Reklama

Obserwator

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polska – USA

Polska w Waszyngtonie

Oddajemy numer przed planowaną wizytą prezydenta Andrzeja Dudy w USA (24 czerwca), ale nawet gdyby do niej nie doszło, dyskusja wokół jej okoliczności warta była dyplomatycznego zachodu. To ważna wizyta. Choć jej efekty i skutki poznamy w przyszłości, może nawet niedalekiej. Duda był pierwszym prezydentem zaproszonym przez Donalda Trumpa w okresie wychodzenia świata z pandemii COVID-19. To pokazuje pozycję Polski jako sojusznika, a także potwierdza bardzo dobre relacje prezydentów Polski i USA na poziomie oficjalnym i osobistym. Jedne i drugie się uzupełniają.

Wizyta Dudy w Białym Domu z pewnością wzmocni polskiego prezydenta, ale także – nieco paradoksalnie – Trumpa, który zmaga się z kłopotami wewnętrznymi. Z góry było wiadomo, że rozmowy mają dotyczyć m.in. współpracy wojskowej, handlowej, w dziedzinie energetyki i bezpieczeństwa telekomunikacyjnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ta wizyta była ważna dla bezpieczeństwa Polski i co najmniej naszej części Europy. Nic dziwnego, że aby przygotować się do tej wizyty, Duda rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem – wszak polski prezydent miał być pierwszym gościem Trumpa z kraju należącego do Sojuszu Północnoatlantyckiego po ukazaniu się informacji o planach redukcji amerykańskich wojsk na terytorium Niemiec.

Reklama

Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski ocenił, że rozmowa z Donaldem Trumpem będzie też istotna dla spójności Sojuszu i jakości więzi transatlantyckiej, której Polska jest orędownikiem. Nasz kraj opowiadał się za tym, by realizacja decyzji o redukcji obecności amerykańskich wojsk w Niemczech nie oznaczała zmniejszenia zaangażowania USA w bezpieczeństwo sojusznicze i bezpieczeństwo Europy.

Z takim też przesłaniem prezydent Duda udał się do Waszyngtonu.

Zdaniem części komentatorów, administracja Trumpa chce, żeby Polska weszła do najściślejszego kręgu sojuszników Stanów Zjednoczonych. Polska pod rządami dobrej zmiany ma podobne dążenia. Można wierzyć, że zaowocuje to wzmocnieniem zarówno naszego potencjału gospodarczego, jak i obecności wojsk USA w Polsce.

Wojciech Dudkiewicz

Pandemia

Już zmieniła, jeszcze zmieni

Reklama

Trwająca pandemia COVID-19 już zmieniła oblicze Kościoła i jeszcze je zmieni – uważa arcybiskup Bolonii kard. Matteo Maria Zuppi. Za papieżem Franciszkiem przestrzegł on przed zmarnowaniem okazji do zmian, którą stwarza pandemia, i wskazał na trzy główne zagrożenia – pokusy: robienie z siebie ofiary, narcyzm i pesymizm. Kardynał Zuppi zaznaczył, że jeszcze zbyt wcześnie jest mówić, czy i jak głęboko zmiany te wnikną w nasze życie. Przywołał niedawne wystąpienie Franciszka i ostrzegł, że gorsze od koronawirusa jest zaprzepaszczenie okazji do zmiany i nawrócenia, którą nam stworzył. Zmusił on nas do wychodzenia poza lenistwo, nawyki i gnuśność. Nadzieja jest lekarstwem na wspomniane pokusy. Hierarcha przypomniał, że wszystkie kryzysy w dziejach rodziły i przyspieszały głębokie zmiany, stąd ten nie zakończy się inaczej. Technika cyfrowa zmienia pracę, czas wolny i stosunki międzyludzkie. Zmienia duszpasterstwo – uważa hierarcha, który wskazuje na częste uczęszczanie do kościołów, liczbę Mszy św. i katechez on-line. – Jest wiele nowych ludzi, wiele powrotów – podsumował arcybiskup Bolonii.

j.k.

Papież do Polaków

Dobrzy jak chleb

Zwracając się 17 czerwca w czasie audiencji ogólnej do Polaków, papież Franciszek przypomniał postać św. Brata Alberta. – Naśladujmy jego przykład – zachęcił. Święty Brat Albert Chmielowski, opiekun ubogich, pomagał – jak przypomniał Ojciec Święty – bezdomnym i zmarginalizowanym powracać do godnego życia w społeczeństwie. – Na wzór św. Franciszka z Asyżu nazywany jest polskim Biedaczyną. Jego życiową dewizą było zawołanie: „Być dobrym jak chleb” – podkreślił papież. – Naśladujmy go w bratniej miłości, aby nieść pomoc głodnym, zagubionym życiowo, ubogim, potrzebującym, a zwłaszcza bezdomnym.

j.k.

Asyż

Beatyfikacja geniusza

Tu 10 października odbędą się uroczystości związane z beatyfikacją Carla Acutisa, geniusza komputerowego, który zmarł w wieku zaledwie 15 lat. Papież wskazał go młodzieży świata jako przykład zdrowego i mądrego korzystania ze współczesnych środków komunikacji.

Reklama

Carlo Acutis chorował na białaczkę i to ona stała się przyczyną jego śmierci w 2006 r. Chłopca wypełniły fascynacja internetem i zarazem miłość do Jezusa i Kościoła. Jak wspominano, doskonale zdawał sobie sprawę, jakie niebezpieczeństwo niesie ze sobą złe korzystanie z nowoczesnych technologii informatycznych. Nie chciał być ich niewolnikiem, umiał nad nimi panować i wykorzystać je w zbożnych celach. – Uderza dojrzałość tego chłopca. Zmarł w wieku 15 lat, a swoją wiarę rozwinął w sposób nadzwyczajny, wzorcowy – powiedział kard. Angelo Becciu, prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. – Był także katechistą, potrafił dzielić się swoją wiarą z młodymi ludźmi, nie tylko w sposób klasyczny, w czasie spotkań – wykorzystywał także środki telematyczne. Stworzył projekt informatyczny na temat wiary, prowadził stronę internetową poświęconą cudom eucharystycznym.

Kardynał Becciu za uderzające uznaje słowa, które chłopiec wypowiedział w ostatnich dniach życia: „Pragnę ofiarować wszystkie moje cierpienia Panu za papieża i za Kościół. Nie chcę iść do czyśćca, chcę pójść prosto do nieba”. – Ktoś, kto tak mówi, lekko nami wstrząsa, myślę także, że pobudza do refleksji, by nie żartować sobie z wiary, ale traktować ją poważnie – przekonuje kard. Becciu.

w.d.

Watykan

Troska o dom

Stolica Apostolska opublikowała międzydykasterialny dokument Na drodze troski o wspólny dom. Powstał on z okazji 5. rocznicy ukazania się encykliki Laudato si’ i przypomina jej podstawowe przesłanie: „Wszystko jest powiązane, nie ma kryzysów oddzielonych od siebie, istnieje jeden złożony kryzys społeczno-środowiskowy, który wzywa do prawdziwego nawrócenia ekologicznego”.

W pierwszej części dokumentu podkreślono potrzebę zmiany mentalności, która znajdzie odzwierciedlenie w trosce o stworzenie, w dialogu z innymi oraz w świadomości powiązania między problemami świata. Wskazano na centralne miejsce człowieka, bo nie można bronić natury, jeśli nie broni się każdego ludzkiego istnienia, oraz ważną rolę rodziny jako głównego podmiotu procesu ekologii integralnej, podstawowe miejsce edukacji, w którym uczymy się szacunku dla ludzi i całego stworzenia.

Reklama

W dokumencie pochylono się nad zmianami klimatycznymi, ze świadomością, że mają one kluczowe znaczenie w różnych wymiarach: środowiskowym, etycznym, ekonomicznym, politycznym oraz społecznym, i oddziałują szczególnie na najbiedniejszych. Potrzebny jest zatem model rozwoju, który ujmie zarazem walkę ze zmianami klimatycznymi oraz walkę z ubóstwem.

j.k.

W obronie Franciszka

Bezczelne ataki

„Papież jest papieżem. Człowiek wierzący jest jemu winien miłość, szacunek i posłuszeństwo jako widzialnemu znakowi i gwarancji jedności Kościoła”. Z tego powodu „coraz bardziej bezczelne ataki na papieża Franciszka”, zwłaszcza „te rodzące się w obrębie Kościoła, są złe” – napisał emerytowany arcybiskup Mediolanu kard. Angelo Scola w swojej autobiografii Ho scommesso sulla liberta (Postawiłem na wolność), która ukazała się we Włoszech. Kardynał Scola nie obawia się groźby schizmy w Kościele, ale wyraża ubolewanie z powodu walki między konserwatystami a postępowcami zarówno w Watykanie, jak i wśród wiernych, a to – jego zdaniem – oznacza krok do tyłu. Według kard. Scoli, Kościół jest w kryzysie – przeżywa takie co kilkaset lat – a towarzyszy mu moralny chaos. Katastrofa zawsze przychodziła nie z zewnątrz, ale od wewnątrz. Franciszek chce dziś wstrząsnąć sumieniami, kwestionując nawyki i zachowania utrwalone w Kościele i podnosząc poprzeczkę. Może to zrodzić dezorientację i niepokój – przyznaje kardynał. – Nie usprawiedliwia to jednak brutalnych i bezczelnych ataków na jego osobę, zwłaszcza zrodzonych w Kościele – uważa.

j.k.

Dwie Koree

Ku pojednaniu

Reklama

Wysadzenie przez Koreę Płn. biura ds. kontaktów z Południem i groźby wkroczenia do granicznej strefy zmilitaryzowanej zaogniło sytuację. Doszło do tego tuż przed 70. rocznicą wybuchu wojny między obu krajami, a przyczyną mogło być wysyłanie balonem przez Południe ulotek, w których skrytykowano Północ. Biskup diecezji Daejeon – Lazzaro You-Heung-sik przypomina, że działania prezydenta Korei Płd. Moon Jae-ina zmierzały do trwałego pokoju, ale sytuacja się pogorszyła. Gdy kilka lat temu papież Franciszek przybył na Półwysep Koreański, zwrócił uwagę, że wszyscy są braćmi i siostrami i że muszą mieć cierpliwość, aby osiągnąć pojednanie. – Rozpoczęliśmy nowennę w związku z rocznicą przypadającą 25 czerwca, będziemy się modlić o jedność narodową – powiedział hierarcha.

w.d.

Kenia

Dramat goni dramat

Biskupi tego kraju zaapelowali do wiernych oraz wszystkich ludzi dobrej woli o wspieranie funduszu solidarności, z każdym dniem rosną bowiem potrzeby. Kenijczycy walczą nie tylko z pandemią COVID-19, ale też z dramatycznymi skutkami ulewnych deszczy, które powodują podtopienia i powodzie. Najtrudniejsza sytuacja panuje na zachodzie i w centrum kraju, gdzie nagłe opady poczyniły największe szkody. Kilkaset osób zginęło, setki tysięcy musiało opuścić domy. Woda rozmyła tysiące hektarów ziemi uprawnej, a wilgoć doprowadziła do rozmnożenia kolejnej fali i rozprzestrzeniania się plagi szarańczy, która pustoszy uprawy i lasy. Wszystko to zapowiada dotkliwy głód, dlatego Kościół mobilizuje miejscową Caritas, by dotrzeć ze wsparciem do najbardziej potrzebujących. Utrudniają to obostrzenia związane z rozwojem COVID-19. Dwa miasta zostały zamknięte i uznane za tzw. czerwoną strefę. Kordonem sanitarnym otoczono też obozy dla uchodźców, gdzie przebywa kilkaset tysięcy ludzi. Dużym problemem jest brak wystarczającego dostępu do wody. Kenijska Caritas apeluje o wspieranie funduszu pomocowego, o przekazywanie nie tylko środków pieniężnych, ale także żywności, lekarstw i ubrań. Biskupi zaapelowali do władz o przejrzystość w zarządzaniu środkami otrzymanymi z Międzynarodowego Funduszu Walutowego na walkę z pandemią, pojawiły się bowiem informacje o przypadkach korupcji i handlu żywnością na czarnym rynku.

j.k.

Rosja

Jasno tam widzą

Reklama

Rządzona przez Władimira Putina Rosja to kraj jasnowidzów. W tamtejszych księgarniach pojawiły się wydania konstytucji z poprawkami, w sprawie których Rosjanie mają się dopiero wypowiedzieć w głosowaniu 1 lipca br. Jak tłumaczą księgarze, dzięki temu Rosjanie wcześniej będą zorientowani, będą się mogli zapoznać z poprawkami. Podobnie uważa Kreml. Jego rzecznik Dmitrij

Pieskow powiedział, że nie jest to dla niego nic dziwnego, bo „ludzie będą nad tym głosować”. Na okładce napisane jest „Konstytucja Federacji Rosyjskiej. Tekst oficjalny”. „Wchodzi w życie od dnia oficjalnego opublikowania wyników ogólnokrajowego głosowania” – dodano niżej. Zmiany w konstytucji zainicjował na początku roku prezydent Władimir Putin. W parlamencie wprowadzono zapis, który umożliwia uchylenie limitu kadencji prezydenckich obecnego szefa państwa. Jeżeli poprawki zostaną zaakceptowane w głosowaniu – a na pewno zostaną – to po zakończeniu obecnej kadencji Putin będzie mógł się ubiegać o kolejne dwie. Głosowanie początkowo miało się odbyć 22 kwietnia br., po wybuchu epidemii COVID-19 odłożono je jednak na później.

w.d.

USA

Mniej dumni

Reklama

Dobrze być Amerykaninem? To zależy. Poczucie dumy z bycia obywatelem USA spadło do najniższego poziomu w historii 20-letnich badań Instytutu Gallupa. W tym roku 2/3 obywateli USA jest „wyjątkowo” lub „bardzo dumnych” z tego powodu. Odsetek takich osób spadł w porównaniu z 2019 r. o 7%. To 6. kolejny rok, gdy wskaźnik ten spada. W trakcie 20 lat badań Gallupa najwyższy był w 2003 r. – wówczas aż 93% Amerykanów wyraziło dumę z bycia obywatelem swojego kraju. Badanie pokazuje znaczne różnice w poczuciu dumy w zależności od poglądów politycznych, rasy czy wieku. I choć w 2020 r. wyjątkowo dumnych z bycia Amerykanami jest aż 67% wyborców Republikanów, oznacza to spadek o 9 punktów procentowych w porównaniu z poprzednim rokiem. U Demokratów odsetek ten wynosi 24%. Największą dumę wykazują Amerykanie powyżej 65. roku życia. Najmniejszą – w przedziale wiekowym 18-29; wśród nich jedynie co 5. mówi o „wyjątkowej dumie”. Wyjątkowo dumni są biali – połowa z nich. Wśród innych ras taką dumę odczuwa co 4. obywatel. Badanie przeprowadzono w czasie, gdy USA mierzą się z epidemią COVID-19 i wywołanym przez nią kryzysem gospodarczym oraz z niepokojami społecznymi po śmierci George’a Floyda.

w.d.

Koronawirus

Wykorzystują okazję

Chiny, Rosja i Iran starają się wykorzystać sytuację związaną z pandemią COVID-19 – zauważył Dominic Raab, szef brytyjskiej dyplomacji. Jako przykład wskazał dążenie Pekinu do narzucenia Hongkongowi ustawy o bezpieczeństwie narodowym. – Koronawirus i wyzwania, które się wraz z nim pojawiły, stworzyły szansę lub postrzeganą szansę dla różnych podmiotów państwowych i niepaństwowych, także w cyberprzestrzeni – powiedział Raab dziennikarzom. – Rosja systematycznie angażuje się w dezinformację i propagandę przez cyberprzestrzeń i inne sposoby. Inni, Chiny i Iran, również się w to angażują – dodał.

j.k.

Wielka Brytania

Po lockdownie

Reklama

Prawie wszyscy katolicy brali udział we Mszach św. transmitowanych w internecie w czasie obostrzeń związanych z pandemią COVID-19 – wynika z sondażu firmowanego przez prof. Francisa Davisa z uniwersytetów w Birmingham i Oksfordzie. Sondaż pokazuje, że aż 93% katolików, często korzystając z internetu, uczestniczyło we Mszach św., a 2/3 robiło to regularnie. Z badania wynika, że pandemia przyczyniła się do poprawy duchowego samopoczucia ludzi. Ponad połowa respondentów stwierdziła, że czuje się bliżej Boga i że jest bardziej rozmodlona. Również brytyjscy biskupi mają powody do zadowolenia: połowa ankietowanych katolików stwierdziła, że hierarchia dobrze zareagowała na kryzys. Inne dane są mniej optymistyczne. Co prawda dla 83% badanych religijność wirtualna była przejściowym rozwiązaniem, jednak aż 17% stwierdziło, że pozostanie przy tej formie nawet po zakończeniu pandemii. Wielu wiernych zdecyduje się na to ze względu na chorobę lub niepełnosprawność, ale aż 14% uważa, że tak właśnie wygląda przyszłość życia religijnego. Sondaż daje też wgląd w problemy finansowe, z którymi Kościołowi przyjdzie się zmierzyć po zakończeniu kryzysu. Aż 3/4 badanych przyznało, że w czasie lockdownu przestało płacić na Kościół, te same osoby wskazują jednak, że po powrocie do normalności wznowią datki. Większość respondentów była przekonana o dobrej kondycji finansowej Kościoła i o tym, że poradzi on sobie po zamknięciu świątyń.

w.d.

Artykuł Putina

Lekcje prawdy

W artykule na temat II wojny światowej opublikowanym w amerykańskim magazynie The National Interest (pt. Prawdziwe lekcje 75. rocznicy II wojny światowej) Władimir Putin po raz kolejny mija się z prawdą, i to mocno. Dotyczy to m.in. sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 r. „Dopiero wtedy, gdy stało się absolutnie jasne, że Wielka Brytania i Francja nie mają zamiaru pomóc swemu sojusznikowi, Związek Radziecki zdecydował się przysłać rankiem 17 września oddziały Armii Czerwonej na tzw. Kresy Wschodnie, które teraz tworzą część terytoriów Białorusi, Ukrainy i Litwy” – napisał prezydent Rosji. Nie było alternatywy. Putin usprawiedliwił w swoim tekście aneksję krajów bałtyckich, pisząc o tym, że ZSRR realizował „strategiczne wojskowe cele obronne”, a wejście Litwy, Łotwy i Estonii w skład ZSRR nastąpiło za przyzwoleniem wybranych władz i było zgodne z ówczesnym prawem międzynarodowym. Putin zapowiedział też, że Rosja będzie stanowczo bronić „opartej na faktach prawdy historycznej o II wojnie światowej”.

w.d.

Z Twittera premiera

Dzieci są przyszłością naszej Ojczyzny. Dziś w Krakowie, Warszawie i na Śląsku rozmawialiśmy o przyszłości w różnych wymiarach – ekonomicznym, sportowym, edukacyjnym i wirtualnym. Polska potrzebuje młodych, odważnych i kreatywnych ludzi – tu ich miejsce, tu ich dom.

2020-06-24 09:56

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zapomniany patron leśników

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2009

wikipedia.org

św. Jan Gwalbert

św. Jan Gwalbert

Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.

Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach. Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić. Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
CZYTAJ DALEJ

Ann Widdecombe została zamordowana

2026-07-10 19:11

[ TEMATY ]

Wielka Brytania

zamordowana

polityk

Ann Widdecombe

wikipedia/Brian Minkoff- London Pixels

Ann Widdecombe

Ann Widdecombe

— Ann Widdecombe, była brytyjska posłanka Partii Konserwatywnej, minister i jedna z najbardziej rozpoznawalnych katolickich obrończyń nauczania Kościoła w życiu publicznym — poinformowali jej przedstawiciele. Natomiast jak podaje policja hrabstw Devon i Kornwalii, wszczęto śledztwo w sprawie jej zabójstwa. Ciało 78-latki odnaleziono w czwartek, 9 lipca, na terenie jej posesji w Haytor na obszarze Dartmoor w hrabstwie Devon.

Według informacji policji, funkcjonariusze zostali wezwani pod wskazany adres około godz. 11.40 czasu lokalnego przez zespół pogotowia ratunkowego. Na miejscu znaleziono zwłoki kobiety z poważnymi obrażeniami. O śmierci powiadomiono rodzinę, której zapewniono wsparcie specjalnie przeszkolonych funkcjonariuszy.
CZYTAJ DALEJ

Anna Golędzinowska: codziennie błagam Pana Boga, żeby została w moim sercu łaska wiary

2026-07-10 21:46

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Agata Kowalska

Anna Golędzinowska

Anna Golędzinowska
Anna Golędzinowska urodziła się w 1982 r. w Warszawie. Marząc o karierze, wyjechała do Włoch, gdzie padła ofiarą oszustwa i była zmuszana do pracy w nocnych klubach. Gdy udało jej się uciec, zeznawała przeciwko członkom grupy przestępczej handlującej żywym towarem i tym samym przyczyniła się do ich aresztowania i skazania. Od tej pory jej kariera we Włoszech nabrała tempa. Anna Golędzinowska pracowała jako modelka, aktorka i prezenterka telewizyjna. Media włoskie i polskie rozpisywały się na temat kulisów jej życia, w którym z czasem pojawiły się: alkohol, narkotyki i przypadkowy seks. W pewnym momencie postanowiła zmienić swoje życie. Zrezygnowała z kariery, zamieszkała w Medjugorie. Dziś spotyka się z młodymi ludźmi na całym świecie, opowiadając historię swojego życia i dając świadectwo tego, gdzie należy szukać prawdziwego szczęścia. Anna Golędzinowska jest m.in. autorką książek: „Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki” oraz „Z ciemności do świata”. Ostatnio ukazała się jej kolejna książka „Twarzą w twarz z diabłem”. To osobiste świadectwo sześcioletniej, udokumentowanej walki o uwolnienie i autentycznych egzorcyzmów prowadzonych na Ani przez o. Gabriele Amortha, o. Cipriano de Meo i ks. Antonio Mattatellego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję