Reklama

Niedziela Podlaska

Życiem dawał świadectwo

Po długiej chorobie 20 marca zmarł Janusz Wilgodzki, wieloletni organista parafii św. Jana Bosko w Sokołowie Podlaskim.

Niedziela podlaska 16/2021, str. IV-V

Archiwum SOK

Przy organach w kościele św. Jana Bosko, z chórem Schola Cantorum Sokoloviensis z Sokołowskiego Ośrodka Kultury

Przy organach w kościele św. Jana Bosko, z chórem Schola Cantorum Sokoloviensis
z Sokołowskiego Ośrodka Kultury

Po Mszy św. pogrzebowej 25 marca w sokołowskiej konkatedrze, doczesne szczątki Zmarłego zostały złożone na cmentarzu przy ul. Bartoszowej. W ostatniej drodze Zmarłemu towarzyszyło wielu księży, również spoza diecezji, rodzina oraz liczne grono przyjaciół i znajomych. Nie zabrakło pocztów sztandarowych – Zespołu Szkół Salezjańskich Lux Sapientiae i chóru Lira. W piękną oprawę muzyczną liturgii zaangażowały się chóry, osoby z Sokołowa Podlaskiego i goście.

Zdał egzamin celująco

W kazaniu ks. Stanisław Stachal, proboszcz parafii salezjańskiej, przypomniał, że śp. Janusz w środowisku salezjańskim wzrastał, tutaj wiele lat temu działał w przyparafialnym zespole muzycznym, prowadzonym przez ks. Henryka Kulaszewicza. Po odejściu ks. Józefa Grzywaczewskiego zaopiekował się parafialnym chórem Lira. Animował muzyczne życie parafii z wyczuciem i pokorą, bez gwiazdorstwa. Wspominając drogę życiową Zmarłego, ks. Stachal podkreślił jego wyjątkowość, dawanie świadectwa wiary, wewnętrzny spokój i poczucie humoru, mnogość talentów i umiejętność ich wykorzystywania. Zaświadczył też, że zdał celująco egzamin z dźwigania krzyża. – Wierzymy, że Bóg za to wszystko wynagrodzi cię wiecznością – mówił. Zaapelował do obecnych, aby pokładali nadzieję w Panu, byli odważnymi w przekazywaniu wartości.

Reklama

Ksiądz Dariusz Matuszyński, dyrektor ZSS Lux Sapientiae, żegnając wieloletniego nauczyciela placówki, mówił m.in.: – Odszedł od nas człowiek wybitny, pełen wewnętrznego ciepła, które promieniowało na wszystkich, którzy go otaczali. Szkoła i przekazywanie wiedzy innym były jego pasją życiową. W reaktywowanym Liceum Salezjańskim uczył matematyki, informatyki, techniki, muzyki. Do niego należała również oprawa muzyczna uroczystości szkolnych i kościelnych, w których młodzież brała udział. W 1994 r. założył szkolny chór czterogłosowy Cantate Deo. Udało mu się tak zapalić młodzież, że w krótkim czasie chór, wizytówka szkoły, koncertował nie tylko w kraju, ale i za granicami Polski. Janusz był nauczycielem z powołania. Gwar szkolny, młode, otwarte i chłonne wiedzy umysły dawały mu siłę i energię do życia. Uczniowie go kochali. Spokojny, opanowany, z nieodłącznym ciepłym uśmiechem.

Człowiek orkiestra

Był człowiekiem niezwykłym, pełnym poczucia odpowiedzialności za wszystkich, którzy go otaczali, chociażby na obozach z Przysposobienia Obronnego. Jako oficer rezerwy w stopniu kapitana mówił, że wojsko nauczyło go dyscypliny i dobrej organizacji pracy. Czuł się zawsze odpowiedzialny za rodzinę, uczniów, naszą szkołę. Z niespożytą energią wpajał zasady, którym sam hołdował, a które wpoili mu jego rodzice i nauczyciele. Uczciwość, pracowitość, chęć niesienia pomocy innym – zawsze towarzyszyły jego pracy.

Współpracował z różnymi instytucjami. Wymienię tylko niektóre: Polski Związek Chórów i Orkiestr w Warszawie; Stowarzyszenie Chrześcijańskich Dzieł Wychowania w Krakowie, Kuria diecezjalna w Drohiczynie – jako prezes Rady Organistów diecezji. Podczas spotkania ekumenicznego z Ojcem Świętym Janem Pawłem II w 1999 r. w Drohiczynie wykonywał akompaniament organowy oraz przygotował do uczestnictwa w chórach połączonych szkolny chór Cantate Deo i chór parafialny Lira. Biskup Antoni Pacyfik Dydycz skierował do Janusza słowa podziękowania za piękne śpiewy podczas pobytu Ojca Świętego.

Reklama

Dla żony i dzieci był podporą w codziennym życiu. Wspólnie zmagali się z różnymi troskami i kłopotami. Przeżyli razem jako małżonkowie 30 lat. My, jego przyjaciele i współpracownicy, zapamiętamy Janusza jako wspaniałego, pełnego pomysłów człowieka, z którym w ciągu 18 lat pracy spędziliśmy wiele niezapomnianych chwil. Ksiądz dyrektor przytoczył też poruszające świadectwa absolwentów, przysłane do szkoły na wiadomość o śmierci byłego nauczyciela.

Mistrz słowa i organów

W imieniu osób związanych z sokołowską kulturą Zmarłego pożegnał Marcin Celiński, dyrektor SOK, który powiedział: – Dziękujemy Ci, drogi Mistrzu, że byłeś z nami. Żegnamy Cię z nadzieją, że Twoje dzieło nie przeminie. Janusz Wilgodzki zapisał się w pamięci naszego środowiska jako wieloletni organista parafii św. Jana Bosko, kompozytor pieśni liturgicznych, animator i popularyzator piękna muzyki klasycznej i sakralnej. W Sokołowskim Ośrodku Kultury od 2004 r. prowadził znakomity chór Schola Cantorum Sokoloviensis.

W naszych osobistych wspomnieniach pozostanie jako szlachetny, życzliwy człowiek o wielkiej kulturze osobistej, ujmującym takcie oraz pogodzie ducha. Tę kulturę wyrażał poprzez to, co robił, z wielką pasją pociągając za sobą innych. Jakże miło się z nim pracowało, jakże miło się z nim rozmawiało o Panu Bogu, o sztuce, o tylu sprawach. Te chwile są nie do zapomnienia...

W serdecznych słowa Zmarłego pożegnała przedstawicielka parafialnego chóru Lira, wspominając jego płynącą z głębi serca posługę i podkreślając wyjątkową więź, która łączyła chórzystów z mistrzem.

Ufność w Bogu

– W imieniu rodziny pragnę podziękować Bogu za Janusza, naszego kochanego syna, męża, ojca, brata, wujka, „przyszywanego” dziadka, przyjaciela – zwróciła się do zebranych w kościele żona zmarłego, Joanna. – W ziemskiej pielgrzymce pomagała mu ufność Bogu i specjalne nabożeństwo do Matki Bożej – zaświadczyła.

Dziękowała też za ludzi, za ogrom życzliwości, modlitwy, nowenny, zamawiane i odprawiane Msze św. w jego intencji, za sakramenty, modlitwy w domach zakonnych w wielu miastach, wszelką troskę materialną, podrzucane jedzenie, kiedy nie było siły gotować, wszystkie SMS-y, telefony. – Dziękuję księżom za przynoszenie Pana Jezusa, szczególnie ks. Sławkowi Goworkowi i ks. Grzegorzowi Wierzbickiemu, za ciche towarzyszenie nam przez długie miesiące – powiedziała.

Słowa podziękowania skierowała też do medyków: – Spotykaliśmy na swej drodze wspaniałych lekarzy i za nich dziękujemy Bogu, w szczególny sposób doktorowi Tadeuszowi Tobiaszowi z zespołem personelu przychodni i oddziału onkologicznego, doktor Katarzynie Rudnickiej z zespołem pracowników przychodni Optima i Justynie Błachnio. Słowa wdzięczności małżonka wyraziła także Rodzinie.

– Janusz bardzo się za wszystkich modlił i ofiarował swoje cierpienie. Prosi o wybaczenie wszelkich przykrości i zranień doznanych z jego powodu. Pan Bóg tak wszystko zaplanował – Matka Boża przytuliła go w sobotę, a w Zwiastowanie i Dzień Świętości Życia może Bogu dziękować za Janusza życie. Chwała Panu. Czekaj na nas i wspieraj, abyśmy mogli spotkać się w niebie– dodała na zakończenie.

2021-04-14 07:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Arch. katowicka: rozpoczęła się nowenna przed beatyfikacją ks. Jana Machy

2021-09-20 07:04

wikipedia.org

W niedzielę 19 września w parafiach archidiecezji katowickiej rozpoczęła się nowenna przed beatyfikacją Sługi Bożego ks. Jana Machy. Będzie ona trwać przez dziewięć niedziel aż do dnia beatyfikacji, czyli 20 listopada br. Nowenna jest elementem przygotowania diecezjan do tego wydarzenia.

Nowenna ma formę nabożeństwa. Na beatyfikację została skomponowana pieśń pt. "Wezwanie do bł. Jana Machy", która jest częścią nowenny. Ponadto proponuje się, by odmówić Modlitwę o łaskę za wstawiennictwem Sługi Bożego i przeczytać krótkie rozważanie - są to słowa ks. Machy.

CZYTAJ DALEJ

We władzy… „ekspertów”

Przy okazji pandemii dowiedzieliśmy się, jak nisko upadła nauka i jak mocno została wzięta na smycz przez wielkie koncerny farmaceutyczne.

Wkroczyliśmy w epokę z trudem maskowanej tyranii. Jeszcze mamią nas tym, że obowiązuje ustrój demokratyczny, jeszcze twierdzą, że media służą do informowania i edukacji... ale przecież dobrze już widzimy, co się wyłania z tej dwuletniej mgły. Pysk epoki jest odrażający. Oto ci, którzy posiadają zbyt wiele, postanowili zniewolić ostatecznie tych, którzy posiadają niewiele. Ponieważ tych, którzy niewiele posiadają, jest większość, więc jest to świadoma i bezczelna tyrania mniejszości (i to nikłej) wobec ogromnej masy, która nie ma już zupełnie nic do powiedzenia. Wybory stały się atrapą, za kulisami czają się bowiem ci, którzy sprawiają, że i tak ich rozstrzygnięcia muszą być zgodne z wcześniej przyjętym scenariuszem. Pozorna demokracja państw narodowych została całkowicie wydrążona przez pasożyta finansów. Wielkie korporacje, banki i fundusze poruszane są niewidzialnymi nićmi, które wiodą do ciągle tych samych dłoni. Wielkie pieniądze skupiane są w coraz węższych kręgach i prowadzą na szczyt finansowej piramidy. Tam już nie liczy się sama chęć zysku i posiadania, tam są bowiem ci, których nic już nie limituje – oni mają wszystko i mogą mieć jeszcze więcej, jeśli zechcą. Oni zresztą – po przeczytaniu tego felietonu – uruchomią wszelkie sprężyny, aby jego autor został zupełnie zamilczany lub też przedstawiony w psychiatrycznym świetle. Ogromna koncentracja kapitału sprawia, że posiadający go ludzie przypisują sobie boskie atrybuty. Starają się zapanować nad całą resztą mieszkańców naszej planety, której zasoby zgromadzili w swoich rękach. Gdyby jednak wszystko się wydało, gniew milionów zmiótłby ich z powierzchni ziemi, maskują zatem, kluczą, ukrywają swoje intencje i... konsekwentnie powiększają swoją – niczym niekontrolowaną – władzę. Edukację ustawili tak, że każdy przejaw zdrowego myślenia tępiony jest drwiną, śmiechem, izolacją. Po prostu nie wolno tak myśleć i już! Nie wolno patrzeć im na ręce. Oni mają zarządzać nami jak „Partią Zewnętrzną” z Roku 1984 Orwella, mają mieć wszelkie potencje do podejmowania decyzji ważących na naszym losie.

CZYTAJ DALEJ

Bł. Kadłubek wyjątkowy dla Jędrzejowa

2021-09-20 09:24

[ TEMATY ]

bł. Wincenty Kadłubek

Jędrzejów

diecezja kielecka

Agnieszka Dziarmaga

Sierpień i październik to ważne miesiące w religijnych celebracjach w Jędrzejowie. Tradycyjnie ostatnie dni sierpnia przebiegają pod znakiem Odpustu Wincentiańskiego, zaś 9 października obchodzone jest wspomnienie bł. Wincentego Kadłubka, drugiego patrona diecezji kieleckiej.

Krakowski Biskup, dostojnik Kościoła, patriota i erudyta, który zrezygnował z jednej z najważniejszych godności w państwie piastowskim i pieszo przywędrował do Jędrzejowa, aby rozpocząć mnisie życie, jest kimś wyjątkowym dla miasta i jego mieszkańców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję