Czwarta płyta rapera Tomasza Karenki – Hioba może zadziwiać, poruszać, a na pewno zastanowić. Już sam tytuł Stwardnienie Rozsiane, oznaczający straszną chorobę, może frapować, przyciągać lub zniechęcać. Pomysł na tytułowy utwór przyszedł Hiobowi nagle. Prace nad tym bardzo osobistym albumem trwały pół roku, a każdy utwór dedykowany jest bliskiej osobie autora. Słychać echa ekscesów alkoholowych dziadka rapera, historię choroby mamy, która zmarła na stwardnienie rozsiane, oraz piosenki dedykowane członkom rodziny i Bogu. Bardzo mocny jest utwór Nie chcę, opowiadający o chrzestnym Hioba, zmarłym z powodu nadużywania alkoholu w wieku 42 lat. Oddech przynosi jedyna jazzująca piosenka No chodź. Możliwości wokalne, a nie melodeklamacyjne Hioba – który mawia: „Dzięki muzyce Pan Bóg mnie uratował” – pokazuje Litania przebaczenia.
W swoim repertuarze mają wiele utworów. Są kolędy, pieśni uwielbienia; grali na ślubach, I Komuniach św., pielgrzymkach, rekolekcjach. Na pierwszą w ich życiu płytę wybrali interpretację poezji św. Jana Pawła II, a samą płytę wydali jako dziękczynienie wobec Boga, św. Jana Pawła II i bp. Andrzeja Suskiego za 25 lat diecezji toruńskiej
Z Aleksandrą Chilińską, liderką zespołu Z nocy w Moc, rozmawia Joanna Kruczyńska
JOANNA KRUCZYŃSKA: – Jak doszło do powstania płyty „Magnificat. 1992 – 2017” wydanej z okazji 25-lecia diecezji toruńskiej?
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Katarzyna Kotula ściga za uratowanie życia, my ścigamy za usiłowanie zabójstwa. Fundacja Życie i Rodzina złożyła zawiadomienie do Prokuratury o podejrzeniu karalnego przygotowania do zabójstwa oraz o potrzebie zbadania ewentualnego usiłowania. Chodzi oczywiście o dziecko z Brochowa, które uszło z życiem, choć planowana była jego aborcja w 9. miesiącu życia płodowego - informuje Fundacja Życie i Rodzina.
W Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza na wrocławskim Brochowie miało zginąć dziecko. Najprawdopodobniej został tam złożony wniosek o tzw. asystolię płodu, czyli o zabicie dziecka nienarodzonego wewnątrzmacicznie przed wywołaniem porodu, choć mogłoby ono już żyć samodzielnie poza organizmem matki. Złożenie takiego wniosku jest zleceniem zabójstwa, a nie żądaniem samej aborcji. Wedle informacji pozyskanych przez Fundację przygotowania do pozbawienia życia dziecka, aby następnie „przerwać ciążę”, były na dość zaawansowanym etapie - czytamy na stronie fundacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.