Reklama

Niedziela Kielecka

Dziewięć wieków parafii w Lisowie

Niedziela kielecka 41/2019, str. 1, 6

[ TEMATY ]

jubileusz

TD

Głównej Eucharystii przewodniczył bp Jan Piotrowski

Głównej Eucharystii przewodniczył bp Jan Piotrowski

Mało która z parafii diecezji kieleckiej może poszczycić się takim rodowodem, jak Lisów, gdzie podczas trzydniowych obchodów 20-22 września świętowano 900 lat parafii. Solidnie przygotowywano się do jubileuszu i solennie go świętowano.

Rubrycela Katedralna podaje, że pierwszy kościół w Lisowie został ufundowany w 1119 roku. Do tej daty nawiązuje wydarzenie.

Reklama

Do przepełnionego wdzięcznością dziękczynienia zachęcał podczas Eucharystii 21 września biskup kielecki Jan Piotrowski, który sprawował ją w asyście kilkudziesięciu kapłanów. Msza św. była transmitowana na telebimie obok kościoła.

– Z głęboką wdzięcznością chcemy dziękować pokoleniom szlachetnych ludzi tej ziemi, którzy przez wieki tworzyli tę wspólnotę – mówił bp Piotrowski. – Jeżeli chcemy pięknie i owocnie przeżywać ten jubileusz, to potrzebny jest rachunek sumienia – podkreślał, przypominając, że „nie są najważniejsze pomniki, obrazy, organy, ale człowiek, bo on jest chwałą Boga”. Zachęcał, aby „stanąć w prawdzie o sobie” – w małżeństwach, rodzinach, posłudze kapłańskiej, w procesie wychowania dzieci i młodzieży. – Bóg daje nam czas i talenty, łaskę i nadzieje, ale wybór zawsze należy do człowieka – mówił biskup kielecki.

Wagę i znaczenie minionego czasu – jak zauważył bp Piotrowski – obrazują liczby: 900 lat, czyli 10800 miesięcy, i 328 500 dni. –Trzeba przypomnieć, że od roku 1119 upłynęło 900 lat. W tym czasie Polski piastowskiej, z niewielkiego ziarenka ewangelicznej gorczycy, wspólnota parafialna w Lisowie rozrosła się do rozmiaru wielkiego drzewa, aby po wiekach być matką wielu okolicznych wspólnot. Zapisywano kolejne karty ksiąg metrykalnych, ponieważ ludzkie życie wpisane jest nie tylko w życiową przestrzeń nowych domów i instytucji, ale wpisane jest przede wszystkim w czas, a czas jest ważniejszy niż przestrzeń. Czas już więcej do nas nie powraca, więc jest bezcennym darem – podkreślał bp Jan Piotrowski. – W tamtych zamierzchłych czasach sprzed 900 lat szło nowe, dotąd nieznane orędzie, które od czasu pierwszego chrztu w Wiślicy w 880 roku wyprowadzało mieszkańców tych ziem z okrutnych praw puszczy. Przykazanie miłości Boga i bliźniego rodziło nową społeczność – dodał.

Reklama

Po Mszy św., z udziałem bardzo licznych delegacji i służb mundurowych, w tym kilkudziesięciu jednostek OSP, parafianie i goście spotkali się w tzw. Zielonym Sadzie – specjalnie w tym celu przygotowanej przestrzeni za plebanią – na festynie rodzinnym, z jubileuszowym tortem. Oczekiwanym wydarzeniem była prezentacja sztuki teatralnej „O Lisowie słów kilka”.

Orzechy, tort, pamiątki

Jolanta i Monika Wójcik – mama i córka, były w pełni włączone w obchody. – Ks. Paweł Zębała przygotował spektakl o Lisowie, na podstawie scenariusza Aleksandry Klusek-Gębskiej. Jest w nim np. wątek królowej Jadwigi i jej nadań, pożarów kościoła, czy walki o krzyże. W przedstawienie zaangażowało się ok. 40 osób, młodszych i starszych – opowiadają. Można je było obejrzeć dwukrotnie, w sobotę i niedzielę, a zapewne będzie jeszcze nieraz powtarzane. Scenariusz wydano w formie broszurki.

