Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Maryjna Brama Beskidów

Ponad 100-letni okazały kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, znajdujący się przy głównej drodze w centrum Porąbki, wzbudza zainteresowanie przybyłych w te tereny.

Tutaj Maryja odbiera swoją cześć w obrazie w ołtarzu głównym, a kult maryjny pielęgnują wspólnoty działające w parafii. Kiedy obecny proboszcz ks. Zdzisław Grochal otrzymał już dekret, że przyjdzie posługiwać do Porąbki, jego poprzednik ks. Eugeniusz Nycz zaprosił go na sierpniowy odpust ku czci Matki Bożej Śnieżnej na Trzonce.

– Przed odpustem ks. Nycz podarował mi książkę o 100-leciu tutejszego kościoła, którego budowę zakończono w 1907 r. W tym samym roku 13 października go poświęcono. Nasza wspólnota wyodrębniła się z parafii w Czańcu. Z książki dowiedziałem się, że Porąbka jest Maryjną Bramą Beskidów. Wokół widać kapliczki. A Porąbka otwiera nas na piękno pasm beskidzkich – zaznacza ks. Zdzisław Grochal, dopowiadając, że te słowa prawdopodobnie powiedział kard. Karol Wojtyła podczas wizytacji w Porąbce. – Kiedy kapłan jest powoływany do maryjnej parafii, to odczuwa szczególne wezwanie, by tę maryjność pogłębiać i rozwijać. Staramy się to zobowiązanie wypełniać jak najlepiej – zapewnia kapłan.

Znaki maryjne

Reklama

W ogrodach i na szlakach górskich Beskidu Małego można zobaczyć różne kapliczki. A u wejścia do kościoła w Porąbce już na bramach widnieją znaki maryjne. W środku świątyni, w ołtarzu głównym, znajduje się kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Przed tym obrazem wierni modlą się podczas różnych nabożeństw maryjnych, a od maja 2019 r. odprawiają nabożeństwa I sobót miesiąca w duchu wynagrodzenia. W parafii od 37 lat organizowana jest piesza pielgrzymka szlakiem maryjnym z Porąbki do Kalwarii Zebrzydowskiej.

Dniom maryjnym w Porąbce towarzyszą różne inicjatywy aktywizujące parafian. 2 lutego, w święto Matki Bożej Gromnicznej, w kościele wystąpił zespół Zbójnicok na zakończenie okresu kolędowego. A 11 lutego Kościół będzie obchodził Światowy Dzień Chorego, związany z objawieniami maryjnymi z Lourdes. – Spotkanie dla chorych organizujemy w lecie, ponieważ w okresie zimowym chorym trudniej dotrzeć do kościoła.

Ale w tym roku zaplanowaliśmy, że 11 lutego członkowie naszych wspólnot, szczególnie Apostolatu Maryjnego, pójdą odwiedzić chorych w tutejszym domu opieki TriVita, porozmawiają z nimi i wręczą im cudowne medaliki.

12 Róż działa w parafii, w tym dwie męskie.

Siła we wspólnocie

Reklama

Proboszcz szczególnie docenia zaangażowanie świeckich we wspólnotach parafialnych. Obecnie działa tu 12 Róż Różańcowych, w tym 2 męskie. W połowie stycznia ich członkowie mieli spotkanie opłatkowe. Działa też apostolat modlitwy za kapłanów Margaretka. – Modlimy się za naszych kapłanów, tych, którzy tu posługiwali i obecnych. „Margaretkę” daliśmy ks. Eugeniuszowi Nyczowi – na pożegnanie i obecnemu proboszczowi – na powitanie – zaznaczają członkinie apostolatu.

Najmłodszą wspólnotą jest Apostolat Maryjny. Nim ona powstała proboszcz postanowił ogrodzić teren przykościelny, który nie miał bram wejściowych. – Wykonawca zapytał mnie, jakie symbole mają być w wykończeniu tych bram. Zaproponowałem symbole maryjne – od głównej bramy ze strony gminy jest symbol litery M w koronie, a od strony plebanii – cudowny medalik. I co ciekawe – w dzień cudownego medalika, 27 listopada 2018 r., poświęciliśmy te bramy – mówi ks. Z. Grochal. Niedługo potem od moderator diecezjalnej Apostolatu Maryjnego otrzymał propozycję zorganizowania niedzieli maryjnej w parafii, połączonej z rozdaniem cudownych medalików i zawiązaniem tutaj nowej wspólnoty. – Początkowo obawiałem się, czy utworzy się grupa, a ku mojemu zaskoczeniu na pierwszym spotkaniu pojawiło się 16 osób – dodaje kapłan.

Aktywna jet również rada parafialna i ekonomiczna oraz wspólnota o charakterze ewangelizacyjnym – Galilea, która działa w Porąbce od 4 lat.

– Wszystko zaczęło się od kursu Alpha. Potem był kurs Nowe Życie. Następnie zawiązała się Galilea. Wspólnota składa się z tzw. domków zmartwychwstania, które gromadzą się na modlitwie po domach rodzinnych. My mamy swój domek w salce katechetycznej, gdzie spotykamy się raz w tygodniu w czwartki – mówią Mariola Gibas, Krystyna Martyniak i Halina Małczak. – Najważniejsza jest modlitwa, czytanie Pisma Świętego, uwielbienie Pana Boga i działalność ewangelizacyjna. Nie tak dawno zorganizowaliśmy spotkanie uwielbienia z czytaniem Psalmu na Mszy św. i modlitwą uwielbienia po Mszy św. A ze wspólnotą żywiecką zorganizowaliśmy poniedziałkowe spotkanie w TriVicie – dodają członkinie Galilei.

W parafii czynna jest służba liturgiczna ołtarza, ale proboszcz chciałby zgromadzić młodzież również we wspólnotach. Obecnie próbują reaktywować Dzieci Maryi. W parafii znajdują się relikwie bł. Karoliny Kózkówny, które przywieziono 10 czerwca 2019 r. Zostały wprowadzone przez byłego proboszcza ks. Eugeniusza Nycza z młodzieżą bierzmowaną przez bp. Janusza Mastalskiego.

Od 4. Niedzieli Wielkiego Postu planowane są rekolekcje poprowadzone przez ks. Zbigniewa Szostaka – kustosza sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie. – Ufam, że kaznodzieja przybliży życie Karoliny. Wówczas pomyślimy o jakimś nabożeństwie, co jeszcze bardziej zmotywuje naszą młodzież do uczestnictwa w życiu parafii – mówi ks. Z. Grochal. Jednocześnie zaprasza do odwiedzenia Maryjnej Bramy Beskidów, w tym na odpust na Trzonce 2 sierpnia.

2020-02-04 10:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzymają się Matki Bożej

2020-09-23 09:47

Niedziela małopolska 39/2020, str. IV

[ TEMATY ]

parafia

Tarnów

akcje parafialne

Ks. Henryk Kołodziej

W lipcu br. grupa dziewcząt przyjęła różowe medaliki

W lipcu br. grupa dziewcząt przyjęła różowe medaliki

– Święty ojciec Pio mówił, że najkrótszą drogą do Boga jest Maryja. Staramy się tą drogą podążać – przyznaje ks. prał. Andrzej Wanat, proboszcz parafii Najświętszego Imienia Maryi Panny w Laskowej.

Laskowa leży w Beskidzie Wyspowym, rozłożona wśród uroczych zakątków Jabłońca, zbocza Kamionnej, Załpy i pasma Sałasza. Rzeka Łososinka swoimi zakolami, za którymi otwiera się zadziwiający krajobraz, przecina swoim biegiem na dwie części wioskę i parafię…” – czytam w opisie, który otrzymałam od proboszcza.

CZYTAJ DALEJ

Dziś: kawa

Niedziela włocławska 49/2003

Adobe.Stock

29 września to najbardziej kawowy dzień w roku! Na całym świecie obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kawy

Wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez filiżanki tego aromatycznego napoju, szczególnie o poranku. Kawa ma wiele zalet - zachwyca bogactwem smaku, pobudza organizm do działania i odsuwa na bok pierwsze oznaki zmęczenia. Już niewielka dawka kofeiny odpręża i poprawia samopoczucie, a także poprawia pamięć i zwiększa koncentrację.

Kawa to napój z prażonych, a później zmielonych ziaren kawy, uzyskiwanych z drzewek lub krzewów kawowca. Roślina pochodzi z Afryki. Pierwszą sadzonkę drzewa kawowego przywieziono w 1772 r. z Gujany do Brazylii. Od tej pory losy tego kraju są nierozerwalnie związane z uprawą i produkcją kawy (połowa krajowego budżetu Brazylii pochodzi z produkcji kawy).


Napój z kawy pierwsi zaczęli przyrządzać Arabowie w XIV w. Legenda mówi o mnichach muzułmańskich z klasztoru leżącego u wybrzeży południowego Jemenu. Pasterz kóz zauważył, że zwierzęta nie chcą spać, są bardzo ożywione. Opowiedział o tym imamowi, który połączył zachowanie kóz z ich reakcją na pokarm: liście i przypominające wiśnie owoce z krzewów znajdujących się na pastwisku. Imam zebrał nieco owoców i w wyniku przeprowadzanych z nimi doświadczeń uzyskał gorzki napój, po wypiciu którego odczuwał silne bicie serca i bezsenność. Dziś wiemy, że reakcje te powoduje kofeina (kawa zawiera jej od 0,5% do 2%). Kofeina pobudza procesy biologiczne kory mózgowej, zmniejsza znużenie, podwyższa ciśnienie krwi, może powodować zawroty głowy i bezsenność.


Do Europy kawa trafiła w XVII w. Po zwycięstwie króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem (1683) wypuszczony z niewoli tureckiej Jerzy Franciszek Kulczycki tłumaczył, co zawierają worki, w wielkiej ilości pozostawione po pokonanych Turkach. Znał także tajemnicę przyrządzania kawy. Dzięki zasługom na rzecz cesarza Kulczycki otrzymał zdobyczną kawę i tytuł mieszczanina wiedeńskiego. Wkrótce otworzył pierwszą w Wiedniu kawiarnię. Mieściła się przy ul. Domgasse 6 i cieszyła wielkim powodzeniem. W niedługim czasie kawiarnie pojawiły się w stolicy Francji, Paryżu. W 1721 r. było ich około 300. Kawiarnie stały się w tym czasie miejscem, gdzie nie tylko smakowano kawę, ale i gdzie rodziły się zarzewia wywrotowych idei i buntów.


Na przełomie XVII i XVIII w. kawą zaczęli interesować się lekarze. Pierwsze ich opinie są dziś dla nas zaskakujące. Według angielskich lekarzy kawa miała podobno leczyć gruźlicę, nieżyt oczny, puchlinę wodną, dnę, szkorbut, a nawet ospę. Natomiast zmieszana z mlekiem mogła wywołać trąd!


Na terenie Polski kawiarnie i cukiernie zaczęły powstawać pod koniec XVIII w. W naszych kawiarniach oprócz kawy można było zamówić jajka na miękko, parówki, pieczywo i masło. Lokale te były często związane z określonym środowiskiem, np. aktorskim, dziennikarskim itp. Jedną z najsłynniejszych warszawskich kawiarń była kawiarnia Lourse’a. Słynęła ona z wytworności oraz smakowitych rogalików, napoleonek i innych specjałów. Do częstych gości należeli wielcy pozytywiści, a później Skamandryci.


Moda na picie kawy trwa nadal. Pije się ją nie tylko w kawiarniach, ale przede wszystkim w domach, w pracy. Znane przysłowia to: „Kawa nie może być nigdy za mocna, a kobieta za piękna”, „Wyłożyć kawę na ławę”.

(Przepis na 4 filiżanki)

2 szklanki wody (oligoceńskiej, niegazowanej stołowej - woda z kranu popsuje smak), 4 łyżeczki drobno zmielonej kawy, 4 kostki gorzkiej czekolady, 1/2 szklanki pełnotłustego mleka, 1 łyżeczka cukru (kto lubi słodki napój, może dodać więcej cukru - według własnych upodobań), 4 łyżki bitej śmietany - może być gotowa - z pojemnika.

Filiżanki, w których podamy kawę wstawiamy do podgrzewacza lub trzymamy we wrzącej wodzie. Mleko podgrzewamy, powinno być gorące - ale nie dopuszczamy do zagotowania. Kawę, cukier i czekoladę dajemy do dzbanka, najlepiej kamionkowego, zalewamy wrzątkiem, przykrywamy, odstawiamy na kilka minut w ciepłe miejsce, np. do wygrzanego, ale wyłączonego piekarnika. Do gorących filiżanek rozlewamy przecedzoną kawę, dodajemy lekko spienione mleko, wierzch przybieramy bitą śmietaną i od razu podajemy. Kawa powinna być bardzo gorąca, wówczas jest najsmaczniejsza.

Kawa cappuccino

(Przepis na 4 filiżanki)

4 filiżanki pełnego mleka, 4 kostki gorzkiej czekolady, 4 płaskie łyżeczki kawy rozpuszczalnej (nesca), 2 łyżeczki cukru, bita śmietana, utarta czekolada.

Filiżanki trzymamy we wrzącej wodzie. Mleko podgrzewamy do momentu wrzenia, ale nie dopuszczamy, by się zagotowało. Pod wrzątkiem gasimy ogień, dodajemy pokruszoną czekoladę, cukier, kawę - składniki dokładnie mieszamy w taki sposób, by kawa lekko się spieniła, dodajemy cukier i ponownie lekko ubijamy, by na wierzchu utworzyła się warstwa pianki. Zaraz po przygotowaniu rozlewamy do gorących filiżanek, przybieramy porcją bitej śmietany i obficie posypujemy utartą czekoladą. Kawę podajemy bardzo gorącą.
Napój jest najsmaczniejszy z dodatkiem małych biszkoptów szampanek.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Jakub Bartczak o swojej nowej płycie #Siemodle [Wideo]

2020-09-29 16:05

ks. Łukasz Romańczuk

15 października premiera nowej płyty ks. Jakuba Bartczaka pt.: "Siemodle". Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z ks. Jakubem i oczywiście do subskrypcji naszego kanału na YT.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję