Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Gwiazda betlejemska

Gwiazda betlejemska jest przedmiotem fascynacji wielu osób, nie tylko biblistów, badających opowiadanie Mateusza o narodzinach Jezusa, ale również naukowców badających zjawiska niebieskie. Powodem zainteresowania tym zjawiskiem niebieskim jest fakt, że przy obecnym stanie wiedzy, powinna istnieć możliwość identyfikacji tej gwiazdy, pod warunkiem, że naprawdę istniała w historii.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 2/2020, str. VI

[ TEMATY ]

Biblia

Boże Narodzenie

gwiazda

Gwiazda betlejemska

Graziako

Betlejem, kościół Gloria in Excelsis przy Polu Pasterzy

Betlejem, kościół Gloria in Excelsis przy Polu Pasterzy

Gdyby taka gwiazda została rozpoznana, mogłaby zostać precyzyjnie określona data narodzin Jezusa, oznaczone miejsce i pochodzenie mędrców oraz droga, którą przebyli, aby dojść do Betlejem. Jednakże takie poznanie nie jest możliwe.

Naukowcy próbują określić pochodzenie gwiazdy oraz jej naturę, nazywając ją jakąś niezidentyfikowaną kometą, być może jakąś supernową. Niektórzy dopatrują się w tym zjawisku nadzwyczajnej koniunkcji planet. Jednakże w tej materii wszyscy pozostają bezradni. Nie ma dowodów na pojawienie się supernowej w przedziale czasowym sugerowanym dla momentu narodzin Jezusa.

Reklama

Wielu astronomów wskazywało na kometę Halleya, która pojawiła się w 12/11 r. przed Chr., jako tę, która zapowiedziała narodziny Mesjasza i którą dostrzegli trzej mędrcy. Jednakże rok pojawienia się komety Halleya nie odpowiada czasom, w których narodził się Jezus; poza tym kometa nie jest gwiazdą. Już w XVII wieku wielki astronom Johannes Kepler spekulował, że gwiazda betlejemska była w rzecywistości koniunkcją Jowisza, Saturna i jednej planet z gwiazdozbioru Ryb, powtarzającą się trzykrotnie około 7 r. przed Chr. Powyższa koniunkcja miała miejsce i odpowiadałaby przedziałowi czasów narodzin Jezusa, zwłaszcza gdyby przyjąć, że Herod zmarł w 4 r. przed Chr. Co więcej, większość naukowców właśnie koniunkcję planet przyjmuje za najbardziej prawdopodobną, ponieważ Jowisz uważany był przez ówczesnych za gwiazdę królewską, a Saturn nazywany był gwiazdą szabatu i gwiazdą Żydów. Trzeba jednak pamiętać, że Mateusz wspomina o jednej gwieździe, a nie grupie gwiazd. Poza tym, według opowieści Ewangelisty, gwiazda pojawiała sie i znikała, a takiego zjawiska kosmicznego w przyrodzie się nie odnotowuje.

Niestety, astronomowie nie pozostawiają złudzeń. Chociaż w innych latach istniały koniunkcje planet, które zwracały uwagę na zjawiska niebiańskie, zdarzające się nad Arabią i Betlejem, w okresie narodzin Jezusa nie wydarzyło się na niebie nic znaczącego. Bardzo dociekliwi sugerują jednak, że w tym czasie miało miejsce jedno, dość ciekawe, wydarzenie astronomiczne. Otóż 11 marca 5 r. przed Chr. Jowisz (nazywany planetą królewską), Wenus (nazwana tak od bogini płodności), Plejady (siedem sióstr) i księżyc w pierwszej kwadrze (nowe narodziny) zbliżyły się tak bardzo blisko siebie, że można je było oglądać w Arabii gołym okiem, patrząc właśnie na zachód, w kierunku Jerozolimy i Betlejem. Zjawisko to pojawiło się tuż nad horyzontem wkrótce po zachodzie słońca. Biorąc pod uwagę ten opis, można stworzyć wystarczający dowód, że niebo daje świadectwo narodzin nowego Króla. Problem jednak w tym, że do obserwacji powyższego zjawiska potrzebne by były mędrcom lunety i teleskopy z XX i XXI wieku.

W tej sytuacji należy odwołać się do tekstów biblijnych, które mogą rzucić nieco światła na to intrygujące zjawisko. W Starym Testamencie „gwiazda” (gr. ho aster) występuje w liczbie pojedynczej jedynie dwukrotnie. Pierwszy raz określenie to pojawia się w Księdze Liczb jako gwiazda Jakuba w przepowiedni Balaama, który ogarnięty mocą Ducha Bożego wypowiada proroctwo: „wschodzi gwiazda z Jakuba, z Izraela powstaje człowiek (gr. anthropos)” (Lb 24,17, według Septuaginty). Po raz drugi znajdujemy to określenie w Księdze Syracydesa: „Szymon, syn Oniasza, arcykapłan (...) jak gwiazda zaranna pośród chmur” (Syr 50,6). Wielu komentatorów znajduje analogie pomiędzy tekstem Mateusza i Księgą Liczb. Uważa się proroctwo Balaama za zapowiedź tego, na co aktualnie patrzą magowie. Nawet określenie Mateusza o pochodzeniu trzech mędrców (en tei anatolei – „ze Wschodu”) można rozumieć w kategoriach wschodącej gwiazdy, objawiającej się na horyzoncie.

W Starym Testamencie możemy odnaleźć jeszcze inną interpretację gwiazdy betlejemskiej. Być może określenie „gwiazda” należy identyfikować nie ze zjawiskiem astronomicznym, lecz z aniołem, który prowadził Izraelitów przez pustynię:

Podziel się cytatem

Reklama

„Anioł Boży, który szedł na przedzie wojsk izraelskich, zmienił miejsce i szedł na ich tyłach. Słup obłoku również przeszedł z przodu i zajął ich tyły, stając zaś między wojskiem egipskim a wojskiem izraelskim. I tam był obłok ciemnością, tu zaś oświecał noc. I nie zbliżyli się jedni do drugich przez całą noc” (Wj 14,19-20). Dlaczego przypuszcza się, że w tekście Mateusza chodzi o „anioła”, ochraniającego trzech mędrców, zmierzających do Betlejem? Przed przybyciem magów mieszkańcy Jerozolimy nie byli zaniepokojeni jakimiś dziwnymi zjawiskami niebieskimi. Dopiero ich pojawienie się w stolicy wywołało popłoch: „Skoro to usłyszał Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima” (Mt 2,3). Gdyby wcześniej, przed przybyciem mędrców, ukazało się coś nadzwyczajnego na niebie, z pewnością wzbudziłoby to zainteresowanie lub zaniepokojenie mieszkańców. Po drugie, należy zauważyć, że mędrcy „podążali” za gwiazdą, którą „widzieli”. Ani Herod, ani nikt inny nie „widział” gwiazdy (Herod musi pytać o nią arcykapłanów i uczonych ludu). Zatem gwiazda musiała być „widzialna” tylko dla wtajemniczonych.

Warta uwagi jest także interpretacja Ojców Kościoła, którzy w symbolice gwiazdy dostrzegali nadzwyczajny znak Bożej interwencji. Według Jana Chryzostoma gwiazda „zstąpiła” z nieba i „zatrzymała się” tuż nad główką Dziecięcia. Efrem i Ireneusz wprost mówią o „zejściu” gwiazdy z nieboskłonu na ziemię i „zatrzymaniu się” wprost przy Nowonarodzonym. Jan Kalwin (1563) w swoim wyjaśnieniu poszedł jeszcze dalej. Uważał, że gwiazda Betlejemska nie była gwiazdą naturalną. To było prawdziwe, ale wyjątkowe i cudowne zjawisko. Gwiazda była wielkim i imponującym zwiastunem narodzin Chrystusa.

Co zatem Mateusz próbuje przekazać swoim czytelnikom w symbolice gwiazdy? Wydaje się, że jest to próba połączenia ze sobą wątków, które powstają w całej narracji jego dzieła. Gwiazda pokazuje, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Dawida, z którym łączą się żydowskie, mesjanistyczne oczekiwania i obietnice (Lb 24,17). Przypomina także, że wędrówka przez pustynię narodu wybranego i towarzyszący im słup ognia (Wj 13,21-22; 14,19-20) jest zapowiedzią Jezusa, który jako nowy Mojżesz ponownie wybawi naród. Teraz jednak gwiazda nie poprowadziła do Zbawiciela Żydów, lecz mędrców, pogan, którzy przypominają czytelnikom, że Jezus, syn Abrahama, tworzy nowy lud Boży ze wszystkich narodów świata. Taki był cel Jego misji, a punktem kulminacyjnym były wydarzenia Jego męki, śmierci i zmartwychwstania.

Jaki zatem miał Mateusz cel, wprowadzając mędrców do swojej narracji? Reprezentowali oni cały świat pogański, a jednak to oni jako pierwsi uczcili żydowskiego Mesjasza. Relacja ta ustanawia ostry konflikt między elitami żydowskimi, kapłanami, uczonymi w Piśmie i całym Jeruzalem a mędrcami, którzy reprezentowali świat pogański. Paradoks objawia się w tym, że Żydzi, którzy mają Pisma, boją się Mesjasza i nie oddają Mu czci, podczas gdy mędrcy pragną uczcić narodziny Króla. Jest to taki sam paradoks, jaki Jezus będzie podnosił w swoim nauczaniu: „Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność” (Mt 8,11-12), lub „Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce” (Mt 21,43). Pierwszą kwestią jest zatem to, że od samego początku pojawienia się Jezusa na ziemi był On czczony przez pogan. Poszukiwania żydowskiego Mesjasza przez mędrców, uwielbienie Go, przekazane Mu dary, a także ich wierne posłuszeństwo wobec anielskiego ostrzeżenia przedstawiają ich jako symbol zbawienia, które będzie osiągalne dla pogan (Iz 49,6) oraz jako akt oskarżenia przeciwko ludowi Izraela, który odrzuca Zbawiciela. Mateusz podkreślił kontrast między dwiema odpowiedziami na narodziny Jezusa, przypominając czytelnikowi, że Jezus jest nie tylko żydowskim Mesjaszem, ale także Odkupicielem całego świata.

2020-01-08 08:09

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gwiazda Betlejemska

Pojawienie się Chrystusa na ziemi zostało ogłoszone trzem Mędrcom ze Wschodu przez ukazanie się gwiazdy: „Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon»” (Mt 2,1-2).

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Biegną na Jasną Górę

2021-07-24 15:27

[ TEMATY ]

Łódź

Bieg na Jasną Górę

Sanktuarium Matki Bożej Chojeńskiej

Archiwum parafii pw. Św. Wojciecha w Łodzi

Biegacze wyruszają na pielgrzymi szlak z Sanktuarium Matki Bożej Chojeńskiej w Łodzi

Biegacze wyruszają na pielgrzymi szlak z Sanktuarium Matki Bożej Chojeńskiej w Łodzi

Pielgrzymka odbywa się w formie sztafety biegowej. Uczestnicy zmieniają się co 3-5 kilometrów, choć są wśród nich tacy, którzy pokonują znacznie dłuższe dystanse. Ci, którzy odpoczywają podczas zmiany, podróżują dalej autokarem. - To już nasza piąta pielgrzymka i jest nas coraz więcej, przybyło zwłaszcza kobiet, z czego bardzo się cieszę. 

Mamy wspaniałą inicjatywę, która wspaniale się rozwija. Każdy z nas ma swoją intencję, każdy wie, po co biegnie - jedni mają cele sportowe, inni prywatne, intymne intencje. Życzę, aby oprócz biegu i sportu, każdy przeżył coś duchowego, aby miał z tego radość wewnętrzną - powiedział wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda, który jest pomysłodawcą pielgrzymki.

CZYTAJ DALEJ

Izrael: w Betlejem rozpoczęto remont najstarszych organów świata

2021-07-25 10:32

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Jerozolima

organy

Margita Kotas

Jerozolima. Bazylika Grobu Pańskiego

Jerozolima. Bazylika Grobu Pańskiego

Prawdopodobnie najstarsze na świecie organy kościelne, które w XII wieku były używane w bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem, są obecnie intensywnie badane i odtwarzane. Instrument, który – jak się wydaje – sprowadzili tam francuscy krzyżowcy, zostanie zrekonstruowany w ciągu pięciu lat.

Organy w bazylice betlejemskiej, nad tradycyjnym miejscem narodzenia Chrystusa, odkryli archeolodzy na początku XX wieku. Obecnie znajdują się one w Jerozolimie i wkrótce zostaną wystawione w tamtejszym muzeum zakonu franciszkanów. Odpowiedzialny za projekt hiszpański historyk muzyki David Catalunya potwierdził, że piszczałki instrumentu są w takim stanie, jakby wykonano je wczoraj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję