Reklama

Świętujemy niepodległość

Można iść w Marszu Niepodległości, można uczyć się tańczyć poloneza, organizować wieczornice, na które przychodzą chętnie także młodzi, można wreszcie piec świętomarcińskie rogale czy pierniki albo gęsinę. Cieszmy się niepodległością, czcijmy pamięć bohaterów i dziękujmy za wolną Polskę Bogu, bo jesteśmy jednym z nielicznych pokoleń, którym dane jest żyć w niepodległym kraju

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Konrad Smuniewski

To będzie mój ósmy Marsz Niepodległości, w którym wezmę czynny udział. Za każdym razem przeżywam to na inny sposób, w zależności od okoliczności politycznych i warunków pogodowych. Uważam, że marsz to jeden z bardziej odpowiednich sposobów masowego zademonstrowania patriotyzmu – dla jednych to jedyny wysiłek związany z tym uczuciem, dla innych to podsumowanie dorocznej patriotycznej pracy.

Należę do tych osób, które dorastały politycznie i społecznie wraz z tym wydarzeniem. Pierwszy raz uczestniczyłem w Marszu Niepodległości w 2012 r, gdy miałem 16 lat. Odkrywaniem swojego patriotyzmu żywo zainteresowałem się po 11 listopada 2011 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Warto brać udział w Marszu Niepodległości, ponieważ jest to wyraz naszej solidarności. W czasach, gdy próbuje się dzielić patriotów, należy zło dobrem zwyciężać – dobrem pojmowanym jako jedność w naszej polskiej różnorodności.

Reklama

Nie jest dobrze, gdy walczy się z patriotyzmem, rodziną, wiarą i życiem. Warszawski Marsz Niepodległości to duch narodu, a sam naród jest rodziną rodzin, dlatego mottem tej edycji są słowa: „Miej w opiece naród cały”. To hasło bardzo mi się podoba, ponieważ maryjność zawsze nas jednoczyła. Wzrok kierujemy w tym roku mocniej w stronę Jasnej Góry i rozważamy słowa Prymasa Tysiąclecia, który wszystko postawił na Maryję i Jej zawierzył bez granic, u Niej szukając pomocy w obronie wiary Chrystusowej i wolności narodu.

Można powiedzieć, że Marsz Niepodległości ma ambicje motywowania Polaków do pracy na rzecz Polski takiej, jakiej pragnął kard. Stefan Wyszyński. Polski katolickiej, wielkiej, sprawiedliwej, szanującej życie nienarodzone, Polski silnej rodziną, będącej wzorem do naśladowania.

Wysłuchała: Magdalena Wojtak

* * *

Krzysztof Tuduj

Był rok 2011. Zobaczyłem – najpierw w telewizji, potem na zamieszczanych w internecie filmach – Marsz Niepodległości w Warszawie. Te relacje bardzo się różniły, były wręcz sprzeczne. Przekaz płynący z prywatnych stacji telewizyjnych był tak zawężony i tendencyjny, jakby relacjonowano zupełnie inne wydarzenie niż to, które ukazywały filmy uczestników marszu, dlatego w 2012 r. zdecydowałem się pojechać z Wrocławia do Warszawy, aby zobaczyć go na własne oczy. I zobaczyłem: niepokojące zachowania policjantów bez mundurów, ale w kominiarkach. Zapamiętałem też bardzo nieprzyjemną atmosferę. Świętowanie rocznicy niepodległości przebiegało z wyraźnym niezadowoleniem i reakcją organów państwowych.

W 2013 r., gdy płonęła budka pod rosyjską ambasadą, byłem obok. Zobaczyłem wtedy, jak od miejsca zdarzenia odchodzi grupka wysportowanych młodych ludzi w dresach i kominiarkach. To nie byli przypadkowi łobuzi. Poruszali się w sposób zorganizowany, wyćwiczony, było widać wyszkolenie. Wtedy miałem mgliste podejrzenie, że być może za podpaleniem stoi grupa prowokatorów, ale dopiero po latach się okazało, że było to działanie na zlecenie.

Marsz Niepodległości to największe poruszenie w Polsce. Żaden polityk ani partia nie zagarnęli dla swoich interesów spotkania Polaków chcących wyrazić dumę z narodowych barw, symboli i odzyskanej wolności. Od wielu lat marsz przeszkadza politykom i mediom lewicowo-liberalnym, bo Polacy odważnie sami się jednoczą wokół tradycyjnych polskich wartości i identyfikują się z nimi. „Gazeta Wyborcza” poniosła porażkę – tyle lat sączonej propagandy i nie udało się obśmiać, zdyskredytować idei tego wydarzenia. To z Marszu Niepodległości zrodziła się moda na noszenie koszulek patriotycznych, a młodzi ludzie zaczęli z dumą się przyznawać do tego, że są Polakami. To wydarzenie, którego miało nie być, dla wielu niewygodne, odniosło nieprawdopodobny sukces. Nie tylko przetrwało, ale też utrwaliło się w świadomości Polaków, w wielu rodzinach na stałe wpisało się do kalendarza.

Wysłuchała: Agnieszka Bugała

2019-11-05 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szef MON: doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego nad Bałtykiem

2026-08-04 14:40

[ TEMATY ]

Morze Bałtyckie

rosyjskie samoloty

Adobe Stock

We wtorek przed południem 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M - poinformował wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu.

Rzecznik Miniesterstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej podkreślił w rozmowie z PAP, że rosyjski samolot nie przekroczył polskiej przestrzeni powietrznej.
CZYTAJ DALEJ

Medjugorie: Zatrzymany Polak przyznał się do winy i ujawnił motywy profanacji

2026-08-01 07:41

[ TEMATY ]

Medjugorie

Adobe Stock

Obywatel Polski Bartłomiej K. przyznał, że zbezcześcił figury Matki Boskiej i podpalił plenerowy ołtarz kościoła św. Jakuba w Medjugorie. Podczas przesłuchania powołał się na przekonanie, że objawienia w Medjugorie i twierdzenia wizjonerów są oszustwem. Według ustaleń prokuratury, przestępstwo było planowane od kilku miesięcy - podaje chrowacki portal jutarnji.hr oraz opoka.org.pl.

W nocy z 27 na 28 lipca w Medjugorie doszło do serii aktów wandalizmu wymierzonych w miejsca modlitwy. Zbezczeszczone zostały figury Matki Bożej. Pozostawiono obraźliwe napisy, a także podpalono ołtarz znajdujący się na terenie sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

W 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

2026-08-04 23:08

– To, co dali nas karmi, dlatego jesteśmy na tej Eucharystii. To, co dali nas buduje jako ludzi, jako Polaków, jako chrześcijan. To, co dali, to nie było za mało. To było wszystko. To wszystko nas dzisiaj też żywi – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przewodniczył Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie

– Wiedzie nas dzisiaj w mury Mariackiej Bazyliki historia naszego narodu. Często bolesna i pozostawiająca na sobie rany zdobyte na polach bitewnych, ale też pełna chwalebnych czynów i radosnych chwil, które naród przeżywał pod sztandarem, na którym polski duch wypisał: Bóg, Honor, Ojczyzna. Stajemy i dzisiaj razem we wspólnocie. Wspólnocie, w której duch jest niezwyciężony, a wiara niezachwiana. W zadumie oddajemy hołd poległym w obronie najcenniejszych wartości i prosimy o pokój w naszych czasach. Stajemy wobec tych pamiątek ufni, że i w nas drzemie siła, której nikt i nic nie jest zdolne złamać – mówił na początku Mszy św. ks. Mariusz Słonina, administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, który powitał kard. Grzegorza Rysia, członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska oraz wszystkich małopolskich kombatantów, a także parlamentarzystów, przedstawicieli władz samorządowych, krakowski korpus konsularny, dowódców i przedstawicieli wszystkich jednostek wojskowych, komendantów służb mundurowych z Garnizonu Małopolskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję