Reklama

Pielgrzymka Żywego Różańca

2019-10-16 12:31

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 42/2019, str. I

Ks. Waldemar Wesołowski

Cała nasza nadzieja jest w Różańcu – powiedział biskup pomocniczy Marek Mendyk podczas dorocznej pielgrzymki Żywego Różańca do Krzeszowa. Tradycyjnie w pierwszą sobotę października członkowie Żywego Różańca Diecezji Legnickiej pielgrzymowali do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie.

Tym razem na to doroczne święto przybyło blisko 4 tys. wiernych z całej diecezji. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył biskup pomocniczy Marek Mendyk. Obecny był także biskup senior Stefan Cichy oraz ponad 40 księży. Ponadto siostry zakonne i liturgiczna służba ołtarza. Wśród wiernych były osoby dorosłe, nie brakowało też młodzieży, dzieci i całych rodzin.

W tym roku podczas październikowych nabożeństw różańcowych szczególny akcent jest kładziony na wymiar misyjny Kościoła, a to w związku z decyzją papieża Franciszka, aby był to nadzwyczajny miesiąc misyjny. Stąd spotkanie w Krzeszowie rozpoczęło się od wystąpienia młodzieży z wolontariatu misyjnego „Salvator”.

Reklama

Wolontariat misyjny

Wolontariat misyjny „Salvator” to grupa młodych katolików z całej Polski. Pod okiem księży Salwatorianów szerzą oni wiarę w Chrystusa i pomagają potrzebującym na całym świecie.

Młodzi ludzie na co dzień wspierają i promują misje, głównie przez pracę „tu i teraz”, dawanie świadectwa o Bogu oraz modlitwę. Pomagają osobom chorym, samotnym i z różnymi niepełnosprawnościami. Służą w parafiach, świetlicach środowiskowych, jadłodajniach, szkołach, miejscach aktywności lokalnej, oratoriach i wielu innych.

Podczas wakacji duża część z nich wyjeżdża do placówek misyjnych w Europie, Azji, Ameryce Łacińskiej i Afryce. Na miejscu posługi przede wszystkim są wsparciem dla misjonarzy, pracują jako pedagodzy, streetworkerzy, animatorzy, nauczyciele, lekarze i pielęgniarki.

Młodzież, która przyjechała do Krzeszowa, dała świadectwo swojego doświadczenia pracy misyjnej. Miejscem ich wakacyjnej posługi misyjnej były: Albania, Rumunia i Filipiny. Świadectwa zawierały informacje o charakterze zaangażowania misyjnego oraz o sytuacji materialnej i duchowej, w jakiej znajdują się ludzie w krajach, do których „Salvator” posyła swoich wolontariuszy. Świadectwa podsumował w swoim słowie ks. Wojciech Porada, salwatorianin, który spędził 11 lat na misjach w Albanii. Podkreślił, że wolontariuszem misyjnym nie zostaje się jedynie w kraju misyjnym, ale jest to styl życia, który polega na umiłowaniu Jezusa i niesieniu Go każdemu spotkanemu człowiekowi.

Biblijny akcent

Wystawienie Najświętszego Sakramentu i wspólna modlitwa różańcowa były kolejnym punktem spotkania. Nie zabrakło też akcentu biblijnego. Ks. prof. dr hab. Jan Klinkowski wygłosił katechezę o biblijnych korzeniach tajemnic światła.

W centrum pielgrzymki była Eucharystia. W homilii bp Marek Mendyk wzywał wiernych do modlitwy w intencji polskich rodzin, by potrafiły i chciały przekazać młodemu pokoleniu niezachwianą wiarę. – Gdy w Polsce trwa zmasowany atak na wszystko, co katolickie, chrześcijańskie, gdy podejmowane są próby podważania autorytetu Kościoła, różnymi sposobami narzucana jest ideologia gender, uczestnicy tej różańcowej modlitwy pragną uprosić Matkę Najświętszą, aby okryła płaszczem swojej opieki naszą Ojczyznę.

Przybywamy do naszego sanktuarium w Krzeszowie, jak przychodzi się do Mamy. Pamiętajmy, że każda Mama daje dziecku to, co najlepsze. Maryja, nasza Mama, Łaskawa Pani i Królowa Polski, daje nam do rąk pomoc w postaci Różańca świętego – podkreślił kaznodzieja.

Zaznaczył też, że modlitwa różańcowa jest wyjątkowa, pulsuje w niej ludzkie życie. – Wiele osób chwyta się Różańca, kiedy przechodzi przez trudne momenty swojego życia. Spróbujmy je zatem zharmonizować z rytmem życia Bożego. Z tego uświęconego modlitwą różańcową miejsca wołamy do świata, do ludzi prostych i uczonych; bogatych i biednych, profesorów nauki i ludzi ciężkiej pracy: nie bójcie się Różańca! Nie wstydźcie się Różańca! – mówił.

Różaniec szczególną modlitwą

Na zakończenie bp Mendyk podkreślił, że Różaniec ma moc oddalania zła. – To wyraźny znak działania Ducha Świętego, który chce pobudzić wspólnotę Kościoła do sięgnięcia po tę szczególną formę modlitwy. Sama forma odmawiania Różańca, angażująca umysł, wyobraźnię i uczucia, jest źródłem wewnętrznego ładu, pokoju, jest źródłem radości! Bo jest to ponadczasowa modlitwa, modlitwa dla wszystkich. W tajemnicach różańcowych każdy może odnaleźć siebie ze swoimi problemami – powiedział biskup.

Na zakończenie Mszy św. przedstawiciele osób świeckich odczytali akt zawierzenia diecezji, wszystkich rodzin i wiernych opiece Matki Najświętszej.

W tym roku pielgrzymka Żywego Różańca została dodatkowo urozmaicona przeglądem zespołów folklorystycznych, których przybyło aż 6. Senioralne grupy muzyczne miały okazję zaprezentować się przed ogromną publicznością zebraną w bazylice, a z drugiej strony godzina muzyki religijnej i patriotycznej była dla uczestników pielgrzymki ciekawym urozmaiceniem programu. Podczas przeglądu najlepiej zaprezentował się zespół Gaudium z Głogowa, zajmując tym sposobem pierwsze miejsce, oraz zdobywając główną nagrodę. Jak powiedział kustosz ks. Marian Kopko, taki przegląd na stałe wpisze się w program pielgrzymek różańcowych.

Warto też dodać, że podczas pielgrzymki zachęcano wiernych do włączenia się w modlitewną inicjatywę nieustannego Różańca. Trzy lata temu taka forma modlitwy została zainicjowana przy krzeszowskim sanktuarium. Jak powiedział ks. Kopko, jest to sztafeta osób podejmujących kolejno modlitwę różańcową przez jedną godzinę w tygodniu i podtrzymujących nieprzerwaną modlitwę różańcową przez 7 dni, 24 godziny na dobę. W ten sposób każda godzina dnia wypełniana jest modlitwą różańcową. Tworzy się wspólnota osób zanosząca zgodnie prośby i błagania.

Modlitwy ofiarowane są w następujących intencjach: wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy narodów Europy i świata, za Ojca Świętego, biskupów i kapłanów, za siostry zakonne i seminarzystów, wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy Polaków oraz o Polskę według Bożej woli, o nawrócenie nieprzyjaciół Kościoła i Polski, o obudzenie ducha pokuty w Polakach oraz za grzechy przeciw życiu, o odkrycie daru Eucharystii w życiu każdej rodziny, o wynagrodzenie Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi za zniewagi wyrządzane przez niewdzięcznych ludzi. Można dołączyć intencje parafii oraz intencje własne.

Aby zostać członkiem nieustannego Różańca przy sanktuarium krzeszowskim, należy zadeklarować pisemnie, internetowo lub osobiście chęć włączenia się do tej modlitwy i wybrać jedną godzinę modlitwy raz w tygodniu. Mogą w tej modlitwie uczestniczyć osoby z różnych diecezji, z Polski i z zagranicy. Nieustanny Różaniec można odmawiać wszędzie: w kościele, w domu, w podróży. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie: www.opactwo.eu.

Reklama

Madonna Niewiniątek. Rzeźba, której pragnął Jan Paweł II

2019-10-29 12:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 44/2019, str. 48-49

O sztuce i tym, co w niej najważniejsze, oraz o wierze w życiu wielkich artystów z Daphné Du Barry, autorką rzeźby „Madonna niewiniątek”, rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
„Madonna niewiniątek” Daphné Du Barry

W dniach 1-31 października br. w hotelu „Palace des Ambassadeurs” w miejscowości Menton na Lazurowym Wybrzeżu, niedaleko granicy włoskiej, odbywało się po raz pierwszy Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej (Biennale d’Art Contemporain Sacré). Przewodniczącą biennale i jego organizatorką jest Liana Marabini – reżyser, wydawca i mecenas artystów, ale przede wszystkim wielka miłośniczka sztuki, szczególnie tej sakralnej. Na biennale wystawiono dzieła nieżyjących już artystów, takich jak Joan Miró, Henri Matisse czy Salvador Dalí, ale również renomowanych współczesnych twórców (np. Damien Hirst) oraz młodych, którzy dopiero zaczynają swoją działalność artystyczną (np. obiecujący francuski malarz Hugo Bogo). Biennale sztuki w Menton rozpoczęło się od szczególnego wydarzenia – odsłonięcia rzeźby „Madonna niewiniątek” holenderskiej artystki Daphné Du Barry przed „Palace des Ambassadeurs”

* * *

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Jak mogę Panią przedstawić?

DAPHNé DU BARRY: – Jestem współczesną rzeźbiarką klasyczną. Moimi mistrzami są starożytni Grecy i Rzymianie, studiowałam w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji u wybitnego włoskiego mistrza Marcella Tommasiego. Pracowałam w jego atelier przez 7 lat. Wraz z mężem Jeanem-Claude’em Du Barrym, krytykiem sztuki, odwiedziłam największe muzea świata, co sprawiło, że jestem dziś dobrze zorientowana w kulturze muzealnej. Krótko mówiąc – zawsze żyłam w świecie sztuki. Każdy artysta ma jakiś cel – ja słucham, czego Bóg ode mnie oczekuje. Jestem rzeźbiarką w służbie piękna. Moim celem jest tworzenie pięknych dzieł dla chwały Stwórcy.

– Gdzie znajdują się Pani najważniejsze rzeźby o tematyce religijnej?

– W Reims przed katedrą św. Remigiusza jest moja rzeźba przedstawiająca chrzest króla Chlodwiga; w katedrze w Monako znajduje się „Chrystus na krzyżu”, a na zewnętrznej ścianie tejże katedry – płaskorzeźba przedstawiająca Jana Pawła II. W siedzibie Kawalerów Maltańskich na Malcie stoi moja statua św. Jana Chrzciciela; w Strasburgu – posąg Karola de Foucaulda; a we włoskim regionie Bazylikata – figura Matki Boskiej z Pollino. Dla katedry w Auch (Francja) wykonałam „Pietę”.

– W Monako widziałem natomiast posągi władców księstwa Pani autorstwa...

– Tak, wykonałam posąg księżniczki Grace i księcia Rainiera III Grimaldiego.

– Biennale sztuki w Menton zainaugurowano odsłoną Pani nowej rzeźby „Notre Dame des innocents” (Madonna niewiniątek), która stanęła przed hotelem „Palace des Ambassadeurs”. Jej historia w pewien sposób związana jest z postacią Jana Pawła II. Czy mogłaby Pani ją opowiedzieć?

– Od początku fascynowała mnie postać Jana Pawła II, byłam pod wrażeniem jego osobowości i bogactwa jego doświadczeń życiowych. Spotkałam się z nim osobiście w Watykanie w 1996 r., gdy zaprezentowałam mu projekt mojej rzeźby przedstawiającej chrzest króla Chlodwiga. Jan Paweł II odsłonił następnie tę rzeźbę przed katedrą w Reims – było to podczas jego wizyty we Francji we wrześniu 1996 r., dokładnie w 1500. rocznicę chrztu króla Franków. Później rozmawiałam z Papieżem także o moim projekcie „Madonny niewiniątek”, ponieważ wiedziałam, że jest on wielkim obrońcą życia. Bardzo mu się spodobała moja idea Madonny z „niewiniątkami” – ofiarami aborcji. Niestety, nie mogłam wykonać rzeźby, ponieważ nie znajdowałam sponsorów. Co więcej, rzeźba podejmowała temat bardzo delikatny – w laickiej Francji aborcja jest traktowana jako prawo kobiet. Przykro mi, że nie udało się zrealizować tego dzieła jeszcze w czasie jego pontyfikatu, tylko dopiero w ubiegłym roku. Liana Marabini, wielka mecenas artystów i organizatorka Biennale Współczesnej Sztuki Sakralnej, zaoferowała mi swoją pomoc w sfinansowaniu tego przedsięwzięcia. Dzięki temu można było wykonać dużą rzeźbę z brązu, która dziś znajduje się przed hotelem „Palace des Ambassadeurs” w centrum Menton. Została ona odsłonięta na otwarcie biennale.

– Dlaczego podjęła Pani ten temat – Madonna z dziećmi, ofiarami aborcji?

– Bardzo kocham dzieci, a dzieci, szczególnie w łonie matki, są najbardziej bezbronnymi i niewinnymi istotami. Ta rzeźba jest dla mnie świadectwem, że każde dziecko jest zawsze darem Boga. Madonna płacze nad dziećmi, których życie zostało przerwane, wyciąga w ich stronę ręce i zabiera je do nieba.

– W tej rzeźbie szczególnie uderzyło mnie to, że wyrzeźbione przez Panią dzieci mają jeszcze pępowinę. Dlaczego chciała Pani pokazać dzieci w taki sposób?

– Pępowina jest najlepszym symbolem więzi każdej matki z dzieckiem. A w tym przypadku więzi, która została zerwana. Do tej pory w świecie zachodnim aborcja jest banalizowna, tak jakby chodziło o drobnostkę, którą moża potraktować lekko. Spotkałam kobiety, które dokonały aborcji i nie martwiły się jej konsekwencjami, a potem gorzko płakały. Moja rzeźba może przypominać ludziom, że od poczęcia w łonie matki żyje ludzka istota, która jednak nie może mówić ani się bronić. Chcę wstrząsnąć sumieniami, przypomnieć, że życie jest darem od Boga i że to cudowny dar. Oczywiście, nie chcę nikogo oceniać ani oskarżać.

– Pani rzeźba przypomniała mi również bardzo aktualny dziś problem ciąży zastępczej, której zalegalizowania domagają się szczególnie środowiska homoseksualne. Jak to jest możliwe, że kobieta, która przez 9 miesięcy nosi w swym łonie dziecko – człowieka, który jest z nią połączony właśnie przez pępowinę – decyduje się je sprzedać lub przekazać parze homoseksualnej?

– Nie chcę wzbudzać kontrowersji, ale dzisiaj żyjemy w świecie, w którym wydaje się, że można robić lub kupić wszystko, w którym nie ma już żadnych zasad ani hamulców. Odeszliśmy od prawa naturalnego, które dotyczy także niewierzących. Kiedyś Bóg stał się człowiekiem i przyszedł na ziemię, a dziś to człowiek chce się stać Bogiem...

– Znała Pani bardzo dobrze Salvadora Dalego. Kim był ten hiszpański artysta?

– Salvador Dalí jako artysta był świetnym klasykiem. Ale nie wszyscy wiedzą, że był także bardzo religijnym człowiekiem. Chciałam przypomnieć jego słynny obraz „Chrystus św. Jana od Krzyża”. Kiedyś Dalí, gdy był w mieście Ávila, znalazł w książce rysunek św. Jana od Krzyża, który przedstawia Chrystusa „oderwanego” od krzyża – jest to zapis wizji karmelity ukazującej ukrzyżowanego Chrystusa widzianego z nieba przez Boga. I to ten rysunek był dla Dalego inspiracją do namalowania tego słynnego obrazu. Ja wykonałam rzeźbę, która w podobny sposób przedstawia Jezusa – znajduje się ona w katedrze w Monako.

– Bardzo rzadko mówi się o wierze wielkich artystów...

– To prawda. A przcież wszyscy dawni wielcy artyści byli wierzącymi ludźmi – całe piękno, którym przez wieki wzbogacali Europę, było tworzone dla chwały Boga. Jeśli dzieło nie ma duchowego wymiaru, który wykracza poza materię i istotę ludzką, pozostaje „płaskie” i czysto materialne. Prawdziwe piękno może natomiast nawrócić człowieka.

* * *

Daphné Du Barry – rzeźbiarka w służbie piękna
Urodziła się nad brzegiem Renu w Arnhem w Holandii – Wcześnie wyjechała z kraju, by studiować języki – najpierw na Uniwersytecie w Monachium, a następnie na McGill University w Kanadzie. Później przez trzy lata studiowała literaturę współczesną na Sorbonie w Paryżu. Od młodości przyjaźniła się z hiszpańskim geniuszem surrealizmu Salvadorem Dalim. U niego w domu w Cadaqués w Hiszpanii poznała w 1971 r. krytyka sztuki i zarazem artystę Jeana-Claude’a Du Barry’ego – kilka lat później wyszła za niego za mąż. Przez pięć lat studiowała rysunek u węgierskiego mistrza Akosa Szabo, później, we Florencji, rzeźbę u Marcella Tommasiego – jednego z największych mistrzów klasycznej rzeźby figuratywnej we Włoszech. Dziś jest jedną z wybitnych przedstawicielek klasycznego stylu figuratywnego w rzeźbiarstwie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł ks. prof. Jan Kanty Pytel

2019-11-21 17:47

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu zmarł ks. prof. dr hab. Jan Kanty Pytel, biblista, tłumacz ksiąg biblijnych, propagator twórczości literackiej Romana Brandstaettera. Miał 91 lat.


ks.prof. Jan Kanty Pytel

„Najwięcej cieszę się, kiedy celebruję liturgię wielkosobotnią i błogosławię wodę chrzcielną. Cały rok czekam na Wielkanoc! To jest moje święto!” – pisał ks. Pytel w swej autobiografii.

„Był wspaniałym profesorem, studenci chętnie słuchali jego wykładów prowadzonych z polotem i ubarwionych gestykulacją. Miał ogromną wiedzę, którą umiał się dzielić, a przy tym był bardzo skromnym i pobożnym kapłanem” – mówi ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik archidiecezji poznańskiej.

Jan Kanty Pytel urodził się w 1928 r. w Budzyniu w Wielkopolsce. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1954 r. z rąk bp. Franciszka Jedwabskiego. Po studiach na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim doktoryzował się w 1961 r.

Od 1960 r. był prefektem, a następnie wicerektorem Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu oraz wykładowcą teologii biblijnej i egzegezy Nowego Testamentu.

W 1975 r. habilitował się na ATK na podstawie monografii o gościnności w Piśmie Świętym. Był profesorem Papieskiego Wydziału Teologicznego w Poznaniu, a także jego dziekanem. Jeszcze w czasach PRL-u prowadził wykłady na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza z wybranych zagadnień biblijnych w literaturze.

Autor licznych prac naukowych, do Biblii Poznańskiej tłumaczył listy więzienne św. Pawła. Przez dużą część życia ks. Pytel był związany z parafią św. Jana Kantego w Poznaniu. Liczył na beatyfikację tamtejszego proboszcza, ks. Aleksandra Woźnego, którego proces jest w toku.

Był członkiem zwyczajnym Rady Naukowej Episkopatu Polski, założycielem i prezesem Stowarzyszenia im. Romana Brandstaettera.

W 2019 r. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznał mu odznakę honorową „Zasłużonego dla Kultury Polskiej”. Ks. Pytel był członkiem Związku Literatów Polskich.

Uroczystościom pogrzebowym śp. ks. prof. Pytla w katedrze poznańskiej będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem