Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Smaczki diecezji

Blisko mimo wszystko

Skupiamy się bardzo często na tym, co niesamowite w diecezji. Tym razem spotkamy się z, pozornie tylko, „zwyczajną” parafią – parafią Zesłania Ducha Świętego w Krasnobrodzie.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 4/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Ewa Monastyrska

Krasnobrodzka świątynia Zesłania Ducha Świętego

Krasnobrodzka świątynia Zesłania Ducha Świętego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każda parafia posiada swoją specyfikę, jednak zbyt rzadko zastanawiamy się nad tym, ile w niej potrzeba pracy, zaangażowania, a nade wszystko modlitwy.

Tak zwana parafia „u Ducha” w Krasnobrodzie jest stosunkowo młodą parafią, ponieważ została erygowana w 2007 r. przez bp. Wacława Depo. Kościół stoi w tym miejscu dzięki ogromnemu zaangażowaniu śp. ks. Romana Marszalca, który budował tę świątynię. Jako pierwszy probostwo objął ks. Roman Sawic, który musiał dołożyć wszelkich starań, by przybliżyć wiernych do nowej parafii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowe wyzwania

– To bardzo dobra parafia, która ma swoją specyfikę chociażby przez to, że znajduje się w turystycznym miejscu, jakim jest Krasnobród. To rodzi także wyzwania. Staramy się im sprostać, chociażby przez wieczorną, późną Mszę świętą niedzielną, która gromadzi licznych wiernych. Moim marzeniem, jak pewnie i każdego kapłana, jest zbawienie dusz. O to przede wszystkim chcę zadbać. To jest moje nadrzędne zadanie – powiedział obecny proboszcz parafii, ks. Stanisław Błaszczuk, który przybył do Krasnobrodu w 2020 r., czyli w jednym z najtrudniejszych momentów, jakie spotkały diecezję głównie z powodu pandemii. Mimo wszystko proboszcz stara się podtrzymać to, co utworzył jego poprzednik, ks. Roman Sawic, a także zaangażować coraz większą grupę parafian do tworzenia wspólnoty.

Niezwykłość miejsca

Reklama

Parafianie wiedzą, że pasją księdza proboszcza jest muzyka, a swoje talenty wykorzystuje chociażby do rozpisywania głosów i prowadzenia zespołu muzycznego. Dzięki swojej pasji chce być blisko wspólnoty parafialnej.

– Chcemy ożywić grupę ministrantów. Chcemy, by przy ołtarzu miał kto posługiwać. Specyfiką tego miejsca jest także sanatorium, które, gdy funkcjonuje tak, jak przed pandemią, także liczy na obecność kapłana. Tym, co jest niezwykle wyjątkowe, to funkcjonujący przy świątyni Dom Pomocy Społecznej. Tak naprawdę, odkrywam niezwykłość tego miejsca. Wielu z jego mieszkańców jest tam niekoniecznie z własnej woli. Tak w życiu się zdarza. Oni całe dnie czekają na godzinę 16, by móc wziąć udział we Mszy świętej. Jest dla nich niezwykle ważna. Obostrzenia pandemii sprawiły, że przez pewien czas w Domu Pomocy Społecznej nie była ona sprawowana. Gdy pojawiłem się w murach budynku, jeden z mieszkańców aż się rozpłakał, ciesząc się na myśl o Mszy świętej – powiedział ks. Stanisław Błaszczuk.

Potrzeba bliskości

Zarówno turyści, mieszkańcy DPS, kuracjusze sanatorium, jak i sami parafianie potrzebują bliskości, którą ksiądz proboszcz wraz z wikariuszem, ks. Markiem Krzyżanem, pragną zaspokoić, bo za każdym głodem bliskości stoi pragnienie spotkania z żywym Chrystusem. Ta potrzeba jest zaspokajana także poprzez emitowane retransmisje Mszy św. sprawowanych w świątyni. Jest to owoc współpracy ks. Stanisława Błaszczuka z p. Józefem Zdyblem, uwieczniającym wszystko to, co ważne dla Krasnobrodu. Te retransmisje za każdym razem biją rekordowe ilości wyświetleń, a odtwarzane są na niemal wszystkich kontynentach, nawet w Afryce. Ważne jest bowiem to, by pomimo pandemii, być blisko ludzi poszukujących Boga.

Parafia funkcjonuje ramię w ramię przy sanktuarium maryjnym. I być może wiele osób nadal nie potrafi wyobrazić sobie przynależności do nowej parafii, to jednak, czy może być większe błogosławieństwo dla Krasnobrodu jak połączenie działania Matki Bożej i Ducha Świętego?

2021-01-20 10:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ponad siedmiowiekowa historia

Niedziela sandomierska 34/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

prezentacja parafii

Archiwum parafii

Widok z lotu ptaka na kościół parafialny

Widok z lotu ptaka na kościół parafialny

W widłach Wisły i Sanu położona jest parafia Wrzawy, która w tym roku świętuje jubileusz 750-lecia istnienia.

Dokładna data erygowania parafii we Wrzawach nie była znana do lat 50. XX wieku. Dopiero mjr. Józef Rawski, tarnobrzeski regionalista natknął się na nią w aktach wizytacji dekanatu miechocińskiego z 1793 r. Wcześniejsze przekazy podawały informacje, że została ona utworzona przed rokiem 1325. Znalazła się wtedy w wykazie parafii diecezji krakowskiej odprowadzających świętopietrze. Wizytator zapisując najważniejsze informacje o parafiach z dekanatu zanotował, że parafia we Wrzawach została erygowana w 1271 r. Hipotezę taką potwierdzają także wezwania świątyni św. Wawrzyńca, św. Stanisława Biskupa i Męczennika, św. Katarzyny Aleksandryjskiej, które mają charakter typowy dla wspomnianego wieku. Poza tym miejscowość została wymieniona w dokumencie starosty krakowskiego i sandomierskiego Thassa z Vissinburga z 1294 r. Nazywano ją wówczas „Wreuici”. Od 1468 r. funkcjonuje obecna nazwa Wrzawy, co oznacza miejsce, gdzie woda wrze, kotłuje się, tworząc wiry i odmęty. Parafia została wydzielona z terenu parafii Gorzyce jako fundacja rodu Dębno. Opiekę nad nią sprawowały rody szlacheckie: Górajskich, Sienieńskich, Koniecpolskich, Słupeckich, Hadziewiczów i Horochów. Utrzymanie kościoła nastręczało wiele problemów na przestrzeni wieków. Biskup Krakowski Jakub Zadzik wizytując parafię w 1637 r., napisał w dokumentach powizytacyjnych, że w świątyni widać ślady zatopień wodnych, które sięgały nawet do ołtarza głównego. Renowacje kościoła przeprowadzono w połowie XVII wieku. Nową świątynię postawiono wtedy na fundamentach starej. Miała ona prawdopodobnie kształt krzyża, była zbudowana z drewna i nakryta gontem. Według historyków przed kolejnymi powodziami zabezpieczono ją od dołu kłodami. Niestety położenie miejscowości w widłach Wisły i Sanu powodowały dalsze powodzie, które nie omijały wrzawskiego kościoła. Już w XVIII wieku pisano, że podgniłe belki i spojenia zagrażają bezpieczeństwu wiernych. Kolejne powodzie, które nawiedzały Wrzawy latem w latach 1867, 1884 r. oraz zimą 1888 r. powodowały dalsze niszczenie świątyni. Powódź w latach 20. XIX wieku niemalże doprowadziła do całkowitego zniszczenia budowli. Dobroczyńcy wraz z parafianami postanowili wówczas podnieść teren placu kościelnego, co uchroniłoby kolejną świątynię przed dalszymi podtopieniami. Po zakończeniu tych prac, w latach 1826-27 wybudowano nowy kościół. Był to obiekt jednonawowy, wykonany z drzewa modrzewiowego i pokryty gontem. Swoim wyglądem przypominał istniejącą do dnia dzisiejszego drewnianą świątynię w Radomyślu nad Sanem. W latach 20. XIX wieku kościół parafialny został po raz kolejny zalany, co doprowadziło go niemalże do ruiny. Ostatnia drewniana świątynia zbudowana w latach 1826-27 została spalona 4 sierpnia 1944 r. przez wycofujące się wojska niemieckie. Nową murowaną świątynię Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski wzniesiono w latach 1958-61 z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Alojzego Sierżęgi. Projekt kościoła opracował inż. Andrzej Galar z Rzeszowa. Miała to być budowla prosta, ale o stylowej architekturze modernistycznej, posiadająca stromy dach ze strzelistą sygnaturką, wraz ze swoistymi „przyporami” ścian, co miało być nawiązaniem do gotyku. Uroczyste poświęcenie kościoła odbyło się 26 sierpnia 1961 r.
CZYTAJ DALEJ

Zakończenie oktawy Bożego Ciała - skąd zwyczaj święcenia wianków?

[ TEMATY ]

Boże Ciało

oktawa

Karol Porwich

Zakończenie oktawy Bożego Ciała to dzień święcenia wianków z wonnych ziół, młodych gałązek drzew i kwiatów polnych. Wieniec w starych pojęciach Słowian był godłem cnoty, symbolem dziewictwa i plonu. Wianki z ruty i kwiatów mogły nosić na głowach tylko dziewczęta.

Na wsiach wierzono, że poświęcone wianki, powieszone na ścianie chaty, odpędzają pioruny, chronią przed gradem, powodzią i ogniem. Dymem ze spalonych wianków okadzano krowy, wyganiane po raz pierwszy na pastwisko. Zioła z wianków stosowano też jako lekarstwo na różne choroby.
CZYTAJ DALEJ

Papież odprawił Mszę św. na stadionie w Las Palmas

2026-06-11 21:10

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

PAP/CIRO FUSCO

Papież Leon XIV odprawia mszę świętą na stadionie Gran Canaria w Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpanii

Papież Leon XIV odprawia mszę świętą na stadionie Gran Canaria w Las Palmas na Wyspach Kanaryjskich w Hiszpanii

„Rozpaleni miłością Serca Jezusowego, bądźmy tymi, którzy niosą Jego miłosierdzie i pokój, aby na świecie ustały wojny, a wokół nas wzrastała nowa ludzkość, pojednana w miłości” - powiedział Leon XIV podczas Mszy św. na stadionie w Las Palmas na wyspie Gran Canaria. Była ona sprawowana według formularza z uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Tradycyjny przejazd papamobilem wśród 50 tys. wiernych zgromadzonych na stadionie Gran Canaria poprzedziło pozdrowienie tych, którzy się na nim nie zmieścili i czekali na Leona XIV na zewnątrz, a liturgię mogli śledzić na wielkim telebimie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję