Czyż święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości. Potrzebny jest nam wszystkim, starym i młodym” – powiedział Jan Paweł II w Tarnowie 10 czerwca 1987 r. podczas beatyfikacji Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy.
Karolina Kózkówna – patronka Ruchu Czystych Serc i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży pyta nas, a szczególnie młode pokolenie, o czystość serca. I może nas tym pytaniem zawstydzać.
Urodziła się 2 sierpnia 1898 r. we wsi Wał-Ruda k. Radłowa, jako czwarte z jedenaściorga dzieci, w ubogiej chłopskiej rodzinie. Od najmłodszych lat kochała modlitwę. Nie rozstawała się z otrzymanym od matki różańcem – modliła się nie tylko w ciągu dnia, ale i w nocy. W latach 1906-12 uczyła się w ludowej szkole podstawowej. Do Pierwszej Komunii św. przystąpiła w 1907 r. w Radłowie, a bierzmowana została w 1914 r. przez biskupa tarnowskiego Leona Wałęgę w nowo wybudowanym kościele parafialnym w Zabawie. Była bardzo gorliwa w wierze. Katechizowała swoje rodzeństwo i dzieci z okolicy, śpiewała z nimi pieśni religijne, odmawiała Różaniec i zachęcała do życia według Bożych przykazań.
W wieku 16 lat, 18 listopada 1914 r., została zamordowana, kiedy broniła się przed zgwałceniem przez rosyjskiego żołnierza.
W czasie Mszy św. beatyfikacyjnej Jan Paweł II, wskazując na wzór Karoliny, powiedział: „Święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym dla nas i dla naszego zbawienia – to znaczy równocześnie świadczyć o tej godności, jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie”.
Doczesne szczątki św. Katarzyny Labouré przechowywane w kaplicy Domu Macierzystego Sióstr Szarytek przy Rue du Bac w Paryżu
Kwestia „niezniszczalnych”, czyli świętych, których ciała nie uległy rozkładowi, powraca co jakiś czas do dyskusji, a ostatnio za sprawą zmarłego w 2006 r. Carla Acutisa, włoskiego nastolatka. Po otwarciu grobu chłopca wydawało się, że jego ciało nie podlega typowym procesom rozkładu.
Zdjęcia, na których Carlo, nazwany „influencerem Pana Boga”, który swoje krótkie życie ofiarował za Benedykta XVI, leży w grobie ubrany w ulubiony dres – zupełnie jakby spokojnie spał – obiegły dosłownie cały internet. Podczas kolejnej ekshumacji na cmentarzu w Asyżu 23 stycznia 2019 r. szczątki bł. Carla znaleziono jednak w normalnym stanie rozkładu typowym dla stanu zwłok, o czym poinformował abp Domenico Sorrentino, cytowany m.in. przez ekai.pl . Jak tłumaczył arcybiskup, doskonały stan doczesnych szczątków bł. Carla stwierdzony podczas pierwszej ekshumacji wynikał z faktu, że zwłoki poddano starannej konserwacji i konsolidacji, by je godnie wystawić, którą to praktykę stosuje się szczególnie w przypadku doczesnych szczątków błogosławionych i świętych.
Kończy się rok szkolny 2025/2026. Po wakacjach uczniowie ponownie usiądą w szkolnych ławkach, ale pytanie o miejsce religii w polskiej szkole pozostanie jednym z najważniejszych sporów o kształt wychowania młodego pokolenia. Konferencja Episkopatu Polski – w komunikacie z 10 czerwca br.- zapewnia, że nadal podejmuje działania w obronie lekcji religii, jednak w części środowiska nauczycieli pojawia się pytanie: czy przyjęta strategia nie jest zbyt ostrożna? Niektórzy odbierają rozpoczęcie prac nad nową podstawą programową jako pogodzenie się z narzuconą sytuacją, zwłaszcza że – jak wskazują – zabrakło w tych pracach mocnego głosu świeckich ekspertów, którzy każdego dnia mierzą się ze szkolną rzeczywistością.
Komunikat po 405. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Łomży pokazuje, że biskupi nie rezygnują z obecności religii w szkole. Przypomnieli jasno, że katecheza parafialna nie oznacza wycofania się z nauczania religii w systemie edukacji, lecz ma być jego uzupełnieniem. To ważny głos, bo w ostatnich miesiącach wielu rodziców i nauczycieli zadawało pytanie, czy przypadkiem nie jesteśmy świadkami cichego przesuwania religii ze szkoły wyłącznie do parafii.
Letnie miesiące to czas, na który czekają wszyscy – zarówno zmęczeni rokiem szkolnym uczniowie, jak i rodzice, marzący o chwili wytchnienia od codziennego pośpiechu. Pakujemy walizki, planujemy trasy, rezerwujemy noclegi. Często jednak w tym całym wakacyjnym pędzie zapominamy o spakowaniu czegoś najważniejszego – naszej relacji z Bogiem.
Wakacje to paradoksalnie idealny moment na duchowy reset całej rodziny. To właśnie teraz, gdy nie gonią nas poranne dzwonki, sprawdziany i grafiki zajęć pozalekcyjnych, zyskujemy to, co najcenniejsze: czas. Jak mądrze wykorzystać te wolne tygodnie, by nie tylko odpocząć fizycznie, ale też zbliżyć się do siebie nawzajem i do Chrystusa?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.