Anna Nowak z komitetu organizacyjnego podkreśla wdzięczność Bogu za czas jubileuszu, za duchowe przygotowania i dumę z faktu, że należy się do tak szacownej wspólnoty.

Jolanta Wójcik przyznaje, jak bardzo jubileuszowe wydarzenie zintegrowało parafian. – Było dużo pracy i modlitwy, ale to wszystko nas związało – mówi. I wylicza: – Dobrze przeżyte misje, które prowadził wikariusz generalny, ks. prałat Dariusz Gącik, odnowienie krzyża misyjnego, modlitwa kół różańcowych, nowenna do św. Józefa. – I zabiegi ks. proboszcza Czesława Krzyszkowskiego – o odnowienie kościoła, i pomysły ks. Pawła Zębały, które uatrakcyjniły ten jubileusz.

Wśród pamiątek przygotowanych przez parafię był wizerunek kościoła z nadrukiem na drewnianej desce, dwustronny medal oraz 90 certyfikowanych drzewek – to szczepiony – osobiście przez ks. Pawła – szlachetny orzech włoski (gat. Jacek, odmiana dworski). Goście otrzymywali także upominek w formie zioło-miodu pokrzywowego z zaufanej pasieki.

Pomiędzy uczestników uroczystości podzielono także gigantyczny jubileuszowy tort. Zbudowano go z 12 części, krem miał smak waniliowo-malinowy, w polewie czekoladowej. – Zużyliśmy co najmniej 20 litrów śmietany – mówi Jolanta Wójcik.

Świętowanie

Świętowanie rozpoczęto 20 września wieczorem Mszą św. i nabożeństwem modlitewnym na cmentarzu parafialnym, gdzie modlono się szczególnie za zmarłych duszpasterzy i parafian, w sobotę i niedzielę odprawiano Msze św. w kościele z udziałem bp. Jana Piotrowskiego, kapłanów z kurii, samorządowców i gości, były pikniki rodzinne i spotkania w tzw. Zielonym Sadzie. To obszerny teren za plebanią, który parafianie, nie szczędząc fizycznej, ciężkiej pracy przygotowali specjalnie na jubileusz. Przypominały o nim banery, transparenty, drogi do kościoła udekorowane proporcami. Z okazji jubileuszu ks. dr Paweł Tkaczyk przygotował publikację o strukturze zabytkowej kościoła w Lisowie.

Solennie przygotowani

– Myślę, że można mówić o kilku latach przygotowań, licząc w to prace remontowe pod kierunkiem ks. proboszcza – uważa Anna Nowak. – Przez trzy lata my parafianie modliliśmy się nowenną do św. Józefa, dla którego cześć zaszczepił nam ks. Andrzej Wojarski – informuje. 19. dnia każdego miesiąca parafia modliła się o dobre przygotowanie jubileuszu. – Raz w miesiącu wyznaczałam inną wioskę, aby zintegrowała się na modlitwie cała parafia – mówi A. Nowak. – Baliśmy się, że nie podołamy, ale św. Józef dopomógł. Nie zaprzestaniemy tej nowenny, będziemy mu teraz dziękować – dodaje.

Ks. prob. Czesław Krzyszkowski powołał specjalny komitet – spotykano się raz w miesiącu. O jubileuszu dyskutowano z parafianami podczas wizyty duszpasterskiej, a każda rodzina otrzymała zaproszenie na uroczystości, z reprodukcją obrazu z ołtarza głównego, czyli św. Mikołaja autorstwa Rafała Hadziewicza.

Od lutego raz w miesiącu lisowscy parafianie spotykali się także na apelu jasnogórskim, a w każdą środę – na nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, polecając w modlitwie sprawy jubileuszu. Trwały remonty, renowacje, budowa nowej plebani. Odnawiano m.in. ołtarz MB Częstochowskiej, prospekt organowy i oryginalną ambonę, mającą kształt łodzi, płynącej po wzburzonym morzu. Czyszczeniu i uzupełnianiu ubytków została także poddana polichromia (przedstawia ona m.in. św. Izydora, Wniebowzięcie Matki Bożej, Przemienienie Pana Jezusa). Odnowiono również ołtarz Matki Bożej Częstochowskiej. Parafia uzyskała na te cele wsparcie zewnętrzne. Trzy ołtarze – cenne, z obrazami Rafała Hadziewicza (główny ze św. Mikołajem, boczne – Pan Jezus i św. Józef) zostały wcześniej odrestaurowane.

Początki parafii sięgają w XI wiek. Niektóre źródła, jako datę powstania parafii podają rok 1119, wśród nich Rubrycela Katedralna. Jan Długosz, przy dacie 1326, pisząc o dekanacie Kije, wymienia również parafię Lisów.

Mieszkańcy Lisowa wsławili się podczas tzw. „Strajku o krzyże” w Szkole Podstawowej w Lisowie w 1986 r. W obronie krzyża stanęli wówczas rodzice i członkowie grona pedagogicznego. Strajk upamiętnia wmurowana w kościele tablica. I nie był to strajk jedyny; podobne akcje w obronie krzyża były podejmowane na przełomie lat 50. i 60. Dwie osoby skazano wówczas na karę więzienia.

2019-10-08 14:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jubileuszowy rok łaski Katolickiego Liceum

2020-09-18 16:23

[ TEMATY ]

Jasna Góra

jubileusz

Liceum Katolickie

BPJG

Jubileusz 30-lecia świętuje Katolickie Liceum Ogólnokształcącą im. Matki Bożej Jasnogórskiej w Częstochowie. Z tej okazji przed Cudownym Obrazem Matki Bożej odprawiona została Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy arch. częstochowskiej.

„Tu zaczynaliśmy szkołę, tu, Mszą św. na Jasnej Górze 30 lat temu i dzisiaj świętujemy tu również nasz jubileusz, jak i wszystkie jubileusze i wszystkie ważniejsze wydarzenia w historii tej szkoły – mówi Grzegorz Nawrocki, dyrektor Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego – Nasza patronka Matka Boża Jasnogórska nie tylko zobowiązuje nas do tego, ale my wiemy, gdzie szukać pomocy, gdzie dziękować”.

„Cieszy to, że nie tylko ci uczniowie tu przychodzą, którzy są w tym momencie w szkole, ale przychodzi wielu absolwentów i to też świadczy o tym, że w jakiś sposób czują się związani nie tylko ze szkołą ale i z tym miejscem, z Jasną Górą – podkreśla dyrektor szkoły - Dla nas obecność absolwentów jest barometrem nie tylko jakości szkoły ale i tego, czy ta szkoła w jakiś sposób oddziałuje na ich życie już po zakończeniu szkoły. Nie ma tygodnia, żeby nie było absolwenta w szkole. Wszystkie uroczystości bez względu na to czy na te uroczystości zapraszamy absolwentów czy nie, zawsze ci absolwenci są. Absolwenci do dzisiaj kształtują także naszą szkołę na różne sposoby. Uczniowski Klub Sportowy ‘Katolik’ prowadzony jest przez absolwentów, nasze rekolekcje wyjazdowe, szczególnie wielkopostne, praktycznie prowadzone są przez absolwentów, wiele wydarzeń w szkole, które są organizowane dla obecnych uczniów, współorganizowanych jest przez absolwentów. Absolwentów spotykamy również na wywiadówkach dla rodziców, dlatego, że wielu z nich przysłało do nas swoje dzieci”.

„Wybrałem tę szkołę, bo wiem jakie jest ukierunkowanie nauki w tej szkole. Chodziło do niej wielu moich znajomych i bardzo polecają tą szkołę – mówi Karol Duber z klasy 1c - Oczekuję od tej szkoły wiedzy takiej, jaka oferowana jest w innych szkołach, ale także przekazywania wartości katolickich”.

Mszy św. dla wspólnoty Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego im. Matki Bożej Jasnogórskiej, przewodniczył o godz. 9.30 bp Andrzej Przybylski z Częstochowy.

„Słowo jubileusz, najpierw wzięło się od takiego baraniego rogu, żeby w momencie świętowania rozdzwonił się taki dźwięk rogu, żeby słyszano go od domu do domu, od synagogi do synagogi, żeby wszyscy się zatrzymali, dziękowali i świętowali - mówił w homilii bp Andrzej Przybylski - Trochę tak, jak wasza szkoła dzisiaj, zatrzymaliście się trochę w swoim normalnym cyklu bycia w szkole na lekcjach i przyszliście tutaj. Może idąc nie trąbiliście w jakieś rogi i nie wołaliście na ulicy ‘oto Katolik w Częstochowie obchodzi swój jubileusz’, ale to jest powód do radości”.

Bp Przybylski podkreślał, że jubileusz to powrót: „Dzisiaj jako wspólnota wracacie do tej chwili sprzed 30. lat i do każdego roku z tych 30. lat funkcjonowania szkoły. Przypominamy sobie najpierw ten początek 1990 rok, taką niesłychaną potrzebę i intuicję katolików świeckich, żeby w Częstochowie, w duchowej stolicy Polski, zaistnała szkoła katolicka. To wcale nie było wtedy takie proste i takie oczywiste. Wiecie że w 1989 r. nastąpił taki przełomowy moment transformacji, skończyły się czasy komunizmu, a w tamtych czasach nie wolno było tworzyć szkół katolickich, nie wolno było wprost, nawet w szkołach publicznych, nawiązywać do nauki Kościoła. I kiedy tylko stworzyła się nowa możliwość, nowa sytuacja, to wasze liceum, tu w Częstochowie, było u początków tej wielkiej fali powstawania szkół samorządowych, społecznych, ale co dla nas ważne, przede wszystkim, katolickich. Jesteście u początku, jako szkoła, odradzania się całego nurtu szkół katolickich”.

„Kiedy jest mowa o jubileuszu takiej szkolnej społeczności, to przecież wracamy nie tylko do takich wspomnień instytucjonalnych, ale to jest powrót do historii życia wszystkich uczniów waszej szkoły - zwracał uwagę bp Przybylski - Bo tak naprawdę jest jakiś taki paradoks, sam go pamiętam, że kiedy się chodzi do szkoły, to się czasem na tę szkolę narzeka, raz się ją chwali, widzi się jej wszystkie blaski i cienie, czasem się mówi, będąc w tej szkole, że jak już ją opuszczę, to może do niej nie wrócę, rzadko będę o niej wspominał. Ale my, którzy jesteśmy absolwentami, pewnie również absolwenci waszej szkoły, kiedy z tej szkoły odeszli, to dopiero zaczęli wspominać. Nawet jeśli w szkole mówili, że za bardzo o tej szkole i o tych ludziach nie będą pamiętać, to wraca, bo przecież wszyscy wiemy, że ci ludzie, z którymi Opatrzność Boża złączyła nas w tej szkole, w tej klasie, stali się naszymi dobrymi przyjaciółmi, stali się świadkami naszych sukcesów i upadków, naszych młodzieńczych problemów. Potem się do tego bardzo często wraca, tak jak wracają ciągle kolejne grupy absolwentów waszego liceum. Jubileusz to powrót do źródeł, powrót do wspólnej historii powstania tej szkoły, ale to powrót do historii każdego ucznia, każdej uczennicy, to powrót do historii i dziejów konkretnej klasy, bo ta historia pójdzie za nami. Nawet sobie to pewnie za mało uświadamiamy, że, tak jak w ziarnie, tak w czasach szkolnych, wszystkie te zdatności, możliwości, które może jeszcze się nie objawiają, już się kształtują. Dopiero pewnie na zjazdach absolwentów ci, którzy zostali różnymi specjalistami, wspominają, każdy z nas, kiedy spotykamy się z absolwentami to mówimy, to dzięki tej nauczycielce, temu nauczycielowi, to dzięki takim a nie innym okolicznościom, potrafimy to, umiemy zrozumieć różne rzeczy”.

Mszę św. zakończył Akt Zawierzenia Liceum Katolickiego Matce Bożej Jasnogórskiej

CZYTAJ DALEJ

Jaki był tegoroczny sezon pielgrzymkowy?

2020-09-22 14:47

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

pandemia

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

Kierownicy i przewodnicy pieszych pielgrzymek, zdążających w tym roku na Jasną Górę, spotkali się w jasnogórskim sanktuarium, aby podsumować tegoroczny sezon pielgrzymkowy.

Na spotkaniu kilkudziesięciu księży obecni są: bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek i ks. Marian Janus, koordynator pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Celem spotkania jest wymiana doświadczeń i obserwacji dotyczących tegorocznego pielgrzymowania.

„Celem tego spotkania jest podsumowanie, czyli omówienie naszego pielgrzymowania – mówi ks. prał. Marian Janus - To pielgrzymowanie w tym roku było inne, niż zawsze, dlatego księża przewodnicy diecezjalnych pielgrzymek opowiedzą, podzielą się swoimi wrażeniami, spostrzeżeniami, jak to pielgrzymowanie przebiegało. Chcemy też zobaczyć, jakie były owoce duchowe tego pielgrzymowania”.

„Według wszystkich informacji, które do nas docierały w czasie przybywania pielgrzymek, powinniśmy mieć jak najpiękniejsze myśli i motywy wdzięczności Matce Bożej, że wszyscy pielgrzymi, którzy chcieli dotrzeć dotarli, i przede wszystkim dotarli bezpiecznie – podkreśla bp Krzysztof Zadarko - Poza jednym przypadkiem, ale to była sprawa absolutnie wyjątkowa (na trasie pielgrzymki – przyp. red. BP JG), nie mamy ani jednej informacji, że ktoś w przybywających pielgrzymkach, czy tych zbiorowych, czy tych indywidualnych - przez cały ten sezon ojcowie paulini mówią, że nie było ani jednego przypadku, ani jednego zgłoszenia, że ktoś mógł albo przybyć zarażony albo tutaj się zaraził. I to jest bardzo budujące, i myślę, że należy wpisać w annały jasnogórskie ten fenomen, który chyba nabiera znamion cudu”.

Jak podkreśla bp Krzysztof Zadarko, brak zachorowań wśród pielgrzymów to efekt, na który pracowali wszyscy – pielgrzymi, księża i paulini, gospodarze klasztoru jasnogórskiego. „Na pewno jest to wynikiem przestrzegania rygorystycznie przepisów, ojcowie paulini z tego, co widzę, co słyszałem - zrobili niesamowitą robotę. Ale to jest wspólny wysiłek wszystkich. Jeszcze raz podkreślam, że musi w tym być wyjątkowa moc Pana Boga, Matki Bożej Królowej Polski, która to miejsce szczególnie umiłowała, i darzy nas tutaj taką gościną, że możemy czuć się bezpiecznie. To było nasze pierwsze marzenie, kiedy na wiosnę mierzyliśmy się z tematem – przyjść, nie przyjść, organizować, nie organizować – to pierwsze nasze pragnienie było, żeby było bezpiecznie. I to się udało”.

Karol Porwich/Niedziela

Bp Krzysztof Zadarko

Bp Krzysztof Zadarko

Jak stwierdza ks. Marian Janus, wielkim owocem tegorocznego pielgrzymowania byli uczestnicy duchowi – było ich o wiele więcej, niż w latach ubiegłych. Ci, którzy ni mogli pójść pieszo na Jasną Górę, łączyli się z wędrującymi pątnikami swojej diecezji przed media, a wielu przyjeżdżało do Częstochowy na zakończenie pielgrzymowania.

„To pielgrzymowanie tego roku dało nam wszystkim do myślenia, że jednak pielgrzymi chcą iść pieszo. Mimo wszystko musimy uczynić wszystko, żeby jak najwięcej było pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. Jest tęsknota za pielgrzymowaniem do Matki Bożej Jasnogórskiej” – mówi ks. Janus.

Pielgrzymi w tym roku odbywały się w różnych formach – sztafetowych, ciągłych albo z limitem wiernych, w reprezentacjach, w sposób duchowy – każda diecezja decydowała oddzielnie o formie przebiegu pielgrzymek.

I tak na przykład w Pieszej Pielgrzymce Rybnickiej przywędrowało tylko 5 osób - kapłanów, niosących intencje całej kilkutysięcznej dotąd pielgrzymki, a Pielgrzymka Diec. Kaliskiej weszła na Jasną Górę w liczbie ok. 1000 osób, które pielgrzymowały w małych grupach przez jeden dzień.

„Ten rok był wyjątkowy, pielgrzymki odbywały się w sposób zupełnie inny, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni – mówi ks. Paweł Zieliński, kierownik Pielgrzymki Rybnickiej – Myślę, że to jest dobry czas, żeby porozmawiać o tym, co było, podzielić się tym doświadczeniem, które każdy z nas jako kierowników nabył, bo dla każdego była to nowość, i zobaczyć, co będzie w przyszłości, bo dalej trwamy w czasie epidemii, ale wszyscy mamy nadzieję, że już w przyszłym roku będzie normalnie tak, jak było do tej pory”.

„Ale wszyscy, którzy tutaj jesteśmy, przede wszystkim jesteśmy szczęśliwi i zadowoleni z tego, że te pielgrzymki, choć inaczej niż w latach poprzednich, ale mogły się odbyć, i że byliśmy tutaj nie sami, że byliśmy tutaj z pielgrzymami, z tymi którzy pragnęli uczestniczyć w tegorocznym pielgrzymowaniu w tym czasie pandemii, z różnymi obostrzeniami, ale jednak zdecydowali się, więc przede wszystkim jest radość” – dodaje ks. Rafał Grzęda, kierownik Pielgrzymki Kaliskiej.

Jak informuje bp Zadarko, spotkanie ma zaowocować wspólnym apelem, aby mimo trudnego czasu nie przerywać tradycji pielgrzymowania, nie ustawać i nie lękać się organizowania pielgrzymek, nawet jeśli byłyby tak, jak w niektórych przypadkach, tylko symboliczne, w liczbie samych duszpasterzy. „Nie ustajemy w mówieniu, propagowaniu i informowaniu o sensie pielgrzymowania, tym bardziej w okresie trudnym, bo jak mówią kroniki pielgrzymek, w ciągu wieków nawet, jak było wielkie zagrożenie, nawet jak była II wojna światowa, pielgrzymki się odbywały. I nie wolno nam z tego etosu pielgrzymowania zrezygnować” – mówi bp Krzysztof Zadarko.

Spotkanie rozpoczęła Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 9.30, podczas której homilię wygłosił bp Krzysztof Zadarko.

Wszystkich księży przewodników i kierowników witał w imieniu Jasnej Góry o. Waldemar Pastusiak, kustosz klasztoru jasnogórskiego: „Był to dla nas wszystkich czas wyjątkowy, czas szczególny, którego nikt z nas się nie spodziewał. Pielgrzymowanie było w ograniczonym zakresie, każdy z przewodników stawał przed wielkim dylematem, w jaki sposób przeprowadzić to pielgrzymowanie, jak pielgrzymować i czy pielgrzymować. Cieszymy się, że na różne sposoby ludzie przybywali tutaj, na Jasną Górę, modląc się u tronu Jasnogórskiej Pani”.

„Dziś na ręce ks. bp. Krzysztofa chcę podziękować, że mimo trwającej pandemii Jasna Góra była dalej tętniącym sercem modlitwy Polaków, którzy mimo pandemii byli tutaj i modlili się – mówił o. kustosz - Dziękuję wam, drodzy księża, za wasz trud, za wszelkie działania, dzięki którym mogliśmy tutaj w bezpiecznych warunkach modlić się”.

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Karol Porwich/Niedziela

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze

Spotkanie kierowników i przewodników pieszych pielgrzymek na Jasnej Górze
CZYTAJ DALEJ

Suski o rozmowach Kaczyński-Ziobro: ramy czasowe na odpowiedź są, ale jeśli negocjacje idą dobrze, to można je przesunąć

2020-09-22 20:43

[ TEMATY ]

polityka

PiS

Fot. wybierzpis.pl

Ramy czasowe na odpowiedź lidera Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry są, ale jeśli negocjacje idą dobrze, to można je przesunąć - tak poseł PiS Marek Suski mówił we wtorek w TV Republika o rozmowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem SP Zbigniewem Ziobrą.

Suski potwierdził, że prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas poniedziałkowych rozmów dał liderowi Solidarnej Polski Zbigniewowi Ziobrze konkretny termin odpowiedzi w sprawie przyszłości Zjednoczonej Prawicy i udziału w koalicji jego ugrupowania.

"Takie ramy czasowe oczywiście są, ale jak znam życie, jeżeli negocjacje idą dobrze, a coś jeszcze jest niedogadane, to można je przesunąć. Ja jestem dobrej myśli" - powiedział Suski.

"Wydaje mi się, że troszkę (negocjacje) posunęły się do przodu" - dodał.

Polityk PiS podkreślał, że dotychczasowe rozmowy o rekonstrukcji rządu nie przynosiły rezultatu, a ostatecznym "wypowiedzeniem koalicji" było głosowanie Solidarnej Polski przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt autorstwa PiS.

"Te problemy już były od czasów przygotowań do wyborów prezydenckich i to narastało" - mówił Suski.

Poseł PiS ocenił, że z obecnych negocjacji "coś dobrego wyniknie". "Jeżeli trwają rozmowy wiele godzin to znaczy, że jest jakieś zbliżenie stanowisk. Jest wola rozmawiania" - stwierdził Suski.

Rozmowy dotyczące rekonstrukcji rządu zostały zawieszone po tym, jak w nocy z czwartku na piątek Solidarna Polska opowiedziała się przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt, autorstwa PiS. Jeszcze przed głosowaniem szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział, że w wyniku różnicy zdań rozmowy o rekonstrukcji zostają zawieszone. Ostatecznie wszyscy posłowie Solidarnej Polski zagłosowali przeciw ustawie. Później politycy PiS wielokrotnie podkreślali, że koalicja Zjednoczonej Prawicy (PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia) już nie istnieje.

W poniedziałek odbyło się spotkanie kierownictwa PiS, w którym brali udział najważniejsi politycy partii, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. Po spotkaniu rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała na Twitterze, że podjęto decyzje o "zdecydowanych rozstrzygnięciach". Dodała, że o szczegółach PiS poinformuje "w stosownym czasie". Poniedziałkowe spotkanie dotyczyło przyszłości Zjednoczonej Prawicy i dalszej obecności w rządzie polityków Porozumienia i Solidarnej Polski.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w poniedziałek spotkał się także z liderem SP, ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, a we wtorek z szefem Porozumienia Jarosławem Gowinem. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję