Reklama

Turystyka

Wyspa pełna skarbów

Stara część miasta Rodos jest największym atutem wyspy o tej samej nazwie. Uchodzi za jedną z kilku najładniejszych starówek na świecie.

Niedziela Ogólnopolska 1/2021, str. 62-63

[ TEMATY ]

turystyka

turysta

Wojciech Dudkiewicz

Najbardziej urokliwe są wąskie, kręte, brukowane uliczki

Najbardziej urokliwe są wąskie, kręte, brukowane uliczki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie bez przyczyny kolejni władcy, najeźdźcy i kolonizatorzy wyspy: starożytni Grecy, Rzymianie, Genueńczycy, joannici, Turcy i Włosi mieli głęboki wpływ na to, jak dziś wygląda miasto Rodos. Turyści, szczególnie w sezonie letnim, buszują po całej wyspie, ale w jej stolicy i jednocześnie najdalej wysuniętym na północ miejscu jest ich najwięcej. Zabytkowe Stare Miasto, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, przyciąga ich jak magnes.

Za grubymi murami okalającymi starówkę kryją się architektoniczne perełki, a kulturowy i religijny miszmasz dodaje temu miejscu niezwykłego kolorytu i wyjątkowości. Mimo wciąż widocznych zniszczeń po nalotach alianckich bombowców na początku 1945 r. stara część Rodos jest architektonicznym skarbem basenu Morza Śródziemnego. Czy jest najpiękniejsza na świecie? Są tacy, którzy tak twierdzą i mają konkretne argumenty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kolos padł

Najwięcej turystów, także tych jednodniowych, przybywa na wyspę drogą morską – statki, promy i szybkie wodoloty z Turcji, Izraela, Cypru i innych wysp greckich zawijają do urokliwego portu Mandraki. Już starożytni Grecy mówili o wyspie Rodos, że jest piękniejsza od Słońca, choć przecież nigdy na nim nie byli.

Reklama

Mandraki, powstały na miejscu antycznego portu Rodos, jest znany także dlatego, że stał tu niegdyś na dwóch kolumnach 33-metrowy posąg greckiego boga Heliosa, tzw. Kolos Rodyjski. Uważano go za jeden z siedmiu cudów świata.

Kolos padł w czasie trzęsienia ziemi w 222 r. p.n.e., a brąz, z którego był zrobiony, sprzedano jako złom. W jego miejscu postawiono później posągi jelenia i łani, które zostały umieszczone w herbie Rodos. W porcie warto też zwrócić uwagę na malownicze wiatraki, fort św. Mikołaja z XV wieku, który dziś pełni funkcję latarni morskiej, oraz... licznie wygrzewające się tu koty.

Położenie i klimat

Z powodu położenia Rodos – największa z szesnastu wysp archipelagu Dodekanez (Sporadów Południowych), usytuowana na granicy Europy i Azji, geograficznie zaliczana do tej drugiej – miała burzliwą historię. Dopiero w 1948 r., po wielowiekowej okupacji przez krzyżowców, Turków i Włochów, została przyłączona do Grecji.

Dzięki położeniu, ale i łagodnemu klimatowi wyspa Rodos odgrywała istotną rolę i była... chętnie najeżdżana, dlatego trzy położone na niej, a wyrosłe w głębokiej starożytności hellenistyczne miasta-państwa: Lindos, Kamiros i Ialyssos założyły wspólną stolicę. Miało to miejsce na początku V wieku p.n.e., po atakach Ateńczyków. Miasto Rodos szybko stało się wówczas centrum kulturalnym i handlowym całej wyspy.

Reklama

Projekt starożytnego miasta, które dziś spoczywa pod całym współczesnym ośrodkiem, przypisuje się Hippodamosowi z Miletu. Zastosowano powszechną w tym czasie prostokątną siatkę ulic. W obrębie murów o długości 15 km w okresie hellenistycznym mieszkało ponad 100 tys. ludzi. Dziś jest ich nieco ponad 50 tys.

Mieszanka stylów

Nie najlepsze dla wyspy były czasy rzymskie, szczególnie schyłek cesarstwa oraz czasy Bizancjum. Zarówno miasto, jak i wyspa miały podrzędne znaczenie, jednak często najeżdżali je barbarzyńcy. W czasach imperium bizantyjskiego Rodos władali Genueńczycy, a po nich – joannici, czyli Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana, którzy ewakuowali się z Jerozolimy przez Cypr; wyspa była ich główną siedzibą w latach 1309 – 1522.

Za panowania zakonu powstały tu liczne fortyfikacje. Walecznych rycerzy św. Jana usunął z wyspy w XVI wieku turecki sułtan Sulejman Wspaniały. Joannici przenieśli się wtedy na Maltę, wyspę zasiedlili natomiast Turcy.

Dopiero po wojnie włosko-tureckiej (1911-12) miasto znalazło się pod władzą włoską – wówczas nastąpiła jego znaczna rozbudowa. W 1945 r. zajęli je alianci, a jesienią 1947 r., na mocy pokoju paryskiego z tego samego roku, wyspa Rodos wraz z całym Dodekanezem została przekazana Grecji.

Kolejni władcy, najeźdźcy i kolonizatorzy wyspy mieli duży wpływ na to, jak wygląda miasto Rodos. Pozostawili tu niezwykłą, podziwianą do dziś, mieszankę stylów.

Brama Wolności

Reklama

Najważniejszą częścią skupionych w północnej części miasta XIV-wiecznych fortyfikacji jest Pałac Wielkich Mistrzów. Możemy do niego trafić, idąc z portu, przechodząc przez mury miejskie bramą Wolności i skręcając w najważniejszą ulicę: Ippoton (Rycerską), w dużej części zrekonstruowaną.

Po obu jej stronach znajdują się „zajazdy” – dawne rezydencje joannitów, ozdobione herbami wielkich mistrzów. To jedyna zachowana ulica mieszkalna z czasów średniowiecznych. Dziś rezydencje zajmują różne agencje rządowe, instytucje kulturalne itp.

Obecny kształt Pałac Wielkich Mistrzów zawdzięcza Włochom, którzy odtworzyli go po wybuchu magazynu amunicji w 1856 r. Pałac odbudowali kilkadziesiąt lat później, pospiesznie, z przeznaczeniem na letnią rezydencję Benita Mussoliniego i króla Wiktora Emanuela III, jednak żaden z nich nigdy nawet nie odwiedził tego miejsca. Istotną część Pałacu Wielkich Mistrzów zajmują dziś ekspozycje, na których prezentowane są dzieje wyspy w okresie starożytności i średniowiecza.

Na obiekt kultury zamieniono także pobliski dawny szpital rycerski, gdzie mieści się dziś Muzeum Archeologiczne. Można tam obejrzeć m.in. marmurową rzeźbę Afrodyty Thalassia (Morskiej Wenus) z I wieku p.n.e. Rzeźba zainspirowała Lawrence’a Durrella do napisania Refleksji nad Morską Wenus, która miała zostać znaleziona w sieciach rybackich na dnie morza w pobliżu portu Rodos. Autor pisał o szczególnym geniuszu miejsca, które nie jest ograniczone żadnym momentem w czasie, ale jest wieczne.

Wąskie, kręte, brukowane

Reklama

Brama Wolności prowadzi na Platia Simi, gdzie przetrwały fundamenty świątyni Afrodyty, zbudowanej w III wieku p.n.e. Przy sąsiednim Platia Argirokastro znajduje się Muzeum Sztuk Dekoracyjnych, w którym wystawiono ceramikę, wyroby drewniane, rzeźby i ubiory znalezione na wyspach Dodekanezu. W pobliskim dawnym kościele Joannitów stworzono Muzeum Bizantyjskie. Wystawione są tu m.in. średniowieczne ikony i freski, przeniesione z niszczejących, zapomnianych kaplic na wyspach archipelagu.

Najbardziej urokliwe są wąskie, kręte, brukowane uliczki. Wiele z nich, tak jak ich starożytne poprzedniczki, krzyżuje się pod kątem prostym. Liczne z tutejszych kamieniczek zamieniły się w hotele, nastrojowe restauracje i tawerny.

Gdy przechadzamy się wąskimi uliczkami od Muzeum Bizantyjskiego ku bramie Mariackiej, nie da się ominąć meczetów – Sulejmana, odbudowanego w XIX wieku na dawnych fundamentach, a także Mustafy i Ibrahima Paszy; wszystkie pochodzą z lat 1522-88. Meczetów i kaplic (mescid) jest dużo w tej części Starego Miasta. Niektóre z nich powstały z bizantyjskich kościołów po zdobyciu miasta przez Turków.

2020-12-28 16:10

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mały... Gdańsk na Podkarpaciu

Niedziela rzeszowska 30/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

turystyka

Ropczyce

Arkadiusz Bednarczyk

Fara w Ropczycach

Fara w Ropczycach

Pierwsza wzmianka o Ropczycach znalazła się w dokumencie wydanym przez księcia Bolesława Wstydliwego w trzynastym stuleciu. Mowa w nim była o dostawach soli z Ropczyc dla klasztorów cysterskich... Już w zamierzchłych czasach w Ropczycach istniało kilka kościołów

Prawa miejskie Ropczycom nadał król Kazimierz Wielki; miało to miejsce 3 lipca 1362. Miasto odwiedzane było przez wielu królów polskich: m.in. Władysława Jagiełłę i Kazimierza Jagiellończyka. Dokonywano tutaj wiele operacji handlowych z innymi miastami w Polsce, a Ropczyce nazywano nawet „Małym Gdańskiem”.
CZYTAJ DALEJ

Bolesna Królowa Polski. Rocznica objawień Matki Bożej Licheńskiej

[ TEMATY ]

Licheń

Sanktuarium M.B. w Licheniu

Mijały niespokojne lata. Nadszedł rok 1850. W pobliżu obrazu zawieszonego na sośnie zwykł wypasać powierzone sobie stado pasterz Mikołaj Sikatka. Temu właśnie człowiekowi objawiła się trzykrotnie Matka Boża ze znanego mu grąblińskiego wizerunku.

MARYJA I PASTERZ MIKOŁAJ Mijały niespokojne lata. Nadszedł rok 1850. W pobliżu obrazu zawieszonego na sośnie zwykł wypasać powierzone sobie stado pasterz Mikołaj Sikatka. Znający go osobiście literat Julian Wieniawski tak pisał o nim: „Był to człowiek wielkiej zacności i dziwnej u chłopów słodyczy. Bieluchny jak gołąb, pamiętał dawne przedrewolucyjne czasy. Pamiętał parę generacji dziedziców i rodowody niemal wszystkich chłopskich rodzin we wsi. Żył pobożnie i przykładnie, od karczmy stronił, w plotki się nie bawił, przeciwnie – siał dookoła siebie zgodę, spokój i miłość bliźniego”.
CZYTAJ DALEJ

Wizyta wdzięczności

2026-05-01 10:46

Biuro Prasowe AK

- Ona uratowała życie – o pomocy, jaką mieszkańcy Kijowa otrzymali od wiernych Archidiecezji Krakowskiej i ludzi dobrej woli po apelu kard. Grzegorza Rysia z 24 stycznia 2026 roku, mówi ks. Lubomyr Jaworski. Ekonom Kurii Patriarszej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego przyjechał do Krakowa, aby osobiście podziękować metropolicie krakowskiemu.

Ponad trzy miesiące po apelu kard. Grzegorza Rysia o pomoc dla walczącego z mrozem Kijowa przedstawiciele Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego przybyli na Franciszkańską 3, aby podziękować za tamten gest i pomoc, jaką wówczas otrzymali mieszkańcy ukraińskiej stolicy. – To wizyta wdzięczności za tę ogromną pomoc, którą otrzymaliśmy tej najcięższej, jaką przeżyliśmy zimy z inicjatywy kardynała i Caritas Archidiecezji Krakowskiej – mówi ks. Lubomyr Jaworski, ekonom Kurii Patriarszej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. – Ona uratowała życie – podkreśla.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję