Reklama

Jasna Góra

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 10/2020, str. 9

[ TEMATY ]

papież

Jasna Góra

odpust

sympozjum

papież Franciszek

odpust zupełny

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Odpust z „wieczystą mocą”

Sanktuarium Jasnogórskie otrzymało od papieża Franciszka niezwykły dar. To przywilej odpustu zupełnego in perpetuo, czyli mającego „wieczystą moc” dla wszystkich wiernych, którzy nawiedzają to święte miejsce, „dla pogłębienia pobożności wiernych i zbawienia dusz”. Jest to odpowiedź Stolicy Apostolskiej na prośbę generała Zakonu Paulinów o. Arnolda Chrapkowskiego.

Uzyskiwanie różnych odpustów w sanktuariach to przywilej wielu miejsc na świecie, jednak otrzymanie odpustu na zawsze, czyli bez konieczności ponawiania go w różnych okolicznościach, np. z racji jubileuszy, to wyróżnienie szczególne. Jak podkreśla o. Chrapkowski, powodem prośby do Penitencjarii Apostolskiej była „troska o ducha każdego pielgrzyma, który przybywa do Matki Bożej, aby mógł korzystać z wielkiego bogactwa Kościoła, którym jest łaska odpustu”. Dokument został podpisany w siedzibie Penitencjarii Apostolskiej 22 lutego br., w święto Katedry św. Piotra. Stosowną bullę z darem odpustu przekazał podczas Apelu Jasnogórskiego 26 lutego na ręce generała Zakonu Paulinów ks. prał. Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej, konfrater Zakonu Paulinów.

Reklama

Odpust można uzyskać pod zwykłymi warunkami, czyli: należy być w stanie łaski uświęcającej, przyjąć Komunię św. i odmówić modlitwę w intencjach papieża. Do warunków odpustu jasnogórskiego należy dołączyć: nawiedzenie

Jasnej Góry w formie pielgrzymki, modlitwę o wierność Polski jej chrześcijańskiemu powołaniu, wypraszanie nowych powołań kapłańskich i zakonnych oraz prośbę o obronę instytucji rodziny. – Odpust ten wierni mogą otrzymać za siebie lub za zmarłych – podkreślił w odczytanym słowie ks. prał. Nykiel. – W uroczystość odpustową, w każde liturgiczne uroczystości Najświętszej Maryi Panny, raz w roku, w dniu dobrowolnie wybranym przez jakiegokolwiek wiernego, ilekroć z pobożności licznie tutaj będą pielgrzymować. Z daru odpustu skorzystać mogą także osoby, które fizycznie nie mogą przybyć na Jasną Górę. – Wdzięczni dzisiaj Ojcu Świętemu i Penitencjarii Apostolskiej za dar odpustu „na zawsze” na tym miejscu odkrywajmy wciąż na nowo i potwierdzajmy sobą, że to miejsce jest konfesjonałem narodu i ołtarzem ojczyzny – powiedział, gdy błogosławił pielgrzymów, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Maryja, Matka Kościoła

Ogólnopolskie Sympozjum Naukowe „Jasnogórska Matka Kościoła” odbyło się w dniach 24-25 lutego br. na Jasnej Górze. Jego organizatorami były: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie, Jasnogórski Instytut Maryjny i Komitet Nauk Teologicznych Polskiej Akademii Nauk. Prelekcje głosili uczeni z Polski (Krakowa, Warszawy, Lublina, Częstochowy), a także z Niemiec i Watykanu. Rozważania i dyskusje dotyczyły m.in. obecności Maryi w Kościele, Jej duchowości i macierzyństwa, również w literaturze i sztuce, maryjnej posługi paulinów czy naśladowania Maryi w piśmiennictwie kard. Stefana Wyszyńskiego.

– Jasna Góra we współpracy z Katedrą Eklezjologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie podjęła tematykę mariologiczną i maryjną, czyli naukę o Maryi i o Jej kulcie – wyjaśnił o. prof. dr hab. Andrzej Napiórkowski, wykładowca UPJPII. – Ale tę mariologię i maryjność łączymy z eklezjologią, czyli z nauką o Kościele. Eklezjologia bowiem nie może być rozdzielana od mariologii. – W 2019 r. sympozjum odbyło się w Rzymie, rozważaliśmy wtedy temat: „Kościół i misja”. W tym roku sympozjum jest w Częstochowie, bo trudno mówić o Maryi bez Jej obecności. Tylko na tym miejscu dobrze i kompetentnie możemy docierać do obecności Maryi. Stąd obecność na Jasnej Górze i temat sympozjum: „Kościół i Maryja” – zwrócił uwagę o. Napiórkowski.

2020-03-03 09:46

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież pobłogosławił dzwon "Głos Nienarodzonych" polskiej fundacji "Życiu Tak"

2020-09-23 11:13

[ TEMATY ]

Watykan

dzwon

papież Franciszek

facebook.com/FundacjaŻyciuTak

Papież Franciszek pobłogosławił w środę podczas audiencji generalnej polski dzwon noszący imię „Głos Nienarodzonych”. Przywiozła go delegacja fundacji Życiu Tak z Podkarpacia. Papież wyraził pragnienie, by głos dzwonu budził sumienia w Polsce i na świecie.

Zwracając się do Polaków w czasie audiencji na dziedzińcu świętego Damazego w Watykanie Franciszek powiedział: Dzwon „będzie towarzyszył wydarzeniom mającym na celu przypominanie o wartości życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci”.

„Niech jego głos budzi sumienia stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli w Polsce i na świecie. Niech Bóg, jedyny i prawdziwy dawca życia błogosławi Wam i Waszym rodzinom” - dodał papież patrząc na ważący prawie tonę dzwon ustawiony na dziedzińcu. Następnie pobłogosławił go.

Dzwon powstał w pracowni ludwisarskiej w Przemyślu.

Bogdan Romaniuk z Fundacji Życiu Tak imienia Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny poinformował PAP, że dzwon będzie towarzyszył marszom i innym przedsięwzięciom propagującym obronę życia poczętego w Polsce i na świecie. Dzwon będzie przechowywany w Kolegiacie Kolbuszowskiej na Podkarpaciu.

Wcześniej, w kolejnej katechezie na temat pandemii, papież powiedział, że po to, aby wyjść lepszymi z obecnego kryzysu sanitarnego, społecznego, politycznego i gospodarczego "każdy jest wezwany do podjęcia swojej cząstki odpowiedzialności".

„Musimy zareagować nie tylko jako poszczególne osoby, ale także jako społeczność” - zaznaczył Franciszek.

Odnotował, że wiele osób i grup nie może uczestniczyć w procesie odbudowy i wychodzenia z kryzysu, bo są „spychane na margines, wykluczane i ignorowane”, „ekonomicznie i politycznie tłamszone".

„Gdzie indziej, zwłaszcza w świecie zachodnim wielu tłumi w sobie własne przekonania etyczne czy religijne. Ale tak nie można wyjść z kryzysu albo tak czy inaczej nie można z niego wyjść lepszym” - ocenił.

Papież mówił, że aby uzdrowić i odnowić narody po pandemii, należy zastosować zasadę pomocniczości, która posiada „podwójną dynamikę: odgórną i oddolną”. Tłumacząc ją podkreślił, że kiedy jednostki nie są w stanie osiągnąć podstawowych celów, wtedy potrzebna jest interwencja państwa, by zapewnić im niezbędne środki do życia.

Z drugiej jednak strony rządzący muszą respektować niższe warstwy - dodał papież. Obecnie, jak odnotował, bardziej słucha się wielkich firm finansowych niż ludzi i tych, którzy poruszają realną gospodarkę.

„Pomyślmy też o sposobie leczenia wirusa; bardziej słucha się wielkich koncernów farmaceutycznych niż pracowników medycznych, zaangażowanych na pierwszej linii w szpitalach czy obozach dla uchodźców. To nie jest właściwa droga” - oświadczył Franciszek. Jego zdaniem „brak poszanowania dla zasady pomocniczości rozprzestrzenił się jak wirus”.

Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Agonia św. ojca Pio. Jak cierpiał wielki święty?

2020-09-23 08:08

[ TEMATY ]

O. Pio

św. Ojciec Pio

wyd. Esprit

Ojciec Pio za życia cierpiał przede wszystkim z oskarżeń, które wysuwano przeciwko niemu. Często płakał z tego powodu. Jego beatyfikacja stała się możliwa dzięki Janowi Pawłowi II. Kapucyna i Papieża Polaka łączyła wyjątkowo bliska więź – mówi uznany włoski dziennikarz Renzo Allegri, autor książki „Zniszczyć Świętego. Śledztwo w sprawie prześladowania ojca Pio”.

Jakie oskarżenia kierowano przeciwko ojcu Pio?

Był oskarżany o bycie oszustem, o nieposłuszeństwo, o nieprzestrzeganie ślubów ubóstwa, a nawet łamanie ślubów czystości. Pojawiały się także oskarżenia o to, że miał kochanki, z którymi rzekomo spotykał się nocą w kościele.

Kto życzył źle zakonnikowi i dlaczego?

Na pewno nie papież czy całe Święte Oficjum. Przeciwko niemu występowała grupa tych duchownych, którzy – niestety – sami źle się prowadzili.
Od samego początku do grupy zatwardziałych wrogów ojca Pio należeli: biskup Manfredonii, któremu podlegał klasztor w San Giovanni Rotondo; biskup Fogii oraz kler z San Giovanni Rotondo. Dla tych osób święte życie ojca Pio było nieustannym upomnieniem.
Jednak co zaskakujące, pierwszym, który wysłał list do Świętego Oficjum był o. Agostino Gemelli, który w 1920 roku pojechał do San Giovanni Rotondo, gdzie doszło do spięcia między nim, a ojcem Pio. Kapucyn nie chciał pokazać mu stygmatów, co spowodowało, że Gemelli napisał długie sprawozdanie, w którym stwierdzał, że ojciec Pio jest oszustem. Ojciec Gemelli był i pozostaje jednym z głównych odpowiedzialnych za prześladowania ojca Pio ze strony Kościoła. Mówię to z przykrością, bo ten duchowny ma też liczne zasługi dla Kościoła. Był wizjonerem, inicjatorem słynnej kliniki.

wyd. Esprit

ZOBACZ KSIĄŻKĘ O ŚW. OJCU PIO AUTORSTWA RENZIEGO ALLEGREGO: Zobacz

Jak na to wszystko reagował ojciec Pio?

Z wielką pokorą. A przecież potwornie cierpiał, bo oskarżenia pojawiały się w Kościele, o którym zawsze mówił z wielką miłością. Gdy jego współbracia oburzali się na praktyki, jakie stosowano przeciwko zakonnikowi, ojciec Pio odpowiadał: Kościół to nasza matka i trzeba go kochać nawet jeśli bardzo w Nim cierpimy.
Gdy pracowałem nad książką „Zniszczyć Świętego” dotarłem do licznych, nieznanych dotąd i niepublikowanych relacji o osobistym życiu ojca Pio a także wspomnień jego przyjaciół. Gdy zakonnik Pietrelciny bardzo cierpiał z powodu stawianych mu zarzutów, zwierzał się z tego między innymi kardynałowi Giacomo Lercaro. Hierarcha zanotował nawet takie słowa: „on przeżywał agonię niczym Zbawiciel w ogrodzie Oliwnym, (…) cierpiał nie tyle dla Kościoła, ile przez Kościół”.

W książce pisze pan o dwóch różnych etapach prześladowań ojca Pio. Czym się one różniły?

Pierwszy etap przypadł na sam początek działalności kapucyna. Na jego ciele pojawiły się stygmaty, a ludzie zjeżdżali tłumnie na modlitwę do San Giovanni Rotondo. Zakonnik trafnie odczytywał Boże znaki, wiedział, że powierzono mu pewne zdanie. Wtedy jednak zaczął też działać zły duch, który posłużył się ludzką zawiścią. Do Świętego Oficjum słano listy ze skargami na ojca Pio. Zarzucano mu między innymi, że jego stygmaty to oszustwo, że sam je wypalił kwasem fenolowym. Rozpoczęło się dochodzenie. W jego wyniku zakonnik został de facto „uwięziony” w murach klasztoru.
To jednak nie było tak straszne, jak zakaz spowiadania czy odprawiania Mszy Świętej. Każdy kapłan powie, że to najbardziej bolesne doświadczenie. Bo przecież kapłaństwo to przede wszystkim posługa, rola szafarza sakramentów. Ojciec Pio cierpiał, a jego przyjaciele tymczasem zbierali dokumenty, które obalały te wszystkie zarzuty. Wysłali je później wprost do papieża. Ojciec Święty przeczytawszy je spostrzegł, że dzieje się coś złego i uwolnił ojca Pio od kar.

Był jeszcze drugi etap oskarżeń, które pojawiły się właściwie pod koniec życia ojca Pio.

Tak, fala tych oskarżeń rozpoczęła się w 1959 roku. Wówczas wizytator w zakonie kapucynów oskarżył zakonnika o to, że utrzymuje stosunki płciowe z kobietami. Dla ojca Pio był to prawdziwy szok. Wówczas miał już 72 lat, cierpiał na liczne choroby i schorzenia. To go psychicznie i fizycznie przerastało. On po prostu nie mógł uwierzyć, że ktoś może kierować takie zarzuty przeciwko niemu. Płakał bezustannie, ale też był świadom, że musi się bronić. Zarzucano mu nie tylko łamanie celibatu, ale też krzywoprzysięstwo. Stała przy nim grupka najwierniejszych przyjaciół. To były wyjątkowo trudne chwile dla ojca Pio. Proszę sobie zresztą wyobrazić, że jeszcze po śmierci ciążyły na nim zarzuty.

Jak to się stało, że udało się go oczyścić z tych zarzutów? To niezwykłe w historii Kościoła, że tak atakowani za życia ludzie, zostają potem uznani za świętych.

Na tym polega wielkość Kościoła, który przekracza granice człowieczeństwa. Kościół bowiem należy do Chrystusa i jest Święty, choć oczywiście to my tworzymy ten Kościół tutaj na ziemi i to nasze słabości często rzucają się innym w oczy.
Ogromne zasługi na rzecz zdjęcia wyroków z nieżyjącego już wtedy ojca Pio mieli jego przyjaciele. Wprost mówili o „diabelskim spisku” przeciwko ojcu Pio, dlatego gromadzili liczne dokumenty, które ukazywały wszystkie słabości zarzutów, jakie stawiano kapucynowi. Pod koniec lat 60. udostępnili mi te materiały. Dzięki temu mogłem napisać we włoskiej prasie wiele tekstów o tym, w jaki sposób traktowany był zakonnik z San Giovanni Rotondo.

Duże zasługi w uznaniu świętości ojca Pio miał też polski papież, św. Jan Paweł II.

O tak, miał ogromne zasługi. Zacznijmy jednak od tego, że zaraz po śmierci ojca Pio stygmaty na jego dłoniach i stopach znikły. Wtedy tryumfowali jego przeciwnicy, dowodząc, że jednak był oszustem. Ale lekarze szybko zauważyli, że na jego ciele pojawiają się nowe znaki. Napisali też ekspertyzy dowodzące prawdziwości stygmatów. Uzasadniano, że takie rany po prostu nie mogły zniknąć nie pozostawiając żadnych blizn. Z punktu widzenia medycznego było to absolutnie niewytłumaczalne. Mimo licznych nowych dokumentów, dowodzących świętości ojca Pio, proces beatyfikacyjny nie mógł ruszyć z miejsca. Dopiero wybór kard. Karola Wojtyły na papieża zmienił wszystko.

Czyli dokładnie co?

Interwencja papieża Jana Pawła II była decydująca dla procesu beatyfikacyjnego. Papież dobrze znał ojca Pio. W 1948 roku spędził tydzień w San Giovanni Rotondo i mówi się, że ojciec Pio wyjawił młodemu Wojtyle wiele niezwykłych rzeczy.
Po powrocie do Polski Wojtyła utrzymywał kontakty z ojcem Pio i jest korespondencja, która to potwierdza. W 1962 roku, kiedy przyjechał do Rzymu na Sobór [Watykański II], jedna z jego współpracownic, Wanda Półtawska, umierała na raka. Wojtyła zwrócił się do ojca Pio z prośbą o modlitwę i nowotwór nagle ustąpił w dniu, w którym miała być operowana. Papież Jan Paweł II posiadał wielkie dowody świętości ojca Pio. Podjął działania i zdołał przekonać Święte Oficjum, by dostać pozwolenie na złożenie całej dokumentacji niezbędnej do wszczęcia procesu beatyfikacyjnego.
Proces postępował w szybkim tempie. Beatyfikacja odbyła się w 1999 roku. A kanonizacja w roku 2002. Wojtyła był już chory i chciał sam ogłosić świętym tego szczególnego zakonnika, z którym związany był wieloma cudownymi i tajemniczymi znakami, których nigdy nie wyjawiono.

Rozmawiała: Magdalena Mazur-Lipińska


WIĘCEJ ZNAJDZIESZ W KSIĄŻCE RENZO ALLEGRIEGO „ZNISZCZYĆ ŚWIĘTEGO. ŚLEDZTWO W SPRAWIE PRZEŚLADOWANIA OJCA PIO”: Zobacz

wyd. Esprit

CZYTAJ DALEJ

Świadoma lektura Pisma Świętego. Studia biblistyczne i kursy starożytnych języków na UKSW

Każdego, kto chce zgłębiać Pismo Święte Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego zaprasza na Podyplomowe Studia Formacji Biblijnej. To jedyne warszawskie studia podyplomowe z biblistyki, po których ukończeniu uzyskuje się dyplom studiów wyższych.

Są okazją, aby lepiej poznać Biblię – jej treść, przesłanie i teologię, kontekst historyczny, kulturowy i społeczny. Uczestnicy poznają także duchową lekturę Pisma Świętego, Lectio Divina oraz będą uczyć się, w jaki sposób świadomie przeżywać Liturgię Słowa i propagować katechezę biblijną. Wykłady w pierwszym semestrze odbywać się będą w soboty przez internet.

 Celem studiów jest dobre przygotowanie kompetentnej kadry do animacji duszpasterstwa biblijnego. Adresowane są do liderów parafialnych grup biblijnych, animatorów ruchów kościelnych, wykorzystujących w swojej posłudze Pismo Święte, moderatorów grup parafialnych i modlitewnych, lektorów i ministrów, odpowiedzialnych za formację i animację życia w domach zakonnych, a także księży, organizujących w swoich parafiach konferencje biblijne, kręgi biblijne i inne formy duszpasterstwa. Na studia mogą zapisać się także nauczyciele oraz katecheci. - W ciągu dwóch lat studenci nie tylko gruntownie poznają treść i teologię wszystkich ksiąg biblijnych, ale również ich kontekst historyczny i kulturowy. Poza tym mówimy też o sposobach i podejściach do Pisma Świętego - jak je czytać, badać i dalej poznawać, już po zakończeniu studiów. Bo studia to dopiero początek, by z jeszcze większą wiarą, ale też i z nauką, czytać Biblię – mówi "Niedzieli" dr Mateusz Krawczyk, sekretarz i jeden z wykładowców Podyplomowych Studiów Formacji Biblijnej.

W rozpoczynającym się roku akademickim zaplanowano zajęcia na temat m.in. teologii Pisma Świętego, Pięcioksięgu, Proroków, geografii i kultury starożytnej, Bliskiego Wschodu, ksiąg historycznych Starego Testamentu czy duchowości biblijnej. Podyplomowe Studia Formacji Biblijnej prowadzone są w zaocznym trybie przez 4 semestry. Warunkiem ubiegania się o przyjęcie na studia jest rejestracja na stronie internetowej www.podyplomowe.uksw.edu.pl oraz przesłanie wymaganych dokumentów pocztą na adres: Wydział Teologiczny UKSW pok. 48, ul. Dewajtis 5, 01-815 Warszawa.

Bractwo Słowa Bożego i Wydział Teologiczny zapraszają także na kolejną edycję kursów językowych poszerzających wiedzę w zakresie języka biblijnego - greckiego i hebrajskiego. Celem zajęć jest przygotowanie do samodzielnej lektury Pisma Świętego w językach oryginalnych. Wykłady trwają przez 4 semestry ( w sumie 120 godz. zajęć z każdego z języka) w siedzibie Fundacji Rodzin Adopcyjnych w Warszawie przy ul. Płatniczej 83. W zajęciach w związku z pandemią koronawirusa będzie można uczestniczyć także on-line. Będą odbywać się w soboty i nie będą kolidować z wykładami Podyplomowych Studiów Formacji Biblijnej.

Szczegółowe informacje na temat Ogniska Samokształceniowego Języków Biblijnych „Lingua Sacra” można znaleźć na stronie www.bractwoslowa.pl/dzialania/lingua-sacra Kontakt: Bractwo Słowa Bożego (ul. Zamieniecka 21, 04-158 Warszawa). Tel. 662 059 248, email: mateusz.a.krawczyk@gmail.com


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję