Reklama

Każdy jest misjonarzem

– Miłość czyni nasze życie darem dla innych; bez miłości nie ma misji – mówił bp Mieczysław Cisło

Niedziela lubelska 42/2019, str. VI

Patryk Kułaga

Z woli papieża Franciszka październik przeżywany jest jako Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. Z tej okazji Centrum Misyjne z s. Ireną Karczewską FMM i ks. Wojciechem Rebetą, dyrektorem Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Lubelskiej, zorganizowało forum pt. „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa z misją w świecie”.

Jesteśmy dla innych

Spotkanie różnych środowisk misyjnych odbyło się 5 października. W gościnnych progach „Domu Nadziei” Caritas zgromadzili się przedstawiciele zgromadzeń, stowarzyszeń i grup ukazujących różnorodność animacji misyjnej w archidiecezji. O swojej pracy na krańcach świata oraz o modlitewnej i materialnej pomocy niesionej misjonarzom i mieszkańcom różnych kontynentów mówiły osoby konsekrowane, m.in. Ojcowie Biali i Siostry Białe, Księża Werbiści, siostry Franciszkanki Misjonarki Maryi oraz Urszulanki Unii Rzymskiej. Przedstawiciele zgromadzeń zakonnych podkreślali, że całym życiem starają się służyć misjom i budzeniu świadomości misyjnej wśród wiernych. – Nie robimy nic więcej, jak oddajemy Bogu swoje życie i czas, by służyć misjom. Jesteśmy dla innych; cały wysiłek i całe serce oddajemy na chwałę Bożą i dla pożytku bliźnich – zapewniał o. Stefan Kukuła SVD.

Znaczną część prezentacji wypełniły informacje o misyjnej aktywności dzieci; przedstawicielami małych misjonarzy byli ich nauczyciele i rówieśnicy z ognisk w Wandalinie (parafia Boby) i Lublinie (parafia św. Józefa oraz Szkoła Podstawowa Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej). O ognisku misyjnym zrzeszającym młodzież Zespołu Szkół Technicznych w Chełmie opowiadał ks. Mariusz Kruk. Charakter pracy parafialnych grup misyjnych zaprezentowali wierni z parafii pw. św. Antoniego w Lublinie, którzy podczas minionych wakacji odbyli podróż do Rwandy. Zgromadzeni wysłuchali również informacji nt. misyjnej działalności stowarzyszeń Żywego Różańca, Maitri i AfricaMed.

Reklama

Misyjny zapał

Gośćmi forum byli Teresa Kmieć – siostra Heleny Kmieć, świeckiej misjonarki zamordowanej w Boliwii, oraz ks. Franciszek Jabłoński, dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Gnieźnieńskiej.

– Misje w naszym życiu obecne są na różne sposoby, poczynając od modlitwy przez różne lokalne działania, skończywszy na wyjeździe do konkretnego kraju, by tam głosić Chrystusa. Każdy powinien w tej dziedzinie odnaleźć miejsce dla siebie – mówiła Teresa Kmieć. Dzieląc się historią życia swojej rodziny, naznaczonej niespodziewaną śmiercią siostry, podkreślała, że Helena często powtarzała, iż doświadczyła tyle miłości od innych, że powinna dzielić się nią z tymi, którym jej brakuje. Powołaniem świeckiej misjonarki było niesienie bliźnim, a szczególnie zaniedbanym i ubogim dzieciom, radości i miłości. – Jej zapał misyjny wypływał z poczucia, że sam Jezus ją prowadzi – dzieliła się Teresa Kmieć. Siostra zamordowanej misjonarki zwróciła uwagę, że gotowość niesienia Dobrej Nowiny i zwykłej ludzkiej pomocy była naturalną konsekwencją wychowania w rodzinie dbającej o przekaz wiary i chrześcijańskie wartości.

Drugi z gości, ks. Franciszek Jabłoński, zachwycił słuchaczy prelekcją nt. „Ochrzczeni i posłani w animacji misyjnej”. Wskazał, że rozbudzenie świadomości misyjnej ma dokonywać się na wielu płaszczyznach, ale pierwszą i podstawową jest osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem. Jak tłumaczył, wiara to nie „chodzenie do kościoła”, ale osobista relacja i formacja. Początkiem tej drogi, a zarazem bramą i biletem do nieba, jest chrzest, z którego wypływa obowiązek dawania świadectwa wiary. – Każdy jest uczniem i misjonarzem, bo otrzymuje i przekazuje innym wiarę – wyjaśniał, zachęcając do misyjnej kreatywności, zwłaszcza w rodzinach.

Reklama

Zasada miłości

Zwieńczeniem spotkania była Msza św. sprawowana w archikatedrze lubelskiej pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło. – Powinniśmy uświadomić sobie jeszcze bardziej, że jesteśmy misjonarzami posłanymi, by głosić Chrystusa. Modlitwą ogarniamy potrzeby Kościoła, by być wsparciem dla tych, którzy są na froncie misyjnej pracy – mówił Ksiądz Biskup.

W homilii bp Cisło podkreślał, że „pierwszym misjonarzem jest Jezus Chrystus, który daje nam miłość”. – Miłość czyni nasze życie darem dla innych; bez miłości, bez daru z siebie, nie ma misji – wyjaśniał. Pasterz zwrócił uwagę, że nie trzeba jeździć po świecie, by być misjonarzem. Przykładem są święci, np. Teresa od Dzieciątka Jezus i s. Faustyna. – Każdy może zaangażować się na rzecz misji przez modlitwę, cierpienie, solidarność z misjonarzami, interesowanie się ich losem i wsparcie materialne. Wraz z chrztem zostaliśmy włączeni do Kościoła, który ze swej natury jest misyjny. Duch Święty, którego otrzymaliśmy w sakramencie bierzmowania, uzdalnia nas do działania. Każdy ochrzczony jest misjonarzem; to zadanie nie tylko zgromadzeń misyjnych czy osób duchownych, ale każdego chrześcijanina. Jedni mogą modlić się w intencji misji, inni podejmować różne działania, a jeszcze inni pracować na „froncie” misyjnym – mówił Ksiądz Biskup.

2019-10-16 12:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włosi protestują przeciw prawu o „homotransfobii”

2020-07-11 19:17

[ TEMATY ]

Włochy

LGBT

pixabay.com

W 32 włoskich miastach odbywają się dzisiaj manifestacje przeciwko projektowi kontrowersyjnego prawa o tak zwanej homotransfobii. Organizują je organizacje prorodzinne, a także niektóre wspólnoty protestanckie. Biskupi katoliccy wypowiedzieli się przeciwko temu prawu już w czerwcu. Manifestacje odbywają się pod hasłem: „pozostańmy wolni”, bo nowe prawo uderza w różne aspekty wolności człowieka, przede wszystkim w wolność słowa.

Do sześciu lat więzienia za stosowanie lub podżeganie do przemocy, do półtora roku więzienia za dyskryminację LGBT, a także możliwość nałożenia kar dodatkowych, jak odebranie prawa jazdy i paszportu, zakaz wychodzenia z domu po pewnej godzinie czy nakaz odbycia prac społecznych na rzecz organizacji gejowskich - tak drastyczne kary przewiduje forsowany przez lewicowo-populistyczny rząd projekt prawa przeciwko homotransfobii.

W rzeczywistości nie chodzi tu o obronę osób z zaburzeniem tożsamości płciowej, bo - jak podkreślają włoscy biskupi - środowiska te są dostatecznie chronione przez istniejące już prawodawstwo. Chodzi tu raczej o narzucenie swego światopoglądu innym. Jak piszą organizatorzy manifestacji, jeśli prawo to wejdzie w życie, nie będzie się można sprzeciwiać tak zwanym małżeństwom jednopłciowym czy rodzeniu dla nich dzieci przez wynajęte kobiety. Rodzice nie będą mogli chronić swych dzieci przed szkolnymi kursami ideologii gender, a kapłani wyjaśniać chrześcijańskiej wizji rodziny. Fotograf czy cukiernik nie będzie mógł odmówić swych usług parze jednopłciowej. Według niektórych analiz prawnych, nawet rektorowi seminarium trudno będzie wyrzucić kleryka ze skłonnościami homoseksualnymi. Nowe prawo grzeszy bowiem brakiem precyzji. Nie definiuje, na czym polega przemoc czy podżeganie do przemocy, ale przewiduje za to nadzwyczaj surowe kary.

Lipiec to nie jest we Włoszech najlepszy czas na manifestacje. Nie sprzyjają temu bezlitosne już upały. Obrońcy rodziny i wolności słowa postanowili jednak wyjść na ulice, ponieważ w pracy nad nowym prawem zapanował niewytłumaczalny pośpiech. Choć Włochy są pogrążone w największym od czasów wojny kryzysie, parlament traktuje walkę z homotransfobią jako swój główny priorytet. Istnieją obawy, że zostanie ono przeforsowane jeszcze przed wakacyjną przerwą.

CZYTAJ DALEJ

Duda: wygrać wybory prezydenckie przy 70 proc. frekwencji to niebywała wiadomość, jestem wzruszony

2020-07-12 21:09

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

TVP Info

Wygrać wybory prezydenckie przy 70 proc. frekwencji, to niebywała wiadomość, jestem wzruszony; taka frekwencja wystawia piękne świadectwo naszej demokracji - mówił prezydent Andrzej Duda podczas wieczoru wyborczego w Pułtusku.

Według wyników Exit poll Ipsos w II turze Andrzej Duda uzyskał 50,4 proc., Rafał Trzaskowski - 49,6 proc.

"Niech żyje Polska" - zaczął swoje wystąpienie prezydent, który na scenie pojawił się wraz z pierwszą damą i córką.

"Widzieliście tę wspaniałą frekwencję, prawie 70 proc. - dziękuję z całego serca. Wygrać wybory prezydenckie. przy 70 proc. frekwencji, to jest niebywała wiadomość, jestem ogromnie wzruszony, dziękuje z całego serca wszystkim moim rodakom" - dodał Andrzej Duda.

Dziękował rodakom, którzy poszli do wyborów. "Taka frekwencja wystawia nam piękne świadectwo, wystawia piękne świadectwo naszej demokracji" - dodał prezydent. (PAP)

autor: Mateusz Roszak, Rafał Białkowski, Sonia Otfinowska

mro/ rbk/ sno/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję