marcello.

credo.pro/pL
o. Mikołaj Łuczok OP

Nowy biskup urodził się 26 marca 1974 roku w Mukaczewie na Zakarpaciu. W 1994 roku wstąpił do dominikanów, a w roku 2000 złożył śluby wieczyste. Formację zakonną i intelektualną otrzymał w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym OO. Dominikanów w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 24 czerwca 2003 roku.

Pracował w domach zakonnych w Jałcie, w Petersburgu, Czortkowie, Lwowie i Chmielnickim. Od lipca 2018 roku był przełożonym domu zakonnego we Lwowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Służymy Niepodległej

2019-11-11 19:10

ks. Wojciech Kania

ks. Wojciech Kania

Podobnie jak w 34 miastach w całej Polsce w Sandomierzu odbył się piknik „Służymy Niepodległej”.

Przez kilka godzin na terenie jednostki 3 Sandomierskiego Batalionu Radiotechnicznego na odwiedzających czekały liczne atrakcję. Można było obejrzeć wystawę stateczną sprzętu wojskowego, nie tylko ten którym dysponuje jednostka w Sandomierzu, ale również z Kielc i Niska. Na placu apelowym przygotowane zostały stoiska informacyjne m.in. Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych z Kielc, Żandarmeria Wojskowa, 3. Batalion Inżynieryjny z Niska oraz 10. Świętokrzyska Brygada Obrony Terytorialnej. - Mimo padającego deszczu wielu chętnych odwiedziło jednostkę wojskową w Sandomierzu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się samochody wojskowe. Niektórzy pokonali wiele kilometrów, aby wziąć udział w pikniku. – Mimo deszczu dopisali pasjonaci wojskowości. Mamy występny artystyczne młodzieży z Sandomierza i Kielc. Można oglądać sprzęt wojskowy. Począwszy od stacji radiolokacyjnej, przygotowaną przez 3 Sandomierski Batalion Radiotechniczny. Mamy broń strzelecką, pojazdy transportowe, inżynieryjne. Przygotowany został także symulator strzelań, gdzie każdy może spróbować swoich sił – mówił kapitan Tomasz Wermiński.

O godzinie 15 została odśpiewana pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego. Jak mówi kapitan Tomasz Wermiński: - Pieśń Wojska Polskiego powstała na bazie marszu Pierwszej Brygady. Od roku 2007 została uznana za pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Śpiewana jest podczas uroczystości wojskowych, patriotycznych oraz apeli i zbiórek.

Na terenie jednostki wojskowej nie zabrakło również przedstawicieli Straży Pożarnej czy Ratowników Medycznych. Na pikniku do wstąpienia w swoje szeregi zapraszali żołnierze 102.batalionu lekkiej piechoty 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na swoim stoisku prezentowali broń, quada, a dzieci miały możliwość wykonania kamuflażu. Zainteresowani mogli zabrać materiały informacyjne dotyczące rekrutacji do WOT.

- Jest o nas takie ładne określenie: wiedza w głowie, broń w ręku, patriotyzm w sercu. Myślę, że ten patriotyzm jest w sercu każdego Polaka, zwłaszcza teraz, gdy świętujemy rocznicę odzyskania niepodległości - powiedziała szeregowy Marta Korzynek ze 102. Batalionu ŚBOT.

Po godzinie 17 rozpoczął się uroczysty capstrzyk dla Niepodległej, który rozpoczął uroczysty przemarsz na cmentarz pod pomnik 2 Pułku Piechoty Legionów i 4 Pułku Saperów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem