Duchowny, o którym mowa, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich hierarchów. To także jeden z ważniejszych ludzi w Watykanie, który pochodzi z Łodzi. Wcześniej był papieskim ceremoniarzem, a obecnie jest papieskim jałmużnikiem.
Dużo dobrego o nim słyszałem, lecz mało o nim wiem. Będąc w Rzymie, widziałem go, lecz nie było mi dane nawiązać z nim osobistego kontaktu. Wydaje się osobą ciepłą, skromną i mądrą. Aby jednak nie pozostawać na poziomie „wydaje mi się”, zapytałem swoją mamę, która czytała jego książkę pt. „Zapach Boga”: – Mamo, jaki jest autor tej książki? – Prostolinijny. Ja wiem, że jak do mnie trafia, to jest prostolinijny. Mówi prostym językiem, trafiającym do prostego serca. To człowiek głębokiej wiary. Otwarty, dostępny dla każdego.
Znając kardynała w powyższym zakresie, jestem przekonany, iż wszystkie jego urzędy, funkcje, to wszystko, co do tej pory robił, nie było dla niego tak ważne, jak jego obecne zadanie. Będąc jałmużnikiem papieskim, jego misja to miłość i miłosierdzie – w formie jak najbardziej czynnej. Udzielając w imieniu papieża pomocy materialnej potrzebującym, „zawodowo” zajmuje się czynieniem dobra, jest apostołem ubogich. Jest przy tym radykalny i niesamowicie odważny, o czym świadczy zerwanie przez niego w maju 2019 r. plomb zabezpieczających liczniki prądu w rzymskiej kamienicy zajmowanej nielegalnie przez ok. 450 osób, w tym 100 dzieci. Zadeklarował też, że będzie płacił rachunki w ich imieniu. Prasa okrzyknęła go wtedy „Robin Hoodem papieża”. Boży człowiek.
Księże kardynale, niech „zawodowa” droga miłości owocuje nieustannym wzrostem w świętości.
Jałmużna to nie dobroczynność, gdyż tym, kto otrzymuje więcej łaski dzięki jałmużnie jest ten, który ją daje - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.
Komentując fragment Ewangelii o uzdrowieniu ślepego Bartymeusza, żebraka, którego tłum na drodze ignoruje. Nie widzi on, ale słyszy i głośno woła: „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!”. Jezus „słyszy go i widzi”, „oddaje się do jego dyspozycji” i prowokacyjnie pyta go: „Co chcesz, abym ci uczynił?”.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Zespół będzie wyjaśniał wszelkie sprawy związane z osobami pokrzywdzonymi
Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.