Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia

W parafii św. Jana Pawła II w Biłgoraju odbyła się 7 września ogólnopolska konferencja naukowa pt. Dziedzictwo kard. Stefana Wyszyńskiego.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 39/2020, str. IV

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Konferencja naukowa

Bp Mariusz Leszczyński

Joanna Ferens

Bp Mariusz Leszczyński przypomniał związki Prymasa z Zamojszczyzną

Bp Mariusz Leszczyński przypomniał związki Prymasa z Zamojszczyzną

Chcemy przede wszystkim poznać osobę i nauczanie Prymasa Tysiąclecia – tłumaczył organizator wydarzenia, ks. Krystian Bordzań. – Celem konferencji jest przybliżenie nauki kardynała w odwołaniu do jego dziedzictwa, które on opierał na godności człowieka, wartości rodziny, poszanowaniu praw człowieka, znaczeniu pracy. Główny nacisk chcemy położyć na jego umiłowanie Polski oraz pozostawione wskazówki i napomnienia dla społeczeństwa, na czym powinno ono budować swoją przyszłość – wyjaśnił organizator.

Wątek krasnobrodzki

Podczas konferencji przybliżono działalność prymasa na wielu płaszczyznach. Z prelekcją wystąpił m.in. biskup dr. hab. Mariusz Leszczyński, który przedstawił związki kard. Wyszyńskiego z Zamojszczyzną. – Kardynał Hlond, ówczesny prymas Polski, gościł w Krasnobrodzie na zaproszenie biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego. Okazją była 300. rocznica objawień krasnobrodzkich. To był początek lipca 1948 r. Było to blisko ważnych dat, a mianowicie śmierci kard. Hlonda i powołania bp. Wyszyńskiego na prymasa Polski. Istnieje takie przekonanie i przeświadczenie, że właśnie tutaj, w Krasnobrodzie, August Hlond miał pobłogosławić bp. Wyszyńskiego na swojego następcę. To był więc przełomowy etap, który otwierał nowy rozdział w życiu Stefana Wyszyńskiego. Zaowocował on przebudzeniem narodu polskiego – tłumaczył biskup.

Ksiądz powstaniec

Powstańcze losy ks. Wyszyńskiego i ich wpływ na posługę prymasowską przedstawił Piotr Dmitrowicz, dyrektor Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie. – Znane są losy bp. Wyszyńskiego z czasów posługi w Lublinie i Warszawie, ale mniej znane są te z czasów II wojny światowej. Ksiądz Wyszyński został zaprzysiężony na żołnierza Armii Krajowej w 1942 r., wówczas został także kapelanem oddziałów partyzanckich. W czasie wojny przebywał na Lubelszczyźnie, gdzie pełnił swą posługę. W czasie wybuchu Powstania Warszawskiego był w stolicy i angażował się w działalność szpitala w podwarszawskich Laskach. Obok pomocy duchowej, spowiedzi, celebracji Mszy św. i wsparcia dla walczących, ks. Wyszyński angażował się w pomoc rannym, znosił ich do szpitala, asystował przy operacjach. To bardzo dramatyczne chwile, które odcisnęły się na całym późniejszym życiu Stefana Wyszyńskiego – zaznaczył prelegent.

Reklama

Tytan pracy

Prymas Wyszyński był tytanem pracy – podkreślała w swoim wystąpieniu Iwona Czarcińska z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w Warszawie, która przed laty współpracowała z kardynałem. – Mnie w osobie prymasa zachwyciły dwie rzeczy. Był człowiekiem niezwykle pracowitym, można powiedzieć tytanem pracy. Dużo czytał, nieustannie się rozwijał. Miał bardzo skrupulatnie zaplanowany dzień, dzięki temu mógł ogarnąć mnóstwo spraw. Było tak, że czasami miał kilkanaście wystąpień publicznych, dużo spraw związanych z działalnością Episkopatu, diecezji podległych pod jego jurysdykcję oraz spraw Kościoła w Polsce. Pisał listy i komunikaty do władz. Nawet jak jechał na urlop, brał całą torbę dokumentów, które studiował. Do tego dochodziły Msze św. i posługa pasterska. Drugą taką cechą prymasa była wdzięczność. Zawsze po posiłku szedł przez kuchnię i dziękował osobom, które go przygotowały. Odpowiadał na każdy list, na każdy gest dobroci i pamięci skierowany w jego stronę. Mawiał, że ludzie wdzięczni zbudowani są ze szlachetnego kruszcu – powiedziała Iwona Czarcińska.

Istnieje przekonanie i przeświadczenie, że właśnie tutaj, w Krasnobrodzie, prymas August Hlond miał pobłogosławić bp. Wyszyńskiego na swojego następcę.

Podziel się cytatem

Lekcja dla współczesnych

Życie i posługa pasterska prymasa Wyszyńskiego to lekcja dla współczesnego Kościoła i narodu polskiego – tłumaczył prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – Prymas był prawdziwym Polakiem i prawdziwym katolikiem, i on te dwie kwestie doskonale ze sobą łączył. On z tym przesłaniem szedł, gdy panował komunizm, który rozwijał się niszcząc Polskę i wiarę. To się objawiło, gdy ówczesny ustrój starał się widzieć Polskę w perspektywie świeckiej, ateistycznej. Jego nauczanie jest uniwersalne, mocno zakorzenione w polskości i aktualne do dziś – tłumaczył profesor.

Reklama

Pamięć o prymasie jest wciąż żywa i jego nauczanie pojawiło się w programie samorządu województwa lubelskiego „Warto być Polakiem”, o czym mówił wicemarszałek Michał Mulawa. – Wspieramy tego typu przedsięwzięcia nowym programem „Warto być Polakiem”, który został zainaugurowany w maju br. To program wspierający pielęgnowanie polskości, pielęgnowanie tradycji i historii. To wsparcie dla pokazywania tego, co w naszej historii piękne, wzniosłe i uniwersalne. To pokazywanie również postaci z ich historią, dorobkiem i przesłaniem, z siłą charakteru, właśnie takich jak Stefan Wyszyński, przywódca duchowy naszego narodu. Z jego życia, nauczania i wskazówek winniśmy każdego dnia korzystać – zaznaczył.

Ponadto z prelekcjami wystąpili: ks. prof. Tadeusz Guz i ks. prof. Sławomir Nowosad z KUL, ks. prof. dr hab. Jan Przybyłowski z UKSW oraz dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 im. Sługi Bożego Księdza Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Biłgoraju, Marian Kurzyna.

W drodze ku beatyfikacji

Organizatorami wydarzenia byli: Fundacja Gaudium et Spes we współpracy z parafią św. Jana Pawła II w Biłgoraju. Konferencja została dofinansowana ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej, a partnerem konferencji było województwo lubelskie. Patronat duchowy nad wydarzeniem objął pasterz naszej diecezji bp Marian Rojek, a patronat medialny – Niedziela Zamojsko-Lubaczowska.

Konferencja była jednym z elementów przygotowań do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia oraz obchodów roku poświęconego osobie kard. Wyszyńskiego. Z materiałów konferencyjnych powstanie publikacja, która będzie dostępna w wersji drukowanej i elektronicznej.

2020-09-23 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wyprzedził swoją epokę

Niedziela bielsko-żywiecka 50/2021, str. V

[ TEMATY ]

Konferencja naukowa

R. Karp

Konferencja na temat ks. Stanisława Stojałowskiego

Konferencja na temat ks. Stanisława Stojałowskiego

Wszystko dla narodu – wszystko przez lud. Ksiądz Stanisław Stojałowski w walce o chrześcijańską i narodową tożsamość ludu polskiego, to tytuł konferencji popularno-naukowej, która odbyła się w siedzibie bielskiego oddziału Archiwum Państwowego.

Przypadająca 110. rocznica śmierci ks. Stojałowskiego okazała się pretekstem do zorganizowania 25 listopada cyklu wykładów, których głównym organizatorem było Towarzystwo Miłośników Ziemi Bielsko-Bialskiej. Inaugurującą to wydarzenie prelekcję Oświata jest łatwa i każdemu dostępna, byleby jej szukał – działalność oświatowa ks. St. Stojałowskiego wygłosiła dr Mirosława Bednarzak-Libera. – Jezuita, eksjezuita, duchowny diecezjalny, wikariusz, proboszcz, prałat, działacz społeczny, gospodarczy oświatowy i polityczny – tak prelegentka zdefiniowała sylwetkę bohatera wieczoru. Wskazała przy tym na jego dynamizm duszpasterski i społecznikowski. O tym, że nie szedł w swoim działaniu na skróty, przypomniała punktując jego liczne zatargi zarówno z władzą świecką, jak i kościelną. – Za swoją działalność nieraz był prześladowany – stwierdziła wykładowczyni. Zaraz po niej głos zabrał ks. prof. Józef Wołczański, który omówił główne wątki korespondencji ks. Stojałowskiego do abp. Józefa Bilczewskiego i Anny z Działoszyckich Potockiej. – Korespondencja ks. Stojałowskiego z różnymi osobami pokazuje go jako człowieka na wskróś przyzwoitego, który nie szuka siebie, nie jest karierowiczem, ale idealistą. To przykład człowieka, który wyprzedził epokę – podkreślił kapłan. Kolejnym z prelegentów był dr Grzegorz Wnętrzak, który zaprezentował wykład zatytułowany: Ks. S. Stojałowski w walce o jedność bialskich i bielskich Polaków. Przypomniał w nim o regionalnych inicjatywach kapłana, które promowały na tym terenie polskość. Wśród nich wymienił: założenie Domu Robotniczego, Związku Chrześcijańskich Robotników i Robotnic, Stronnictwa Chrześcijańsko-Ludowego, Spółki Pożyczkowo-Bankowej, Domu Ludowego czy Domu Polskiego. – Dla Niemców Bielsko było na wskroś niemieckie. Natomiast założenie w nim Domu Polskiego było dla nich kamieniem obrazy. Wejście Stojałowskiego było bardzo odważne. On powiedział wprost: „Bielsko jest miastem polskim” – zauważył dr Wnętrzak. Kolejnym głosem w dyskusji była prelekcja Jacka Kachela pt. Otwarcie Domu Polskiego w świetle regionalnej prasy niemieckiej. Jak zaznaczył autor to wydarzenie w oczach Niemców było „najazdem polskokatolickim na Bielsko”. Swoje twierdzenie udokumentował on 30 różnymi cytatami z prasy niemieckojęzycznej. – Stojałowski zastał w tym mieście Polskę w zgliszczach, a zostawił twarde podwaliny, na których można było budować – spuentował swój wywód Jacek Kachel. Na koniec Michał Jarnot zaprezentował dostępne w zasobach bielskiego Archiwum Państwowego materiały historyczne dotyczące ks. Stojałowskiego. Nad przebiegiem konferencji czuwali: Paweł Hudzik, kierownik bielskiego Archiwum Państwowego oraz Stanisław Biłka, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Bielsko-Bialskiej.

CZYTAJ DALEJ

Alicja z krainy dobra

Niedziela Ogólnopolska 51/2019, str. 52-54

[ TEMATY ]

miłosierdzie

wolontariat

Klaudia Zielińska

Nie lubi mówić o sobie. Unika udzielania wywiadów. Ratuje ludzi od śmierci, głodu, cierpienia i chorób. Misjonarka w Kenii i Tanzanii. Nazywana przez bliskich „Aniołem Afryki” lub „Matką Teresą z Polski”.

Krzysztof Tadej: Trzy lata temu w wywiadzie dla tygodnika Niedziela powiedziała Siostra m.in.: „Kiedyś pojechałam do jednej z wiosek. Witałam się z ludźmi i nagle usłyszałem dziwny pisk. Spytałam: «Co to takiego?». Wskazano mi jeden z domów. Wczołgałam się, bo nie było drzwi. Zobaczyłam dziecko leżące na liściach od banana. Piszczało z bólu. W jego uchu zagnieździły się robaki i wyjadały błonę bębenkową. Obok leżała matka i nie miała siły wstać. Umierała z głodu. Udało się uratować dziecko i matkę w ostatniej chwili”. Opowiadała Siostra również o innych dramatycznych sytuacjach w kenijskiej miejscowości Laare. Czy od tego czasu sytuacja się poprawiła?

CZYTAJ DALEJ

Śladami św. Jana Bosko

2023-01-30 18:47

[ TEMATY ]

św. Jan Bosko

Włodzimierz Rędzioch

W ostatni dzień stycznia przypada liturgiczne święto najbardziej znanego XIX-wiecznego „świętego społecznego” Piemontu, św. Jana Bosko. Ten włoski kapłan uważany jest za jednego z największych wychowawców młodzieży, której poświęcił całe swoje życie, a jego praca z młodymi zaczęła się w Turynie, w dzielnicy Valdocco. I to właśnie do Turynu duchowi synowie, salezjanie, zaprosili grupę dziennikarzy akredytowanych w Biurze Prasowym Watykanu na krótką pielgrzymkę śladami ks. Bosko, którą zorganizował ks. Giuseppe Costa. Na spotkanie przyjechał dziesiąty następca św. Jana Bosko, ks. Ángel Fernández Artime, obecny przełożony generalny salezjanów.

Ks. Ángel wyjaśnił na początku spotkania, że uczynił wszystko, aby zachować to wielkie dziedzictwo jakim jest Valdocco. „Tutaj wszystko zrodziło się z inicjatywy tego młodego kapłana, jakim był ks. Bosko. Chciał być przyjacielem wszystkich. A Valdocco w Turynie musi pozostać dziedzictwem historycznym i charyzmatycznym, szkołą świętości, tak jak chciał tego Ksiądz Bosko. Stąd wyszło 13 świętych” – podkreślił przełożony generalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję