Pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany Bonifratrów we Wrocławiu. Jak co roku wolontariusze mieli kwestować na rzecz Hospicjum w trakcie uroczystości Wszystkich Świętych. Potrzeby są ogromne, dlatego przeniesiono zbiórkę do internetu.
Akcja „Kropelka do kropelki, dorzuć się do hospicyjnej łazienki” pozwala na zebranie pieniędzy, dzięki którym uda się wykonać nowoczesny pokój kąpielowy dla pacjentów. Jest to ważny element w funkcjonowaniu tego obiektu, poprawiający komfort pracy i bezpieczeństwo podopiecznych.
– To są rzeczy bardzo komfortowe, w sytuacji kiedy pacjent jest bardzo cierpiący i nie jest w stanie z takiej kąpieli skorzystać. My oczywiście robimy toalety przyłóżkowe pacjentom. Sale dla nich są wyposażone w łazienki, niestety czasem nasi pacjenci nie są w stanie sami dotrzeć do nich – mówi Anna Żebranowicz, dyrektor hospicjum Bonifratrów we Wrocławiu.
Na wyposażenie takiego pokoju kąpielowego składać się będą wszelkie standardowe urządzenia dla osób niepełnosprawnych, ale także specjalistyczna wanna do kąpieli chorych leżących. Jak możemy pomóc? Wchodząc na specjalny portal zrzutka.pl lub stronę internetową hospicjum bonifratrzy.pl, gdzie znajdziemy wszystkie dane do przelewu.
Oprócz pieniędzy, placówka przyjmuje również inne dary. – Otrzymujemy środki higieniczne, środki do pielęgnacji, typu oliwki, szampony, balsamy. Mamy pewne potrzeby, które zawsze będą, np. pampersy. Dostarczone pod drzwi hospicjum osobiście czy przysłane ze sklepu internetowego, będą dla nas ogromną radością – dodaje Anna Żebranowicz.
Reklama
Niestety, pandemia koronawirusa sprawiła, że nie można odwiedzać chorych również w hospicjach. Jak tłumaczy dyrektor Żebranowicz: – Jest to bardzo trudna sytuacja dla rodzin, które muszą zostawić bliskiego w placówce i mają pełną świadomość, że więcej go nie zobaczą. Ciężko ma też chory, który potrzebuje przecież pomocnej dłoni i wsparcia najbliższych.
Hospicjum prowadzi kompleksową opiekę na miejscu dla 30 pacjentów oraz tzw. hospicja domowe. W ośmiu powiatach Dolnego Śląska taką domową pomoc otrzymuje prawie 450 chorych. Wrocławska placówka wypożycza w sprzęt, materace odleżynowe, oferuje pomoc pielęgniarską oraz opatrunki medyczne.
– Przede wszystkim do hospicjum stacjonarnego przyjmujemy pacjentów po chorobach nowotworowych, po zakończonym leczeniu objawowym. Są pacjenci z niewydolnością oddechową, z odleżynami, ze stwardnieniem rozsianym. To są podstawowe jednostki chorobowe, które kwalifikują do objęcia opieką hospicyjną – tłumaczy Anna Żebranowicz.
W jedynym hospicjum stacjonarnym we Wrocławiu pracują lekarze, pielęgniarki, terapeuci, rehabilitanci, opiekunowie medyczni, kapelan, psycholog i terapeuci zajęciowi. Do współpracy zapraszani są również wolontariusze. Budynek placówki znajduje się przy ul. Poświęckiej 8a. Od 2019 r. funkcję koordynatora wolontariatu objęła Agata Wołk. Wcześniej funkcję tę pełnił Michał Krasnosielski.
Jak najlepiej towarzyszyć chorym? Podstawa to obecność. Łatwiej jest pościelić łóżko i wywietrzyć pokój, o wiele trudniej przebywać z pacjentem. Obecność wolontariusza powinna wzbudzić w chorym poczucie bezpieczeństwa. Nie trzeba się bać dotyku, czasem wystarczy milczeć i złapać za rękę. Czasem potrzebna jest modlitwa.
Od dwóch lat wolontariusze Zupy w Kato co czwartek rozgrzewają serca i żołądki wielu osób ubogich i w kryzysie bezdomności. Dalsza działalność katowickiej inicjatywy jest zagrożona ze względu na stan wysłużonej kuchni, w której odbywa się gotowanie. Wszystko może zmienić jej remont, na zrzutka.pl/zupawkato do końca stycznia trwa zbiórka pieniędzy, „by razem z zupą wciąż rozlewało się dobro”. Brakuje jeszcze blisko 10 tys. zł.
Publikujemy informacje przekazane od organizatorów akcji:
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
Po sukcesie produkcji „Triumf Serca”, „Najświętsze Serce” oraz „Maryja. Matka Papieża” do kin trafia nowy dokument Dariusza Walusiaka — „Posłani”. Premiera filmu odbędzie się 22 maja 2026 roku w niemal 90 kinach w całej Polsce. „Posłani” to opowieść o Bogu działającym tu i teraz — w życiu zwykłych ludzi, w ich kryzysach, decyzjach i duchowych przełomach. Produkcja ukazuje modlitwę jako realną siłę oraz wspólnotę, która pomaga człowiekowi odnaleźć sens i nadzieję.
Osią filmu jest niezwykła droga Michała Ulewińskiego, który przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem. Trasa od Zalewu Wiślanego po Giewont, a następnie przez Gniezno aż do Sokółki, układa się w symboliczny znak krzyża na mapie Polski. To opowieść o wierze, duchowej walce i przemianie serca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.