Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Pomoc żywnościowa dla misji

Archidiecezja szczecińsko-kamieńska wsparła finansowo dwie wspólnoty misyjne w Kenii – Kipsing i Isiolo.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 31/2020, str. I

[ TEMATY ]

misje

Afryka

pomoc humanitarna

pomoc charytatywna

Archiwum prywatne ks. Jeremiego Cabugi

Mieszkańcy Isiolo z zakupionymi towarami

Mieszkańcy Isiolo z zakupionymi towarami

Obie wspólnoty leżą na terenie wikariatu apostolskiego w Isiolo, którego powierzchnia wynosi 25,3 km2 i który jest zamieszkiwany przez 55 tys. katolików (dane z 2017 r.).

Gest miłości

Ludzie są tu bardzo życzliwi i otwarci na bliźnich. Każda wizyta jest rozumiana jako znak błogosławieństwa, a mieszkańcy szczerze się cieszą z obecności gościa. Mszę św. przeżywają bardzo głęboko, w postawie pełnego skupienia na modlitwie. Liturgia zawiera wiele elementów charakterystycznych dla miejscowej kultury, np. poruszające procesje z darami. Mieszkańcy potrafią być wdzięczni Bogu i często powtarzają słowa: God is good – Bóg jest dobry.

Reklama

Panuje tu jednak bieda. Potrzebne są różne dary, przede wszystkim żywnościowe, a zwłaszcza mleko, które jest bardzo ważne szczególnie dla dzieci. Stąd też decyzją dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej ks. kan. dr. Pawła Płaczka, oraz komisji misyjnej naszej archidiecezji na konto wikariatu apostolskiego w Isiolo w Kenii przekazano kwotę 2 tys. dol. na żywność dla wspólnot w Kipsing i Isiolo. Taka sama suma trafiła też do parafialnej stołówki w Kipsing. – To ważny gest miłości, bo na pierwszym miejscu powinny być uczynki miłosierdzia względem duszy i względem ciała – podkreślił ks. Płaczek.

Wdzięczni za dar

Ksiądz Jeremi Cabuga z Isiolo podziękował za ten dar, dzięki któremu zakupił dla swojej misji żywność i środki do walki z COVID-19. Po jednej z porannych Mszy św. w Isiolo rozdał te produkty ubogim. Odwiedził także tych, którzy z powodu choroby nie mogli przyjść do kościoła. Podobna partia żywności trafiła też do misji w Kipsing.

Katolicy na terenie wikariatu apostolskiego w Isiolo stanowią 35% ogółu mieszkającej tam ludności.

Ksiądz Płaczek przekazuje słowa podziękowania wszystkim, którzy wspierają misje w Kenii i na Madagaskarze. Szczególnie dziękuje parafiom: św. Krzysztofa w Szczecinie i Świętej Trójcy w Chojnie oraz wszystkim ludziom dobrej woli. Słowa wdzięczności kieruje też do biskupa z Isiolo Antoniusa Negrito za okazywaną wszelką życzliwość dla Szczecina.

2020-07-28 10:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomóż Tosi. Charytatywne zbiórki na leczenie dziewczynki

Pięciomiesięczna córeczka Anny i Wojciecha Dąbrowskich z Warszawy walczy z zagrażającym życiu rdzeniowym zanikiem mięśni. Jedynym ratunkiem jest terapia genowa, która kosztuje 9 mln zł. W internecie trwają licytacje i zbiórki na leczenie dziewczynki, a akademicka schola ze stołecznej parafii św. Jakuba Apostoła organizuje 20 września charytatywny koncert.

„W odpowiedzi na dramatyczną sytuację, w jakiej znalazła się rodzina Antosi, muzycy ze scholi akademickiej działającej przy parafii św. Jakuba w Warszawie, osoby związane z „Muzykolekcjami” oraz innymi wspólnotami przy tej parafii zdecydowały się na zorganizowanie koncertu ,,Ave Maria", w czasie którego do puszek będzie można przekazać datki dla maleńkiej Tosi na walkę z chorobą” - napisali organizatorzy wydarzenia.

Koncert odbędzie się 20 września po Mszy św. o g. 19.00 w kościele św. Jakuba Apostoła przy pl. Narutowicza. W pierwszej części muzycy wykonają m.in. klasyczne utwory instrumentalne, w tym różne opracowania ,,Ave Maria" Jana Sebastiana Bacha, Franza Schuberta czy Władimira Wawiłowa. Muzyce towarzyszyć będzie medytacja nad Słowem Bożym. Druga część koncertu będzie miała modlitewno-uwielbieniowy charakter.

Antosia Dąbrowska urodziła się zdrowa. Pierwsze kontrole i badania po tym jak przyszła na świat wskazały obniżone napięcie mięśniowe. Lekarze uspakajali rodziców i zalecili rehabilitację. Zofia i Wojciech Dąbrowscy udawali się od specjalisty do specjalisty. Czekali na zabiegi zawieszone z powodu pandemii koronawirusa. Po dwóch miesiącach dziewczynka zaczęła mieć problem z przełykaniem pokarmu i samodzielnym oddychaniem.

Po przeprowadzeniu genetycznych badań w Instytucie Matki i Dziecka okazało się, że Antosia cierpi na rdzeniowy zanik mięśni typu pierwszego. - Pokoik, który przygotowaliśmy dla naszej nowonarodzonej córeczki przekształcił się w salę szpitalną. Zniknęły zabawki i pluszaki, zniknęły kolorowe ozdoby. Pojawił się respirator, butla z tlenem, stanowisko do rehabilitacji, urządzenia niezbędne do pracy nad sprawnością - opowiada małżeństwo. Choroba Tosi postępuje bardzo szybko. Dziewczynka ma niewielkie czucie w stopach, a jej oddech mimo medycznej pomocy, jest wciąż nierówny. Jedyną pomocą jest terapia genowa, której koszt to ponad 9 mln zł. Rodzice nie poddają się. Zorganizowali na portalu www.siepomaga.pl zbiórkę, którą wsparło prawie 50 tys. osób. Jednak wciąż to kropla w morzu finansowych potrzeb ratujących życie dziewczynki.

Na Facebooku w grupie Licytacje dla Antosi Dąbrowskiej #uratujAntosie  internauci z całej Polski prowadzą licytacje różnych przedmiotów. Wystawiają na sprzedaż wszystko: ubrania, maseczki, kubki, książki, rośliny, zabawki, wózek dziecięcy czy sprzęt gospodarstwa domowego. Charytatywne kwesty i kiermasze prowadzone są też przed stołecznymi świątyniami.

Rodzice zdrowie Antosi powierzają wstawiennictwu św. Charbela i św. Jana Pawła II, przy którego grobie zaręczyli się i prosili, aby opiekował się ich rodziną. W dniu 15. rocznicy śmierci papieża-Polaka, 
2 kwietnia, na świat przyszła Tosia. 

CZYTAJ DALEJ

Rząd przyjął rozporządzenie w sprawie zakazu w ruchu lotniczym

2020-09-28 16:34

[ TEMATY ]

lotnictwo

zakaz

COVID‑19

PAP

Rozporządzenie wprowadzające od 30 września zakaz lądowania w Polsce samolotów z państw, w których współczynnik - w zakresie 14-dniowej skumulowanej liczby zachorowań na COVID-19 na 100 tys. mieszkańców - przekracza 90 - przyjął w poniedziałek rząd.

Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu zakaz nie będzie dotyczył państw członkowskich Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Strefy Schengen oraz Ukrainy.

Zakaz będzie dotyczył lotnisk położonych na terytorium: Belize; Bośni i Hercegowiny; Czarnogóry; Federacyjnej Republiki Brazylii; Królestwa Bahrajnu; Izraela; Kataru; Kuwejtu; Libii; Zjednoczonych Emiratów Arabskich; Republiki Argentyńskiej; Republiki Chile; Republiki Ekwadoru; Republiki Indii; Republiki Iraku; Republiki Kolumbii; Republiki Kostaryki; Republiki Libańskiej; Republiki Macedonii Północnej; Republiki Malediwów; Republiki Mołdawii; Republiki Panamy; Republiki Paragwaju; Republiki Peru; Republiki Trynidadu i Tobago; Republiki Zielonego Przylądka; Stanów Zjednoczonych Ameryki; Sułtanatu Omanu; Wspólnoty Bahamów.

Jak poinformowało CIR, współczynnik dotyczący 14-dniowej skumulowanej liczby zachorowań na COVID-19 na 100 tys. mieszkańców jest tworzony w oparciu o dane publikowane przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control).

Rozporządzenie będzie obowiązywać w okresie od 30 września do 13 października 2020 r.(PAP)

autor: Łukasz Pawłowski

pif/ skr/

CZYTAJ DALEJ

Różaniec: historia i teologia

2020-09-29 10:09

[ TEMATY ]

modlitwa

różaniec

modlitwa zgiętych kolan

Karol Porwich/Niedziela

Październik nazywany jest miesiącem różańcowym. Kościół w tym czasie szczególnie zaleca tę prostą i zarazem głęboką modlitwę.

  • Widać jednak, że różaniec powstawał przez wieki i nie sposób przypisać jego genezę jednemu objawieniu czy człowiekowi. Niewątpliwie jednak Zakon św. Dominika, wędrowni kaznodzieje, którzy przemarzali Europę, ogromnie przyczynił się do rozpowszechnienia tej modlitwy.
  • Interesujące są również hipotezy dotyczące pochodzenia nazwy "różaniec" (rosarium). Jedna z nich kieruje nas na Daleki Wschód, gdzie ludzie także wykorzystują jako techniczną pomoc w medytacji sznur modlitewny.

Historia różańca

Tradycja monastycznej modlitwy zwraca uwagę na ciągłą potrzebę trwania w Bożej obecności. Kolejno anachoreci, benedyktyni, cystersi, kartuzi słysząc słowa: "Nieustannie się módlcie" (1Tes 5,17), na wzór Chrystusa uświęcali poszczególne pory dnia i nocy, obok Eucharystii, rozważaniem Ojcze nasz oraz modlitwą stu pięćdziesięcioma psalmami.

Wschodni chrześcijanie, wzrastając w tradycji medytacji, wprowadzili powtarzanie wybranych słów Pisma: "Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu" czy "Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną". Czyniono to w rytm oddechu, posługiwano się często kamykami, by zliczyć ilość powtórzeń i pomóc w skupieniu.

W późniejszych wiekach różaniec połączy rozmaite tradycje, w tym także hezychastyczną modlitwę Jezusową. Na Zachodzie przy klasztorach w VIII i IX w. uczono świeckich wiernych oraz rozmaitych illiterati (analfabetów) modlitw, opartych na Piśmie Świętym, pobożnych hymnach, a przede wszystkim na Modlitwie Pańskiej. Taki zastępczy "psałterz" służył także mnichom, którzy nawet podczas pracy fizycznej mogli odmówić 150 modlitw - tyle, ile jest psalmów w Psałterzu.

Powoli powstawały różne nurty modlitwy medytacyjnej, powiązanej z kultem oddawanym Bogurodzicy. Znana nam w obecnej formie modlitwa Ave Maria ukształtowała się dopiero około XIII i XIV w., kiedy to najpierw powiązano ze sobą ewangeliczne słowa pozdrowienia anielskiego oraz słowa św. Elżbiety. Epidemie "czarnej śmierci", dziesiątkujące ludzi w średniowiecznej Europie, spowodowały, że do pozdrowienia dołączono następnie prośbę do Maryi o modlitwę za "nas grzesznych teraz i w godzinę śmierci naszej". Zdarzało się, że odmawiano pięćdziesiąt czy sto razy Zdrowaś Maryjo między innymi na pamiątkę dzieła stworzenia świata. Stopniowo utarło się stosowanie stu pięćdziesięciu wezwań do Maryi.

Interesujące są również hipotezy dotyczące pochodzenia nazwy "różaniec" (rosarium). Jedna z nich kieruje nas na Daleki Wschód, gdzie ludzie także wykorzystują jako techniczną pomoc w medytacji sznur modlitewny.

Indyjskie słowo "japamala" oznaczające "zbiór modlitw", bądź "zbiór róż" ("japa" - róża), służyło dla opisu metody modlitwy na paciorkach, która w VIII i IX wieku przeszła do islamu, a na przełomie XII i XIII wieku dalej, do chrześcijaństwa. Między innymi dominikanin Wilhelm de Nubruk, przebywając jakiś czas wśród Tatarów, relacjonuje: "Oni noszą sznury modlitewne (paternoster) tak jak my". Tradycja zachodnia podaje legendę o cystersie, któremu Maryja objawiła, że zamiast wieńca kwiatów składanego u stóp jej figury, może składać "wieniec róż" (niem. Rosenkranz; róża - kwiat symbolicznie związany z Bogurodzicą) w formie wielokrotnej modlitwy Ave Maria.

W XV wieku ostatecznie powiązano dwa wymiary: powtarzanie modlitewnych formuł oraz rozważanie tajemnic z życia Jezusa i Maryi. Obok maryjnego różańca, znane są inne jego formy. Przykładem może być Różaniec Najświętszego Imienia Jezus, odmawiany podobnie, choć odnoszący się do innych tajemnic radosnych z życia Jezusa. Ważną rolę w rozpowszechnianiu różańca odgrywają dominikanie, którzy uczą, jak się modlić, odwołując się przy tym do rozważań biblijnych. Bretoński dominikanin bł. Alain de la Roche porządkuje rozmaite tradycje i upowszechnia podział różańca (nazywa go Psałterzem Jezusa i Maryi) na piętnaście dziesiątków (jedno Ojcze nasz, dziesięć Zdrowaś) podzielonych na trzy części.

Od XV wieku rozkwitają także bractwa różańcowe, dla których pierwszy statut opracował w 1476 r. przeor dominikańskiego kościoła św. Andrzeja z Kolonii. Znamy też jeden z pierwszych obrazów różańcowych (ok. 1500 r.), przedstawiający Maryję z Dzieciątkiem trzymającym w ręku różaniec, obok których klęczą św. Dominik i męczennik Piotr z Werony; pod płaszczem opieki Maryi zgromadzeni są licznie duchowni i świeccy. Za przyczyną żyjącego w XVI w. kartuza Dominika z Prus zaczyna rozpowszechniać się legenda o św. Dominiku, który otrzymał od Maryi sznur różańcowych pereł jako broń w duchowej walce z herezją albigensów. Przez długi czas powstanie różańca kojarzono z postacią św. Dominika, który miał go "otrzymać" od samej Matki Bożej podczas objawienia.

Widać jednak, że różaniec powstawał przez wieki i nie sposób przypisać jego genezę jednemu objawieniu czy człowiekowi. Niewątpliwie jednak Zakon św. Dominika, wędrowni kaznodzieje, którzy przemarzali Europę, ogromnie przyczynił się do rozpowszechnienia tej modlitwy.

Oficjalnie jednolity Różaniec Najświętszej Maryi Panny zatwierdza papież (też dominikanin) św. Pius V w 1569 r., a później, na pamiątkę zwycięstwa chrześcijan nad Turkami pod Lepanto, ustanawia dzień 7 października świętem Matki Bożej Różańcowej. Na różańcu modli się, zalecając go jednocześnie innym, wielu papieży, między innymi Leon XIII, bł. Jan XXIII, Paweł VI, aż przychodzi czas obecnego pontyfikatu. Jan Paweł II wpisuje się w ciągłość nauki o znaczeniu różańcowej modlitwy, a w liście "Rosarium Virginis Mariae" (RVM) z 2002 r. uzupełnienia ją przez dodanie rozważań tajemnic światła.

Zarys teologii różańca

Różaniec jest modlitwą co najmniej dwupoziomową. Pierwszy poziom urzeczywistnia się przez stosowanie specjalnej techniki modlitewnej: rytmicznym powtarzaniu formuły. Dzięki melodyce i rytmowi słów, serce i umysł mogą oczyścić się z natłoku uczuć i myśli, a skoncentrować na sprawach Bożych. Przywoływanie słów Modlitwy Pańskiej czy Pozdrowienia Anielskiego pozawala, by w sercu doświadczać bardziej opieki świętych osób. Powtarzanie jest jedną z metod pomagającą przez kontemplację wspominać i uobecniać Osoby Boże, a w powiązaniu z Nimi także Maryję. Przywoływanie imienia ukochanej osoby pozwala zobaczyć, że podobnie jak w centrum modlitwy Zdrowaś Maryjo tkwi słowo "Jezus", imię Zbawiciela może przenikać nasze życie.

Nasza pamięć przywołuje ukochaną Osobę, rozmawiamy z Przyjacielem, jakby "oddychamy uczuciami Chrystusa" (RVM 15), a to powoduje zacieśnienie więzów przyjaźni. By przyjaźń wzrastała, trzeba "przegadać" wiele godzin!

Powracanie do ukochanej osoby nie nuży, ale umacnia, podobnie jak trzykrotne wyznanie miłości do Zmartwychwstałego ze strony Piotra (RVM 26). Poziom rytmicznego powtarzania jest ściśle związany z używaniem paciorków, które pomagają odmierzać rytm modlitwy i dają szansę skupienia się.

Metoda modlitwy na różańcu znajduje liczne interpretacje i omówienia, z których na uwagę szczególną zasługuje "List o Różańcu" (RVM) Jana Pawła II. Co prawda, jak uczy św. Augustyn, kiedy dzięki jakiejś metodzie kontaktujemy się z Bogiem, to w rzeczywistości nie możemy na tym spocząć. Gdybyśmy się zatrzymali na określonym sposobie kontaktu, to poprzestalibyśmy na metodzie, a nie na żywym Bogu, którego żadna droga, metoda czy forma objąć i wyczerpać nie może. Bóg jest zawsze dalej, zawsze bardziej, zawsze inaczej niż pozwalają sięgnąć możliwości jego stworzeń. Jednakże w nauce wielu mistrzów duchowych słyszymy, iż metody, o ile nie "ubóstwiają" same siebie, służą pomocą w tym, co nazwać i określić nie sposób, czyli w osobowym spotkaniu z żywym Bogiem. Więź z Chrystusem, która jest celem, może być osiągana za pomocą różnych metod, spośród których szczególnie wartościową jest różaniec.

Różaniec łączy prostotę i głębię. "Rozwinięty na Zachodzie, jest modlitwą typowo medytacyjną i odpowiada poniekąd modlitwie serca czy modlitwie Jezusowej, która wyrosła na glebie chrześcijańskiego Wschodu" (RVM 5). Poziom medytacyjnego powtarzania, zaczerpnięty z tradycji wschodniej, łączy się z rozważaniem i kontemplacją tajemnic życia Jezusa i całej Trójcy Św. oraz Maryi i innych świętych, które są przedmiotem tzw. tajemnic czterech części różańca.

Tajemnice różańca są określane mianem miniaturowej Biblii. Trudno przecenić ich rolę w kształtowaniu biblijnej świadomości katolików. Najbardziej dotyczą nauki o Jezusie Chrystusie. Dokonane niedawno papieskie uzupełnienie wypełnia pewną chrystologiczną lukę. Otóż tajemnice radosne opisują akt Wcielenia oraz dzieciństwo Jezusa. Bolesne odsyłają nas do Jego męki i śmierci. Część chwalebna przypomina o tym, że nasz Pasterz wrócił do życia i jest zmartwychwstały. Dodanie tajemnic światła rozwija wymiar chrystologiczny, wnikając w tajemnice publicznego życia Chrystusa. Ewangelii i tak nie sposób wyczerpać. Wskazanie na chrzest w Jordanie, początek znaków w Kanie Galilejskiej, głoszenie Dobrej Nowiny i wzywanie do nawrócenia, Góra Przemienienia i ustanowienie Eucharystii pomagają nam zobaczyć, że bogactwo tajemnicy Chrystusa staje przed nami otworem.

Nie jesteśmy zatem ograniczeni piętnastoma, czy nawet dwudziestoma tajemnicami różańca. Pozostajemy otwarci na nie dającą się domknąć przestrzeń głębi Bożej tajemnicy (Kol 2,2-3), tajemnicy, która przewyższa wszelką wiedzę (Ef 3,19). Gdy wspominamy, wraz z Maryją, życie Chrystusa, światło łaski pozwala nam dostrzec w Nim nie tylko Boga, ale misterium człowieka, godność jego poczęcia, narodzin, nauki, wesela, pracy czy śmierci (25).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję