Reklama

Zdrowie

Lekarz radzi

Lekarz dla seniora

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Z jakimi problemami warto się zwrócić do geriatry?

- Pacjent w starszym wieku często jest obciążony wielochorobowo i stosuje politerapię, m.in. przyjmuje kilka leków przepisanych przez różnych specjalistów. Zadaniem geriatry jest ocena, czy można zredukować liczbę leków lub zastosować preparaty złożone, tak by uzyskać efekt terapeutyczny przy mniejszej liczbie stosowanych tabletek. W starszym wieku mamy często do czynienia z upośledzoną czynnością wątroby lub obniżoną funkcją nerek. To ma wpływ na farmakokinetykę leków, czyli na czas osiągania ich maksymalnego stężenia w organizmie i czas wydalania – w takich przypadkach modyfikacja dawki lub pory przyjmowania leku pozwala pacjentowi wygodniej funkcjonować. Objawy chorobowe w starszym wieku są inne, mniej swoiste i typowe, sygnały choroby są maskowane z innych narządów. Osoby starsze często nie sygnalizują pierwszych objawów i np. problemy brzuszne uznają za niestrawność, a coraz częstsze zapominanie kładą na karb miażdżycy, tymczasem może się u nich zaczynać proces chorobowy.

- Jak odróżnić zwykłe zapominanie od początków choroby demencyjnej?

Reklama

- Geriatra na podstawie testów i rozmowy z pacjentem jest w stanie określić, czy mamy do czynienia z naturalnym zmniejszeniem sprawności intelektualnej czy z początkiem procesu otępiennego naczyniopochodnego lub alzheimerowskiego. Spowolnienie procesu chorobowego ma ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie osób starszych, ich sprawność i samodzielność. Ważnym punktem oceny geriatrycznej jest także ocena ryzyka upadków, których prawdopodobieństwo wzrasta z wiekiem, a ich konsekwencją są niebezpieczne urazy i złamania. Geriatra posługuje się określonymi skalami, które pozwalają ocenić, kiedy włączyć rehabilitację, aby pacjenta usprawnić i zachować w samodzielnym funkcjonowaniu, a kiedy potrzebna jest już opieka z zewnątrz. Wtedy prosi o pomoc rodzinę lub wskazuje możliwości skorzystania z pomocy pielęgniarki środowiskowej czy opieki socjalnej z MOPS. Bardzo ważne jest ustalenie z pacjentem właściwej dla wieku diety, aby żywienie nie sprowadzało się do bułeczki z mlekiem. Konieczna jest odpowiednia podaż białka, potrzebne są cukry, tłuszcze, witaminy i przede wszystkim odpowiednia ilość płynów. W zakres całościowej opieki geriatrycznej wchodzi wiele innych zagadnień. Byłoby wspaniale, gdyby starszy pacjent trafiał do geriatry, zanim rozwinie się choroba, aby dokonać oceny jego stanu i wskazać możliwe działania profilaktyczne. Niestety, geriatrów jest wciąż za mało.

- Czym zajmuje się lekarz geriatra?

- Geriatra zajmuje się profilaktyką, diagnozowaniem i leczeniem schorzeń osób po 65. roku życia. Obecnie przybywa osób w starszym wieku – w czasach Jezusa średnia długość życia wynosiła ok. 30 lat, w XVIII wieku – ok. 50, natomiast obecnie średnia długość życia w Polsce wynosi ponad 73 lata dla mężczyzn i ponad 81 lat dla kobiet. 65 lat to umowna, ustalona w Polsce, granica wieku. Proces starzenia się organizmu zaczyna się od ok. 40. roku życia. Jest to prawidłowy proces fizjologiczny, któremu wszyscy podlegamy. Około 20% osób ma to szczęście, że w wieku powyżej 65 lat nie choruje przewlekle. U pozostałych osób starzenie się organizmu doprowadza do upośledzenia czynności różnych narządów, a w konsekwencji do procesu chorobowego. Tu właśnie jest miejsce dla geriatry, który jest specjalistą chorób wewnętrznych, przygotowanym do oceny stanu zdrowia i leczenia seniorów. Geriatra dokonuje holistycznej oceny pacjenta, uwzględniając jego stan biologiczny, psychiczny, a także sytuację społeczną. Jest to tzw. całościowa ocena geriatryczna (COG), dokonywana w oparciu o wywiad lekarski, analizę dokumentacji medycznej i dodatkowe badania. Bardzo ważnym elementem jest wywiad z rodziną.

Lek. med. Jolanta Pendrasik
Specjalista chorób wewnętrznych i geriatrii

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-01-14 10:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

POZ PLUS – co to jest i kiedy z niego skorzystamy?

To nowatorski model opieki skupionej na pacjencie. Zakłada wprowadzenie opieki koordynowanej na poziomie POZ, czyli objęcie przez lekarza rodzinnego długoterminową opieką każdego pacjenta chorego przewlekle.

Od zaproszenia, przez wywiad na pierwszej wizycie, po szczegółowe badania i szybką reakcję w przypadku wykrycia poważnej choroby. Wszystko bezpłatnie i pod kontrolą lekarza POZ i pielęgniarki. Ten pilotażowy program Narodowego Funduszu Zdrowia, rozpoczęty w lipcu 2018 r., prowadzony jest w kilkudziesięciu placówkach kraju. Objęto nim 286 tys. osób. Pieniądze pochodzą z UE i z budżetu NFZ. To ponad 170 mln zł na 4 lata.
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Chryzostom

[ TEMATY ]

święty

Jan z Antiochii, nazywany Chryzostomem, czyli „Złotoustym”, z racji swej wymowy, jest nadal żywy, również ze względu na swoje dzieła. Anonimowy kopista napisał, że jego dzieła „przemierzają cały świat jak świetliste błyskawice”. Pozwalają również nam, podobnie jak wierzącym jego czasów, których okresowo opuszczał z powodu skazania na wygnanie, żyć treścią jego ksiąg mimo jego nieobecności. On sam sugerował to z wygnania w jednym z listów (por. Do Olimpiady, List 8, 45).

Urodził się około 349 r. w Antiochii w Syrii (dzisiaj Antakya na południu Turcji), tam też podejmował posługę kapłańską przez około 11 lat, aż do 397 r., gdy został mianowany biskupem Konstantynopola. W stolicy cesarstwa pełnił posługę biskupią do czasu dwóch wygnań, które nastąpiły krótko po sobie - między 403 a 407 r. Dzisiaj ograniczymy się do spojrzenia na lata antiocheńskie Chryzostoma. W młodym wieku stracił ojca i żył z matką Antuzą, która przekazała mu niezwykłą wrażliwość ludzką oraz głęboką wiarę chrześcijańską. Odbył niższe oraz wyższe studia, uwieńczone kursami filozofii oraz retoryki. Jako mistrza miał Libaniusza, poganina, najsłynniejszego retora tego czasu. W jego szkole Jan stał się wielkim mówcą późnej starożytności greckiej. Ochrzczony w 368 r. i przygotowany do życia kościelnego przez biskupa Melecjusza, przez niego też został ustanowiony lektorem w 371 r. Ten fakt oznaczał oficjalne przystąpienie Chryzostoma do kursu eklezjalnego. Uczęszczał w latach 367-372 do swego rodzaju seminarium w Antiochii, razem z grupą młodych. Niektórzy z nich zostali później biskupami, pod kierownictwem słynnego egzegety Diodora z Tarsu, który wprowadzał Jana w egzegezę historyczno-literacką, charakterystyczną dla tradycji antiocheńskiej. Później udał się wraz z eremitami na pobliską górę Sylpio. Przebywał tam przez kolejne dwa lata, przeżyte samotnie w grocie pod przewodnictwem pewnego „starszego”. W tym okresie poświęcił się całkowicie medytacji „praw Chrystusa”, Ewangelii, a zwłaszcza Listów św. Pawła. Gdy zachorował, nie mógł się leczyć sam i musiał powrócić do wspólnoty chrześcijańskiej w Antiochii (por. Palladiusz, „Życie”, 5). Pan - wyjaśnia jego biograf - interweniował przez chorobę we właściwym momencie, aby pozwolić Janowi iść za swoim prawdziwym powołaniem. W rzeczywistości, napisze on sam, postawiony wobec alternatywy wyboru między trudnościami rządzenia Kościołem a spokojem życia monastycznego, tysiąckroć wolałby służbę duszpasterską (por. „O kapłaństwie”, 6, 7), gdyż do tego właśnie Chryzostom czuł się powołany. I tutaj nastąpił decydujący przełom w historii jego powołania: został pasterzem dusz w pełnym wymiarze! Zażyłość ze Słowem Bożym, pielęgnowana podczas lat życia eremickiego, spowodowała dojrzewanie w nim silnej konieczności przepowiadania Ewangelii, dawania innym tego, co sam otrzymał podczas lat medytacji. Ideał misyjny ukierunkował go, płonącą duszę, na troskę pasterską. Między 378 a 379 r. powrócił do miasta. Został diakonem w 381 r., zaś kapłanem - w 386 r.; stał się słynnym mówcą w kościołach swego miasta. Wygłaszał homilie przeciwko arianom, następnie homilie na wspomnienie męczenników antiocheńskich oraz na najważniejsze święta liturgiczne. Mamy tutaj do czynienia z wielkim nauczaniem wiary w Chrystusa, również w świetle Jego świętych. Rok 387 był „rokiem heroicznym” dla Jana, czasem tzw. przewracania posągów. Lud obalił posągi cesarza, na znak protestu przeciwko podwyższeniu podatków. W owych dniach Wielkiego Postu, jak i wielkiej goryczy z powodu ogromnych kar ze strony cesarza, wygłosił on 22 gorące „Homilie o posągach”, ukierunkowane na pokutę i nawrócenie. Potem przyszedł okres spokojnej pracy pasterskiej (387-397). Chryzostom należy do Ojców najbardziej twórczych: dotarło do nas jego 17 traktatów, ponad 700 autentycznych homilii, komentarze do Ewangelii Mateusza i Listów Pawłowych (Listy do Rzymian, Koryntian, Efezjan i Hebrajczyków) oraz 241 listów. Nie uprawiał teologii spekulatywnej, ale przekazywał tradycyjną i pewną naukę Kościoła w czasach sporów teologicznych, spowodowanych przede wszystkim przez arianizm, czyli zaprzeczenie boskości Chrystusa. Jest też ważnym świadkiem rozwoju dogmatycznego, osiągniętego przez Kościół w IV-V wieku. Jego teologia jest wyłącznie duszpasterska, towarzyszy jej nieustanna troska o współbrzmienie między myśleniem wyrażonym słowami a przeżyciem egzystencjalnym. Jest to przewodnia myśl wspaniałych katechez, przez które przygotowywał katechumenów na przyjęcie chrztu. Tuż przed śmiercią napisał, że wartość człowieka leży w „dokładnym poznaniu prawdziwej doktryny oraz w uczciwości życia” („List z wygnania”). Te sprawy, poznanie prawdy i uczciwość życia, muszą iść razem: poznanie musi się przekładać na życie. Każda jego mowa była zawsze ukierunkowana na rozwijanie w wierzących wysiłku umysłowego, autentycznego myślenia, celem zrozumienia i wprowadzenia w praktykę wymagań moralnych i duchowych wiary. Jan Chryzostom troszczył się, aby służyć swoimi pismami integralnemu rozwojowi osoby, w wymiarach fizycznym, intelektualnym i religijnym. Różne fazy wzrostu są porównane do licznych mórz ogromnego oceanu: „Pierwszym z tych mórz jest dzieciństwo” (Homilia 81, 5 o Ewangelii Mateusza). Rzeczywiście, „właśnie w tym pierwszym okresie objawiają się skłonności do wad albo do cnoty”. Dlatego też prawo Boże powinno być już od początku wyciśnięte na duszy, „jak na woskowej tabliczce” (Homilia 3, 1 do Ewangelii Jana): w istocie jest to wiek najważniejszy. Musimy brać pod uwagę, jak ważne jest, aby w tym pierwszym etapie życia człowiek posiadł naprawdę te wielkie ukierunkowania, które dają właściwą perspektywę życiu. Dlatego też Chryzostom zaleca: „Już od najwcześniejszego wieku uzbrajajcie dzieci bronią duchową i uczcie je czynić ręką znak krzyża na czole” (Homilia 12, 7 do Pierwszego Listu do Koryntian). Później przychodzi okres dziecięcy oraz młodość: „Po okresie niemowlęcym przychodzi morze okresu dziecięcego, gdzie wieją gwałtowne wichury (…), rośnie w nas bowiem pożądliwość…” (Homilia 81, 5 do Ewangelii Mateusza). Potem jest narzeczeństwo i małżeństwo: „Po młodości przychodzi wiek dojrzały, związany z obowiązkami rodzinnymi: jest to czas szukania współmałżonka” (tamże). Przypomina on cele małżeństwa, ubogacając je - z odniesieniem do cnoty łagodności - bogatą gamą relacji osobowych. Dobrze przygotowani małżonkowie zagradzają w ten sposób drogę rozwodowi: wszystko dzieje się z radością i można wychowywać dzieci w cnocie. Gdy rodzi się pierwsze dziecko, jest ono „jak most; tych troje staje się jednym ciałem, gdyż dziecko łączy obie części” (Homilia 12, 5 do Listu do Kolosan); tych troje stanowi „jedną rodzinę, mały Kościół” (Homilia 20, 6 do Listu do Efezjan). Przepowiadanie Chryzostoma dokonywało się zazwyczaj podczas liturgii, w „miejscu”, w którym wspólnota buduje się Słowem i Eucharystią. Tutaj zgromadzona wspólnota wyraża jeden Kościół (Homilia 8, 7 do Listu do Rzymian), to samo słowo jest skierowane w każdym miejscu do wszystkich (Homilia 24, 2 do Pierwszego Listu do Koryntian), zaś komunia Eucharystyczna staje się skutecznym znakiem jedności (Homilia 32, 7 do Ewangelii Mateusza). Jego plan duszpasterski był włączony w życie Kościoła, w którym wierni świeccy przez fakt chrztu podejmują zadania kapłańskie, królewskie i prorockie. Do wierzącego laika mówi: „Również ciebie chrzest czyni królem, kapłanem i prorokiem” (Homilia 3, 5 do Drugiego Listu do Koryntian). Stąd też rodzi się fundamentalny obowiązek misyjny, gdyż każdy w jakiejś mierze jest odpowiedzialny za zbawienie innych: „Jest to zasada naszego życia społecznego (…) żeby nie interesować się tylko sobą” (Homilia 9, 2 do Księgi Rodzaju). Wszystko dokonuje się między dwoma biegunami, wielkim Kościołem oraz „małym Kościołem” - rodziną - we wzajemnych relacjach. Jak możecie zauważyć, Drodzy Bracia i Siostry, ta lekcja Chryzostoma o autentycznej obecności chrześcijańskiej wiernych świeckich w rodzinie oraz w społeczności pozostaje również dziś jak najbardziej aktualna. Módlmy się do Pana, aby uczynił nas wrażliwymi na nauczanie tego wielkiego Nauczyciela Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Świętość zaczyna się w codzienności

2026-09-13 18:17

Marzena Cyfert

Wprowadzenie relikwii św. Joanny Beretty Molli w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu

Wprowadzenie relikwii św. Joanny Beretty Molli w parafii Ducha Świętego we Wrocławiu

Relikwie św. Joanny Beretty Molli uroczyście wprowadzono do parafii Ducha Świętego we Wrocławiu. – Człowiek nie staje się świętym dopiero w ostatniej godzinie. Świętość dojrzewa przez miesiące w małych, nieraz trudnych życiowych decyzjach – mówił bp Krzysztof Nykiel.

Regens Penitencjarii Apostolskiej przewodniczył uroczystej Mszy św. i wygłosił homilię. Na początku postawił pytanie, dlaczego akurat św. Joanna Beretta Molla jest tak potrzebna chrześcijanom XXI wieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję